-
Posts
3364 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by rytka
-
a to miał przygode ja tez mialam okazje stanac oko w oko z rogatym kiedyś,stracha napedza ale dzik jeszcze wiekszego-ja tylko w pola z psami chodze bom ze wsi wiec jelenie, zajace ,lisy inne czesto spotykamy.dzik zdecydowanie najgrozniejszy. ja o Dzekim wspomniałam tak w ogolnej dyskusji czy psy podworzowe zawsze sa nieszczęsliwe-mysle,ze uwiązane napewno tak ,puszczone na bezpiecznym terenie i otoczone opieka nie.to wszystko zalezy od charakteru i potrzeb psa. Iwan to ulozony pies ja mysle,ze bedzie zadowolony z przeprowadzki-oby jak najszybciej ,zeby zdarzyl sie nacieszyc;)
-
[quote name='Mika31']podała bym zapobiegawczo węgiel lekarski!obojętnie czy człowiek czy zwierze węgiel pomoże zapobiega wchłanianiu[/QUOTE] zadzwoniłam do osrodka zdr. i płyn do plukania trujacy nie jest i tak miałam szczescie bo obok stała butelka z domestosem to by dopiero było.... [quote name='togaa']Że jamniory maja taką krótka pamięć, to nie wiedziałam..... Za to co mu zrobiłas powinien swa krzywdę dluuugo pielęgnowac ..;)[/QUOTE] moze te stare maja juz gorsza pamieć;)on wogole łagodniejszy taki mniej 'zdziczały'zdecydowanie wiecej mozna go dotykać pierwsze miesiące to miał swoja przestrzen i pilnował jej;) jajeczka napuchły swedza i troche zaczya lizac moge mu spokojnie łeb odciagac od rany ba nawet wystarczy ja powiem nie wolno to przestaje-przestaje i wychodzi do kuchni dokonczyc dzieło ale usłuchany jest bo przestał jak mowie;)
-
wszystko zalezy od psa są psy,które żle sie czują w mieszkaniu.Juz podałam przykład kilku psów,które prosto z budy przyszły do mnie do domu i czuły sie swietnie ale podam odwrotny przykład psa z mojego dzieciństwa Dzekiego(mały kundelek).To był psiak mojej siostry miała go od szczeniaka w duzym miescie był u niej rok i sprawiał sporo problemów tj.spuszczony ze smyczy nie przychodził -pół osiedla go ganiało, wracał sam po całym dniu włóczenia sie.jeszcze czasmi siostra wspomina jak jako poł roczny szczeniak sople mu sie robiły pod brzuchem zimą a podejśc do pani nie chciał.Pozatym był z tych dominujacych,gryzacych kiedy wszedł na kolanka to go nie mozna było zrzucic itp.itd.Kiedy miał troche ponad rok postanowilismy,ze zostanie u nas na wsi...i chyba to był jego raj.Biegał luzem nie był wiazany,spał w domu .To był agent codziennie rano przynosił sobie jajeczko do wykopanej nory spozywał je i pedził do swoich spraw .Wieczorem nigdy nie wracał z pustym pyskiem zawsze miał uszykowane 'cos' dla nas tj.kosci ,skóry od królika-tym sie zajmowal całe dnie szukaniem zdobyczy ,pilnowaniem terytorium itp.ba przyniósł nam kiedys cała kielbase zywiecka(chyba komus wyciagnał z torby)prosiaka(2 nastepne miał uszykowane w szczycie domu)szpaka zywego i całkiem zywego kotka(i kot i szpak u nas zostały odchowane z tym ze szpak wypuszczony na wolnosc ).kochał nas przychodził zby go nakarmic,wyczesac,w obrone kiedy cos sie działo , lubił pospac w łozku ,zeby go wygłaskac ale on miał swoje wazne sprawy i gnusnienie na kanapie nie dla niego.
-
Lodziu to prawdziwy facet kiedy jest chory to umiera...szczegolnie jak ktos patrzy.jak wychodzilam z pokoju to sie przemieszczal ,wody popijał jak wracałam to ledwo lepek podnosi i oczami wywracal pokazujac białka.koniec przedstawienia o 23.30 kiedy zagasiłam swiatło -wtedy wskoczył do mnie do łóżka i wolał na siku-wczesniej nie mogł sie ruszyc jak go wołałam.w nocy troche sie krecił,za to rano jak skowronek-stwierdzil,ze chyba jednak nic mu nie jest bedzie zył i przebaczyl mi wszystko,mozna dotykac-juz sie nie gniewa.raną sie nie interesuje,samo szycie wyglada fanie ale ma krwiaki dookoła spore.do jedzenia narazie puszki z czego b.zadowolony-a i prostuje wazy 11.40 a nie 10.40. ps.macie pojecie czy wypicie płyunu do płukania tkanin(z 2 łyzki ) moze zaszkdzic czy biegunki sie 'tylko' spodziwac -to nie Lodziu popił ;):evil_lol:
-
oj bedzie sie działo... najlepsze sie zaczyna ,poniewaz musialam wyjsc do kotłowni zakluczylam go w pokoju samego(ze wzg.na bezpieczenstwo innych domownikow nie Lodzia;)) przeszedl wtedy na kocyk odwrócił sie dupa do nas a jak pdchodze do niego to sie najeza cały...ciezko bedzie, ciezko modle sie ,zeby nie lizal sobie rany bo jak musialbym mu kołnierz zakładać (nie wiem jakim sposobem)to juz by mi nigdy nie wybaczył....
-
Lodzu juz dochodzi do siebie -mięczak panikuje,piszczy i wydaje przedziwne odgłosy i 'przezywa'jak zostal potraktowany.zostawiłam w lecznicy o 11.00 odebralam o 13 tej.kiedy go zostawialam wspomnienia wizyty z przed tygodnia byly bardzo zywe u Lodzia,patrzyl na mnie wielkimi oczami jak na zdrajce-a juz mnie troszke polubił i znow bede miala przechlapane on jest pamietliwy.Wet. mowil ,ze dlugo nie chcial zasnac kiedy mysleli,ze juz spi zabrali sie do golenia a Lodziu do gryzienia:)szybko sie tez wybudzil-kiedy go odbieralam juz lypal na mnie i wydawal burczenia z siebie... pani pielegniarka mnie pyyta to ile on ma lat wyglada na dziadka a tu niespodzianka w pelni sil..powiem wam ,ze po tych lekach plus antybiotyk zaczyna miec chcec do zabawy tj.podskakuje latal z pilka po domu-pierwszy raz takim go widzialam on mlodnieje w oczach...
-
jutro godz.11.00 trzymac kciuki za Lodzia-bedzie zabieg. mam filmik ze spacerku(pozniej wstawie) Lodek porusza sie na nim jak młodziak ,lekko zwinnie naprawde chudszy znaczy zdrowszy. pozatym psyche jego tez sie zmieniło łagodnieje troszke,kotka cwiczy jego cierpliwosc ostatnio spodobalo jej sie bawic jego wisiorkiem-o adresowke chodzi:eviltong:a Lodku pełen spokoj kiedy ona mu majstruje przy szyji,lazi po nim-czasem nie ma ochoty ale kota wie kiedy nie ma tej ochoty- stawia delikatnie lape na Lodku i powoli przenosi ciezar i jak Lodka wara powoli sie podnosi to kot szybko sie wycofuje.Wczoraj kiedy mnie nie bylo -wtedy w domu jest Lodka dziewczyna Goska to podobno Lodziu przyniosł jej swoja piłeczke i pozwolił dotykać:razz::evil_lol:
-
zrozumie,zrozumie pies z budy to normalny pies:eviltong:wszysko rozumie ...jak szybko zrozumie to zalezy jaki inteligenty z niego okaz.Mopikowa 2 pierwsze lata w budzie chowana teraz juz 2 w domu i ksiezniczka,zachowanie czystosci zaden problem,na smyczy -bo nie znala tego nigdy i tu przyznaje pomocny był drugi pies-czyli musiała zaobserwowac ,zeby pojac o co chodzi,długo spala na twardym,szukala chłodu teraz tylko podusie.niestety w centrum miasta troche panikuje jeszcze ona sie chowala na podworku w domu gdzie nie bylo zadnego sasiedztwa wiec tłum ruch uliczny to stanowi problem do dzis.Inne psy z budy np.Gufi nie potrafil na schody wejsc a pomieszczen tak sie bal,ze wciskał sie w kąt i zamierał...i tez drugi pies nauczył go,ze to nic strasznego.wszystko generalnie zalezy od psa ,bo Saba czy Bobik w domu odrazu łozka i generalnie jakby nigdy nie były w budzie tylko zawsze w domu inne potrzebuja czasu ...
-
akurat problem zachowania czystosci w domu tym bym sie nie martwiła ja mialam kilka psow z' budy' w domu i zaden sie wdomu nie zalatwiał,no jedna potrzebowala 2 dni,zeby zrozumieć ,ze w domu nie zalatwiamy sie ona od szczeniaka chowana w budzie.Inna sprawa,ze niektore psy faktycznie nie lubia mieszkania ja dwa takowe w zyciu spotkałam.cała reszta ,ze na poczatku za ciepło to prawda ok.roku trwalo zamin jedna sucz przestała sypiac na kafelkach i szukac chłodu a przeniosla sie na lóżka.
-
moje życie z Lodkiem-komediodrtamat;)o sowie tez czytałam podobno policja ją zgarneła,zataczła sie na środku ulicy a obok leżały puste butelki....a niby sowa taka madra głowa ale nie mocna;) Lodziu jest wyjatkowy ale wszystkie tymczasy wyjatkowe ,kazdy pies jest wyjatkowy tylko,zeby ludzie patrzyli dokładnie w kazdym mozna sie dopatrzec czegoś suuper.Ja z siostra wisze na telefonie srednio godz. dziennie z czego połowa czasu poswiecamy co zrobiła mopikowa,co zjadła jak bylo na spacerze ,ja jej co Lodek ,jak kotka mozna by pomyslec,ze nie mamy wazniejszych spraw na głowie a mamy ale o psach rozmawiac ,z psami przebywac to sama przyjemnosc ;)
-
[quote name='Isadora7']eeee to czeka mnie całkowita przeróbka jego allegro, super fotencje[/QUOTE] ale czemu?ze Lodek po liftingu? zasmiece troche i pokaze kota ,patrzcie na czym ja przylapałam dzis ...podpala sobie jak nit nie widzi:mad: [IMG]http://images37.fotosik.pl/533/0e2864afccf22acdmed.jpg[/IMG] dawaj ognia... [IMG]http://images50.fotosik.pl/558/f3bd08b333968c68med.jpg[/IMG] Lodek bardzo madry pies wszystko rozumie...musiał cos uslyszec ,ze jajeczek planuja go pozbawic bo kotke probowal dzis zgwałcic tak jakby sobie przypomnial do czego sluza i ostati raz jeszcze pouzywac:evil_lol:jeszcze raz sobie popatrze na nie zegnajcie kochane... [IMG]http://images35.fotosik.pl/394/1260b09102e9e65emed.jpg[/IMG]
-
Edi spod choinki - w cudownym domu z ukochaną Pańcią !!
rytka replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
no to mam nowego sąsiada ...szkoda,ze kota mi goni:mad: -
[quote name='Mika31'].biedna kicia[/QUOTE] z jednej strony to dobrze,ze taka bojazliwa,ostrozna nie boje sie,ze jej sie cos stanie na dworze nie da sie zlapac,uwaza na ludzi psy samochody te odwazne i ufne żle koncza ... [quote name='YxNinaxY']Lodzik podbił moje serca, naprawdę go uwielbiam :D[/QUOTE] moje serce nie zgrozone polubilam gnide ale po smierci Fryty obiecałam,ze nie pozwole sobie na takie 'zaangazowanie'uczuciowe ws.do psa i dobrze mi idzie narazie;) mozna polubic,przyzwyczaic sie i jednoczesnie zachowac dystans ale boje sie czy Lodek ten dystans zachowuje on nie wie,ze to tymczas,zeby ten ds sie pojawił .Lodku odchudzony,wkrotce wykastrowany,zęby wypicowane 'wszystko 'o nim wiadomo co lubi czego nie czyli gotow w pełni do adopcji ...
-
Lodziu wymienił buziaki z Ajula ale troche skrępowany był bo jakis facet z nia przyjechał ...pierwsze słowa Ajuli chudzinka(nie do mnie niestety to było:( za to kota sie schowała bo ona sie boi obcych,wogole to nie wiem jak ten kot przezył rok na dworze teraz nie chce wychodzic ewentualnie z nami bo ona sie boi wszystkiego ,na dworze jest stale czujna ,oczy wielkie jakby stale walczyła o przezycie w domu za to coraz smielsza i bardzo przytulasna.
-
[quote name='Mika31']uwielbiam go zazdroszcze wizyty u Lodka.[/QUOTE] nie zazdroscic tylko przyjechac;)zapraszamy wczoraj zapomniałam dodac ,ze wizyta kosztowała 90zł.w tym oprucz badania Lodek dostał -carprodyl 5 tabl.synulox 5 tabl. i otifee do czyszczenia uszu. przewidywana cena kastracji plus zęby 150zł.-200zł. zalezy ile bedzie roboty przy zebach bo zebow lodkowi wet. nie oglądał-wiadomo dlaczego:)
-
Lolino nigdy piękniej nie wyglądał im bardziej kudłaty tym ładniejszy:) ps.ja mam 5 km.do Wenecji,25 do Paryża i 25 do Afryki;)czasem niestety przejeżdzam przez Stolec i Tumidaj:eviltong:
-
[quote name='Mika31']mój Maks robi 3 do 4 a Pik 3!!ale moje jedzą normalną karme[/QUOTE] ale Lodziu zjada mniej niz wydala-cuda jakieś? [quote name='Ajula']a ja w niedzielę odwiedzę Lodzia :multi:[/QUOTE] nareszcie;)Lodziu będzie miał jeszcze jedną dziewczyne wykonczy sie...juz cwiczy słupkowanie na powitanie a ten jezor to na mnie wywala. [IMG]http://images41.fotosik.pl/545/fa978f990262996cmed.jpg[/IMG] cwaniaczek wczoraj w zoologu pan zawiecił mu latarka i myslał ,ze Lodziu bedzie gonic swiatełko a Lodziu na światełko zerknął i na niego sie patrzy.. prosto w oczy facetowi sie gupio zrobilo i mówi a pani patrzy(i swieci na akwarium) rybki lataja za swiatełkiem...
-
dawno nie pokazywalam gada...z kotem zaciesniaja więzi caly czas.. [IMG]http://images45.fotosik.pl/552/3a20152e3c05e0ffmed.jpg[/IMG] naprawde dobrze sie rozumieja kota wie kiedy sie zmyc i przestac sie psocic Lodek wie kiedy podarowac kotkowi bo mlody i gupi... [IMG]http://images45.fotosik.pl/552/5732c71f82930400med.jpg[/IMG] dzis nocuje u mnie dziecie i Lodziu kotkiem kochaja dzieci;) [IMG]http://images37.fotosik.pl/525/cd1de2864235d364med.jpg[/IMG] lodziu uwaza ,ze sa pyszne... [IMG]http://images38.fotosik.pl/544/3222741eb11f9b43med.jpg[/IMG] widac woli coraz młodsze dziewczyny ta stara juz ma dosc ble.. [IMG]http://images38.fotosik.pl/544/7a58d376de8fe5a9med.jpg[/IMG]
-
za wizyte dzisiejsza i zabieg zaplaci ciapus a kiedy wreszcie znajde czas na robienie bazarkow to wpłace-caipus na jedzenie nie potrzebuje lodziu ma glodowe porce wiec spokojnie moge go sama wyzywic;)wazy teraz 10,4 kg.wet.pytał jak go odchudzalam a ja normalnie głodówka:eviltong:wyjasnil mi tez ,ze to ze lodziu robi 3-4 kupy (piekne kupy)dziennie to przez karme light jaka je... ps.przepraszam wszystkich za błedy ort.i inne jakie robie ale ja wychodze z zalozenia jak w tym demotywatorze..[url]http://www.najlepsze-demotywatory.pl/demotywatory/4408/[/url]
-
lodziu zaliczył dzis wizyte ucho ok tylko bardzo brudne,woskowina kurz-dla niedotykalskiego zamiast czyszczenia dostał płyn,który mam mu wlewac i ucho sie samo czysci.sisuiak tez ok.plamienie tłumaczył mi co to moze byc i dlaczego ale nie pamietam w kazdym razie taka jego uroda.Ogolnie chłopak grzeczny(nie rzucal sie tylko piszczał i pomocy u mnie szukał) w czasie wizyty a bylo strasznie bo czyszczenie uszu ,badanie prostaty(palec w d..e)wyciskanie gruczolów (duzo czarnego brzydactwa) został obmacany(wezły,brzuch) i długo sluchał serca doktor i serce jak dzwon:)nie ma co sie czaic wiec zapisałam gada na zabieg skoro tak dobrze sie trzyma bedzie kastracja(moze nie uzywa juz i jedno jadro juz w zaniku ma;)ale skolei w tym wieku zagrozony rakiem jadra )i czyszczenie zębow w czwartek.Dostał juz antybiotyk i jeszcze jakis lek osłonowo mam mu jutro zaczać dawac.
-
Lodziu ma sie dobrze ucho juz nie dokucza ...ale cos tam nie dokonca ok. on troche niedosłyszacy chyba jest dlatego nie reaguje jak kos puka do dzwi itp.smiac mi sie chciało jak bylismy u sioiry i mopowa zrywała sie do drzwi a Lodek zawsze za nia w wielkim szoku nie wiedział o co chodzi ale dołaczał sie....Pozatym Lodek spi w kuchni dopiero 3 w nocy przychodzi do mnie albo nad ranem ..ma mnie dość lub naprawde wygodne to male legowisko zakoszone mopikowej.
-
Owczarkowaty czarny Orion - tak długo już czeka na DOM
rytka replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
to rancza na lubelszczyznie teraz mają;) wkurza mnie,ze Orion nie ma domu jeszcze cos jest z na rzeczy,ze tych czarnych duzych ludzie sie obawiają na jakim wątku,ktos statystycznie udowadniał,ze faktycznie czarne duze najdłuzej na dom czekają... -
lodziu robi sie zazdrosny o kota tj.kiedy kota głaskam, bawie sie z nim itp.przy czy to do mnie ma pretensje nawet probował mnie capsnac a nie do kota;)troche sie focha ,troche chory ucho go boli potrzasa uszami,z ucha wydobywa sie lekki smrodek z wierzchu nic nie widac głebiej boje sie czyscic jak mu nie przejdzie po niedzieli pojde do weta. mam maly 'kryzys'z mama takie 'gorsze dni' wiec bazarek z rzeczy od Mika zrobie pozniej a gdyby była potrzebna wizyta na juz z tym uchem (przy okzaji bym go kazała obejzec dokładnie pod wzg.mozliwosci narkozy)to wezme fv przelewowa na fundacje.
-
[quote name='Ajula']ona bierze to wszystko normalnie w pyszczek jak pies i gdzieś wynosi? i co z tym robi? nie wiedziałam, że koty tak robią[/QUOTE] normalnie w psyk i wynosi ,chowa sie tym po kątach pobawi sie, zostawi gdzie popadnie i szukaj sobie....mi tez sie pierwsza taka trafiła (mania i stary kocur tylko lezały ,lezały) przypomniało mi sie,ze gdzieś ,ze jakis kot przynosił bielizne z sznurka sąsiadow do domu stale i nawet policja sie tym zbokiem zajela...wiec widac koty tez tak mają. [quote name='Mika31']ciocie pomogą ceny robić Lordek dostał przysmak?[/QUOTE] tak,przysmak smakował:)Lodziu kocha wszyskie przysmaki... [quote name='togaa']Żadna kleptomanka, tylko porządku uczy.... U mnie to by się zaharowała...;)[/QUOTE] tak mi siora powiedziała straszna pedantka,ze teraz wreszcie musze wszytko chowac i porzadek jest:)
-
Edi spod choinki - w cudownym domu z ukochaną Pańcią !!
rytka replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
Gosia czasem pilnuje mi babki jak ja musze wyjechac a ja z zamian zajełam sie edziem gdy miała wczoraj gosci(miala urodzinki)i płakał cały czas jak u mnie był ..niesamowicie sie przywiazuje do swoich ludzi...