Jump to content
Dogomania

Ajula

Members
  • Posts

    15637
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ajula

  1. jakie to szczęście, że na stare lata jeszcze może się nacieszyć prawdziwym domem i zieloną trawką w ogrodzie :Rose:
  2. [quote name='sharka'] Myślę czy coś zrobiłam nie tak, ale stwierdziłam tylko że umowa jest konieczna, a że Pani jest niepełnoletnia powinni ją podpisać rodzice i zaproponowałam żeby dała im zdjęcie pieska i najpierw z nimi porozmawiała zanim przyjedzie do nich Asper. [/QUOTE] zrobiłaś wszystko, jak należy :roll: może rodzice wcale nie chcieli takiego prezentu
  3. on teraz jest u Ciebie? śliczny piesek
  4. [quote name='magda222']Dziękuję Rytce i kierowcy (nie wiem jaki nick :oops: ) [/QUOTE] ...a nick jego "kmk"....... ;) ale na dogo wchodzi tylko, jak ma sprawy do załatwienia. To mój TZ. Potwierdzam do rozliczenia, że Rytka zapłaciła 120 zł za paliwo. Rytka, napisz ludzkim językiem, co właściwie temu biedakowi wet robił.
  5. zrobiłam przelew z dopiskiem dla Misia, bo widzę na pierwszej stronie, że właśnie do niego zostałam przydzielona :)
  6. a czemu on tak sika? bierze jakieś leki moczopędne?
  7. [quote name='Randa'][B] każde 10 zł to ratunek dla tych psiaków, szansa na nowe, lepsze życie. [/B][/QUOTE] w tej chwili nie mam pracy, ale te 10 zł muszę wyskrobać, więc zapiszcie mnie na stałą
  8. na szczęście Gosiu, bo jest nadzieja, że ktoś się w nim zakocha tak jak my :D
  9. [quote name='ewu']Pax, pax:) [/QUOTE] .....:buzi:.....
  10. śliczny piesek :loveu: aż się chce brać go na ręce i całować ten pyszczek, a jakby umyć i wyczesać to już w ogóle :iloveyou:
  11. [/QUOTE] [B]ewu, ale ja właśnie dlatego, że jestem za normalną procedurą adopcyjną i podpisywaniem umów - napisałam to co napisałam[/B] :roll: [B]i nie doszukuj się, że robię aferę[/B] :roll: Akurat z Tobą bym nie chciała się kłócić, jednak niestety to Ty nie umiesz odczytywać intencji, skoro mnie posądzasz o chęć wywołania afery :( To jest niesprawiedliwe z Twojej strony. Napisałam tylko, dlaczego mi się to nie podoba. Na wątek nie przyszłam z nudów, tylko dlatego, że ktoś do mnie napisał. [U]Poza tym wymieniłam dużo więcej wątpliwości, niż to, że pies jest traktowany jak prezent - przede wszystkim brak wiedzy i zgody rodziców na adopcję psa.[/U] Ja jestem w fundacji, biorę udział w adopcjach i wiem jak ważne jest przestrzeganie zasad adopcji, my mamy ankietę wstępną i potem umowę, w której jednym z najważniejszych jest punkt, że pies nigdy nie może trafić na ulicę, że w razie potrzeby pies może wrócić tylko i wyłącznie do fundacji. A nawet takie środki ostrożności zawodzą i są zwroty z adopcji. Weź przeczytaj na spokojnie co napisałam i nie patrz na to w ten sposób, że to jakiś atak z mojej strony..... bo tak nie jest. Co do ewentualnego domu - nie wykluczam, że może być super, nie chodzi mi o to, że dziewczyna nie ma pojęcia o adopcjach - nie musi mieć. Ale ten kto chce psa wyadoptować powinien mieć chociaż podstawową wiedzę na ten temat i wytłumaczyć potencjalnemu domowi, dlaczego postępujemy akurat tak. To jest nasz obowiązek. Róbcie co chcecie i dla dobra psa - oby się to okazał strzał w dziesiątkę, trzymam kciuki za to. ps. W tamtym tygodniu byłyśmy na wizycie w Poznaniu dla suni z Małopolski. Dom super hiper i w ogóle ekstra. Tylko jedno ale - pies miał być prezentem dla mamy, adopcję załatwiała córka. Zapewniała, że na 100% mama będzie zachwycona. Jak myślicie, jak to się skończyło.....? Na szczęście dziewczyny odpowiedzialne za adopcję nalegały, żeby mama mimo wszystko dowiedziała się o "prezencie". Efekt taki, że sunia jak siedziała w schronie, tak siedzi nadal, ale przynajmniej nie narobiła sobie nadziei wyjściem na krótko ze schroniska :roll:
  12. nie martwcie się, ona jest taka śliczna, na pewno znajdzie się ktoś odpowiedni......... A ta historia pokazuje po raz kolejny, że najlepiej jak na wizycie są wszyscy domownicy, którzy potwierdzą, że faktycznie chcą tego właśnie psa. No i dobrze, że nie zgodziliście się tak na hurra wysyłać psa tak daleko.
  13. Dostałam prośbę, żeby się spotkać z dziewczyną w sprawie szczeniaka. Ale widzę, że już się zgłosiły chętne osoby :) To nawet dobrze, bo miałabym problemy takie: - w pw była informacja, że mam się spotkać z tą osobą w miejscu przeze mnie wyznaczonym - [I]wizytę przedadopcyjną robimy zawsze w miejscu, gdzie pies mam mieszkać a nie w jakiś wyznaczonych miejscach[/I] - czy ta osoba jest na pewno pełnoletnia? [I]ostatnio pojechałyśmy na wizytę PA, dopiero na miejscu okazało się, że dziewczyna starająca się o psa nie ma jeszcze 18 lat, w związku z czym nie można z nią podpisać umowy[/I] - określenie "pies na prezent" powoduje, że mnie krew zalewa, bo to jest żywe stworzenie a nie jakaś zabawka ze sklepu, takie określenie pokazuje, że człowiek ma do zwierzęcia stosunek jak do przedmiotu - jestem całkowicie przeciwna sprowadzaniu psa do domu "w prezencie" bez wiedzy pozostałych członków rodziny - na dogomanii jest wiele wątków pokazujących, jak takie "prezenty" kończą Pies ma być członkiem rodziny i wszyscy muszą go chcieć. - jestem przeciwna dostarczaniu psa do nowego domu bez żadnego wysiłku ze strony adoptującej - owszem, jeśli dom nie ma auta, nie ma jak po psa jechać itp. transport można zorganizować, ale niech się dołożą do kosztów. A już takie stwierdzenie to mnie całkiem rozwaliło: [quote name='ewu']Trzeba Panią uprzedzić,że jeśli prezent się nie spodoba, to żeby natychmiast się skontaktowała i pieska się odbierze. [/QUOTE] ewu ja Cię widzę na wątkach, bardzo dużo robisz dobrego, bardzo dużo pomagasz, ale tu mnie zszokowałaś :roll: Jak ludzie mają szanować psy, kiedy dostają wszystko jak na tacy i jeszcze jak się nie spodoba, to gwarantujemy odbiór?? Może jeszcze zaproponujcie, że jak się nie spodoba ten, to przywieziemy ładniejszego?? Dziewczyny, jak rozumiem, że chcecie żeby pies miał dom, ale nie na za wszelką cenę! Życzę, żeby to co napisałam to okazało się czarnowidztwem i tym razem skończyło się wszystko dobrze. Bo podobno nie wszyscy ludzie są źli. Ale przemyślcie sobie to co napisałam i błagam Was,[I] nie podajcie ludziom psów na tacy przewiązanych wstążeczką z opcją zwrotu jak się nie spodoba[/I], bo to niewychowawcze.......
  14. śliczne zdjęcie Dyzia :loveu: a to pierwsze z biegnącym szczęśliwym Gaciem to już w ogóle :loveu:
  15. Ajula

    Metamorfozy

    aż nie wiadomo co napisać, tylko płakać się chce ze smutku co te biedaki przeszły i z radości, że teraz takie piękne i szczęśliwe
  16. Rytka uwielbiam Twoje fotki i komentarze do nich :D
  17. to jak Kasia ma jeszcze tą karmę dla Madryta to może byś wzięła, jak przyjedziesz z Atosem na zabieg? A jak nie, to trzeba zapytać Krzyśka, czy u nas w piwnicy czegoś nie ma.
  18. cieszę się, że udało się Wam go złapać :)
  19. pewnie by nie uciekł, najwyżej zrobiłby sobie spacerek i sam wrócił
  20. Jasne, pies nie musi spać z człowiekiem w łóżku (moje śpią :eviltong:) i o to nam nie chodzi. Tak jak WMNN napisała warunki są dobre, sądzimy, że to jest dobry dom dla suni. Tylko żeby nie było wpadki, że Pani jednak nie będzie zadowolona. Poza tym wszystko ok.
  21. blueberry najwyraźniej ma ochotę na kota, tylko nie wie, jak to powiedzieć :D
  22. Rytka a właściwie to co porabia kot Madryt?
  23. chyba bardzo lubi Solinkę :)
  24. tak sobie myślę, że może czas zmienić tytuł wątku na jakiś mniej dramatyczny :) w sensie, że Miszka jest w Dożywotnim DT czy coś w tym stylu....
  25. pozwolę sobie odpowiedzieć w imieniu (jak sądzę) wszystkich fanów Miszka :) Pięknie dziękujemy za propozycję ogłoszeń, ale Miszki już nie będziemy ogłaszać! Zgodnie stwierdziliśmy, że on już jest starszym panem, u Ani jest już długo i na pewno uważa Ani dom za swój - a teraz jeszcze ma ważne zadanie, bo musi wychowywać małego Bartusia :D Ania powiedziała, że niech Miszka już u niej zostanie na zawsze a my z radością na to przystaliśmy. Niektórzy z nas jeszcze coś wpłacają jako wsparcie na jego utrzymanie i zabezpieczenie medyczne, ale obowiązku nie ma :) Powiedziałabym, że status Miszki można określić jako Dożywotni Dom Tymczasowy..... zgadza się Aniu? jeśli coś tu źle wytłumaczyłam, to mnie poprawcie :)
×
×
  • Create New...