-
Posts
15637 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ajula
-
Filutek - malutki psiak po wypadku w DS u .bluberry. :-)
Ajula replied to What May NN's topic in Już w nowym domu
trzeba było jemu też barszczyku dać :) moje psy dostały buraczki pokrojone w kostkę, bo bardzo lubią -
Pozytywnie patrząc, to do tej pory pies ma więcej szczęścia, niż inne w jego sytuacji. Nikt go ze stacji nie przepędza, wręcz przeciwnie - dokarmiają go i starają się mu pomóc. Błyskawicznie po wypatrzeniu go zgłosił się Dom Tymczasowy :loveu: i to taki, gdzie chłopak ma szansę nauczyć się dobrych manier. Na miejscu znalazła się Lilek, która stara się go zabrać ze stacji. Ma już pierwsze swoje pieniążki od Ajli :loveu: Karmę chce zasponsorować Skarpeta Owczarkowa :loveu: Rachunek od weta chce pokryć Supergoga z Animalii :loveu: Zobaczcie, jaki z niego szczęściarz :) tylko jeszcze cholernik mały musi dać się złapać :mad:
-
przekopałam moją skrzynkę i nie mogę znaleźć konta Maksia podajcie mi proszę
-
[quote name='Lilek']Właśnie skończyłam rozmowę z Szefem stacji. Boże, żeby wszyscy byli tak pełni dobrej woli i rozsądni jak on, to nie byłoby bezdomniaków. Ale do rzeczy. Jutro zostanie załatwiony sedalin i jutro lub pojutrze ponawiamy próbę podjęcia Uparciuszka. Na stację pojadę dopiero wtedy, gdy psiak zacznie usypiać, żeby znów nie zwiał, bo na 100% poznaje mój samochód.[/QUOTE] Lilek dziękujemy za zaangażowanie :loveu: od nas to ponad 200 km, więc nie możemy jechać, żeby go odłowić, a szkoda, bo nie chwaląc się, mamy już na koncie kilka odłowionych psów - no ale zawsze działaliśmy większej grupie, więc było łatwiej :) naprawdę fajni są ci ludzie ze stacji, chwała im za to, że starają się pomóc
-
Alf, mały szpic z przodozgryzem, już za TM. Żegnaj mały.
Ajula replied to supergoga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo się cieszyliśmy, że Alf był u Ciebie traktowany jak domownik, dlatego właśnie był u Ciebie, a nie gdzie indziej. Jednak wyobraź sobie, że również dla nas nie był on "towarem", lecz konkretnym psiakiem, którego chcieliśmy uratować, dać nowe życie - dlatego właśnie został zabrany ze schroniska i trafił do Ciebie. Powinnaś to rozumieć - był dla nas nie jakimś kolejnym anonimowym psem, ale właśnie tym konkretnym malutkim Alfem, któremu Gosia chciała dać szansę na nowe życie. A my się cieszyliśmy, że ten kochany biedulek wreszcie na kolankach u człowieka, a nie w schroniskowym kojcu. Dlatego tym bardziej, jako bardzo wrażliwa osoba kochająca psy powinnaś rozumieć, że to jest jakieś bardzo dziwny sposób informowania fundacji i osób zainteresowanych jego losem, że umarł........ Co to w ogóle ma być?? Pies umiera rano, a Ty zamiast dzwonić do fundacji to dopiero pod wieczór piszesz na wątku?? I ja mam być spokojna? No nie - nie jestem, prawdę mówiąc to szlag mnie trafił! wykasowałaś Gosi telefon? - wystarczyło wejść na stronę fundacji i w ogłoszeniu Alfa jest podany telefon właśnie do Gosi http://fdz-animalia.pl/index.php?page=psy&id=1646 Albo skoro nie umiałaś znaleźć telefonu, to rano mogłaś napisać na wątku, że prosisz o pilny kontakt! Co to w ogóle za jakieś farmazony? Umiera Ci rano pies, którego masz na hotelu, DT - obojętnie - a Ty zamiast dzwonić do opiekuna prawnego to dopiero o 17.27 informujesz na wątku na forum?? To są jakieś jaja z Twojej strony. I nie nawijaj tu o jakiś "formalnościach" bo to nie ma nic wspólnego z formalnościami :roll: Skąd w ogóle mam mieć pewność, co się stało? Kiedy i dlaczego umarł? Twoje zachowanie jest dziwne. Za dużo już dziwnych historii było na dogomanii, żeby wierzyć w każde słowo :roll: -
....no super, nie ma co :roll: biedny kociak
-
Filutek - malutki psiak po wypadku w DS u .bluberry. :-)
Ajula replied to What May NN's topic in Już w nowym domu
Filecik pewnie dobrze podjadł w święta ;) ciekawe, czy choinka ostała się cała... -
ciekawe jak nasz uciekinier :roll:
-
Alf, mały szpic z przodozgryzem, już za TM. Żegnaj mały.
Ajula replied to supergoga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
mrowa23 - bez obrazy proszę, ale jest kilka kwestii, które należy wyjaśnić. Zechciej proszę odpowiedzieć: - po pierwsze i najważniejsze - dlaczego nie zawiadomiłaś fundacji NATYCHMIAST o zgonie psa? - dlaczego nie zawiadomiłaś, że jakiś wet (nawet w rozmowie prywatnej) stwierdził, że Alf "jest wyniszczony i ostrzegał, że czas się kończy"? Fundacja ma zwyczaj leczyć psy będące pod jej opieką, jeśli był jakiś sygnał, że z jego zdrowiem jest źle - Ty jako hotel powinnaś była powiadomić nas o tym, pies powinien wtedy trafić do weterynarza do gabinetu, przejść badania i dostać leki. - gdzie jest w tej chwili ciało Alfa? -
Alf, mały szpic z przodozgryzem, już za TM. Żegnaj mały.
Ajula replied to supergoga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
co? jak to? co się stało? jestem w szoku :( czy on był na coś chory? -
ładnie jej w czerwonym :loveu:
-
psa nie udało się do tej pory podjąć mam nadzieję, że w wolnej chwili Lilek sama wszystko opisze, jedno jest pewne - próby będą podejmowane a tak w ogóle to Lilek jest zachwycona tym psiakiem :) żeby tylko biedak dał się w końcu złapać
-
dzwoniła Lilek: dwie godziny po podaniu sedalinu pies nadal przytomny i umyka, jak tylko ktoś wyjrzy zza budynku :roll: na szczęście póki co siedzi za budynkiem stacji i nie oddala się
-
Edi spod choinki - w cudownym domu z ukochaną Pańcią !!
Ajula replied to Ajula's topic in Już w nowym domu
o mamo już ponad rok czasu minął, jak ostatni raz ktoś zaglądał do Pikusia..... Rytka zrób jakiś reportażyk plizz :modla: -
trzymamy kciuki :thumbs:
-
Acha, Lilek mówiła też, że koło stacji rosną choiny z gęstymi gałęziami do samej ziemi, tam prowadziły ślady psich łapek. Być może psiak pod tymi choinkami ma schronienie, bo tam przynajmniej śnieg nie napada i czuje się bezpieczny, bo jest schowany. Już raz brałam takiego jednego delikwenta spod choinki, nawet wątek się nazywał "Edi spod choinki", Edi siedział pod tą choiną dwa miesiące - wychodził się najeść, pobiegać po okolicy, a na noc i w brzydką pogodę siedział w "szałasie" z choinkowych gałęzi :)
-
Dziś dziewczynom nie udało się złapać psa... nie udało się nawet podać sedalinu, bo nie chciał zjeść faszerowanych parówek... Lilek powiedziała, że jutro pracownicy stacji będą próbowali go nakarmić sedalinem, złapać, zamknąć i jak się uda to będą dzwonić. Naprawdę się zaangażowali, jest szansa, że pies łatwiej im się da złapać, bo jednak ich zna. Jak pomyślę, że on wtedy dawał mi się głaskać po głowie i grzbiecie.... chyba miał jakiś dzień łaskawości dla ludzi ;)
-
może z tym AP jest taka szansa, ale wątroba chyba już nie wróci do normy :niewiem: przez te święta to nawet badań porządnych nie można porobić
-
jak niespodzianka, po takim długim czasie wiadomości od Saby :) a nie mmsa wstawić tu? Pani przysłała tylko legowisko, czy Saba też widnieje na zdjęciu?
-
Lilek dzwoniła na stację - pies póki co jest na miejscu. Lilek będzie go łapać razem z Aferką, ale dopiero po południu, bo Kasia-Aferka rano jest w pracy. Oby się udało!
-
śliczny maluszek a co było z pyszczkiem? ps. Kasia gdzie kupiłyście tego żółtego jeżyka, który jest na pierwszym zdjęciu? Bo moja Hexi takie kocha najbardziej, miała zielonego, ale się już podarł. Ona nie potrafi tego zrozumieć i nie chce innych, i mam problem. Bo ta cholera bez jeża z domu nie chce wyjść :roll: my na spacery chodzimy w trójkę: Gacek, Hexi i jeż :D
-
- dobra wiadomość: dziś przyszedł wynik moczu - endokrynolog powiedziała, że stosunek kortyzolu do kreatyniny jest w normie i nie ma podstaw do stwierdzenia zespołu Cushinga co za ulga :) - zła wiadomość - trzeba robić dalszą diagnostykę, żeby znaleźć przyczynę podwyższonego AP i nadmiernego pragnienia (a w związku z tym nadmiernego sikania)
-
nie chcę zaśmiecać wątku Atosa, ale skoro już zaczęłam temat, to powiem, że właśnie przyszedł wynik badania kortyzolu w moczu i endokrynolog stwierdziła, że wszystko ok - z jej punktu widzenia nie ma powodu podejrzewać, że Hexi ma zespół Cushinga :) no ale coś jednak ma, trzeba szukać dalej
-
....bo na razie nie ma o czym pisać pies ma być łapany w sobotę, czyli jutro dziewczyny są przygotowane na łapankę, Lilek wczoraj do mnie dzwoniła, wszystko co trzeba już mają jutro będziemy trzymać kciuki i czekać na wieści :)