Jump to content
Dogomania

Ajula

Members
  • Posts

    15637
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ajula

  1. [quote name='__Lara']Dieta by się przydała :diabloti:[/QUOTE] wygląda na to, że Hexi nie przytyła przez obżarstwo, tylko przez chorobę :roll: właśnie jest w trakcie diagnostyki w kierunku zespołu Cushinga :(
  2. Ajula

    Metamorfozy

    drugim szczęściarzem, któremu kuzlik dała nowe życie, jest dziadzio Dyzio w schronisku [IMG]http://imageshack.us/a/img13/4434/dsc7307l.jpg[/IMG] u kuzlik w DS :) [IMG]http://images42.fotosik.pl/709/c0346ed19b6de0cdmed.jpg[/IMG] a tu ich wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234188-2-staruszki-w-DS-u-kuzlik-Gacu%C5%9B-rozrabia-i-Dyzio-dopiero-si%C4%99-rozkr%C4%99ca-%29/page13[/url]
  3. wstawiłam :) [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/21924-Metamorfozy?p=20168950#post20168950[/url]
  4. Ajula

    Metamorfozy

    ta metamorfoza dokonała się błyskawicznie :) w schronisku przerażony pełzający nieszczęśnik [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/685/76337520.jpg[/IMG] [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/2280/93808415.jpg[/IMG] w domu u kuzlik okazał się wesołym rozbrykanym psiakiem [IMG]http://images36.fotosik.pl/291/2496a26d82999030med.jpg[/IMG] u Pańci na kolanach w łóżeczku :loveu: [IMG]http://images42.fotosik.pl/709/c204a5e48ee21b30med.jpg[/IMG]
  5. prawda, uwielbiam tego łobuza, mam go nawet na tapecie w moim komputerze :D
  6. piękne to zdjęcie z Gaciem na kolanach, kuzliku można wstawić je na metamorfozy?
  7. u nas teraz trwa kosztowne diagnozowanie mojej Hexi :( ale chociaż dyszkę wpłacę na ten dług mojego ulubieńca
  8. to pełzaczek na kolankach u mamci? :loveu: ale masz fajnie, tyle stworów w łóżku :D Dyziek jakoś tak przytomniej patrzy, tak jakoś jak od dawna domowy pies - nie uważacie? Mi się zawsze wydaje, że bezdomniaki to można po wzroku poznać. Dyzio też miał taki "bezdomy wzrok", ale już nie ma :multi:
  9. taks a nie będziesz przypadkiem wystawiała kubraczków? Rok temu kupiłam na Twoim bazarku fajny kubraczek dla mojej lali, ale teraz się zrobił za ciasny i potrzebuję nowy.
  10. A najbardziej potrzeba domowego doświadczonego DT, który Azorka ośmieli i nauczy mieszkać w domu, bo on długo był psem ulicznym, właściwie z tego co wiadomo to nigdy nie mieszkał w domu. No i łatwiej by było rozpoznać jego charakter. Niestety - marne szanse, że się stanie taki cud, jak u psiaka z Sochaczewa. Takie rzeczy nie zdarzają się często. Nic to - ważne, że Azor jest w dobrym hoteliku i ma dobrą opiekę.
  11. fajny dom się trafił Delicji :) super, że rozumieją, jak Kasia się martwi i są w kontakcie
  12. cieszę się Maćku, że jesteś :) teraz będziemy mieć na bieżąco info i fotki
  13. [quote name='DONnka']Chyba jednak tym razem nie sprawdzi się czarny scenariusz Ajuli ;) [/QUOTE] zgadza się, sama jestem w szoku :D i jestem pełna podziwu dla dziewczyn i chłopaków (chyba jacyś są?) ze Skarpety Owczarkowej i z forum owczarkowego :loveu: Co słychać u Azora? raczej nic ciekawego. Musimy zaprosić na wątek Maćka z Psanatorium, to będzie nas informował na bieżąco. Ja nie wiem, czy Azor jest ogłaszany. Ma założony wątek na facebooku, ale tam już wszystko zamarło. Stwierdzam z przykrością, że osoby które zaczęły sprawę Azora chyba już mają inne zajęcia, bo ograniczają się tylko do napisania od czasu do czasu "prosimy o wpłaty" "nie zapominajcie o Azorku" itp. Fundacja Animalia została poproszona o grzecznościowe użyczenie konta do wpłat - i jak to zwykle bywa ludzie uznali, że to znaczy, że Azor jest pod opieką fundacji. I wszyscy zniknęli. Animalia użyczyła konta i ma teraz następnego psa. Na którego praktycznie nie na już wpłat. Którym to psem już się nikt nie interesuje. Bo ludzie myślą, że konto fundacji zapełnia się w czarodziejski sposób samoistnie. A my mamy w tej chwili coś koło 50 psów i coś koło 80 kotów pod opieką. Część z nich chora. Stara. W hotelach. Ja jestem z Animalii, kmk też.
  14. pierwsze zdjęcie straszne, przerażające :( temu biedakowi się udało ujść z życiem, miał szczęście, serce pęka jak się pomyśli, że inne są zagryzane :( piękny psiak z niego, ma w sobie coś ujmującego trzymam kciuki, żeby się pozbierał po tej traumie
  15. ciekawe jak nasz bohater...... zadzwonię jutro czy pojutrze i zapytam, czy jeszcze jest
  16. Ajula

    Hexi i Gacek

    Hexi jest chora - podejrzenie zespołu Cushinga :( do tej pory ma zrobioną morfologię, dziś usg -nie widać zmian na korze nadnerczy, ale wątroba, jak powiedział lekarz "świeci" jutro mamy zawieźć mocz do badania, po świętach dalsze badania :( jestem załamana :placz:
  17. ładny kotek z niego :)
  18. [quote name='KateBono']Odrobaczać nie ma potrzeby - z Pinatubo wyszło.:shake:............14 cm czegoś foliowego prawdopodobnie taśmy klejącej.[/QUOTE] a ja myślałam, że tylko psy zżerają nie-wiadomo-co :roll:
  19. piękne te zdjęcia, ta radość psów, jak się w kolejce ustawiają do pieszczotek, jak stają na tylnych łapach, żeby być bliżej - bezcenne :loveu: miał szczęście Lisio, że trafił pod taką opiekę
  20. Gacław to już chyba się porządnie zaokrąglił, a jaki szatan w tym śniegu :D Tylko Dyziulka staruszka szkoda, jakby go Kuzlik nie wzięła, bo by tej zimy nie przeżył na pewno......
  21. wiem, że komplementy nie robią na Tobie wrażenia ;) ale będę i tak powtarzać w kółko: Rytka, Ty masz talent paparazzi - zdjęcia i teksty do nich są zawsze super :D
  22. no nic, czasami samo chcenie nie wystarcza.... do soboty niedaleko, mrozu nie ma (choć ten deszcze też jest ohydny) pociesza fakt, że pracownicy stacji mają na niego oko będziemy czekać z niecierpliwością na sobotę :kciuki:
  23. nic tu nie pisałyśmy, ale akcja trwa :) Lilek z Aferką już w kontakcie. Rozmawiałam z kierownikiem stacji, z jego słów wynika, że pies jest miły i daje się głaskać, ale nie daje się złapać. Próbowali w te najgorsze mrozy zaprowadzić go do garażu, ale się nie dał. Kierownik znalazł mu dom - pies nie dał się złapać i wsadzić do auta. Kierownik poradził się weterynarza i dostał (jak powiedział) "taką pastę, którą mu podali w jedzeniu i pies po 1,5 godzinie zasnął". Wtedy dopiero załadowali go do auta i kierownik zawiózł go do nowego domu - 25 km od stacji. Niestety pies po kilku dniach wrócił na stację. Jak znalazł drogę? Kto to wie... Pan kierownik bardzo się cieszy, że ktoś chce pomóc psu. Mówi, że pies jest mądry i fajny. Pracownicy stacji zrobią wszystko, żeby go złapać i dać szansę na nowe życie. Lilek z pomocą Luki działa - podejmą próbę zabrania psa. Jak się jutro nie uda, to dopiero za tydzień, bo Lilek z powodu pracy w tygodniu nie może. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Muszę powiedzieć, że jestem zbudowana postawą pracowników tej stacji. Bo bywa też inaczej - tydzień temu na obu stacjach Orlenu na autostradzie A2 (MOP Chrząstów) na szybach budynku stacji przeczytałam następującą kartkę: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-CpJ03LqLrZg/UMYxqOM79ZI/AAAAAAAAAuM/AZUCs4AXrAY/s550/20121208090.jpg[/IMG] Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
×
×
  • Create New...