-
Posts
1651 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Uru
-
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
Uru replied to fizia's topic in Już w nowym domu
przeczytałam wątek Molly. serce sie złamało ale teraz widzę ze jest szansa dla dziewczynki. po pierwsze powiem,ze nie powinno się mówić o wielkiej miłości do psa i po prostu 'ufać' ze inni się nim cudownie zajmą. ale to tylko gwoli tego co sie we mnie wzbudziło gdy doczytałam ,ze obecna opiekunka Molly 'musi' ją oddać. nie jestem w zaden sposób zaangażowana w pomoc dla tej psinki ale jednocześnie serce mi podpowiada, i jesli moje zdanie cos sie dla Was liczy,ze hotelik u Kasi to bardzo dobra propozycja -
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
Uru replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
kurcze. bardzo wierze w to,ze to wszystko pewnego dnia się wyjaśni -
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
Uru replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
wytrzyma wytrzyma;) kurcze,dawno tak czegoś nie oczekiwałam -
witaj Fioneczko!! piękna psinka! jestem dopiero przy 4 stronie i stanełam na problemie niejedzenia, więc zanim doczytam wątek dalej wrzucę swoje 2 grosze bo... mam troche doswiadczenia z adopcja doroslej suki i niejedzeniem. u nas było dokladnie tak samo jak u ciebie. przez ponad 2 tygodnie wlasciwie nic nie jadla. stawalam na rzęsach,5 rodzajów karm w nadziei ze cos jej posmakuje. doslownie probowalam ją karmic z ręki az w koncu zrozumialam ze tak sie nie da. ze jak pies zglodnieje zje. i przekona się równiez co dobre. jeśli chcesz ją ogólnie zywić karmą suchą to może nie podawaj jej teraz tego co jadla w hodowli poniewz to daje jej poczucie ze jak nie zje karmy to w koncu preddzej czy pozniej i tak dostanie to co powiedzmy bardziej jej lezy czyli miesko surowe. jak juz z czasem przywyknie do karmy to nie bedzie problemem jesli nawet raz w tyugodniu dostanie kawal dobrego surowego mięska. ogolnie polecam elementy diety BARF. chociaż nie jestem zwolennikiem karmienia jedynie surowym to raz na jakis czas miesko jest super. no wiec nie martw sie tym,ze psinka nie je. jesli jest zdrowa i nic jej nie jest to złóz to na barki stresu zmiany miejsca i sposobu zywienia.dodam,że obecnie moja dziewczynka szaleje za royalem,to akurat jada no i oczywiscie jak dostanie miesko zaraz pedzi z nim na swoje legowisko. surowego nigdy nie zjada z miski,chyba ze są to drobno pokrojone podroby z warzywami ale kosci z miesem tylko w legowisku,zreszta mój labek dokladnie tak samo. co do jej lęków,z moją małą było podobnie. bala sie wielu miejsc itd poniewaz nie znala. czasem rowniez po wyjsciu zklatki zapierala sie i tyle bylo ze spaceru. znalazlam na to swoja metode. podnosilam ja 2 metry stawiajc na trawce gdzie juz zaczynala czuc jakies zapachy i tak zaczynal sie apcer. ale to taka metoda troche naciągana;) teraz jest torpedą pierwszą do zabawy i nawet w deszcz wysuwa swoje szalone 4 litery;) myśle ze w przypadku pyzy chodzi jak sama pisalas o lęk przed nieznanym.spróbuj więc jej to wszystko co musi poznac kojarzyc z pozytywnym. jesli ma cos co na prawde lubi... zabawka? wychodz z nią z zabawką. niech sobie niesie w pysku,jesli lubi. mozesz popróbowac ze smakołykami, jakies drobne nie zakłoca raczej edukacji pokarmowej;) polecam dorbno pokrojona kiełbaske:)i chyba nie ma co zmuszac do niczego na początek. ale to ja juz nie bede wiecej tu sie rozpisywac. tylko kilka takich drobnych radek:) a i w odniesieniu do zaczytanego zdanka w ktoryms z postów-nie rozpieszczać. i tak jestes cudowna do piesów, taka Twa naturka,więc się nie łamać jakimiś jej jeszcze zachowaniami dziwnymi tylko realizowac plan zapoznawania karmienia itd. (na pewno pomocne bedzie,ze zawsze w tym samym miejscu podawane jedzenie i zawsze o tej samej porze i zawsze po spacerze=w stadzie w dziczy jedzenie traktowane jest jako nagroda.po wykonanej pracy polowania jest jedzenie.moze to wspomoze apatyt itd)to sie rozpisalam i co złego to nie ja:) powodzenia z pieknotą!:)
-
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
Uru replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
czekam cierpliwie chociaż teraz o niczym nie będę mysleć tylko o tajemniczej informacji i mam nadzieje ze najlepszej z możliwych!!! :) -
jak tylko bede z moja fioną u dr Popiela, spec od wszelkiego rodzaju problemow skórnych alergicznych itd zapytam o sprawe iwanka. Kana, ta siersc ostatecznie nie jest az taka zła. tzn. jest osłabiona itd ale jestem pewna ze gammolen ktory goś zakupiła wesprze go. bankowo. no i jednak za nami zima a ten pies co jak co futra ma masakryczną ilośc. porządne czesanie wsparte cynkiem biotyną i omegami;) sprawi, że siersć będzie jak polerowana:) zdjęcia oczywiście piekne;)
-
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
Uru replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
uhm, więc tak jak się w sumie spodziewałam. ale jednak podobienstwo duze -
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
Uru replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.dogomania.pl/../182534-PrzepiAE-kny-A-agodny-czekolad-mix-prawdopodobnie-labradora-ale-teA-innych-ras-Kielce?p=14363202#post14363202"]http://www.dogomania.pl/threads/182534-PrzepiAE-kny-A-agodny-czekolad-mix-prawdopodobnie-labradora-ale-teA-innych-ras-Kielce?p=14363202#post14363202[/URL] dla potwierdzenia. bo opisują go jako mix labradora ale wychodzony to sie wszystkim moze wydawac inaczej.przepraszam za wzbudzanie nadziei ale od razu jak zobaczylam pomyslalam o fiodorze -
Goś,moj Adam byl na weekend w gryfinie, mial sprawy do załatwienia. Widzial się z Iwanem i mówi,ze wygląda pieknie. zadnego lupieżu już nie ma i futro bardzo błyszczące. wizyta była a propos ucha. miał podrażnione. w sensie drapal,pewnie dlatego,ze ten łupiez go swedzial. dostal antybiotyk i jakas masc chyba. juz jest lepiej.juz nie drapie. itd. zadzwonie do Pawła jutro wieczorem to napisze wiecej
-
hej Goś:) juz dobrze, nie martw się. teraz ja zaczęłam o Ciebie.ta praca i w ogóle!ech. dupki brytyjskie! no z tym łupiezem to jeszcze nie wiem jak jest. byl kapany niedawno więc pewnie sie przy nastepnym tel. dowiem co i jak. co do szczotki... wiesz co,no zawsze isteniej ryzyko ze moze podrazniac. on ma taka z drytów. zakonczoną jednak kulkami więc. mojego Focusa czyms takim robie i nie ma problemu. podobno tez juz mniej z niego fotro wyłazi jak jakies 2 tyg. temu. karma nie wiem czy doszla ale sie dowiem i jak juz wszystko bede wiedziec napisze:) a co do kasy za weta itd to pewnie sie dogadacie jak przyjedziesz. tata mi cos mowil o 60 zl ale mial isc jeszcze na kontrole. wiec nie wiem ile to wyjdzie.to ja sie odezwe jak cos bede wiedziala, bo tylko tu mazgrole nic pewnego;) Goś Trzymaj się kobieto!
-
dobra!:) a myślalam dzisiaj w parku z pieskami o Najdce. Bo moja Fionica też się tak przyczaja... i wiesz co? atak! ale ona to robi tylko w stosunku do mojego labka. celem ostatecznie jest wielkie zderzenie rozdziawienie mordek i zabawa. i tak pomyslalam ze moze Najda to tez coś w ten styl...? chociaz pewnie nie,hm? no nic. czmycham! mizianki dla piesków!
-
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
Uru replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
Ach Fiodorku i Sarko... wracajcie!!! czekam tego dnia az przeczytam,ze są... chude bidne ale juz w domu. wczoraj tak o nich myslalam...ze w sumie skoro maja taki instynkt łowny to miały szanse sobie poradzić w lesie...jestem pewna,ze moja Fiona cos by upolowała wiec i moze one! Tylko z kolei Ci mysliwi... nie ma mozliwosci by jakoś wypytac czy były jakies akcje psy contra mysliwi? -
mam nieodparte wrazenie ze wyklarowal się taki oto obraz: iwan ma u nas bosko ale jednak wszyscy go rozpieszczaja i pies nie wie jak ma byc dobrze wiec sobie rządzi i stąd jakies problemy. nie, nie prawda. Iwan ma postawione zasady. Przynajmniej Paweł trzyma go krótko. jednak z nim pies spedza większa częsc czasu. i usłuchany jest równiez bardzo. nie tylko pawla ale i mojego taty czy wójka.sa konkretne komendy i konkretnie Iwan się do nich stosuje. Paweł mowił mi ostatnio,że duzo z nim pracuje. i tyle
-
wow to sobie poczytalam. oczywiscie mam kilka refleksji,ekhm... pierwsze do ostatniego... bo pamiętam=fryciolina! powiem tak, Fryta faktycznie nazywana jest histeryczką ale moja Fiona za to samca potrafi pogonic. dla pocieszenia powiem,że Iwan się przed Fionką wiesz co robił? wycofywał;) znaczy się ona z zebami mówiac...'malo sie znamy, nie tak prędko' a on do niej 'dobra dobra ok juz luzuje tylko sie chcialem poprzytulac;P ' ogólnie po dwóch dniach Fionka zaakceptowala nowego pana.ale to bylo jakis czas temu ale z kolei Goś lubisz czytac o Iwanowych przygodach więc masz!;) No a całe dywagacje to może faktycznie zostawmy na po 29 marca jak już Goś będziesz po spotakaniu z nowym chłopakiem:) teraz to już wiecie co... powoli przestaniemy wiedziec na czym bazujemy.Zakładam,że jak już pojedziemy do Gryfina/Ognicy, posprawdzamy Iwana reakcje na wszystko co się da. posiedzimy pewnie z nim z jeden dzien w gryfinie. ogólnie jade z Fionką więc i to zobaczysz. spotkamy sie może jeszcze z jakąs mi znajomą osoba z psem itd. będziesz miała jak najwiecej możliwosci przejrzenia zamiarków czarnego typka! a co ja tu duzo będe gadac skoro moja tata wczoraj dzwoni i mowie,ze przyjade z gosia z londynua tata na to- i co? juz iwanka zabierza?:P mowie ze nie to az sobię ufnął:) no i opowiadal jak to kąpał ostatnio chłopaka szamponem przeciwłópiezowym,od weta cos dodtali,bo łupiez mu sie zrobił.no w kazdym razie tata mowi,ze iwancio w kapieli idealny itd spokojny... i jak wyszli z wanny to Iwan delikatnie mojego tate po uchu lizał i tata ewidentnie odczytał to jako oznake podziekowania i mowi do mnie ,ze iwan mu powiedział' dziekuje,ze zabierasz ode mnie lupiez' hehe no bardzo wrażliwego mam tate:) pózniej znowu powiedzial, ze drugiego taiego psa na swiecie cudownego nie ma wiec mimo wszystko uwazam,ze choć goś bedzie pewnie troche pracy z iwankiem,zeby był ...hm...taki jak ma byc doceloweo;) to i tak jest boski! O! a my tu mamy z moimi psami ewidentne lekcje spania tylko na legowiskach. dostaly takie w prezencie,ze hoho wiec skoro pancia płaci nie ma zalegiwania na kanapce. chyba sie przekonały bo od rana w legowisku...az miło popatrzeć;)
-
no pewnie,że czyta 'ktoś' ;P te posty mam słabość to mordek bullowatych. szczerze powiem,ze odkąd kiedyś swojego czasu stafordzika mialam w domu na króciutkim DT to się mega przekonałam do tych piesów... no i moja Fioncia taka w ten deseń to jakże nie czytać! o no widzisz... bardzo mozliwe,ze tak własnie jest! Będzie dobrze!
-
wziela bym pod uwage jezeli chodzi o zachowanie Iwana fakt,ze obecnie czuje sie na pewno pewniejszy siebie niz kiedy wedrowal z miejsca do miejsca itd. może byc to powodem jego inesywniejszych zachowan względem innych psów i czasem pojedynczych facetów. poza tym, mieszkajac na wsi,posiadajac swój teren może właczać mu się opcja na jakas forme terytorializmu. a jednak jest to pewne odludzie, nie pojawiaja się tam masy ludzi i psów w związku z tym jak zdarzy sie,ze ktos przechodzi jest taka a nie inna reakcja. poza tym terytoryzuje bo z Iwanem nie widzialam sie juz spory kawal czasu a zobacze go dopiero pod koniec marca razem z Goś. nie sądze,zeby Paweł był typem człowieka,który Iwana rozpieszcza ewentualnie moj ojciec,który jest w nim po uszy zakochany, paweł raczej trzyma go krótko. no i trzeba wziąźć pod uwagę, ze jedynym wczesniejszym psem rodziny byl kundel nienawidzacy psów itd ale kto by sie wtedy tym przejmowal... sam na dwor poszedl,sam wrócil... w domu byl grzeczny. jak wróćil obdarty od jakiejs szarpaniny jechalo sie do weta na opatrzenie. Bursztyn tak przezyl 17 lat. teraz przy Iwanie wszyscy widzą ile pracy i zachodu kosztuje współzycie z psem. i staraja się jak mogą. to tak w ramach obrony rodziny:) Goś,mama mi mowi wlaśnie,ze karma sie konczy ale juz podobno wiesz,tak? jezeli chodzi o iwana zachowanie do psów to jak pisalam na gg, trudno mi powiedziec jaka jest prawda. wiem dokladnie to co Ty od Pawla,że bywa nachalny, że bywa narwany,zalezy do jakiego psa,zalezy do momentu. Moj focus tez z samcami sie nie dogduje ale zdarzają sie rodzynki pt. mineły sie najezone i napreżone ale daly rade bez spięcia. wypytuje wtedy własciciela o konkretne cechy jego psa zeby może sprawdzić jaka jest prawidłowosc nie wysteppowania agresji ale zwykle nie dowiaduje sie nic wiecej jak tylko tyle,ze jego pies nie przejawia cech dominacyjnych albo,ze jest wykastrowany. więc może i to sprawia,ze iwan z jednymi w miare a z innymi gorzej. no nie wiem... pojedziemy,dokladnie wszystko sprawdzisz Goś. ech,się rozpisałam! daj znać Goś jak to z Ta podróżą bedzie. spotykamy się 25 marca na dworcu w poznaniu,tak? ogarne pociagi i najlepiej by bylo jakbys sie do nas po prostu dosiadla, z Fionką będę jechac... Najda fajniutka!;) o tej zjedzonej mewie mysle od wczoraj jak sie dowiedzialam... moja Fiona stara się zapolowac na odlatujące wrony z pól itd ale szczęscie jeszcze się jej nie udało;P