Jump to content
Dogomania

Uru

Members
  • Posts

    1651
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Uru

  1. Iwcio juz na pięknej wsi pod wrocławiem z Gosią,w która szczerze jest zapatrzony, a na tej wsi to mają raj co sie większosci z nas marzy:) zdjęcia stamtąd będa piekne! moze nawet uda mi sie tam dojechac z moimi zwierzakami to,ze tak powiem zdjecia będą barwne;P
  2. moja znajoma niestety nie zdecyduje sie wziąźć kulki.ale jednak może coś sie znalazło,tylko wiecie jak sie nie ma do konca potwierdzonych info tylko zasłyszane. Brosik, napisz o co chodzi z tym tymczasem dla kulki. czy cos sie udalo zalatwic przez irka? ile w tym prawdy? Aga,udało się coś ruszyć? w niedziele jest duza impreza organizowana przez fundacje 2+4. na ul.strachowickiej,ma byc duzo atrakcji dla dzieci i nie tylko.pokazy posluszenstwa,agility.frsibee.dmuchane zamki itd itp. w kazdym razie bedzie tez cos na zasadzie kąciku adopcyjnego. wezme kulke i pomyślimy,moze jeszcze Tanie. bedziemy szukac im w ten sposób domku.
  3. własnie przeczytałam co się wydarzyło. bede rozmawiac ze znajomą jutro,może będzie mogła dac DT kulce. ale na prawde nie chce robic niekomu wielkich nadziei.dziewczyna jest bardzo w porządku ale chce obecnie odpoczac troche od psów. niedawno musiala uspic swoja starą suczke. zostal samczyk. ale jutro pierwszy wątek do omówienia to włąsnie kula. trzymajcie kciuki.
  4. Dla zainteresowanych powiem, ze Goś jest z iwanciem juz od dwoch dni, i obecnie pomieszkują w ognicy! :) niedlugo bedą fotki i wyjazd iwancia do Londynu!:)
  5. Ksenia ty wyluzowana psico;) zeby tak sie rozkraczać?:) relacja z piątkowegos pacerku następująca:) pojechałam po mała, do auta do wskoczyła prędko,głowa przez okno i jedziemy:) wyglądala na zadowoloną! w parku czekała cioteczka Bros ze swym wielkiiiim 'synem'Brosem,rzecz jasna;) pieski szalaly.Ksenia uwielbia towarzystwo psów. pózneij taplała sie w błocie robiac zawijasy! przeszczęsliwa! brosik pstryknął foteczki to wklei pewno:) biegałyśmy,chodzilysmy i obszczekalysmy raz Pana. na chwile puscilysmy linke zeby mogla swobodnie biegac z Brosem,zblizający się Pan zostal obszczekany. zatrzymalysmy linke przywolalysmy Ksenie, zajełysmy ją zabawa zeby nie miała w głowie dziwnych obronno lekowych nazwijmy to 'ataków'.reszta spaceru jak najbardziej pozytywna. mega zmiana-kupa na srodku łaczki! wczesnie w ogole sie nie zalatwiala,połtorej godziny łazenia i nic a jak juz cos to zasyzta po uszy w krzakach. w piatek na luzie, siku i kupa,więc bomba! wczoraj id zis jest z Irkiem, wtorek sroda ja i Brosik. reszta od ustalenia! no to do następnych wiesci spacerkowych:)
  6. w związku z powyższym Ksenie jutro zabieramy:) ja z kolei bylam z wszystkimi pieskami agnieszki 31 maja. dotarłam tam pózno i wzielysmy je wszystkie na godzine zeby pobiegały. zajmujemy sie ksenią ale umówmy sie,każdy pies potrzebuje pożądnego spaceru. Ksenia miała z niego wiele przyjemności bo w swoim stadzie psim czuje sie jak ryba w wodzie. ogon merdal na górze jak u normalnego piesa. cudowne bylo to,ze mnie ksenia sluchala sie niesamowicie,kazde odwolanie,ksenia do mnie i byla przy mnie:) nawet od jeza sie odwołała,co go psy chcialy przyatakowac. jak pobiegla daleko, prosta komenda ksenia do mnie i juz mloda była obok, na prawde miło było na to patrzeć jutro biore tylko ksenie,wiec bedzie kolejny etap socjalizacji z nieznanym.
  7. dogadałam sie z Bros. ja zabiore ksenie jutro,Bros we wtorek.
  8. jak spacerujemy w weekend? ja moge wziąźć małą jutro albo w niedzieli w zaleznosci jak ekipie wyprowadzającej bardziej pasuje:) Aga w jakich godzinach jestes w domu w weekend? jak psica w pomniejszonym składzie się zachowuje? Aga czujesz,że jest w domu luźniej? lżej Ci troche?
  9. czy ten wątek jeszcze żyje?;) gosia bedzie pozniej w polsce.dopiero 5 czerwca
  10. Adopcja Kseni jest priorytetowa nie tylko ze względu na to,ze ilośc psów w domu Agi jest za duża. Po pierwsze primo Ksenia jest psem,któy wymaga pracy! jeszcze raz apeluje o szukanie dla kseni domu tymczasowego 'pracującego'.Wiem ,ze Aga poradzi sobie z 3 sukami. generalnie Tania i Nuka nie są specjalnie trudnymi psami.chyba,że się myle,ale po wstępnych oględzinach,może nie specjalnie wnikliwych obserwacjach,takie mam jednak wrażenie.oczywiscie diabelnie ciagna na smyczy ale tez jest to przeciezn do opanowania. Generalnie mocno się powtarzam w swoich refleksjach to moze już nie będę ale ja osobiście skupiam się na poszukaniu nowego tymczasu.Aga,prosze nie zrozum mnie źle,jak najbardziej doceniam to co zrobiłaś dla Kseni=ze dalas jej dom i ze tak ją kochasz.Mam nadzieje,ze rozumiesz to wszystko, poza tym z tym nowym miejscem do zamieszkania przeciez wiemy jak jest i beędzie ciezko jeszcze przez długi czas. no a prywatnie wiem od Brosowej,ze są właśnie z ksenią na spacerku i ze jest pięknie:)czekamy na wieśći!:)
  11. Ok my po spacerze. Byłam sama z Ksenią. Było na prawde ok. tzn. w strone parku południowego Ksenia idzie luźniej. wie,ze wszystkie strachy przed nią i tak do nich nie ciągnie. W drodze powrotnej gdy juz minęłysmy Radio i Telewizje i ona juz dokladnie wie gdzie jest cisnie w strone domu okrutnie. Rece bolą. Ale po kolei. Przyszłam po dziewczynke to się ucieszyła:) zresztą mały Szon nie mniej. Kazdy prosił o smakołyk,dzisiaj dzielilismy wędzonym serkiem-kiełbaska się skończyła. Ksenia co zjadła w domu to było jej bo na zewnątrz jest jeszcze zbyt przejęta zeby chciec coś zasmakować. nie stanowi to dla niej spacjalnego rozluźnienia w stresie. To bedzie jedno z kryteriów zmiany. kiedy będąc na dworze zje smakołyk:) w parku idzie przed siebie lub chowa sie w krzaki. mija ludzi bez WIEKSZYCH(bo ogólnie jakoś to przeżywa) nerwów. powiedzmy bardziej pociagnie. ale nie szczeka nie ucieka drastycznie. robi lekki unik.wiec mimo wszystko nie jest to normalne minięcie człowieka.spotkalismy kobiete, byla zainteresowana ksenią,rozmawialysmy a mała zwyczajnie stala kolo mnie(koło mnie znaczy mniej wiecej tylko co metr-półtora metra)pozniej na chwile odchodzila. ogólnie to co dzisiaj było super to to,ze kiedy usiadłam na trawie ksenia samoistnie do mnie podeszła.i to niejednokrotnie:) na pierwszym spacerze na odleglosc linki 10m przysiadywała nie chcac specjalnie się z nami bratać. ksenia jest czujna i płochliwa nadal i to widac bardzo.ogon wręcz przyklejony do brzucha ale są momenty kiedy wisi jej w miare po 'ludzku' na zadku. kolejny spacer jutro ale to już z trenerem Irkiem i pożniej pewnie Brosik no i znowu ja. Damy rade:) wszyscy czekamy na efekty ale wiadomo na to trzeba troche poczekac. Cieszę się bardzo,że Szon pojechal do domku! Aga jak tylko bedziesz miała jakies foty i wiesci z nowego domku to dawaj !:)
  12. spoko Basia, jak masz i niepotrzebna to możesz podrzucic. narazie korzystamy z linki mojej znajomej. fajna bo chyba ponad 10 m. Aga, nie martw się tym,że Szona nie będzie. Wilki w naturze opłakują odejscie jednego z osobników watachy 4 dni, nawołują go i nazwijmy to'tęsknią'. myśle ze u psów jest podobnie. takze po ok 4 dniach powinna zaakceptowac zmiane. jutro zabieram małą na kolejny spacer! Aga czy ok południa jest ok jesli po nią przyjade?
  13. słuchajcie, jesli chodzi o stan kseni i cała akcje adopcyjną . ksenia jak wiecie wymaga sporo pracy. oczywiscie wszystko jest do zrobienia. jak narazie udalo sie jakos wstepnie ogarnąc plan wyprowadzania małej jednak w zwiazku z tym,że aga ma siekiere nad głową dobrze byłoby zmienić kseni dom tymczasowy.Ksenia obecnie nie nadaje sie do adopcji i nie do konca wiadomo kiedy to się zmieni. oczywiscie pomijam ta cudowna sytuacje gdyby znalezli sie własciciele cudownie odpowiedzialni i doswiadczeni ktorzy chcieli by małą juz teraz i tym samym zobowiazali by sie do codzienniej pracy wyprowadzenia jej na 'psa'już dziś. no więc porozglądajcie sie wśród swoich znajomych psiarzy za kims kto mógłby juz teraz zabrać ksenię na DT i jak mówie zobowiązac się indywidualnie zajmować sie nią codziennie oczywiście z nasza wspołpracą oraz pomoca Pana Irka. Aga by miała juz automatycznie mniejsze obciążenie a i dla Kseni wyszłoby to na dobre. ona na prawde musi byc codziennie na pożądnym socjalizującym spacerze.już dzis widzialysmy zmianę w niej. zwyczajnie mamy wielkie nadzieje,ze ksenka na prawde nauczy się cieszyć życiem tak w pełnie i wyzbyje sie poczucia zagrożenia.Bros wklei pewnie pózniej troche fotek z dzisiejszego spaceru, widac tam jak mała przechodzi wśród tłumów i nie pokazuje absolutnie zębów,ogon oczywiscie pod sobą ale to nic. małymi kroczkami wyciagniemy go nad grzbiet. ok. to pomyslcie o tym nowym tymczasie.Aga,daj znac co o tym myslisz.
  14. Dzisiaj 14. 30 jedziemy z Ksenią na trening:) mam nadzieje,ze przejdzie to do codzienności. Na pewno nasza trójka zrobi wszystko by tak było. w miare naszego czasu i obrobienia;) naszych psów będziemy zabierać ksenie. docelowy plan jest taki by ksenia miała codziennie trening z kimś z nas:)
  15. ciekawa jestem jak mu ta karma smakuje. podpytam jutro,zadzwonie. nooo a w ogóle to czy Wy kojarzycie daty? ;P za 9 dni przyjeżdza Goś i zabiera Iwanka pod swoje skrzydła. najpierw 10 dni razem z pieskiem w ognicy,pozniej zapoznanie z reszta nowego psio ludzkiego stada;) moje odwiedziny w okolicach 5 czerwca no i wrocław. A następnie london!:D niesamowite, ze ten czas juz sie konczy. Czas oczekiwania i tych wszystkich przygód związanych z Iwankiem jakby nie patrzeć zmienia powoli swój tor!:)
  16. Aga, a jak tam Szon? pojechał do nowego domku? mówiłaś ostatnio,że jest super domek w wawce. martwi mnie ta cała sytuacja z psami i sąsiadami. to wszystko się nawarstwia.szczekanie i to jak sąsiedzi widzą Waszą sytuacje. to ze psy katujesz to oczywiście wierutna bzdura więc tym się postaraj nie martwić. żaden TOZ nic Ci nie zrobi bo przecież,umówmy się,TOZ jest wśród nas. nie bezpośrednio ale przecież znamy sie wszyscy nawzajem.zwyczajnie trzeba działać by ksenka i szon znależli domki. z pozostałą trójką spokojnie dasz sobie rade. sytuacja przestanie być napięta,psy się zrelaksują itd. to jest proces. na rezultaty i zmiany trzeba jeszcze troche poczekać.
  17. dobrze, że specjalista od oceny psów tak właśnie uznał. jeżeli tak właśnie jest to tylko się cieszyć,ze jednak to jej szczekanie tylko tym się skończy. dobrze,że bedzie z nią pracował.a jak ma ją na spacerki zabierać? kiedy zaczynacie?
  18. uhm. ale co mówił po wizycie? jakies spostrzeżenia miał na pewno?
  19. kurde,nie mam niestety obrozy:/ aga, a jak jestes umówiona z panem irkiem?on jest z fundacji 2+4 ? czy on ma was odwiedzic w domku czy na spacerze macie sie spotkac? bo wiem ze oni maja swoje spotkania w tyg. myslalam ze zwykle w srody ale wlasnie sie dowiedzialam ze niekoniecznie sroda. jednak jak tylko bede wiedziala kiedy dam znac. moze udaloby sie nam wtedy podskoczyc tam i cos porozmawiac w celu przyspieszenia konsultacji?
  20. hej kiedy ma być wizyta behawiorystów? Bros,Aga,kiedy robimy następny spacer? :)
  21. no odesłali. ale tutaj nie ma to specjalnie związku z orijenem tylko ewidentnie z firmą kurierską.'siódemka' jest zatem do d...y. Gos co z tym numerem tel.? temu kurierowi podalas juz do mojej mamy czy jak?nie gadalam jeszcze dzisiaj z mama to nie wiem czy się tam ktoś do niej odzywał
  22. tak co by odświerzyć wątek... nic nowego sie nie dzieje;) znaczy wszyscy juz oczekują przyjazdu Gosi, który to juz zupełnie niebawem,kurier się ociąga z przesłaniem karmy i dla ostrzezenia wszystkim powiem-nigdy nie korzystajcie z usług 'siódemki',jakaś porażka! iwanek w zwiazku z tym jadl kilka dni gotowane i teraz jakąs karme i nawet nie wiem jaką,jedynie tyle ze dośc drogą,wiec przynajmniej tyle. a gdzies w szczecinie zalega dla niego orijen:/ no miejmy nadzieje ze w koncu jutro panowie dowiozą! zamawiane ponad 2 tyg.temu.wrrr poza tym Goś,nie wiem czy ci mówiłam, iwanka pazurki są do opcięcia. nie chcialam już rodziców wysyłac do tych beznadziejnych wetów gryfińskich więc jak sie doczłapiesz to utniesz. no tak juz pisze o pazurach bo nie mam o czym. jedynie wiem ze wszystko dobrze. przyjezdzaj przyjezdzaj! do zobaczonka juz w krótce! kurcze, tyle było tygodni i się powoli konczą!:)
  23. dokladnie to co napisala ulv mialo dzisiaj miejsce. tzn, widzialysmy sie dziś z ksenią drugi raz,kolejny spacer w parku wschodnim i faktycznie na mnie i na bros ksenka reagowała dzisiaj pieknie, bylo male szczekniecie na poczatku i zaraz sobie przypomniala o nas. oczywiscie smakolyki i zabawa z nią sprawiaja ,ze polubiła nas bardziej;) nie zmienia to faktu ze kazdy jej kontakt z nowym człowiekiem MUSI być kontrolowany. podejsc z nią zaraz dać jej pozywtywny bodziec na zasadzie skojarzenia. swietnie raguje na smakołyki w postaci kiełbaski. nie może być tak,że ksenka puszczona luzem świruje po parku. oczywiscie, ze biegala bez smyczy,jasne,ale gdy podchodzil czlowiek zz zewnatrz cioteczka Bros wszystko pięknie kontrolowała. zrobiłysmy jej mała sesyjke treningową. Ten pies świetnie nadaje się do korekty, na prawde przy wprawnej ręce,a cioteczka Bros taką własnie posiada pies jest inny. można powiedziec,ze dzis znalazłysmy na nią sposób=ciagła nieustanna praca. kilka sesyjek dziennie. wciąz do ludzi. wciąz pod kontrolą. uczyć ją, ze człowiek znaczy ok.nie będe się rozpisywała nad metodami. aga dzisiaj widziała jak to robiłyśmy. podsumowując.było lizanie naszych rąk i była z nami chętna szczera zabawa, szaleństwa z naszymi psami itd(bros na pewno wklei pózniej fotki) ale nie można tym pozytywnym zachowaniem tuszowac problemu ktory isteniej. takze jeszcze raz wyrażnie zaznaczam,ze z ksenią trzeba pracować non stop. nowy własciciel,opiekun musi być osobą wręcz rozkochaną w trenowaniu piesków. musi byc zachwycony tym,ze pies jest pod jego kontrolą. Kseni nie wystarczy tylko miłosc,któa jak wiadomo bywa czasem jednak krzwywdząca. ok,tyle z mojej strony. Bros, a dla ciebie jeszcze raz pochwała ode mnie za pięknie dzisiaj wykonaną prace:) uwierzyłsymy szczerze,ze z kseni będzie jeszcze suczka;)
×
×
  • Create New...