-
Posts
1651 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Uru
-
dlaczego kiedyś odwazny pewny siebie SAMIR teraz sika pod siebie na widok podniesionej reki!?
-
z wytrzymywaniem za potrzeba nie ma najmniejszych problemów. jak zaprowadzilam ja do domku do ludzi bez problemu weszla do kamienicy oraz na 3 pietro,na którym mieszka. ogolnie bycie w mieszkaniu nie jest dla niej czyms nadzywczajnym. bardziej widac jej dzikosc na spacerach, z nienacka potrafi sie zerwac chac pogonic. czasem idzie i popiskuje. jak mowie, problemem jest raczej niedoswiadczenie domu. gdyby sunka byla moja, nie byloby problemu. ale to juz inna historia;) jesli bedzie trzeba bedziemy szukac dla niej czegos lepszego innego. na ta chwile gdyby nie to mieszkanie mala siedzialaby w boksie nr1 w schronisku a to bylaby duzooo gorsza opcja niz mieszkanie i nie mozliwe do zrealizowanie pragnienie "wolnosci"
-
[quote name='Basia1244']Gamenness nie obraź się, ale mam pewne uwagi, co do tego pomysłu zrobienia toru do agility za boksami kwarantannowymi. Po pierwsze uważam, że to miejsce jest niefortunnie wybrane, bo psy przebywające na kwarantannie oraz te, które z racji swojego trudnego charakteru są umieszczone na jedynkach, będą nieustająco pobudzane, rozdrażniane i w konsekwencji będą dodatkowo karane częstym oglądaniem psów bawiących się na torze – taka lokalizacja będzie dla nich torturą, a poza tym psy na kwarantannie przede wszystkim powinny mieć spokój i możliwość asymilacji ze schroniskową rzeczywistością. Po drugie mam wątpliwości również co do samego agility, jako sportu dla psów typu ast czy labrador, czy on itd. Agility to sport, w którym skaczą psy ras małych i średnich, o lekkiej konstrukcji ciała, z odpowiednio luźnymi stawami i sylwetką. Najczęściej na torach agility mamy teriery, bordery oraz pokrewne rasy . Do ćwiczeń agility każdy pies musi mieć prześwietlenie rtg na stawy i orzeczenie od weta, że może biegać na torze, że ten sport nie zagraża jego zdrowiu. W schronisku raczej tego nie uzyskamy. Poza tym uważam, że psy typu ast nie powinny robić niczego „na łupie”, czyli wszelkie formy polowania odpadają – w tym również aport. Psy typu ast czy labrador, czy owczarki z największą radością obserwowałabym ćwiczące posłuszeństwo sportowe na trawiastym wybiegu. Myślę, że idealną lokalizacją byłby ten odcinek schroniska, który jest za wybiegiem dla owiec. Dla psów typu labrador, ON, kundelki również idealny byłby aport. Oczywiście to jest moje zdanie, inni mogą mieć inne. Jednak chciałam zwrócić uwagę na to – kto, jakie sporty uprawia i z jakimi psami oraz dlaczego – bo czasem psu łatwo sportem na zdrowiu zaszkodzić , a kontuzjowanych psów do adopcji ze schronu to już nam naprawdę nie potrzeba.[/QUOTE] Basiu, z ust mi to wyjęłas. z mysla o dobru psów na kwarantannie szczerze mowiac nie bardzo wypobrazam sobie tam spuszczonego luzem asta. na jednych i drugich nie podziala to dobrze. zaczna sie ujadania jeden na drugiego no i oczywiscie ciagle pobudzanie psa. to ,ze zabieramy asty poza teren schronu w poczatkowej fazie wzielo sie z pomyslu by psy sie odstresowaly od regularnie slyszanych szczeków innych psów i ogólnie panującego w schronie gwaru. kiedy pojawie sie w schronie na pewno nadal bede korzystala z przestrzeni poza schroniskiem. [B]Moze jednak warto pomyslec o terenie zaproponowanym przez Basie?[/B] tam bylby spokoj, psiaki mogly by skorzystac
-
super i nie super. szczeniaki trafily w swietne rece. jednak tymczas Rudej to jak mowilam... tymczas . i nie bez powodu. ludzie choc nie sa zli nie wzbudzili we mnie zaufania na 100% stad tez papiery tylko tymczasowe. to mlodzi ludzie. ona pracuje on siedzi w domu. maja po 23 i 20 lat. chlopak mlodszy. mieszkanie po tacie,wiec wlasnosciowe.plus kocio. Ruda nie pozwala mu przechodzic kolo jej miejsca lezakowania. nie atakuje go ale jak przechodzi wstaje szczeknie i sie kladzie. Marta oswaja sytuacje biorac przy suni kota na rece. jak sunia ogolnie jest wzgledem kota ok, ale ma jednak miejsce taka sytuacja. Marta odczytuje ja jako bronienie jej osoby przed kotem. Malutkiej kupilismy w dniu zabierania ze schronu karme belcando multi croc. i okazuje sie ,ze jej nie smakuje,ze nie chce jej jesc. wiec od dwoch dni praktycznie nie je. dostala jakies parowki, i chleb. juz im zwrocilam uwage jednak jakos spokoju nie mam. Psina chodzi na spacery, oni mowi ,ze sa zadowoleni. daje im jeszcze kilka dni, moze 2 tyg. zobacze jak sie ogarna. nakazalam kupic inna karme . nie wiem jak to bedzie. martwie sie:( na 7 marca umowilam ja do groomera do doogy diamond ps. wlasnie znowu z nimi rozmawialam. no w sumie... teraz rozmowa byla sensowniejsza. tzn. Marta, opiekunka Rudej mowi, ze psina po pierwsze zjadla karme. wysypala sobie z miski,polozyla sie obok i zjadla. uf, moze bala sie wsadzic glowe gleboko w miske. bo miska duza. dwa, na spacerze sunia idac na smyczy piszczy przez chwile... smycz jest jej obca, widzac miasto chcialaby zapewne uciec i znowu poczuc sie psem wolnym/niczyim. ona nie zna takiego systemu,ze ktos sie nia zajmuje. ustalilysmy z Marta,ze dajemy suni miesiac, jesli sie nie zaadoptuje do warunkow mieszkaniowych bedziemy szukac otwartej przestrzeni, ogrodu, duzego terenu... ja osobiscie sie uspokoilam po tej rozmowie.
-
ostatnia sunia pojechala dzisiaj do domeczku wiec watek jakby juz tylko inforacyjny, co u kogo slychac. wszystkie psiaki maja domki:)
-
olalola,ogloszenie zmodyfikowalam.dzieki za przypomnienie [url]http://tablica.pl/oferta/8tygodniowy-szczeniaksunia-w-typie-ras-strozujacych-IDLtyd.html[/url]
-
a oki, no pewnie!:)
-
szczotka,która kupilysmy dzisiaj jest idealna. nie jest furminatorem ale jest extra;) [B]xmatrix[/B], wiem. schronisko jechalo na wezwanie na jedna z ul. w okolice opolskiej,zapomnialam teraz konkretnie nazwy. szczeniak to dziewczynka.
-
a oki, spoko:)dzieki! chociaz jak przyjda wiosenne deszcze to niejeden ast przy okazji zazna orzezwiajacej kapieli;)
-
i chyba Ci sie Basiu cos zrymowało;)
-
Sunia juz w nowym domku:) przed wczoraj bylam u mlodych ludzi na przedadopcyjnej w sprawie ostatniego szczeniaka. wspominalam im jednak o ich mamie. kazalam sie przespac w ogole z mysla o checi posiadania psa. mieli czas do 1 marca do dnia szczepienia szczeniaka. dzis zadzwonili,ze chca dac dom Sunce, ze szczeniak ma wieksze szanse adopcyjne itd. zatem dzisiaj Malutka pojechala do domeczku. mieszka w mieszkaniu duzym w kamienicy, rejon to nadodrze. ma za kumpla kota:) Sunia ma mnostwooo futra, dzis ja czesalismy lecioalo i lecialo. juz z nowymi ludzmi na spacerze znowu bylo czesani i znowu masa. sterylke umowie w schronie pewnie na czerwiec-niech bedzie. po 9 marca skoczymy z miska do groomera, teraz tylko czesanko. na kapiel przyjdzie czas:) aha, z domem podpisalam na ta chwile papiery tymczasowe. jak wszystko bedzie git przejdzie w staly. caly czas do adopcji jeden szczenior:) [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/269/szczeniak.jpg/][IMG]http://img269.imageshack.us/img269/2113/szczeniak.jpg[/IMG][/URL]
-
moi mili, dziekuje,ze choc troszke sie w temacie Malutkiej tutaj ruszylo, ze ja pokochaliscie. mam nadzieje,ze pamiec o niej nie pozwoli wam nie dzialac na jej rzecz. jutro nie jedziemy do konstatynowa. po wielu kolejnych godzinach rozmow uznalismy,ze nie ma sensu. pies Panstwa z Konst. jest bardzo problemowy, jego negatywne zachowanie wobec innych psow nie wynika z roztargnienia i mlodzienczego wigoru ,jest juz wg.mnie powaznym zaburzeniem behawioralnym. pies zostal zaniedbany pod katem szkolenia.stal sie dodatkowo psem jednego pana i wieksza czesc rodziny poza jednym panem nie ma nad nim kontroli. wykazuje agresje przekierowana ze zwierzat na ludzi a przy tym jest mixem rotka z mastino neapolitano. wazy 60 kg, i to juz nie sa zarty. Malutka bylaby narazona na ataki tego psa. nie udalo sie doprowadzić wczoraj do pozytywnego zapoznania owego agresowa z innym psem mimo 3h podchodow. zatem nie widze nadziei . zalecilam tym ludzim natychmiatowe szkolenie zanim dojdzie do tragedii. Dzis zalatwilam w schronie by Malutka od wtorku,od konca kwarantanny poszla mieszkac do boksu ogolnego-bo musi,jednak do samodzielnej 1dynki. Pani L. wyrazila zgode i zrozumienie dla takiej prosby,wiec mam nadzieje,ze nic nie stanie na drodze do realizacji. wszystkich zainteresowany odsylam do jej wydarzenia na naszym fundacyjnym face booku tak by moc rozlaszac ja wsrod swoich znajomych [url]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=355377414502217&set=o.224699910954293&type=1&theater[/url]
-
co jak co,ale wytarcie psa po mokrym i brudnym spacerze sluzy tylko i wylacznie dobru zwierzecia. juz dosc maja wilgoci w boksie, gdzie co niektore ustawicznie cierpia na zaczerwienienia i zapalenia przestrzeni miedzy palcowej. wycierac moi drodzy wolontariusze i to przede wszystkim lapki miedzy palcami. grzbiety tez,rzecz jasna. Dzis bulki byly na potege objedzone!! ludzie z Fundacji AST zobaczyli Mprisa i zlapali sie za glowy... przerazajaco gruby:( cejlon... objedzone na potege
-
juz dawno rozmowy na dogo nie byly tak ciekawe;) Jara,racje masz. to samo przezywam ze swoimi zwierzami, jeden moze drugi nie moze po lesie latac. a_niusia, miód na uszy co piszesz:) az milo poczytac. WEIMAR,zawsze mozesz podskoczyc do kola lowieckiego jednego i drugiego i wspomniec o sobie. mysliwii,jednak w wiekszosci, tez nie maja ochoty miec na sumieniu jeszcze cudzego psa. spotkalam sie ostatnio z taka sytuacja,ze do trestna, gdzie czesto jezdze z psami zawitala grupa mysliwych. strzelby,posokowce itd. kazali mi zaparkowac dalej i isc na spacer w nieco innym kierunku. upewnilam sie 3 razy czy mi psa nie ubija. powiedzili wyraznie gdzie jest teren odstrzalu. poszlam totalnie w druga strone...
-
dziekuje Ci Basiu,lepiej bym tego nie ujela.
-
Jesli na "wczoraj" nie zglosi sie w sprawie adopcji sunki,czyli doroslej mamuski, chetny dt lub ds z wrocka wioze Malutką do konstantynowa łódzkiegi. dom fajny, tylko dalekoo. opcja jest taka,ze Ruda musialaby sie polubic z druga suka a raczej tamta sucz musialby polubi Malutką, bo Malutka lubi totalnie wszytskooo i wszystkich, lacznie z kotami. Zatem jedziemy w niedziele na wizyte przed adopcyjna z nasza sunka, jesli bedzie wszystko ok zostanie a jesli nie, niestety wroci do schroniska:( oby sie udalo! Dzis wieczorem jeden z dwóch szczeniakow jedzie do domku wiec na stanie zotaje jeden!prosze brac bo już koncówka;)
-
Przemku, Cejlon byl ze mną w niedziele godzine w lesie. biegal na dlugiej lince, wrocil zadowolony. Morisa mialam w zeszlym tyg. Ciezko jest mi wyprowadzic wszystkie. kiedy sa 2 czy 3 osoby na prawde wszystkich nie sposób. Kiddy zajela sie maxem wiec na ta chwile jego sobie odpuszczam. Co do wyprowadzenia po sterylce- Malutką Muszke wzielam tylko na siku/kupke. przewietrzyla sie i pstryknieto jej zdjecie. na pewno nie zrobila sobie krzywdy. przeciez nasze domowe zwierzeta wychodza na dwor siku/kupa po zabiegach. zwyczajnie trzeba tylko bardzo uwazac i absolutnie zadnych świrów. Prosiłabym,jesli jakies psy beda mialy zabiegi dyskwalifikujace do spaceru bys ( w ramach mozliwosci czasowych itd) dal nam znac. najlepiej tutaj by wszyscy wolon. mogli zobaczyc takie info. Adopcje bardzo stoją :/ jest totalna kicha. na pewno maja na to wplyw warunki pogodowe i pora roku. ludzie nie dzwonia, nie jest za dobrze. W ramach dzialanosci Fundacji zajmujemy sie tez dwiema adopcjami poza schroniskowymi, pograza nas to finansowo i angazuje czasowo. chodzi o Vinyla bulteriera i amstafa Wokera. w weekend przewozimy wokera na kolejny dt.poza miasto wiec w sobote nas nie ma. osobiscie mocno zaangazowalam sie w znalezienie domu dla suni z kwarantanny z boksu 62. znam ja od dawna. jej szczeniakom znaleźliśmy juz domy,zostala Ona. mozliwe,ze w niedziele bedziemy z nia jechac aż do konstantynowa łodzkiego... stad nasze ostatnimi czasy rzadsze badz krotsze pobyty w schronie. nie zapominamy jednak o naszych bulach. Czy są jakieś nowe psy? Czy Pako siedział ostatnio na izolatce?
-
psiakom wszystko co najlepsze. taka skrzynia to nie lada ulatwienie trudów dnia codziennej niewoli.Brosiu, dziekujemy.Wszak duza zasluga w tym Twoja,ze deski sa u naszych Astów:) Dziekujemyyy!:) jestes wspaniala :)
-
slicznotka, czyzby miala szelki ot PITMANA?;) bo sobie zamowilam podobne i czekam:d
-
Xmatrix,plis pomocy ze szczeniakami. jesli macie jakies zgloszenia o adopcje prosze przekierowywuj do mnie. caly czas 2 nam siedza. ludzie dzwonia ale co wysle foty to milcza;/ niestety te dwa ostatnie nie sa tak piekne jak te o umaszczeniu bernardyna...
-
jest na kwarantannie wiec ma status znalezionej. konkretnie jak, nie wiem. dopytam w weekend. ludzie do niej jutro podpisza mi pamiery zrzeczenia sie suki na mnie, w sensie na fundacje. dopiero jak podpisza powiem im ze od wtorku jestw schronie a zapewniali mi 3krotnie,ze jej tam szukami. sciemniaja wiec nie zdziwilabym sie jesli sie okaze ,ze to oni ja tam zawiezli i powiedzieli ,ze znaleziona.