-
Posts
1651 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Uru
-
[URL]http://www.facebook.com/events/282238458557214/[/URL] taki biedny przypadek odezwał sie do mnie na priv. potrzebna wyraznie pomoc finansowa. tam jej na prawde mocno brakuje. my mamy parysa, nie jetesmy w stanie pociagnac dwóch tak ciezkich przypadków ale wiem, ze Doonka pisała do Funduszu Roja by dołożył się do naszego Parysa. jesli wyrażacie taką chęć pomocy wydaje mi się ,ze ten Pedro z linku potrzebuje tych pieniedzy bardziej. przynajmniej na ta chwile . Doonka, moge cie prosic o skontaktowanie sie z Funduszem Roja w sprawie tego psa? prosilabym tez o odpowiedz tutaj albo na priv czy jestescie w stanie mu pomoc. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/231861-Paraliż-4-konczynowy-błagam-o-pomoc-na-neurologa-i-diagnostyke-w-wrocławiu-([/url] watek Pedra na Dogo
-
dobrze. w sobote bede w klinice i potwierdze przelew. wielkie wielkie dziekiii!!!:) Dzisiaj Parys był ze mna i Bros na 2h spacerko-leżakowaniu. kupiłyśmy mu buty tak by oszczedzać opatrunki i heja! do wozu i w teren.po drodze okazalo sie ,ze nasz nowy przyjaciel ma bardzo sporą chrapkę na plusk do wody. szczesliwie opanowalysmy jego roztropmne misli i wejscie do wody udaremnilysmy zabierajac go jednak do parku, gdzie rzeki brak:) poszczekał, pochodził, poleżał,powdychał powietrza. poznał koleżanke,przecudnej urody labradorke Maje.Reakcja na psa skromna, ja robie na nim większe wrażenie;) czesania ciąg dalszy ale nie chcać by została z niego oskubana kura do niedzielnego groomerowania polaczonego z kapiela niech skóra sobie odpoczywa. Stan zębów jest tragiczny. wiec do ran na lapach i przerażliwej dysplazji dochodzą zęby. mozliwy stan zapalny przyzebia w okolicy dolnego prawego kła. obadamy w sobote. chociaz.... antybiotyk caly czas dostaje wiec na ta chwile i tak nic wiecej nie mogloby byc zrobione. Bros na pewno napisze swoje dodatkowe wrażenia z dzisiejszej wyprawy. będzie również foto relacja wiec radze przygotować się na oglądanie na prawde przecudnej urody kudłacza. w kwestii układania psa: zaczyna reagować na słowo: NIE. ani smaki ani piłka nie stanowią dla niego zadnej atrakcji/nagrody. powoli jednak podejrzewam, ze na cos sie otworzy. na ta chwile nagroda jest dotyk i jakze przydatne wyjące: superrrrr pies!!!!:) tym kontrastujemy- NIE. najczęsciej gdy po NIE nie zaczyna rzucać się na mijane drzewo. zna slowa: IDZIEMY, SIADAJ. ps. uwielbia jeżdzić moim autkiem:) rozpoznaje z daleka, wskakuje i zaślinia szyby- na prawde to lubi;)
-
Parysiątko dostało dzisiaj nowy opatrunek z żywego srebra. kolejny do zmiany w sobote, do tego czasu bede sprawdzac czy ten dobrze sie trzyma.w razie Wu zmienię jedynie flex, bo ten sie pewnie do soboty przedrze. stan lap jak wczoraj z ta różnica ,ze nic nie śmierdzialo. wczoraj wyrażnie nie pachnialo ladnie. lapa prawa, ta w gorszym stanie nadal w nim pozostaje. tzn. jest jeszcze ryzyko martwicy kosci. oby nie! czekamy, powoli zaczynamy z Parysem prace nad poprawą jego zachowań;) np. nie ciagniecia na smyczy, nie szczekania na wszystko. trzeba go poukladac.
-
[B]Doonka, na priva przesylam dane do przelewu do kliniki. - DZIEKUJE!![/B] Poszukujemy KIEROWCY Z SAMOCHODEM DO CODZIENNEGO PRZEWOŻENIA PARYSA NA ZMIANY OPATRUNKÓW. GENERALNIE TAKIEGO RODZAJU POMOCY GŁÓWNIE POTRZEBUJE.SAMEJ JEST MI CIEZKO WSZEDZIE GO WOZIC, Katerina nie ma auta ,chociaz dzielnie pomaga we wszystkim:) może ktoś miałby chęć podwieżć go w któryś z tych dni: czwartek, piatek, sobota? jakby co prosze o kontakt [B]507 077 651[/B] Parys w niedziele zmienia dom tymczasowy. zamieszka z Basia i Piotrem- jest to doświadczony dom tymczasowy naszej Fundacji. opiekowali się już wcześniej dwoma psami. jest świetnie ponieważ blok ma winde i jest 5 minut spacerkiem od kliniki. co do wizyty i opini lekarzy- od jutra opatrunki z aktywnym srebrem. rana wydaje na pewno bardziej intensywny zapach niż jeszcze 2 dni temu. Parys sam w sobie czuje się bardzo dobrze. jego dysplazja jednak jest tragiczna i ledwo ten jego tyłek trzyma mu sie na nogach. od dzisiaj dostaje RC mobility i Preparat na stawy. trzeba z grubej rury jeśli ma podziałać. Przypomne, że Parys jest pod opieką Fundacji 2plus4. wszelkie kwestie zwiazane z finansowaniem badz czym kolwiek innym proszę by były przekierowywane do nas. najlepszy kontakt z nami jest przez face book [url]http://www.facebook.com/fundacja.dwapluscztery[/url] lub nr tel wyżej podany. ps. na tą chwile są środki finansowe na leczenie Parysa. nie zabraknie mu niczego. apel o wsparcie bedzie jednak wznawiany bo przed nami leczenie dlugoooooterminowe. no to chyba wsio! ;)
-
Brosiu,jak zwykle-dziekuje!:)
-
Parys trafił do schroniska oddany po 8 latach stróżowania, póżniej doszło do przypadkowej adopcji a następnie po dwóch dniach pies został przywieziony do schroniska już z takimi ranami. pojawił się w schronie również Pan, który stwierdził, ze tego psa potrącił. hm... to a propos "bydlaka",który to zrobił. Pies zanim opuścił schronisko po wypadku i został zabrany do Fundacji przez 5 dni przebywał w schronisku gdzie oprócz podawania antybiotyku nic nie zostało zrobione! I TO JEST TU KLUCZOWĄ TRAGEDIĄ TEGO PSA jak i poniekąd całej tej historii. po zabraniu psa do nas od razu trafił na stół. Rana została chirurgicznie oczyszczona, usunięte zostały tkanki martwe itd. od dnia zabrania psa, tj5 dni jeżdżę z nim na zmiany opatrunków do kliniki dr Niedzielskiego. Dzisiaj wyjątkowo rany opatrywane były w innej klinice. Jutro znowu na komandorską. koszt zabiegu to 450zł a codzienne koszty zmiany jednego opatrunku to ok 70zl. Do dnia ustabilizowania rany i wycięcia kolejnych martwych tkanek, które się pojawiają opatrunki zmieniane będą w klinice.Pózniej myślę, że uda się opatrywanie ran organizować w domu. Na tą chwile wiec wydatki wiązą się ze zmianami opatrunków. Zamówiłam równiez Royal Canin mobility oraz preparat na stawy. Nię będę ukrywać, kasa jest potrzebna, ale radzimy sobie. Za wszelkie wpłaty ogromnie dziękujemy! Rozliczenia z datków, które wplyną na jego cel na nasze fundacyjne konto bedą rozliczane na Face booku. [B]GŁÓWNIE POTRZEBNY JEST DOM! [/B]Jeszcze dzisiaj obecny DT wydawał się być pewny. zmiany nastąpiły jednak szybko i czas mamy do [B]9 WRZEŚNIA KIEDY KONCZY SIE DT[/B]. W poniedziałek sprawdzę dwie opcje ale nie ukrywam, że może być cięzko. Mile widziana każda pomoc w chęci dania Parysowi DT bądż pomocy w ogłaszaniu Psa. Parys w obecnym stanie zdrowia trafić musi do warunków domowych. Idealna jest opcja z ogrodem, jednak niekonieczna. Co do jego mobilnosci. Pies chodzi i wydaję mi się , że bedzie nadal,chociaz dysplazja jest tragiczna. zero mięsni. Rany natomiast są bardzo poważne. Możliwe, ze w dalszej fazie leczenia będzie brany pod uwagę przeszczep skóry na miejsca gdzie kości śródstopia są na wierzchu. Co do stanu psychiki. nie jest żle chociaz pies wymaga pracy. wiecej napisze za kilka dni. Jedno co jest pewne pies n prawde dobrze czuje sie w domu, bardzo dobrze sie w nich zachowuje. wzgledem czlowieka nie wykazuje agresji. nie ma fiksacji. na emocje reaguje szczekaniem. jesli dostaje zadanie przestaje szczekac. zdaniem moze byc prosta sprawa pt. idziemy! i zmiana kierunku.malymi kroczkami zaczniemy układać jego "myśli". Co wiecej moge napisac? PILNIE SZUKAMY DLA NIEGO DOMU!
-
zaktualizowałam w koncu asty na pierwszej stronie. niestety nie mam wszystkich zdjęć. o czesci z nich bieżące info na Face booku Fundacji 2plus4.
-
wszystkich naszych watkowych odwiedzajacych przepraszam za nieaktualizowanie ostatnio pierwszej strony i nie wpisywania info. duzo sie dzialo na tymczasach i stąd taka tutaj cisza, wiecej na face booku. a wiec tak: na dzień dzisiejszy mamy dwa nowe psiaki: białasek-nazwe go ... może Uzo,a może Magik? pomysle wiecej jak go poznam... i psiak w boksie 13... jutro zrobie aktualizacje. W środe jestem w schronie więc obiecuje sie nimi zająć. dunia2000,wiesz moze do kogo została wydana Helenka?
-
kiddy, zadzwoń do mnie. mogę oczywiście was przywieźć . trzeba to jednak najpierw uzgodnić w schronie. max musi być na czczo itd.,muszą wiedzieć ,ze będziemy go zabierać. wiec jutro odpada. czwartek jest ok. Bas mial rtg i diagnoze ze schroniska ,ze jest dysplazja stawów biodrowych. chciałabym to jeszcze potwierdzić niezależnie. przy tak wielkich miesniach na tyłku dysplazja mogłaby być niewidoczna gołym okiem. jego nogi zachowują się jak po zerwanych więzadłach, naderwaniach lub dysplazji stawów kolanowych. Max porusza sie podobnie... jesli chodzi o leki na stawy. na prawde super wyniki kliniczne daje lek corta vet ha! drogi ale bardzo polecam. poczytajcie.
-
Azyr znalazł swoje miejsce na ziemi!:)Życzymy szczęścia!
Uru replied to Wala2006's topic in Już w nowym domu
a no to pieknie!:) ciesze się, ze się chłopakowi tak SZYBKO udało:) ps. paczuszka doszla, choc jeszcze nie otwierałam;) -
[quote name='diuna_wro']Uru, nie ma co się denerwować wiadomo o co chodzi, i z czego to wynika.[/QUOTE] noo;P jesteśmy złem wcielonym,które trzeba tepić:diabloti:
-
Azyr znalazł swoje miejsce na ziemi!:)Życzymy szczęścia!
Uru replied to Wala2006's topic in Już w nowym domu
Asiu, Azyr mieszka z Tobą?:) bo za duzo tu do wyczytania....:) -
nóż w kieszeni się otwiera! nie mogę tego czytać co piszesz dziewczyno! zastanów się lepiej nad sprawami istotnymi, zrób coś, postaraj się pomóc,wtedy będziesz mogła w jakikolwiek sposób wchodzić z nami w dyskusje. zaczynając od oczerniania nas na forum nie masz czego szukać na tym wątku. Większość z nas jest tutaj realnie zaangażowana w szukanie domów psom. zarówno amstafom jak i psom z boksów ogólnych wiec proszę , nic już nie pisz-wstydu oszczędź! pojęcia nie masz jakim psom brzydkim i starym oraz skazanym na śmierac praca naszych wolontariuszy uratowała życie. zapytaj swoich "przyjaciół" o Kaste czy Parysa... a jak juz usłyszysz tą historie to życzę Ci żebyś bardzo wstydziła się za swoje słowa
-
dzisiaj sporo asciakow bylo na spacerze. chyba nawet wiekszosc badż wszystkie:) mamy super film z harcow basa i iry. przy okazji kiedys wrzuce
-
potrzebuje osoby, która zajmie się wrzucaniem do sieci ogloszen naszych astów. wszystkie teksty i zdjecia bede przesylac potrzebuje tylko kogos z czasem, checia do pracy i znajomością portali ogloszeniowych;) ja ogarniam tablica.pl -skromnie ,ale kazdy ma swoje zajecia;)zainteresowanych prosze na priv
-
w sumie dobrze byloby porobic ogloszenia na niej. lara od wczoraj w nowym super domkeczku!:)
-
kiddy,kiedy w tym tygodniu możesz być w schronie?
-
Czołem wszystkim po dlugiej przewie nieobecnosci w schronisku jedynie bo caly czas sie sporo dzieje. jak niektórzy już wiedzą grupa fundacyjna od astów nie próznuje ,obecnie mamy 4 psy w domach tymczasowych. zawirowan z tym co nie miara. leczymy, pomagamy tym domom no i staramy sie oglaszac. [B]Wavix[/B],jesli robisz ogloszenia na portalach (duzoo portali;) to odezwij sie do mnie na priv gdzie mozesz zamieszczac. przesle Ci czesc ogloszen bo na CITO szukamy domu np. dla Gotana(jeden z naszych tymczasowiczów). zaraz zaktualizuje psy na pierwszej stronie. [B]kiddy[/B] , potwierdz mi pozniej czy są jeszcze jakies nowe zwierzaki. ja dorzuce: Basa,Ire i rudą red noske bez uszu. Nie wiem czy wszyscy wiedzą, ze [B]Miriam[/B] zostala uśpiona ze wzgledu na jakiś rodzaj nowotworu. nie znam szczegółów. [B]Cejlon[/B] nie pojechal do nowego domu bo do konca nie mielismy pewnosci czy te domy sie sprawdzą. uznalismy, ze ryzyko w domu z dwójką małych dzieci jest zbyt duże. [B]Tajson[/B] poszedł do adopcji poza fundacyjnej ok 2 tyg,temu, mam do nich nr tel ,wlasnie dzwonilam i wygląda na to , ze wszystko jest ok. pies je royala,grzeczny, nie niszczy w domu, strasznie ciagnie na smyczy, namawiam ich na spotkanie-moze się skuszą. to bylaby najlepsza opcja. wstepnie w niedziele mają sie odezwac. [B]Nasti[/B] również w adopcji,niby poza fundacyjnej jednak wynikneły problemy i się odezwali. Psiak cierpi na przypdłość pt..lęk separcyjny. jezdzimy do niego z behawiorystka, rospisalismy trening,cwicza i są drobne postepy. jestesmy z nimi w kontakcie. Czy Pako i Rodi nadal są w schronisku?
-
Rubinek dzisiaj już zamieszkał w swoim nowym domku. szczesliwy i zadowolony:)Rubinio mieszka teraz w Olsztynie. w najblizszych dniach równiez Cejlon w koncu opuści schron, dom już jest musimy go tylko zawieżć. to juz trzeci psiak od nas , który zamieszka w łodzi:)
-
Sprawy z Cejlonem nie wyglądają jednak tak kolorowo:( Rodzina, która miała go zaadoptować zrezygnowała w miedzy czasie z powodu zbyt dużej odległości... ktoś podesłał im tez szczeniaka;/ mimo wszystko obecnie w łodzi i w szklarskiej porebie umawiamy kolejne wizyty przed adopcyjne w jego sprawie. Wiec cały czas trzymam kciuki, ze Cejlon wyjdzie niebawem z wiezienia. Natomiast dziś szczęśłiwy dzień miały 3 psy:) Wyszedł [B]Moris[/B], do bardzooo dobrego domku. Od tygodnia bylismy z Panią Ulrike w kontkacie, było pierwsze zapoznanie i miłość od pierwszego wejrzenia. pocztakowo do tego domu miał trafić Rubin, jednak gdy okazalo się ,żę Rubin ma wieksze szanse na dom niż Moris, ze wzgledu na wiek i urode- padła decyzja o adopcji Morisa.bardzo słusznie. Małego Aniołka w postaci [B]Rubina[/B]( kocham tego psa!) zabralismy również. Mamy na niego kilka domów do sprawdzenia więc niech grzeje już sobie w spokoju doopeczke na tymczasie. Wyszedł tez [B]Solo[/B], jednak nie znam osób adoptujących. Adopcja poza fundacyjna. miejmy nadzieje, ze wszystko będzie przebiegało jak najlepiej. prosiłabym tylko gameness'a by miał kontakt z tym domem i w razie jakichkolwiek problemów zachowawczych kierował ludzi na szkolenie( gdziekolwiek we wrocławiu,nie musi byc do nas). Są tez w schronisku 3 nowe asciaki. Pregowany, rudy samiec 2 letni i sunka 4 letnia-oddane z jednego domu, i samiec duzy wysoki przez kraty strasznie rozwrzeszczany
-
Malusieńka MIJA - ma swój dom - zostaje u bros :) NA ZAWSZE !!!
Uru replied to bros's topic in Już w nowym domu
dodam kilka Waszych zdjęć do jej albumu fundcyjnego na face booku. moze akurat cos kogos ruszy -
Malusieńka MIJA - ma swój dom - zostaje u bros :) NA ZAWSZE !!!
Uru replied to bros's topic in Już w nowym domu
Karolinko, bardzo pieknie i delikatnie to wszystko ujelas. jako,ze już się z Mijką i Bros dzisiaj przewiozłam 600 km ( nie do konc na darmo, mysle byla to jakas lekcja i kolejne psie doswiadczenie) czuje się w pełni zobligowana do wypowiedzi na watku psiaka,mimo wczesniejszego niezaangazowania w sprawe. niech to co napisze będzie wskazówka dla następnych osób przeprowadzających wizyty przed adopcyjne. nie powinno się zdarzać, żę osoba przeprowadzająca wizytę nie przekazuje szczegółowo istotnych faktów, w postaci duzego psiaka owczarka niemieckiego. osoba robiąca wizytę w innym mieście jest kimś w rodzaju oczu i rozumu osoby proszącej o wizyte. sprawdzenie domu MUSI być bardzo szczegółowe. po wizycie u Pani Ewy wg. mnie nie powinna być inna jak tylko taka relacja: sympatyczna, dobra osoba, która jednak w nie do konca zdrowy sposób ma pragnienie ratowania zwierząt. kolejne i kolejne, bo te co są nie długo odejdą...("chciałam ją do łóżka"). Całym zwierzyncem opiekuje się samotnie podczas gdy reszta rodziny: mąz,syn z żoną są w pracy. Pani jest po zabiegu endoprotezy,czeka na kolejna operacje, obecnie cierpi na bóle kręgosłupa stąd operacja endo. została przesunięta. po operacji rehabilitacja. chodzenie owszem,bardzo delikatnie. podwórko duże, zadbane, dom pod lasem, ogrodzenie szczelne. 2 psy pekinczyki(psiak ślepy,bardzo pobudzony seksualnie)koty luzem biegajace(bylo ich dzisiaj 6) + kot w domu leżący, niechodzący,chory, duzą sunia owczarka niemieckiego miewajaca urojone ciąze i wtedy psy są separowane bo wykazuje agresje(nie ma opcji sterylizacji) i kolejny pies jamnik-wszedzie go pelno wulkan energii, kury za ogrodzeniem, kogut biegajacy luzem po podwórku. interpretacja: Pani nie poradzi sobie z jakąkolwiek "trudną" sytuacją. psy biegają luzem po terenie, samodzielnie bez nadzoru. doswiadczenie z psami w oparciu o psy bezkonfliktowe, bezproblemowe. Moja prywatna refleksja na temat sytuacji. FAJNY DOM, SUPER ZWIERZAKI- kolejne zwierze nie wskazane.zwierzyniec pełną parą. Mijka za delikatna, w sytuacji ryzyka nie wystąpi odpowiednia reakcja ze strony opiekunki I tyle. gdyby tak to wyglądało nie byłoby problemu dzisiaj. niemal 300zl trzeba "odbudowac". kasa moglaby isc na konkretną pomoc. Takie próby jak dziś można podejmować na odległość 30km. nie dalej.Wiadomo, ze w miejsce gdzie jest juz tak duzo istnien nie przywozi sie psa i zostawia. wymaga to wprowadzenia, kilku razowych wizyt. sprawdzania reakcji psów na siebie nawzajem. wtedy adopcja jest odpowiedzialna. Mam nadzieje,ze wszyscy wezmą sobie do serca jedno: wizyty przed adopcyjne przeprowadza się głową a nie sercem. a wrażenie dobre to to, które nie jest pierwszym. Mimo wszystko, moja sympatia do Bros nie ma konca, wiec dziekuje karolinko za przemile towarzystwo. no i Mija... zwierze o smaku cukru;) -
Azyr znalazł swoje miejsce na ziemi!:)Życzymy szczęścia!
Uru replied to Wala2006's topic in Już w nowym domu
rewelacyjne Fotografie:)) no i Wasz Krówek już mocno stracił na wadze:) -super! -
oszczeniaku dzis w biurze dostalam info,ze zostal znaleziony przez ludzi, przez nich po kilku dniach przyniesiony do schronu. moglo dojsc oczywiscie do klamstwa. juz chyba niewazne. jest piesek 5 miesieczny do adopcji,bardzo ladny i bojaźliwy. Dzisiaj na spacerze byly: Tajson,Moris,Miriam(bardzo fajna sunieczka, lubi ludzi, szuka kontaktu, z psami nie specjalnie)Rubin(pies idealny),Samir,Rodi,nowy psiak w ogole nie będący astem;) oraz Helenka i Aron ( z ludzmi,którzy bedą go adoptować). Cejlon jedzie za kilka dni do nowego domu. musimy tylko wykombinować jak go zawieżć bo to dalekooo, pojedzie aż do Gryfic.
-
[B]czy ktoś z Was wolontariuszy schroniskowych pracowal z astami ok 5lat temu?[/B] mamy psa z interwencji, na profilu Fundacja 2plus4 na face booku jest jego wydarzenie, ma na imie koks. poszukujemy info na jego temat. moze ktos znal tego psa sprzed adopcji... zabrano go 5 lat temu ze schronu i doprowadzono do tragicznego stanu. na szczescie pies juz w klinice ale nie jest z nim najlepiej:(