-
Posts
1651 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Uru
-
najblizsza moja wizyta w schronie w piatek. diunka byc moze bedzie dzisiaj. w sobote powinnam byc rano na kilka h. co do ogloszenw sprawie bialego posuzkiwanego asta... rozwieszalyscie je gdzies? i mam pytanie o zdanie na koncu ogloszenia czyli o ta nagrode dla znalazcy. wy macie jakas nagrode? bo to slow na wiatr nie mozna rzucac.takze jesli to tylko chwytliwe haslo to skasujcie je.
-
Mała KLUSKA znalazła już SWOICH ludzi do kochania!:):):):)
Uru replied to paniMysza's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny,czy ktoras z Was moze przejac watek klusi? Zaangazowane jestescie w te male jamniczki itd a ja w sumie jak jestem w schronie mam tam duzo tych z ostatnich boksow(astow) i zwyczajnie ciezko mi angazowac sie jeszcze efektywnie w inne psiaczki. raczej z doskoku ide na ogolne boksy jasna sprawa,ze w glowie kluske mam i jak cos sie pokaze dla niej z mojej strony zaraz bede pisac,mowic. To jakby ktos chcial przejac watek to napisze do moda zeby przepisal. -
[quote name='bros'][SIZE=5]czytaj KEFIR ???? :evil_lol::multi::eviltong:[/SIZE][/QUOTE] no ja mysle;)
-
Mała KLUSKA znalazła już SWOICH ludzi do kochania!:):):):)
Uru replied to paniMysza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Koperek']No właśnie chyba nikt nie był i nie sprawdził, czy mała W OGÓLE tam jeszcze kwitnie, bo sreberko z niej było nieziemskie i powątpiewam, że wegetuje niezauważona... Czyż [B]Pani Autorka[/B] wątku cosik wie o Klusi?? ;)[/QUOTE] Szczerze mówiąc nie wie nic z wlasnej reki. jedynie to co czytam tutaj zatem nici z wiesci. weekend spedzam w schronie wiec pojde do kluski. -
cheries chyba bedziesz naszą etatową fotografką;) wspanielae widziec hamasa na zewnatrz! diunko- super robota!
-
wydaje mi sie,ze w normalnych ale pewnosci nie mam. jutro diuna i irek C. jada do schronu do astow,maja byc tam juz rano wiec ewentualnie przesle ci numer do diunki na priv i mozesz do niej dzwonic z zapytaniem o godziny otwarcia:)
-
miałam własnie prosic,bys zmienila jesli mozesz. trzeba by zaczac od slowa"amstaff"
-
FART - 2 tyg z otwartym złamaniem -W KOŃCU W DOMU STAŁYM!!!!
Uru replied to xmartix's topic in Już w nowym domu
najwspanialsze jest to,ze Fart juz jest w nowym życiu/swiecie! to jest teraz wolne zwierze.ogromnie sie ciesze -
PaniMyszo! ogromne dzieki za allegro!! jak poszukiwania psiaka?
-
zdecydowanie nejlepiej jest miec linke,z ktorej zrobi sie petle i zarzuci na szyje. dobrze krotko przytrzymana od gory nad glowa w sumie uniemozliwy psu ewentualne dziabniecie. Diunka swietnie to napisalas!jak zwykle:)
-
[quote name='cherries'][B]Kawon5- [/B]dzięki Ja niestety siedzię w pracy do 15.45 i dopiero koło 17 mogę tam pojechać...Może by tak napisać do Fundacji Ast czy mają jakiś DT dla niego we Wrocławiu jak myślicie?Mogę napisać do nich...[/QUOTE] tymczasu ast raczej nie ma. sami mamy psa z ktorym nie mamy co poczac,Parys,jest obecnie pod opieka fundacji ast.
-
[url]http://www.dogomania.pl/threads/206537-Pom%C3%B3%C5%BC-Parysowi-WYKUPUJ%C4%84C-SZKOLENIE-POS%C5%81USZE%C5%83STWA-!?p=16748357#post16748357[/url] zapraszam Wszystkich do pomocy. sprzedajemy szkolenie posluszenstwa
-
[url]http://www.dogomania.pl/threads/206537-Pom%C3%B3%C5%BC-Parysowi-WYKUPUJ%C4%84C-SZKOLENIE-POS%C5%81USZE%C5%83STWA-!?p=16748357#post16748357[/url]
-
jestem przerażona ilością nowych astow w boksach:( nie wiadomo juz z ktorej strony ugryzc problem.serce peka mi na kawalki. nie ma mnie we wrocku od dzisiaj(swieta) i niestety jestem poza wszelkim dzialaniem. chociaz moze nie do konca. za chwile wystawiam bazarek gdzie do sprzedazy bedzie 3miesięczny kurs posłuszeństwa prowadzony przez Irka Czerniejewskiego z Centrum Szkolenia psów [URL]http://szkolenie-psow.net.pl/[/URL] wartość szkolenia 600zl. zaraz wkleje link a Was juz zapraszam do zkaupu. pieniadze zostana przeznaczone na Parysa [URL="http://www.dogomania.pl/threads/200871-Parys-znowu-szuka-DS-DT.dotychczasowy-opiekun-odszedl-do-krainy-wiecznych-%C5%82ow%C3%B3w-%28"]http://www.dogomania.pl/threads/200871-Parys-znowu-szuka-DS-DT.dotychczasowy-opiekun-odszedl-do-krainy-wiecznych-%C5%82ow%C3%B3w-%28[/URL] zatem bazarek [url]http://www.dogomania.pl/threads/206537-Pom%C3%B3%C5%BC-Parysowi-WYKUPUJ%C4%84C-SZKOLENIE-POS%C5%81USZE%C5%83STWA-!?p=16748357#post16748357[/url] gdyby ktos z Was zechcial nam pomoc w oglaszaniu wciaz i wciaz astow schroniskowych moge dorobic kolazy,ze zdjeciami tych psów których na tych fotkach nie ma. zechce ktos pooglaszac?
-
Fakt,dzwoniła i dzwonila;) a Ona poza netem. awaria domowego kompa. cierpi biedna;)
-
wczoraj skleciłam kolejne ogloszenie zbiorowe dla naszych astow. Parys tez poszedl.
-
bezposrednio o efekty szkolenie bede rozmawiala z krzyskiem tatarem. natomiast co do tego jak ken sie adoptuje w nowym DT i jak to wszystko wyglada chcialabym mimo wszystko wiedziec=bylo by dobrze miec info. jakby nie bylo od miesiecy z tymi psami przebywalysmy. los kazdego z nich jest nam bardzo bliski i dla nas istotny. wiec dom tymczasowy jest w dlugolece i jesli dobrze rozumiem mieszka tam rowniez suczka,tak?
-
Wow! po pierwsze jestem w niesamowitym szoku! szczesliwa ,ze juz go tam nie ma! czy ludzie,którzy go zaadoptuja jest szansa na kontakt? i gdzie jest dom tymczasowy, w ktorym bedzie przebywal pies?Twiggy. Po naszych pierwszych obyciachz Kenem własnie takie jak napisalysmy mialysmy spostrzezenie. potrafil sie równiez jezyc do innych psów a za smycz szarpal tak.ze bylo niemozliwoscia wyprowadzenie go z boksu. po kolejnych probach juz ze szkoleniowcem i zabawa z piłka faktycznie bylo coraz lepiej. wiedzialysmy,ze do ludzi ma dobry stosunek. A o agresji nie pisalysmy tylko raczej bylo napisane,ze 'do innych psów sie spina' co tez było wynikiem obserwacji wlasnie takich napięć. poza tym jesli zajmujemy sie wyprowadzaniem i wyadoptowywaniem tych psów zdecydowanie musimy ich opisy nad wyraz czasem nadwyrężać,po to by uniknac ewentualnych ludzi,którzy chca psa ze wzgledu na eksterier i nie licza sie z cechami charakteru danego psa. Wierze, ze po szkoleniu Ken bedzie rewelacyjnym towarzyszem,co do ktorego(zdania nie zmienie) potrzeba mocnej i konsekwentnej osoby z odpowiednim zacieciem:) zatem,na dzien dzisiejszy gratuluje adopcji i czekam na jakies wiesci z DT i pozniej juz z DS. a mozna zapytac dlaczego to Ken od razu nie trafi do swojego domku? czy domek staly bedzie we wroclawiu? a! i jeszcze jedno-osoba adoptujaca wypatrzyla psa w schronie? z ogloszenia? wiesci od znajomych?
-
[quote name='ulvhedinn']Myślę, że można by działalność rozszerzyć o pomoc tym ludziom ze szczeniakami, którzy po prostu szukają dla nich domów, a nie chcą zarobić- tacy też się trafiają i wcale nie rzadko. Podpowiedzieć, jak skutecznie szukać domu, zrobić "pogadankę" o sterylce, podpowiedzieć, gdzie zrobią ja taniej itd.[/QUOTE] jasne! jak najbardziej. to jakby wlasnie samo z siebie wynika podczas tej akcji. tylko wiesz, pojda tacy do schronu a tam wiesz co bedzie. kilka postwo wyzej napisane.wazne jesli ruszy pierwsza akcja. pierwsza niedziela. bedziemy wiedziec czego sie spodziewac
-
Rozmawialam z DT.wspolnie mialysmy podobne wrazenie po akiecie . mianowicie,ze ta rodzinka,mimo,ze jest duza szansa ze na prawde fajni ludzie,ktorzy mogli by dac jakiemus pieskowi dom moga okazac sie dla naszego psaniela nie odpowiedni z pewnego podstawowego powodu.posiadanie pieska jest dla nich celem samym w sobie a nasz jackson powinien isc do domu do ludzi chcacych z nim pracowac (on wymaga tego non stop,juz zwykle spacery mu nie wystarczja, na kazdym jest godzinne aportowanie,naweszanie,zdarza mu sie nie polubic jakis ludzi od samego poczatku-powarkuje wycofuje sie),którzy zechca dac mu dom tak jakby przy okazji, mam na mysli cos na zasadzie: ludzie,dorosli,psy stanowia ich codzienna pasje, psy sa w domu od zawsze. z glebi serca odczuwaja potrzebe pomagania im. nie potrzbuja mizistageo pierwszego i jedynego pieska w domu.nie wiem czy mnie rozumiecie. jackson jest na prawde psem nie dla kazdego. lubi sie wycofac.obserwowac z daleka. nie miec kontaktu z czlowiekiem.innym razem swietnie sie przy nim czuje. mysle Asiu,ze zadzwonie do nich i poprosze by na kilka godz, pojechali w odwiedziny do DT.zobaczymy ich reakcje na psa i odwrotnie. obgadamy wszystko 100 razy. i zobaczymy. natomiast mozesz wstepnie rozejrzec sie za jakims 'milszym'spanielem dla tej rodziny. na pewno takie sie znajda a dla browarka bedzie chyba trzeba szukac dalej.idealnym rozwiazaniem byloby gdyby spaniel mogl na stale zostac w dt bo tam sie znaja jak z nim dzialac. lubia go i wszystko jest dobrze.jednak taka mozliwosc raczej nie wchodzi w gre. gdyby spaniel tam zostal skonczylo by sie tymczasowanie bo spaniel jednak nie wszystkie pieski akceptuje.troszke posmutnialam w zwiazku z tym ale zobaczymy co z ludzmi ze scinawy. moze akuratnie wszystko sie powiedzie
-
[B]cherries[/B],super,ze chcesz nam pomagać. Mnie niestety nie bedzie w ta sobote ze wzgledu na świeta:( powodzenia! jestem bardzo zaciekawiona czy Graff to Fajter. nawet jesli to nie wrócimy do tego imienia.dla niego i tak zaczął sie już nowy etap.skoro zostal odebrany interwencyjnie to nie ma do czego tam wracac
-
Asiu dziekuje za ankiete. prosze teraz jednak bys ja wykasowala. inni adoptujacy moga zerkac i widziec jakich odpowiedzi oczekujemy jesli zaczniemy ja tu komentowac. wczoraj nie pomyslalam o tym,diuna podusnela mi te mysl. co do ankiety oczywiscie biore PAnstwa pod uwage,jednak musze pamietac,ze browarek bywa nieufny do obcych.roznie bywa.prosze podaj mi numer tel na priv do tych panstwa. zadzwonei do nich i umowie sie na wizyte. raczej chcialabym by odbyla sie u nich,bym mogalk zobaczyc jak oni i browarek razem sie odnajda. nie obiecuje tez ze jesli fajnie wypadna za pierwszym razem,ze piesio od razu tam zostanie. przy tej adopcji na prawde bede miala ostre kryteria,no to czekam na tel:)
-
Myślałam o tych szczeniakach,które sie nie sprzedadza tym samym okaza sie zbedne. musimy sie podczas takiej akcji liczyc z ewentualnymi'stratami':( wiem jak brutalne jest to co mówie. trzeba jeszcze pomyslec o suce zamknietej w piwnicy,która juz nie bedzie rodzic bo szczeniaki nie schodza. staje sie byc moze darmozjadem dla takiego (NIE)czlowieka.i to sa te koszty,które my musimy poniesc,udzwignać. byc moze jakis pies przez to bardzo ucierpi. ale ostatecznie docelowo zmniejszy to ten rodzaj przestepstw na psich istenieniach. jesli ci bezwzgledni producenci psiego zycia przestana miec zysk. kolejne psy beda uratrowane. podczas rozdawania ulotek mozna tez probowac rozmawiac z tymi sprzedajacymi, ja znajac siebie pewnie tak bym robila. tlumaczyla bym ich o nieszczesciu ich wciaz rodzacych suk. bo przeciez nie kazdy sprzedawany na swiebodzkim szczeniak jest przypadkowym szczeniakiem. bedzie trzeba probowac docierac do tych wciaz rodzacych suk. podejrzewam,ze otworzyc sie moze prawdziwe piekielko i wyleci stado os. ale trzeba to zrobic! takze zachecam ze swojej strony kto tylko moze by sie zglaszal do pomocy nam.Mysle,ze ja i diuna tez chociaz raz dla odmiany zadużurujemy na placu