-
Posts
1651 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Uru
-
Pojęcia nie mam Alicjo ale ona caly czas jest na antybiotyku i dodatkowo dzisiaj wizyta i mozliwe ze ropien bedzie odsaczany przez dren. dam znac wieczorkiem co i jak.poprosilam tez pania wet. zeby zrobila wypis co bylo robione na wszystkich wizytach i jakie koszty wiec od razu uzupelnie w rozliczeniu jak juz wszystko bede miala pod reką.
-
Ropka wycieka. Wczoraj widziałam Aguske i byla pogodna choc ropien cały czas mocno wyczuwalny. jednak leki robia swoje. jutro na 15.30 wizyta u weterynarza. zobaczymy co poradzi na dalsze leczenie.
-
Marmosiu, kochana jestes! ale jak to mozesz kupic dwa?;) Asty dzisiaj powyprowadzane,wycwiczone. Oczywiscie nie wszystkie. Graff okazal sie rewelacyjnym psem, Widac,ze był szkolony. Noga,siad,zostan-pieknie wykonuje. nakrecony na pileczke. Super psiak. bardzo adopcyjny. niebawem ruszamy z oglaszaniem. Azir równiez zdał 'test' na 5. nie zostanie uspiony. bo nie zaobserwowalismy do tego podstaw. Bedziemy go obserwowac,cwiczyc z nim. Po wczorajszym dniu w schronie efekty sa takie,ze Demon pojedzie do domku,jak juz pisalam. i bardzo dobrze! nalezy sie chlopakowi. Pozostaje nam jeszcze jeden Demon,ktory tez na dniach trafi na ogloszenia poniewaz jest na prawde super psem. Doszedl dzisiaj kolejny ast. nie mamy jeszcze fotki.Duzy,kopiowane uszy,capuccino. A teraz troche smutnych wiesci. Dzisiejsza adopcja Lotosa jednak sie nie powiodla.Lotos okazal sie super psem i nic sie w tym temacie nie zminilo. W stosunku do ludzi ok wrecz super.natomiast doszlo do pewnego glupiego spiecia na lini lotos-suczka (przy karmieniu smakolykami z reki przez 13 letnie dziecko:/ ) pomiedzy które równiez weszło małe dziecko. Lotos zwyczajnie odchłapnął sie paszcza. Nic sie nie stalo natomiast nie mozemy ryzykowac!! Lotos wraca do nas ale mam nadzieje,ze na naprawde nie dlugo. niestety takie sytuacje tez maja miejsce. wliczone w ryzyko tego co robimy. dla mnie to duza lekcja. wnioski wyciagne. jest takim samym super psem jak byl.natomiast nie bedziemy wydawac astow do domów z dziecmi. staje sie to nasza niepisana zasadą. minimalny wiek dziecka 10lat. Na okres maja,czerwca przyapda dośc duzo imprez zewnetrznych orgaznizowanych przez fundacje 2+4 z którą wspołpracujemy wiec tez i dla Asciaków to beda mam nadzieje dobre dni gdzie beda mogly pieknie zaprezentowac sie na zewnatrz,załapac bezposredni kontakt z ludzmi. Jestem zdolowana dzisiejszym dniem chociaz wiecej bylo w nich pozytywów. Azir i graf oraz Demon. jednak kontra w postaci lotosa powoduje niesmak.Ale nie mozna sie tutaj łamać tylko dalej konkretniej i rzetelnie walczyc o dorbro kazdego psa za kratami schroniska.
-
Sunia2000. psiak,o którym mówisz to sunia. dzisiaj ją zfotografowałysmy. jeszcze nic o niej nie wiemy. jutro zabieramy ją z boksu na spacer,ogledziny i wezmiemy info z biura. wydaje nam sie niesamowicie podobna do wyadoptowanej niedawno klary. zaraz wrzuce jej fotke na pierwsza strone. Co do dzisiejszej adopcji: Demon (z chorym oczkiem) znalazl swojego ludzia!:) na prawde super Pan. Demon zostal zarezerwowany dla Tomka,który jest obecnie w trakcie przeprowadzki i psiak jeszcze troche posiedzi w klatce poniewaz w obecnym mieszkaniu jest kot co uniemozliwilo adopcje juz dzis. ale to tylko kwestia czasu. Jutro przyjezdza Pani Ania zabierac Lotosa wiec kurcze,co tu duzo gadac. dzieje sie i to dobrze sie dzieje. co do Azira. zabieramy sie za chlopaka jutro ze szkoleniowcem i powiedzmy sobie szczerze-nie wierze w jego agresje! bedziemy działac i sprawdzac.
-
Sunia z postu powyzej bezpieczna zostaje u rodziców swojej dotychczasowej opiekunki. z tego co sie dowiedzialam wczoraj-dbają o nią i córka zabronila im ja oddawac. wroci na wakacje z angli i bedzie zabierac suczke ze soba. Starsza Pani wie,ze musi juz teraz zaczac wyrabiac papiery na wyjazd psa. wie o polrocznej kwarantannie. Psinka podobno wychodzi z pania na spacery i jak to Pani ujeła-nie ma zle. zatem cala akcja i zamieszanie nieaktualne. bede miala na nich oko. za jakis czas zadzwonie i zapytam co i jak. Co do naszych astów- uzupełniłam na pierwszej stronie. na wczoraj to są wszystkie nasze asty. w ten weekend są szanse na 3 adopcje ale cicho sza. trzymac kciuki i bedziemy dawac znac co sie dzieje.
-
U spaniela wszystko ok. Kocha juz ponad uszy swoja opiekunke karmelcie. do jej syna sie juz powoli przekonuje. toleruje go jako przedtawiciela płci meskiej. nie pała wielką miłoscia natomiast nawet sam z siebie do niego podchodzi. co jest zmianą na + od ostatniej rozmowy bo wczesniej unikal jak ognia. Spaniel nie za bardzo akceptuje małe psy! z duzymi jest ok,zabawa itd. małe FE! po reprymendzie opiekuna normalnie daje sie ogarnac i przestaje tych swoich psich zaczepek. Do ludzi nowo poznanych wchodzacych do domu jest ostrozny. siedzi i ogarnia nowych. jest widac psem, który sam gdy poczuje sie bezpiecznie decyduje badz nie podejsc do nowych ludzi. trzeba mu na to pozwolic. nie kazdy pies musi sie dawac od razu na dzien dobry zamiziac na smierc. Jackson jest psem z gatunku tych trudniejszych. ma swoje nazwijmy to fobie. wstepnie potencjalny domek to taki gdzie nie ma malych dzieci i malych psów a przewdonik jest osobą konsekwentna i lubiącą ruch. spaniel bowiem na spacerach czuje sie jak ryba w wodzie
-
[URL=http://img15.imageshack.us/i/aga1m.jpg/][IMG]http://img15.imageshack.us/img15/8872/aga1m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img29.imageshack.us/i/aga2n.jpg/][IMG]http://img29.imageshack.us/img29/3363/aga2n.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img862.imageshack.us/i/aga3.jpg/][IMG]http://img862.imageshack.us/img862/4895/aga3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img695.imageshack.us/i/aga4.jpg/][IMG]http://img695.imageshack.us/img695/4087/aga4.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img225.imageshack.us/i/aga5z.jpg/][IMG]http://img225.imageshack.us/img225/1365/aga5z.jpg[/IMG][/URL]
-
wstepne rozliczenie na pierwszej stronce. pózniej uszczególowie z rachunkami i wypisami oraz porozpisuje jaki zakres uslug wchodzil w dana wizyte u weta. Własnie dostalam sms od DT. to moze zacytuje: "Mała ma się milion razy lepiej:) ma wilczy apetyt i biega na spacerze. ropka non stop wycieka,jak tak dalej pojdzie to nic nie bedzie trzeba ciąć:) " zatem dobre wiesci! :)
-
rozliczenie sie pojawi. i teraz tak, pragon za wyprawke jest. wpisy jednak od wetów są na DT wiec bedac u nich w sobote zrobie zdjecie i dołącze wszystko. Byłam dzisiaj u Jaguśki, i jest z nią zdecydowanie lepiej. Zrobiłam jej zastrzyki-antybiotyk i przeciwbolowy-kolejna porcja w sobote. Dzisiaj powoli ropa z ropienia zaczela uchodzic na zewnatrz, po konsultacji tel. z wetem okazalo sie, zreszta nie ciezko wpasc na ten trop=to dobrze! chwile z krówką pochodzilismy a raczej dotrzymalismy jej kroku lezac z nia na trawce w sloneczku. kilka fotek niebawem wskoczy Pozdrawiamy!
-
Kontaktowałam sie dzis z Panem,który chce zaadoptowac jakąs suczke astke ale niestety tej,o której mowa powyzej nie chce ze wzgledu na wiek i obawy,ze jego dziewczyna,ktora obecnie zajmuje sie jego psami sobie nie poradzi. Rozmawialam tez z ludzmi ,którzy astke chca oddac. Psina ma 7 lat,nie jest sterylizowana, jest lagodna do dzieci i psów. niestety Oni jej nie chca. jutro jade ją zobaczyc, zrobie zdjecia. zatem mamy kolejną suczke,która szuka domu.
-
Jagusia,dzielnie zniosla dzisiejsze nakłócia. dostała glupiego jasia i odsaczono troszke plynu jednak nie został założony dren poniewaz okazalo sie, ze ropien usadowił sie gleboko miedzy miesniami. przez najblizsze 3 dni bede jezdzic robic Jagience zastrzyki przeciwbolowe i antybiotyk.kolejna wizyta w poniedzialek. temperatura spadła do 39stopni. wczoraj bylo cos ponad 40. Jaga pojechala do domku z nawieszonym przy szyi talizmanem szczescia. wyglada etnicznie nasza królewna.Obecnie nie ma dla niej zagrozenia gdyz jest osłona antybiotykowa. Ropien najprawdopodobniej jednak utowrzyl sie na skutek jakiegos stluczenia. podejrzewamy,ze jeszcze w schronie albo upadla na mokra kafelkowa podłoge w boksie albo klapa boksu ją przycisneła. Szczesliwie nie przezywa swojej choroby w schronie tylko wsród kochajacych ją ludków. Wszystkim jeszcze raz dziekuje! Dzisiejsze wydatki to 70 zl wet + 13 na leki z recepty
-
Ostatnie dwa dni dla Agi i dla nas sa trudne, okazalo sie ,ze Aga ma ogromny ropien na tylnej czesc zadka po prawej stronie. Uformował sie na dniach najprawdopodobniej na skutek przyjmnowania w ostatnich dniach jeszcze w schronie zastrzyków po zabiegu usuniecia guza z główki(pieknie sie goi).ogolnie wczorajsza noc to byl ostry dyzur.wczoraj kliniki i wieczorem jeszcze jedna wizyta u weta. w nocy na ostrym dyrzuze dostala zastrzyk przeciwzapalny i przeciwbolowy(100zł!) rano na klinikach zastrzyk(0zł) i kazano przyjechac w czwartek na 10 rano na biopsje i rtg nozki. jednak wczoraj wieczorem Aga miala ogromna 40 stopniowa goraczke.pojechalismy zatem do sprawdzonego przez diune weterynarza, dostala zastrzyk i leki(3zł) i zdecydowanie poczula sie lepiej. dzisiaj wieczorem jedziemy na zabieg przekucia ogromnego ropienia i odsaczenia tego co w nim siedzi, dzieki uprzejmosci Pani dr wczoraj za wizyte zaplacismy symbolicznie 3zl choc byly zastrzyki i usg. dzisiaj tez zaplacimy tylko za biopsje. obecnie Aga czuje sie lepiej jednak w zwiazku z tym,ze ropien jest ogromny istnieje możliwosc zakazenia sepsa. stad tez dzisiejszy zabieg nakłócia tego paskudztwa. Trzymajmy kciuki za Jagusie! ps.rtg nozki bedzie 13 kwietnia.wstepnie wiemym,ze jest to jakies dawne nadwichniecie. Obecni opiekunowie Agusi bardzo sie o nia troszcza i cały czas sa przy niej, a ona tak dzielnie wszystko znosi.
-
najpiekniejszasculinka w miescie!:D boskie fotkii dziewczynki!:)
-
Jeżunio za TM :( żegnaj maleńka duszyczko
Uru replied to bros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mówiąc szczerze kiedy patrzyłam wczesniej na zdjecia zagródki u ZuziaM przy tej pieknej letniej zielonej aurze pomyslalam,ze Jeżyk bedzie lezał na swierzym powietrzu smagany promieniami słońca i wiatru. Wszystko widzialam w ciepłych barwach. Jednak dzisiaj po kilku rozmowach doszło do mnie,ze sprawa nie jest tak prosta. Noce sa jeszcze zimne, Jeżyk jest pieskiem,który nie widzi,który jest lekliwy. Faktycznie wizja burzowej nocy pełnej deszczu i grzmotów... tego nie zycze zadnemu pieskowi. Wszystko nagle zobaczyłam odmienione i nie chciałabym by Jezyk musiał sie bać. Wiem,ze to wszystko są nie łatwe decyzje ale może faktycznie warto jeszcze troszke zaczekać na jakiś domek? -
Demon juz bedzie ogłaszany. teraz tylko szybko kogos do wizyty nam trzeba!!
-
Rozmawiałam dzisiaj z opiekunami Agi. Nie bardzo chce jesc sucha karme,która dla niej kupiłam. Dzisiaj zywiła sie serduszkami drobiowymi. No nic. jesli nie przekona sie w ciagu najblizszych kilku dni to ten wielki worek karmy odkupie dla swoich psiaków a dla niej bedziemy kombinowac inna karme. Cała reszta w porządku. Mówia o niej,ze jest kochaniutka! postaram sie niebawem o jakies fotki:)
-
czy któraś z Was bedzie sie czuła odpowiedzialna za proces wydania do schronu i adopcji psa czy po prostu zostaje odwieziony?mam namiar na Pana z fundacji.podam numer komus kto bedzie to wszystko nadzorował
-
a ja na maxa zapomniałam o marszu! jutro jestem w schronie z asciakami. w ten sposob zatem bede krzyczec NIE przeciwko złu!
-
Najnowsze wiesci od Agi dobre:) Mała coraz pewniejsza i smielsza w stusunku do swoich nowych opiekunów. podobno na spacerkach z pieskami sie bawi ale do domu wpuscic psiego znajomego domowników nie za bardzo chciała. duzo spi. odsypia schroniskowe niespanie. je ładnie karme i nawet qupa juz w normie:) jutro jade zawiezc preparat na kleszcze,tabsa na odrobaczenie i spacerek zrobic:) postaram sie zrobic jutro jakies fotaski z nowymi ludkami:) czyli obecnie w gronie najblizszych. to co jest fajne to to,ze aga obecnie nie zostaje sama. zawsze ktos z nia jest. pewnie niebawem bedzie trzeba potrenowac wychodzenia co by sie za bardzo nie przyzywczaila ze non stop ktos jest natomiast na teraz mysle,ze to super. co jeszcze... jak na chwile obecna ladnie wytrzymuje ze spacerkami nie załatwia sie w domu itd. bede pisac regularnie co u mojej kochanej kluseczki:)
-
Pokochana marmosiowa i brosowa Shih Tzu Agusia - cudowna królewna MA DOM
Uru replied to bros's topic in Już w nowym domu
o tak!! usmialam sie po pachy! tudziez czubek glowy;) wizyta na wesoło! siuska tuska to normalnie bomba energetyczna. a to gryzie a to trupta a to gania niemal z zacieciem beagla;) a marmosiu,co do primaaprylisowego dowcipu to cos mi sie zdaje ze my z Karolka wkrecilysmy Was na maxa:D otóz udalo nam sie wmówic Wam,ze jestesmy fajne:diabloti: prawda z goła inna heh. karolina to powszechnie znana zołza a ja dorwuwnuje jej w czym sie da tylko! ps. czy siusia juz spi? ja chyba powinnam! dobrej nocki dziewuszki kluski! a przepraszam i dwoch Panów jeszcze tam macie na stanie;) -
musze sie zastanowic i skonsultowac co w takiej sytuacji i jak robic. odezwe sie tutaj po poludniu. mam nadzieje,ze z jakimis sensownymi uwagami. trzeba przede wszystkim pamietac ,ze jego agresywne sytuacyjne zachowania wynikaja z leku,niepewnosci itd. nie dziwie sie w zwiazku z tym,ze chlapnal zebami na obca dziewczyne ktora nagle sie nad nim nachylila chcac odwinac mu nozke. nie mozna na takie sytuacje pozwalac. podejrewam,ze gdyby najpierw ona sie z nim troche poganial,pobawila,spokojnie i bez naglych pochylenw jego strone czy zbytniej bliskosci a pozniej dala sie obwachac siedzac obok niego bokiem moglaby odwinac mu nozke ze smyczy. nie mozna z lekliwym psem zbytnio eksperymentowac z nowymi ludzmi. on najpierw na swoich warunkach musi poczuc sie wsrod nich bezpiecznie. nowi ludzi musza przez pierwsze chwile jedynie byc w obecnosci. pozniej podawac jedzenie, np z reki. a w momencie gdy dojdzie jzu do warkniecia czy proby chłapniecia nie powinny dac za wygrana czyli odejsc po warknieciu.powinno sie dalej siedziec obok ze stoickim spokojem deliktanie np poduwajac smakolyk. budowac pozytywna relacje. dla niego bezpieczenstwo gwarantuje brak chapniec itd. tak mysle. skonslutuje to dzisiaj z kims
-
*LENA* juz w swoim Domu u Krakowianki.fr :) DZIĘKUJEMY!!!
Uru replied to fizia's topic in Już w nowym domu
rozmawiałam dzisiaj wstepnie z cioteczka Bros. wybierze sie ze mna chetnie. musimy ustalic wpsolny grafik i oczywiscie wczesniej odezwiemy sie do Pana Guta. nie ma problemu. dni coraz dluzsze wiec i po 19 niebawem nie bedzie klopotu by jechac na spacer zabrac Lene. -
Brudne ale jakie szczesliwe;P jak sie w blocie wytarzaja, wykopią cos z jądra ziemi(mam tu na mysli szalona Abi:D ) pogonią wiewiura czy moze kaczke to przeciez radosc jest zycia! Andzia ma fajne cycki;)
-
a ja asekuracyjnie poprosze numer tel na priv. bo jak mowie w sobote bede na pewno w parku i bede szuakc goscia jesli sie nie znajdzie. co do jutra zobacze.jeszcze trudno mi powiedziec.
-
o której sie wybieracie go łapac? na pewno jestem w grab. w sobote okolo poludnia. wtedy moge od ok 13 sie organizowac do lapania psa. jutro ozbaczymy. dajcie znac jaki macie plan