Jump to content
Dogomania

Basia1244

Members
  • Posts

    6263
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Basia1244

  1. no niestety pies nadal w schronie :(
  2. Ja mam! Dziś zwrócono z adopcji do wrocławskiego schroniska psa o imieniu Demon - został zwrócony, bo jest za energiczny - pies jest rudy, piękny, ogromny, ma półtora roku , zna komendy, kocha ludzi i suczki!!! Jest wykastrowany!!! Full serwis - zaszczepiony, zaczipowany,odpchlony,odrobaczony, młody, zdrowy, bez jajec, z nadmiarem energii - ręce odrywa, tak ciągnie, ale jest grzeczny. Bierz cie go z wrocławskiego schronu szybko, bo to rarytas dla mądrego właściciela. Ma nr na szyi 779 i jest w boksie pojedynczym nr 12 - nie mam fot, bo dziś nie miałam aparatu,ale jeśli ktoś na poważnie się nim zainteresuje, to zadzwońcie do diuna_wro 694795026, ona poprowadzi tę adopcję profesjonalnie, bo ja z astów cienka jestem.
  3. No masz! Uru zadziałała szybciej :))) ale to ten sam pies! Te posty przeskakują!!!!!!!!!! Było pod tym co jest niżej wrrrr
  4. no chyba nie miał swojego wątku - ja dziś nie miałam aparatu, bo on ślicznie się prezentował i jeszcze taki uśmiechnięty (jesoooo jaką on ma paszczę !) i czyściutki i łapę dawał, siad, leżeć - grzecznie, ale energii ma dużo za dużo - jakies kurcze biegi za motorem powinien mieć, albo inny sport wysiłkowy. A jest w boksie 12, ma nr na szyi 779
  5. No właśnie nie wiem, dziś w schronie prosiłam,żeby zadzwoniły do diuny, jeśli Parys pojedzie, ale nie wiem, czy zadzwoniły. bardzo chciałabym, żeby pojechał. A dziś do schronu wrócił Demon - ten półtoraroczny, wykastrowany, taki rudawy, jednolity z wielkim łbem jak stodoła, zna komendy, energii ma za czterech i wrócił, bo sobie z tą energią nie poradzili. On nadawałby sie do pary do jakiejś suczki i jakiś ogródek, żeby psy mogły razem poszaleć - tak się wetłam z tą reklamą Demona u Parysa, ale dziś mnie się kolana ugięły, jak go zobaczyłam w biurze - długo u nich nie był :(
  6. I? Jak tam analiza osoby z Kujaw? Ja wam powiem, że jakoś tak myślę, że akurat en facet będzie ok...coś mi w kościach mówi, że pana z Kujawa warto sprawdzić.
  7. Dziewczyny! Która robiła ogłoszenia dla koteczki lili? Bo przez pomyłkę musiały pójść w tych ogłoszeniach moje dane (mail i telefon) i teraz ludzie dzwonią w sprawie koteczki, a ja nie mam pojęcia o co chodzi - poprawcie to proszę, bo szkoda, żeby kotek domu nie miał, przez głupią pomyłkę.
  8. A to bardzo prawdopodobne ,że po soli i innych syfach mogło się tak porobić. Jest też dobra nowina , ciągle zapominam napisać, Puśka zarasta - w tych miejscach, gdzie była łysa zaczynają odrastać włoski. Ale ja nie umiem pielęgnować takich małych blondyneczek i Puśka u mnie wygląda jak mop - chyba pójdę z nią do profesjonalnego fryzjera, bo co ją wyczeszę, co ją podetnę, to ona zaraz znowu jak z pralki wyjęta. No i mamy już teraz przerwę od kąpieli (zgodnie z instrukcją od weta - teraz stop kąpielom)
  9. U Pusi to na bank alergia, ale przy alergii, po narkozie (sterylka) , po złym żywieniu (schronisko) stresie (schronisko) spada odporność i do alergii może się przyczepić najczęściej grzybica, albo jakaś bakteria się uaktywni (np. gronkowiec, który jest zawsze, ale czasem się nadmiernie rozpaskudzi) i dlatego Puśka dostaje szczepionkę Biocan M - na grzyba, a poza tym Puśka mniej się drapie niż Odisiek, więc podejrzewam, że on sie mógł załapać na jakąś grzybkową atrakcję, ale niekoniecznie, bo wczoraj i kilka dni temu w parku spotkałam dwóch biszkoptowych kolegów Odiśka (labki w podobnym wieku i kondycji) i obaj mieli zaróżowione łapy, obaj lizali łapy, generalnie nawet chwaliłam się , że mojemu nic nie jest - no to już jest - wszyscy trzej mają między palcami zaróżowioną/zaczerwienioną skórę i nawet jakby sierść, trzeba pobrać zeskrobinę do analizy i zobaczymy, czy coś rośnie. Te jasne psy generalnie są bardziej podatne na różne przypadłości skórne - takie życie.
  10. Były dwa telefony, ale obie chętne osoby już się nie odezwały :( a u Pusi - wszystko dobrze. Polubiła dłuższe spacerki, mnie kocha nad wyraz, w domu idealnie grzeczna i cicha, a na spacerze niestety ciągle obszczekuje niektóre psy. Jest posłuszna, spuszczona ze smyczy wraca na zawołanie, znalazła skórkę od słoniny i wzięła, ale ja spokojnie i stanowczo, nie ruszając się z miejsca przywołałam ją i przyszła, oddała mi tę skórkę:). Niestety okresowo drapie się, a mój Odisiek też intensywnie się zaczął czochrać i teraz....czekam, co z tego wyniknie. Gołym okiem zmian jakichś nie widzę na skórze, ale on się normalnie wcale nie czochra, a teraz niestety często i zajadle i zawsze pod brodą i pod pachami, liże też stopy. W poniedziałek idę do weta po wyrok :(
  11. nowy dom. Pani dała mu dożywotni dom. Ma swoje onki. Jemu zapewniła godną emeryturę :)
  12. Zagłosowałam, a wracając do tematu karmy - tylko te dwie RC Hypoalergenic i Eukanuba Allergic sa z tym białkiem rozcząsteczkowanym, ale....wcale nie jest powiedziane, że pies jest uczulony na białko. Ja rozmawiałam (w sprawie Pusi) z wetem, który zajmuje się alergiami (u nas na weterynarii) i powiedział mi, że przede wszystkim trzeba eliminować zboża, bo najwięcej psów jest właśnie na zboża uczulonych. Są karmy z lini Acana , które np. nie maja wcale zbóż - zielona acana i acana pacyfic, są one tańsze od RCH i Eukanuby, są dostępne w sprzedaży i można zacząć od nich właśnie (miałam dokładną listę tych karm, jak znajdę, to napiszę, jest ich 4 albo 5) i z tego wykładu zapamiętałam jeszcze, że warto robiąc testy postawić właśnie na te 4 alergeny :pszenica, kukurydza, soja, ale tez kurczak - choć akurat kurczak nie jest najczęstszym alergenem. każdy pies trochę inaczej reaguje na te karmy dla alergików,u niektórych może pojawić się biegunka, to wówczas można rozważyć podawanie RC dla jelitowców - tez i dla alergików jest.
  13. Dziewczyny zastanówcie się do kogo to piszecie? Czy ja jestem tam pracownikiem? Ja tam jestem jako wolontariusz, nie kierownik. Nie wiem kto był świadkiem - wczoraj telefonicznie dostałam taką wiadomość od innej wolontariuszki. Żadna z nas nie jest codziennie w schronisku, zmieniamy się, uzupełniamy informacje, dzwonimy jedna do drugiej. Napisałam tyle , ile mi przekazano - a ponieważ w najbliższych dniach nie mam możliwości bycia w schronie, to nie mam tez możliwości zapytania o coś więcej.
  14. Tak można zdjąć ogłoszenia - Boro już śpi u siebie :)
  15. A Misiaczek już od jakiegoś czasu w swoim domu. Zapomniałam napisać - a właściwie Iwona zapomniała :D
  16. Jeśli chodzi o Zyrtec, to pytałam dr Raka (odnośnie Pusi) i mówił, że przeciwhistaminowe typu Zyrtec, alertec itp nie działają na psy. Na psy działają kortykosteroidy czyli sterydy nowej generacji, ale one oczywiście obciążają organizm i dłuższe podawanie wiąże się z efektami ubocznymi - dla psów taki kortykosteroid to encorton. Są też inne.
  17. Taka dostałam wiadomość - atybiotykooporna, więc chyba nie było czym tego leczyć :(
  18. Moniś zdejmij już alegro :(
  19. Niestety Faziego już nie ma - został uśpiony, bo bakteria, która zaatakowała jego uszy okazała się antybiotykooporną pałeczką ropy błękitnej i zainfekowała także pysk i nos psa. Taką dostałam wiadomość przed chwilką. :(
  20. Może jutro wyrobię się z czasem i podjadę do schronu, ale jak nie będę miała ze sobą dobrego fotografa, to i tak nic z tych fot nie będzie - bo sama go nie wyprowadzę i nie obfocę. Musicie uzbroić się w cierpliwość.
  21. Na kontrolę idziemy do dr Raka w najbliższy poniedziałek i wówczas Pusia dostanie drugi zastrzyk ze szczepionki Biocan M (przeciwgrzybiczna).
  22. Kilka dni nie odzywałam się tu, ale już uzupełniam wiadomości o Pusi. Przede wszystkim skóra nie jest idealna, a środek, którym miałam spryskiwać Pusię (FUNGIDERM) co dwa dni, dał u niej klasyczne objawy niepożądane (U mięsożernych może wystąpić utrata łaknienia, nudności, wymioty) i musiałam odstawić. Jednak co drugi dzień kąpię Pusię w manusanie oraz piorę w nim wszystkie szmatki, na których leży, ręczniki, kocyk, posłanko. Po każdym kapaniu delikatnie rozczesujemy fragmenty sierści, ale to syzyfowa praca, bo Pusia kołtuni się i mierzwi okrutnie. Podczas zabiegów pielęgnacyjnych maleńka jest bardzo grzeczna. Ona generalnie słucha się mnie i... tylko mnie uznaje za guru. Moich chłopców raczej omija i właściwie nie nawiązuje z nimi relacji, choć obaj się starają, a mam wrażenie, że trochę się facetów boi. Mnie kocha bezkrytycznie i nawet jak wychodzę, to śpi z moimi kapciami, co mnie martwi okrutnie, bo teraz mam dodatkowo zagwozdkę, gdzie we wszechświecie jest jakiś mój klon, co Puśkę pokocha i adoptuje :( Na gości Puśka szczeka, a nawet warczy - ale ja ją uciszam bezdyskusyjnie, nowy opiekun też będzie musiał nauczyć się tego bezwzględnego NIE i komenda (ja ją przywołuję i ona podchodzi siada i już potem jest ok). CzyliPuśka potrzebuje kogoś, kto bezwzględnie ma rację - przejmie kontrolę i zwolni Puśkę z odpowiedzialności za otoczenie, które jest niezmiernie groźne - a groźne są obce psy (warczy - ja NIE i korekta smyczą, Puśka patrzy na mnie i pochwała - z każdą chwilą jest lepiej) groźni są mężczyźni szybko idący, biegnący, hałasujący (przeciwdziałanie jak poprzednio) i masa innych zjawisk, ale z każdą chwilą jest lepiej i lepiej i właściwie już teraz spacery są całkiem odprężające, bo oprócz niektórych psów,to Puśka wrzuca na luz i pozostawia nieprzychylny świat do opanowania dla mnie. Poza tym staram się jednak z nią trochę spacerować tu i tam, bo to odpręża i stymuluje psa, więc w sobotę byłam z obydwoma psami na Maślicach - pełnia szczęścia, bo Puśka bez smyczy, słuchała się, biegała, bawiła patykiem, zaglądała w kretowiska, a potem zaczął sypać śnieg i zawróciliśmy do auta. To był 3 raz Puśki spuszczonej luzem. Pierwszy raz biegała na terenie ograniczonym siatką zakładów i była bardzo grzeczna. I teraz codziennie przynajmniej na 15 minut tam chodzimy, żeby pobiegać - Odisiek lata za piłką , a Puśka bawi się najczęściej patykiem lub buszuje w kretowiskach. Pogodna z niej sunia. W domu absolutnie nie ma z nią kłopotów. Na spacery chodzi coraz chętniej i czuje się z tym dobrze. Staramy się trochę ćwiczyć i bawić się. Teraz tak - w związku z kąpielami Puśki i obsesyjnym praniem wyszedł mi cały manusan, jutro zatem zakupię. Mam zamiar również kupić jej rutinoscorbin (Poker mówiła, że rutinacea jest konserwowana benzoesanem sodu, ale ta w tabletkach ma inne świństwo - aspartam, więc już tego nie podaję, wywaliłam w pierony), wapno, ale nie musujące i kilka innych drobiazgów. Zakupy i wydatki będę rozliczać w początkowym poście, żeby było czytelnie, a bros poprowadzi bazarek m.in dla Puśki i z tego bazarku postaram się pokryć wydatki. Nie na wszystko będę miała paragony , bo jeden zgubiłam, ale mam zdjęcia produktów zakupionych, więc musicie mi zaufać. Jak jeszcze sobie coś przypomnę, to dopiszę. Ufff.
  23. Dziś też w dobrej formie :D - nawet przez moment biegł :D, jak zobaczył, że Odisiek sika na jakiś tajny super fajny i zastrzeżony chabaź :D , to do galopu przeszedł .
×
×
  • Create New...