Jump to content
Dogomania

Makrela

Members
  • Posts

    559
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Makrela

  1. A czy moglibyście dodać na stronie fundacji także ogłoszenie o mojej znajdzie? Wątek w stopce... Ten piesek ode mnie został także znaleziony w tamtych okolicach... (na granicy Będzina i DG). Byłaby taka możliwość?
  2. No to dobrze, że się trochę uspokaja... Aniu, podajesz mu jakieś leki na uspokojenie czy nie trzeba było na razie? A ze spraw bardziej przyziemnych - swój przelew puszczę dopiero jutro, w weekend i tak nie zostałby zrealizowany.
  3. No szkoda, że Balzakowi się nie udało tym razem znaleźć domu... A co tam u niego? Już opuścił szpital po zabiegu?
  4. Dakar, trzymaj się piesku i zdrowiej! A tak na marginesie, to imię rzeczywiście coś w sobie ma, bo ciągle mi się myli i na swoją biedę (wątek w stopce) zamiast Karbon ciągle wołam Dakar :lol:
  5. Po kilku dniach pobytu Karbona u nas zmieniam zdanie odnośnie jego karności :evil_lol: Kilka komend zna, ale z pewnością nie był poddawany żadnym szkoleniom. Albo to mój kompletny antytalent w egzekwowaniu posłuszeństwa u psów :cool1: W każdym razie Karbon ze względu na wiek to raczej dopiero glina do ulepienia... Może ktoś mógłby dla nas zrobić ogłoszenie na Owczarek.pl? Czy ktoś z Czytających ma tam konto?
  6. Oj, no szkoda :-( Może nadarzy się kolejna okazja...? A z newsów: Karbon miał dziś kąpiel i na razie się suszy :p Wreszcie przestał śmierdzieć śmietnikiem...
  7. [quote name='hanek']Makrelo, na szczepienia p/wściekliźnie macie czas - można szczepić dopiero 2 tygodnie po znalezieniu psa.[/quote] Hm... dobrze wiedzieć :p
  8. Ja właśnie zgłaszałam do schroniska w Chorzowie moją znajdę z Będzina. Dostałam taką odpowiedź: "mieliśmy zgłoszenia jedynie z terenu Dąbrowy Górniczej o zaginionych dwóch owczarkach, jeden był z tatuażem, drugi powinien reagować na imię Kadet (ma ok. 7 lat). Można sprawdzić czy pies nie ma tatuażu w uchu, jeśli ma podam telefon do potencjalnego właściciela." Opcja z 7-letnim Kadetem odpada, skoro to suka, ale może to ten drugi? Ze schroniskiem można się kontaktować także za pomocą e-maila: [EMAIL="schroniskochorzow@wp.pl"]schroniskochorzow@wp.pl[/EMAIL]
  9. Mysia zdaje się miała rozsyłać wiadomości na PW w tej sprawie. Ja też deklarowałam wpłaty, ale na razie nie dostałam żadnej wiadomości z danymi do przelewu...
  10. [quote name='Nel_a']Będę dzis jechac przez Będzin do Dąbrowy to rozwieszę tu i tam ogłoszenia.[/quote] Dziękuję! :loveu:
  11. Dzisiaj Karbon był z nami u weterynarza. Został przebadany i zważony (waży 32kg), wszystko jest w porządku. Wiek oszacowany zgodnie z moimi przewidywaniami - 1,5 roku. Dostał tabletki na odrobaczenie (już zjadł). Dziś będę go chyba musiała wykąpać, bo tego aromatu już dłużej nie da się znosić :roll: Jeśli nie znajdzie się szybko właściciel to będziemy musieli porobić mu szczepienia. Udało mi się zrobić kilka nowych fotek, zanim aparat wysiadł. Sam Karbon: [IMG]http://www.agencjaventus.com/karbon4.jpg[/IMG] Rozmyty Karbon z Miłką: [IMG]http://www.agencjaventus.com/karbon5.jpg[/IMG] Rozmyty Karbon z rozmytą Miłką: [IMG]http://www.agencjaventus.com/karbon6.jpg[/IMG]
  12. [quote name='Nel_a']Koszelew....hmm błąkał się trochę? O ile się nie mylę ta dzielnica jest na pograniczu z Dąbrową Górn. [/quote] Tak, to jest na pograniczu. A to z tym błąkaniem to tak trochę moje domysły :) Właśnie odkryłam, że ma jakieś ranki rozlizane, niewielkie, ale ma :shake:
  13. Ogłoszenia mają też porozwieszać nasi znajomi w tamtych okolicach. Przygotowaliśmy tekścik takiego ogłoszenia. Wygląda tak: [URL="http://www.agencjaventus.com/karbon-ogloszenie.pdf"]ogłoszenie[/URL] Jeśli ktoś mógłby jeszcze dodatkowo takie ogłoszenia podowieszać po Będzinie i może Dąbrowie (jeśli ktoś będzie miał "po drodze" :cool3:) to będę bardzo wdzięczna. :loveu:
  14. Pies został znaleziony na Koszelewie. Tak patrzę sobie na niego i się zastanawiam co się z nim działo. Z jednej strony sprawiał wrażenie jakby kogoś szukał jakby tuż po zgubieniu się, a z drugiej chudy jest dość znacznie, no i chyba spał po jakiś śmietnikach... Więc chyba jednak trochę się błąkał... Dzięki Wam za pomoc.
  15. Zmienił się cały jego świat... Pewnie to się stało. Pies musi się odnaleźć w nowym środowisku. Może po prostu trzeba mu dać trochę czasu... Sam przecież nie powie czy piszczy bo go boli czy dlatego, że nie rozumie co się stało i dlaczego zniknęło wszystko co znał...
  16. No to nie masz Aniu najlepszych wiadomości dla nas... :-( Skoro już pojawiło się to straszne słowo na e...
  17. Dzięki wielkie! :loveu:
  18. I co tam u Dakara? Jakieś wieści o psiaku?
  19. Biedna Dianko... Widzisz, Tobie domu dać nie mogłam, a za to inną biedę znalazłam... I teraz już sprawdziłam w praktyce jakby to było gdybyś to Ty do nas przyszła mieszkać... Miłka okazała się wielką zazdrośnicą i dominantką... nawet w stosunku do młodziaka. Z drugą dorosłą suką to by dopiero było piekiełko... Kto zainteresowany zapraszam na wątek Karbona, któremu muszę szukać domu: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/bedzin-slask-mlody-przesympatyczny-wilczurek-szukamy-wlasciciela-130532/[/URL]
  20. Oto Karbon: [IMG]http://www.agencjaventus.com/karbon1.jpg[/IMG] Jeszcze raz: [IMG]http://www.agencjaventus.com/karbon2.jpg[/IMG] I jeszcze: [IMG]http://www.agencjaventus.com/karbon3.jpg[/IMG]
  21. Wczoraj, 29 stycznia w Będzinie znaleziono psa. Pimpek ma na moje oko jakieś 1,5 roku, może 2 lata. To rudy wilczurek, gabarytów typowych dla ONka, dość mocno kościsty i wychudzony. Bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem (ciągle liże po rękach), chętny do zabawy. Zachowuje się tak jakby był po jakimś szkoleniu... Bardzo posłuszny. Nie wiem co mogło się stać, że znalazł się na ulicy. Zauważył go mój TZ, jak pies niemal wpadł pod samochód. Biegał po ulicy i chodniku zaczepiając ludzi - jakby szukając kogoś... :shake: Poszedł za TZ, który się bał, że pies w końcu zostanie przejechany i stąd decyzja o zabraniu go z ulicy... W tej chwili pies przebywa u nas w mieszkaniu, w Chorzowie. Z tego faktu bardzo niezadowolony jest nasz dotychczasowy rezydent - suka Miłka, dominantka i zazdrośnica. Pies, którego roboczo nazwaliśmy Karbon, nie wygląda na zaniedbanego, choć w oczy rzuca się jego mocno kościsty zadek (zwłaszcza jeśli porównamy go z naszą Miłką, która raczej na chłody jest dość dobrze przygotowana :evil_lol:) i uroczy aromat buchający z jego sierści, przywodzący na myśl najgorsze meliny... :cool1: Zastanawia mnie jednak ta jego karność i znajomość poleceń... Bardzo proszę o pomoc w odnalezieniu właściciela. A jeśli takowy się nie odnajdzie - o pomoc w znalezieniu DS. Na razie Karbon może pomieszkiwać u nas, dopóki sąsiedzi nie zaczną grozić mi eksmisją za ciągłe poszczekiwanie bo Miłka coś nie chce Karbonowi odpuścić... :shake:[COLOR=DarkGreen][/COLOR]
  22. Początki zawsze są trudne... Może trzeba mu zakupić jakieś łagodne środki uspokajające typu Kalm-Aid czy Stress-out?
  23. Biedny Kierek... To co, już wysyłamy pieniądze? A tak na marginesie, mój TZ właśnie przyprowadził znajdę... młodego wilczurka... także i nas czeka noc pełna atrakcji, bo moja Miłka jest wybitnie niezadowolona z towarzysza... ech... przyjdzie mi jutro pewnie wątek na dogo zakładać, może właściciel się znajdzie...
  24. Heheh, ma chłopak dziś mnóstwo rozrywki :cool3: No to z niecierpliwością czekam na jakieś szersze sprawozdanie z podróży :p Mam nadzieję, że Kier będzie zadowolony ze zmian, które mu wprowadzamy...
  25. Sparzone wrzątkiem to jeszcze nie gotowane ;) Surowizna jest przecież podstawą diety BARF. Mój pies jest karmiony BARFem i ma się znacznie lepiej niż wcześniej - na bardziej tradycyjnych dietach. W surowym jest mnóstwo witamin, a przy zachowaniu pewnych środków ostrożności (typu nie bierzemy produktów z niepewnego źródła) nic psu nie powinno być. Ja dostałam tylko przykaz od weta, żeby psa częściej odrobaczać, ale i tak nigdy żadnych robali u Miłki nie zauważyłam, a jest na BARFie już prawie 3 lata. No i też sparzam wrzątkiem przed podaniem. Także Dakarowi też nic być nie powinno. Trzymam kciuki za naszego pieseczka ze sterczącymi uszkami.
×
×
  • Create New...