-
Posts
5537 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by haliza
-
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
haliza replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też odwiedzam i trzymam kciuki ,mocno :thumbs: -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
haliza replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oby jak najszybciej ..... -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
haliza replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale dobrze,chyba pomyślał że da szansę domkowi :evil_lol: -
No to pierwsze informacja podajemy. Psiaka odebrałyśmy o godzinie 11.30. Leżał w koszyku, w ogóle się nie ruszał. Po wyjściu, postawiony na trawnik od razu oddał mocz-sikał chyba z minutę, prawdopodobnie nie sikał od wczoraj, bo nie chciał zrobić tego do koszyczka. Pojechałyśmy z nim natychmiast do kliniki dr Fabisza do Chorzowa. Po wstępnych oględzinach, wet stwierdził, że psiak nie ma żadnych złamań, oczko do amputacji, o drugie trzeba walczyć, na szczęście są bardzo duże szanse, że psiak będzie normalnie widział na to oczko. Umówiłyśmy go na wtorek, na operację usunięcia gałki ocznej. Jest na antybiotykach i przeciwbólowcach do tego czasu. Ktoś kto go tak urządził, skoncentrował swoją agresję praktycznie tylko na głowie! Psiak ma krwiaki w uszkach, w wargach, rany na głowie. Po przyjeździe do domu, Ihabe głaszcząc go wyczuła pod palcami strupy. Gdy zaczęłyśmy to oglądać, sierść zaczęła schodzić i pojawiały się ropiejące ranki. Pojechałyśmy od razu do weta, tym razem blisko miejsca zamieszkania Ihabe. Został ogolony i na skórze są ślady, po jakimś przedmiocie, były to prawdopodobnie grabie, bo są w miarę równomierne i na całej długości boku. Ktoś go jeszcze grabiami uderzał:-( Drugi wet powiedział, że on by najpierw zajął się ratowaniem drugiego oczka, poprawieniem kondycji psiaka, bo na razie jest beznadziejna, a dopiero potem amputacją oczka. I nie wiemy za bardzo jaką decyzję podjąć, bo faktycznie jest na razie w złej formie, ale z kolei, jego to oczko bardzo mocno boli. Ale może wcześniej zrobić badania krwi, żeby upewnić się, czy na pewno narkozę przeżyje, z drugiej strony, to młody, silny organizm... (Psipsi aka nazwałyśmy Miki, a właściwiee nazwał go tak Sebuś, synek Ihabe. To aniołek, jest bardzo grzeczny i niesamowice dzielny. Jak go wzięłam w schronisku na ręce, to mnie polizał w usta.) Leży cały czas w swoim legowisku, z psami się dogaduje, zjadł kurczaczka, niestety zaraz go zwymiotował. Będziemy prosić o wsparcie finansowe na jego leczenie, prawdopodobnie na razie codziennie będzie musiał znaleźć się u weta. Wszystko będzie na bieżąco rozliczane i umieszczane w tym wątku. Niebawem Ihabe napisze nr konta, na które bardzo prosimy o wsparcie, każda złotówka się liczy. Z dopiskiem DLA MIKIEGO. Zaraz wrzucimy zdjęcia.[/quote]
-
Mopkowaty BRYŚ nie chce umierać w schronisku-już nie sam-ma DOM.
haliza replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
On wygląda jak Airedale terrier,starego typu ,mocniejszej budowy :crazyeye: -
Mopkowaty BRYŚ nie chce umierać w schronisku-już nie sam-ma DOM.
haliza replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i573.photobucket.com/albums/ss171/Punia1/Paluch/briard/PICT4540.jpg[/IMG] Zdziwiony postronny obserwator [IMG]http://i573.photobucket.com/albums/ss171/Punia1/Paluch/briard/PICT4545.jpg[/IMG][/quote] -
Niewidomy Stinki odszedł za TM w swoim domku :(
haliza replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czas leci szybko,a biedulków ciągle przybywa :-(...... A te które mogły by być szczęśliwe odchodzą :-(... -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
haliza replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochane zwierzątko z tego Mozarta -oby poznał jeszcze co to swój dom i swój człowiek :cunao: