-
Posts
5537 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by haliza
-
A za Nellusię trzymam kciuki :thumbs:,oby wypatrzył ją ktoś jak najszybciej :turn-l: Biegnij malutka po domek,szybciutko......
-
izzie i sally jesteście kochanymi dziewczynami :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: i mówią że dobro uczynione innym wraca w dwójnasób ,i ja w to wierzę :lol:
-
Niewidomy Stinki odszedł za TM w swoim domku :(
haliza replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dopiero kiedy odszedłeś zrozumiałam co to znaczy zmienić komuś świat-zmieniliśmy go sobie nawzajem ,i zawsze będę o tym pamiętać :-(:loveu: Myślę że kiedy do nas zaglądasz to cieszysz się że kolejny psiak ma dom-ale to i tak jest smutne i wielka radość .... Ale zawsze masz miejsce w moim sercu:loveu::loveu::loveu: -
[quote name='izzie1983']Dzięki za miłe słowa Halizo, ja niestety niewiele robię ostatnio. Wcześniej robiłam trochę, teraz nie robię prawie nic :-( Zła jestem z tego powodu na siebie.[/quote] Nieprawda nawet to że wspierasz ,jesteś przy nich myślami to też bardzo dużo, nie zawsze można poświęcić całe życie bo świat i tak rządzi się swoimi prawami i dokąd człowiek się nie zmieni to zawsze świat zmienia się po troszku:loveu:
-
[quote name='ihabe']Moj kochany Pixelek nie miał wątku ale był z CK, może ktoś pamięta jeszcze staruszka.... Pixelek odszedł:-( To bardzo smutne:-(,wiem że nawet wiedząc że bierze się starszego pieska nie przychodzi do głowy że tak szybko trzeba będzie się z nim rozstać ,myślę że wiem coś o tym :-( Trzymaj się ihabe,życie nie stoi w miejscu idzie do przodu, a Pixelek niech biega szczęśliwy:loveu: tam gdzie go już nikt nie skrzywdzi ....
-
[quote name='izzie1983'] Tyle psów leży mi na sercu, a tak niewiele mogę dla nich zrobić :-([/quote] To nieprawda robicie bardzo dużo-dajecie im SZANSĘ I NADZIEJĘ :loveu:-gdyby nie wasze zaangażowanie wiele z tych które mają domki siedziało by w schronie,wiele z tych którym zakładacie wątki nie miałoby szansy ani na przeżycie ani na dom ,oddajecie im część swojej duszy i swojego serca i tak już zostanie :loveu::loveu::loveu: Kiedyś dziewczyny mi napisały że całego świata się nie zmieni,ale można go zmienić chociaż niektórym-może kiedyś stanie się cud i człowiek się zmieni.....:-(
-
Chuda nibyonka, jest na terenie firmy - ma właściciela.
haliza replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
Widzisz to chodzi ci o Wamex-a ja myślałam że przy Tesko, jego też znam tam pracuje mój syn-myślę że z nim też się da dogadać on mieszka obok moich byłych sąsiadów i zawsze przygarniał takie znajdy .... -
Chuda nibyonka, jest na terenie firmy - ma właściciela.
haliza replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
Słuchaj czy to tam gdzie jest ten ciężki sprzęt ? Chyba to zrządzenie losu bo ja właśnie o nim myślałam że pójdę zapytam czy by go nie przygarnął tzn ją :lol: Jeżeli to tam to pan Stefan , ja go znam z dawnych czasów to porządny człowiek, miał tam kiedyś dużego psa nie wiem co się z nim stało trzeba będzie go zapytać o sterylkę,czy przygarnął ją na stałe ewentualnie czy mogłaby tam zostać tymczasowo-gdyby trzeba było coś pomóc to się pomyśli:p -
Wiecie,zastanawia mnie jedna rzecz kiedy psiaki są po przejściach ,doświadczają tak strasznych rzeczy znajdują dom i stają się takie bezbronne.. Tak było ze Stinem i tak jest z Karo :p Jednego dnia wyprowadzała go moja mama ,pośliznął jej się na schodach ,łapy mu się rozjechały a moja mama mało nie przepłaciła zawałem bo leżał i sprawiał wrażenie że nie może się ruszyć....mnie też wyciął taki numer potknął się o próg i stał z łapką podniesioną nieruchomo....Jest taki delikatny i wrażliwy że kiedy patrzę na zdjęcia z pierwszej strony nie wiem jak on to wszystko przetrwał :shake: Zachowuje się jak taki niezaradny duży szczenior.....
-
Chuda nibyonka, jest na terenie firmy - ma właściciela.
haliza replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
Mogę zapytać ,nie ma problemu.... -
Chuda nibyonka, jest na terenie firmy - ma właściciela.
haliza replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
Była na terenie szpitala,powiedziały mi o tym babki które tamtędy przechodziły ja ją widziałam,ale szłam z psem kiedy wróciłam rowerem nie widziałam jej ale zaczęłam ją szukać i trafiłam na te babki,powiedziały że leży koło samochodów i tak było..... Podeszłam do niej z jedzeniem i piciem-musiała być głodna bo jak kucnęłam i podrzucałam jej kawałki to nie uciekała ,nawet raz udało mi się dotknąć jej noska ,ale nie dawała mi się podnieść ,wodę zostawiłam jej pod choinką ,nosiłam jeszcze 2 dni w to miejsce jedzenie wieczorem ale nie wiem kto zjadał bo więcej jej nie widziałam ,dopiero dzisiaj(miseczki ktoś wyrzucił) Nie wiem jak ją złapać chyba do jakiejś klatki- pułapki kiedyś czytałam na forum ale nie wiem skąd ją wziąć :shake: -
Chuda nibyonka, jest na terenie firmy - ma właściciela.
haliza replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
Byłam dzisiaj pod Tesko i nigdzie go nie widziałam,objeżdziłam cały teren-ale widziałam sunię koło kościółka,nie daje się do siebie zbliżyć:-( -
Chuda nibyonka, jest na terenie firmy - ma właściciela.
haliza replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Rodzice Maciusia :)']czekam na razie na decyzję koleżanki czy będzie mogła wziąć go na DT, choć nie sądzę :shake: skłaniam się do wywozu go do schronu w Lublinie. I dlatego proszę o wypowiedzi osoby, które wiedzą jak i co tam działa. Jak zrobić aby go przyjęli? Haliza - dzwoniłam wczoraj przedpołudniem do Twojej koleżanki, miała do mnie napisać maila abym miała jej adres, ale do tej pory nie dostałam od niej info.[/quote] Ona jest jakaś zakręcona ,mówiła mi dzisiaj że wysłała a ty się nie odzywasz-jutro postaram się to załatwić-koty obsikały jej komórkę więc mogę się z nią porozumieć po pracy a jak uda mi się wcześniej to wyślę sms-przepraszam:shake: -
Chuda nibyonka, jest na terenie firmy - ma właściciela.
haliza replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
Myślę że biegając pod Tesko częściej go ludzie przepędzają niż pogłaskają, i dlatego jest taki nieufny....:shake: -
Chuda nibyonka, jest na terenie firmy - ma właściciela.
haliza replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
Gdyby ktoś go chciał na naszym terenie to miałby ogromne szczęście-może się uda, bardzo mu tego życzę (suni której szukałyśmy nie widzę) Strasznie garnie się do człowieka ten psiak szkoda by było gdyby coś mu się stało...... -
Mozarcik odszedł za Tęczowy Most w kochającym DT. :(((
haliza replied to siekowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kiedy ma domek wie po co ma przebierać łapkami :evil_lol: ,korzysta z każdej chwili aby żadnej nie zmarnować .Tyle ciekawych zapachów,ogródek ,tego mu brakowało przez te wszystkie lata ,chce zapamiętać jak najwięcej ,niech się cieszy bo długo na to czekał :multi:a jego opiekunka to kochana dziewczyna:angel: -
Chuda nibyonka, jest na terenie firmy - ma właściciela.
haliza replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
Ja teraz mam dyżury, jak wysłałabyś jej zdjęcia to ona ogłosiła by jak najszybciej , ja nie umiem wysyłać zdjęć-domku tymczasowego też nie mam ratunek ogłoszenie i schron w Lublinie. Przy tamtym psiaku ludzie znależli się bardzo szybko ,może i ten miałby szczęście :-( -
Chuda nibyonka, jest na terenie firmy - ma właściciela.
haliza replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Rodzice Maciusia']Ja nie mam gdzie go umieścić, bo nietsety jest duży (choć i tak nie mogłabym go wziąć na DT, bo według pewnej dogomanki lepiej żeby nawet pies padł niż trafił do mnie) Głupim gadaniem nie ma się co przejmować :shake: ,bo najważniejsze jak uda się pomóc kolejnej bidzie ..... -
Chuda nibyonka, jest na terenie firmy - ma właściciela.
haliza replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
Widziałam go dwa dni temu , był taki spragniony :-( że dałam mu karton mleka tylko to miałam ze sobą-może uda się coś przez ogłoszenie -jeżeli schron to tylko Lublin:shake: -
Chuda nibyonka, jest na terenie firmy - ma właściciela.
haliza replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
Widziałam go 2 dni temu taki był spragniony że język mu sięgał do kolan-miałam mleko i dałam mu do picia. Kiedyś koło mojego bloku plątał się taki psiak czarny podpalany moja koleżanka ogłosiła go w internecie i zgłosili się młodzi ludzie z Chełma.... -
Wszystko ok tylko gabaryty nie takie :evil_lol: piesio w łóżku dla pańci podłoga :mad: Żartuję,na moje szczęście zdarza się to bardzo rzadko i myślę że bardziej żeby być bliżej człowieka ,robi się czasami przytulański :multi: Czasami biega po mieszkaniu z ogromną radością,ociera się o meble ,o ściany a przy tym ma minę nie do opisania-język do kolan a ogon do sufitu :loveu: