Jump to content
Dogomania

Bamboo ®

Members
  • Posts

    812
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bamboo ®

  1. [quote name='shin']Tylko zeby nam epopeja nie wyszla.[/quote] za późno...:eviltong: [quote name='shin']Wydaje mi sie, ze tyle co mamy to juz wystarczy. Wezmy ta 1/5. 1/4 wydaje mi sie ciut za duzo jednak [ale moze ja optymista jestem...?]. Wezmy cokolwiek, i lecmy dalej po prostu, bo nigdy nie skonczymy, a temat jest nadal jeszcze cieply.[/quote] No więc tak mamy: [quote]- kastracji - na dzień dzisiejszy psy i suki ze schronisk przeważnie wydawane są niewykastrowane. Obowiązkowa kastracja zwierząt w schroniskach znacząco ograniczy ich liczebność w przyszłości, co dodatnio wpłynie na kondycję finansową wielu schronisk, oraz poprawi warunki bytowe zwierząt tam trafiających. Koszt utrzymania 1 psa w schronisku: [B]3zł/dzień[/B] Średnia liczba zwierząt w miocie: [B]6[/B] Liczba psów po 5 latach rozmnażania suki i jej potomstwa: [B] 9 500[/B] Odsetek psów potencjalnie trafiających do schroniska: [B]20%[/B] [B][COLOR=Blue](do sprawdzenia!)[/COLOR][/B] Koszt utrzymania 1 900 psów w schronisku: [B]5 700 zł/dzień[/B] [COLOR=Blue](coś nieciekawa, bo mało szokująca liczba wyszła:evil_lol:)[/COLOR] lub Koszt utrzymania 1 900 psów w schronisku: [B]2 080 500 zł/rok[/B] :crazyeye: Koszt zabiegu kastracji (wydatek jednorazowy): [B]100-200zł [/B] Czy państwo może sobie pozwolić na wydatek rzędu 28 500 zł dziennie na niepotrzebnie rozmnożone psy? Czyż przeprowadzenie rutynowego zabiegu kastracji nie jest lepszym, a przede wszystkim tańszym rozwiązaniem? Czy państwo stać na pomnażanie bezdomności? Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, iż zwierzę nie odbiera zabiegu kastracji w kategoriach nieszczęścia, zaniżenia poczucia własnej wartości czy też pozbawienia godności. Co więcej, niemożność zaspokojenia przez niewykastrowane zwierzę naturalnego popędu[COLOR=black] ([/COLOR][COLOR=black]a który to popęd [/COLOR]w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie powstrzymywany), powoduje nierzadko zmiany w zachowaniu, takie jak: nadpobudliwość, niepokój, nerwowość a nawet agresję zwierzęcia, które to niepożądane stany dodatkowo mogą się nasilić, jeśli zwierzę jest okazjonalnie dopuszczane do rozrodu. Ponadto niekastrowane zwierzęta narażone są na liczne problemy zdrowotne, do których należą: ropomacicze, guzy i torbiele u samic, a nowotwory jąder i przepuklina pachwinowa u samców. Zabieg kastracji wydaje się zatem być rozwiązaniem z wielu względów optymalnym.[/quote]
  2. [quote name='shin']Liczba psów po 5 latachrozmnażania - spacja.[/quote] Odśwież sobie stronę, już jest ładnie zedytowane :eviltong: :diabloti: [quote name='shin']Btw, nie wiem, czy pisanie w ten sposob ma sens, bo od razu bedzie, ze przeciez nie wszystkie trafia do schroniska. Moze nawet 1/5-1/10 z tego podliczyc, i wrzucic od razu roczny koszt utrzymania tej gromadki, zeby tez ladnie liczby wygladaly?[/quote] No i znowu kwestia statystyk.. Ile % nowo narodzonych zwierząt potencjalnie wyląduje w schronie? 1/5 to chyba za mało. 1/3 ? 1/4 ?:roll: A roczny koszt też się przyda. W ogóle liczby, liczby, liczby. Aha, i jeszcze... liczby :eviltong: No i nie możemy zapomnieć o... liczbach.:diabloti:
  3. Dobra, czyli mamy tak: [quote]- kastracji - na dzień dzisiejszy psy i suki ze schronisk przeważnie wydawane są niewykastrowane. Obowiązkowa kastracja zwierząt w schroniskach znacząco ograniczy ich liczebność w przyszłości, co dodatnio wpłynie na kondycję finansową wielu schronisk, oraz poprawi warunki bytowe zwierząt tam trafiających. Koszt utrzymania 1 psa w schronisku: [B]3zł/dzień[/B] Średnia liczba zwierząt w miocie: [B]6[/B] Liczba psów po 5 latach rozmnażania suki i jej potomstwa: [B] 9 500[/B] Koszt utrzymania 9 500 psów w schronisku: [B]28 500zł/dzień[/B] Koszt zabiegu kastracji (wydatek jednorazowy): [B]100-200zł [/B] Czy państwo może sobie pozwolić na wydatek rzędu 28 500 zł dziennie na niepotrzebnie rozmnożone psy? Czyż przeprowadzenie rutynowego zabiegu kastracji nie jest lepszym, a przede wszystkim tańszym rozwiązaniem? Czy państwo stać na pomnażanie bezdomności? [SIZE=1][COLOR=DimGray](zdaje mi się, że to słowa Arki, ale pozwolę sobie je zapożyczyć, ok?:razz:)[/COLOR][/SIZE] Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, iż zwierzę nie odbiera zabiegu kastracji w kategoriach nieszczęścia, zaniżenia poczucia własnej wartości czy też pozbawienia godności. Co więcej, niemożność zaspokojenia przez niewykastrowane zwierzę naturalnego popędu[COLOR=black] ([/COLOR][COLOR=black]a który to popęd [/COLOR]w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie powstrzymywany), powoduje nierzadko zmiany w zachowaniu, takie jak: nadpobudliwość, niepokój, nerwowość a nawet agresję zwierzęcia, które to niepożądane stany dodatkowo mogą się nasilić, jeśli zwierzę jest okazjonalnie dopuszczane do rozrodu. Ponadto niekastrowane zwierzęta narażone są na liczne problemy zdrowotne, do których należą: ropomacicze, guzy i torbiele u samic, a nowotwory jąder i przepuklina pachwinowa u samców. Zabieg kastracji wydaje się zatem być rozwiązaniem z wielu względów optymalnym. [/quote]
  4. [quote name='shin']jedno z nas ma prawie zapchana skrzynke[/quote] :eviltong::eviltong::eviltong: :saint1: :siara: :scared::diabloti: [quote name='shin']Ok, wiec ja jestem za tym, zeby juz sie nie wdawac w kombinacje ile suk a ile psow sie rodzi, czy jak 'nasz' pies zaplodni suke z innego miotu, to tez to liczymy, czy nie, bo zaraz tu wywale model ekonometryczny i wszyscy sie przewrocimy, a jak to wepchniemy do tego listu, to poslowie wezwa egzorcyste :evil_lol:[/quote] Zawsze miałam problem z takimi obliczeniami:oops:, więc nie wiem jak to ugryźć. [quote name='shin']Moim zdaniem to tak - matematycznie udowodnilismy, ze po pieciu latach mamy z jednej suki i nieznanego tatusia 9330 psiakow, z ktorymi jedziemy na Wiejska. Mozna to do 'prawie 9,5 tysiaca' zaokraglic, nikt sie nie obrazi :evil_lol:[/quote] Przy czym liczone było dla 6 szczeniaków/miot. Jeśli ktoś dysponuje jakąś statystyką na ten temat to proszę pisać, czy te 6 można zostawić, żeby potem jakiegoś zonka nie było:evil_lol: [quote name='shin']Teraz pytanie: co dalej?[/quote] Teraz liczymy: 9500 x 3zł= 28 500 zł/dzień I teraz dopiero pytanie: co dalej? :eviltong: :evil_lol:
  5. [quote name='shin'] A ty nie pisz tak szybko, ja mam wolny internet, zanim mi sie post wysle, to ty juz nastepnego napiszesz :eviltong: [/quote] Już 3 od rana napisałam pod rząd:evil_lol: Taki monolog se prowadzę:evil_lol::lol:
  6. [quote name='shin'] Ok, tu cos staralem sie zrobic z innym fragmentem kastracyjnym. Wydaje mi sie, ze brzmi to teraz lepiej [przynajmniej wywalilem potoczne stwierdzenia :roll:], ale i tak nie jestem zachwycony. [I]Utrzymanie jednego psa w schronisku kosztuje dziennie 3zł, kastracja - 100-200zł. W miocie średnio rodzi się sześć zwierząt. W ciągu kilku lat niekontrolowanego rozmnażania jednej suki i jej potomstwa na świat może przyjść nawet 10 000 psów. [B]Nawet jeśli tylko niewielka część z nich trafi do schroniska, kosztem zabiegu (wykonywanego w schroniskach krajów zachodnich rutynowo) sprowadzamy na świat niechciane zwierzęta, które całe życie spędzą w schronisku, obciążąc budżet gmin niebotycznymi kwotami - koszty sięgają tysięcy złotych.[/B][/I][/quote] Słuchajcie, a może by tak zamiast tych paru zdań zrobić taki schemat, albo wypunktować, żeby wizualnie się to rzucało w oczy. Większość ludzi to wzrokowcy, więc takie schematy, uproszczenia, liczby, graficzne przedstawienie : -lepiej do nich przemówi -dłużej zapamiętają:cool3: -nie będą musieli 'mordować się' z czytaniem :evil_lol: Może coś na tej zasadzie: Koszt utrzymania 1 psa w schronisku: [B]3zł/dzień[/B] Koszt zabiegu kastracji (wydatek jednorazowy): [B]100-200zł [COLOR=Blue](1)[/COLOR][/B] Średnia liczba zwierząt w miocie: [B]6[/B] Liczba psów po x latach[B] [COLOR=Blue](2)[/COLOR][/B] rozmnażania suki i jej potomstwa: [B]10 000[/B] [COLOR=Blue][B](3)[/B][/COLOR] Koszt utrzymania 10 000 psów w schronisku: [B]30 000zł/dzień[/B] ----------------------------------------------------------------- [COLOR=Black]1.A może to wstawić na koniec, czyli po tym: "30 000zł/dzień", żeby zadziałać na zasadzie kontrastu: 30 000zł a 100-200zł. [/COLOR][COLOR=Blue][COLOR=Black]2. Tu podamy konkretną liczbę lat, np 1; 5 czy 10, żeby po wyliczeniu wyszła jakaś przekonująco-przerażająca (:diabloti:) liczba, np 10 000 3. przykładowa liczba, w zależności od tego, co nam wyjdzie w pkt.2 [/COLOR][/COLOR]
  7. Jeszcze zauważyłam, że bzdura tu się wkradła: [quote][I]Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, iż zwierzę nie odbiera zabiegu kastracji w kategoriach nieszczęścia, zaniżenia poczucia własnej wartości czy też pozbawienia godności. Co więcej, [B]niemożność zaspokojenia przez niewykastrowane zwierzę naturalnego popędu[/B][COLOR=black] ([/COLOR][COLOR=black]a który to popęd [/COLOR]w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie powstrzymywany), [B]powoduje nierzadko problemy zdrowotne[/B] (ropomacicze, guzy i torbiele u samic, a nowotwory jąder i przepuklinę pachwinową u samców) jak i zmiany w zachowaniu: nadpobudliwość, niepokój, nerwowość a nawet agresję zwierzęcia, które to niepożądane stany dodatkowo mogą się nasilić, jeśli zwierzę jest okazjonalnie dopuszczane do rozrodu.[/I] [I]Zabieg kastracji wydaje się zatem być rozwiązaniem z wielu względów optymalnym.[/I][/quote]Wychodzi na to, że [B]niemożność zaspokojenia popędu powoduje problemy zdrowotne[/B] :-o a przecież nie o to chodzi.:shake: Może tak byłoby lepiej: [quote][I]Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, iż zwierzę nie odbiera zabiegu kastracji w kategoriach nieszczęścia, zaniżenia poczucia własnej wartości czy też pozbawienia godności. Co więcej, [B]niemożność zaspokojenia[/B] przez niewykastrowane zwierzę naturalnego [B]popędu[/B][COLOR=black] ([/COLOR][COLOR=black]a który to popęd [/COLOR]w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie powstrzymywany), [B]powoduje nierzadko [/B][/I][I][B]zmiany w zachowaniu[/B], takie jak: nadpobudliwość, niepokój, nerwowość a nawet agresję zwierzęcia, które to niepożądane stany dodatkowo mogą się nasilić, jeśli zwierzę jest okazjonalnie dopuszczane do rozrodu.[/I] [B][I]Ponadto niekastrowane zwierzęta narażone są na liczne problemy zdrowotne[/I][I], do których należą: ropomacicze, guzy i torbiele u samic, a nowotwory jąder i przepuklina pachwinowa u samców[/I].[/B] [I]Zabieg kastracji wydaje się zatem być rozwiązaniem z wielu względów optymalnym.[/I][/quote]
  8. [quote name='ARKA']Ma byc krotko i na temat bo inaczej to::sleeping:[/quote] No właśnie...niby wiemy, że nie powinno być za długie, ale z drugiej strony ludziom, którzy twierdzą, że "sterylizacja jest okaleczaniem zwierzęcia":-o oraz nie uważają problemu bezdomnych zwierząt za problem społeczny:crazyeye: itd. trzeba [B]tłumaczyć wszystko, od podstaw, od A do Z, jak dzieciom[/B],:wallbash: nie można niczego pominąć, bo może to przynieść więcej szkody niż pożytku. :shake: Każdy jeden problem trzeba opisać w ten sposób: Problem X: -jak sytuacja wygląda obecnie -jakie są wady obecnego 'systemu' (a właściwie jego braku) -jak można sytuację rozwiązać -jakie efekty przyniosłyby proponowane przez nas rozwiązania No i robi się z tego elaborat. Szkoda coś wyrzucić, bo jak my im tego nie wyłożymy, wyraźnie nie wytłumaczymy, to se sami dośpiewają:cool1: Ale staramy się skracać tak, aby niczego nie pominąć i zachować sens wypowiedzi. Można napisać w miarę krótki list na zasadzie: jest źle i trzeba wprowadzić zmiany. Ale czy to do nich dotrze? Trzeba wszystko w szczegółach opisać, więc wychodzi z tego epopeja 15-tomowa:roll: Nie wiem, jak to rozwiązać...może zrobić 2 wersje listu- jedną długą i szczegółową, a drugą krótką i bardziej ogólną?:roll:
  9. [SIZE=3][B][COLOR=Blue]Najbardziej aktualna wersja, ale jeszcze nie skończona:[/COLOR][/B][/SIZE] [quote] [I]Szanowny Panie Pośle/Szanowna Pani Poseł, Powołując się na Ustawę z dn. 21.08.1997 r. o ochronie zwierząt, [/I][I][COLOR=darkgreen][COLOR=Red]która wskazuje, że[/COLOR][/COLOR][/I][I]: "Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę" my, polscy miłośnicy zwierząt, a zarazem Państwa wyborcy, apelujemy do Pana/Pani o podjęcie skutecznych działań mających na celu poprawę tragicznego losu wielu zwierząt domowych w Polsce. Nie sposób przy tej okazji pominąć szeregu nasuwających się pytań: - jak to możliwe, że w XXI wieku, w cywilizowanym europejskim kraju, kraju aspirującym do miana wysokorozwiniętego, nowoczesnego i liczącego się na arenie międzynarodowej, sprawcy bestialskiego znęcania się nad zwierzętami mogą czuć się całkowicie bezkarnie? - jak to możliwe, że w cywilizowanym europejskim kraju dochodzi do takich tragedii [/I][COLOR=blue][I][COLOR=red][COLOR=black]jak w schroniskach[/COLOR][/COLOR][/I][COLOR=red][I] [COLOR=black]w[/COLOR][/I][COLOR=black] [I]Olkuszu, Krzyczkach, Nowej Ligocie, Krężelu czy Chrcynnem[/I][/COLOR][/COLOR][/COLOR][I][COLOR=black],[/COLOR] gdzie zwierzęta były masowo uśmiercane, maltretowane, głodzone, pozbawione podstawowej opieki weterynaryjnej i schronienia przed zimnem? [/I][COLOR=Black]-[/COLOR][I][COLOR=Black]j[/COLOR]ak to możliwe, że w cywilizowanym europejskim kraju [/I][COLOR=black][I]łamane są [/I][/COLOR][COLOR=Red][COLOR=black][I]podstawowe prawa zwierząt, mające na celu chronić je[/I][/COLOR][B][U] a nie dawanie przyzwolenia[/U][/B] [COLOR=Blue][B](do wyjaśnienia)[/B][/COLOR] [COLOR=black][I]na funkcjonowanie hycli, komercyjnych schronisk, pseudohodowli, kosztem cierpienia, chorób i śmierci niewinnych zwierząt[/I][/COLOR][/COLOR][COLOR=black][I]?[/I][/COLOR] [I] - jak to możliwe, że w cywilizowanym europejskim kraju nie sprawuje się żadnego nadzoru nad masowym rozmnażaniem i handlem zwierzętami domowymi? - jak to możliwe, że w cywilizowanym europejskim kraju nie istnieją przepisy egzekwujące [B]sprawowanie kontroli nad psami naprawdę agresywnymi, nie tymi wymienionymi w ustawie?[COLOR=Blue][do omówienia][/COLOR][/B] - jak to możliwe wreszcie, że w cywilizowanym europejskim kraju, którego statystyki dotyczące liczby bezdomnych zwierząt są alarmujące (w samym 2008 r. do schronisk trafiło 90 000 zwierząt, a liczba ta zwiększa się rokrocznie o 15%) marginalizuje się problem niechcianych psów i kotów oraz nie dostrzega konieczności wprowadzenia obowiązkowej sterylizacji i kastracji tychże? [/I][I]To tylko niektóre problemy, które powinny być w trybie pilnym rozpatrzone i skutecznie rozwiązane. [/I] [I]Uważamy, że najpilniejsze sprawy dotyczą:[/I] [I]- oznakowania - w chwili obecnej w Polsce nie ma centralnej bazy danych oznakowanych psów.[/I] [I]W praktyce oznacza to, iż każda gmina może posiadać własną bazę danych i inny rodzaj czipa znakującego. Prowadzi to do absurdalnych sytuacji znajdowania kilku różnych czipów na jednym psie, lub braku możliwości odnalezienia właściciela, w przypadku gdy pies zagubił się na terenie innej gminy, niż gmina zamieszkania.[/I] [I]Niezbędna wydaje się odgórna decyzja co do sposobu czipowania i rodzaju czipa, oraz stworzenie [COLOR=Red]jednej[/COLOR], ogólnopolskiej bazy danych.[/I] [I]Wpisów do ewidencji dokonywałby weterynarz, nie jak jest w chwili obecnej - weterynarz lub sam właściciel. Z ewidencji wyrejestrować psa mógłby tylko weterynarz, po stwierdzeniu zgonu zwierzęcia - niewyjaśnione zniknięcie psa byłoby podstawą do wysokiej kary pieniężnej dla właściciela.[/I] [I]- bezdomności - jeden z najbardziej w Polsce zauważalnych problemów. Rozwiązany powinien być poprzez odpowiednie znakowanie psów, sterylizację zwierząt w schroniskach (co ograniczy ich rozród, a w przeciągu kilku lat wpłynie na zmniejszenie populacji psów i kotów, w szczególności nierasowych), usypianie osobników przejawiających agresję, lub nadmiernie lękliwych, jak również nieuleczalnie chorych.[/I] [I]- kastracji - na dzień dzisiejszy psy i suki ze schronisk przeważnie[/I] wydawane są niewykastrowane. Obowiązkowa kastracja zwierząt w schroniskach znacząco ograniczy ich liczebność w przyszłości, co dodatnio wpłynie na kondycję finansową wielu schronisk, oraz poprawi warunki bytowe zwierząt tam trafiających. [I]Utrzymanie jednego psa w schronisku kosztuje dziennie 3zł, kastracja - 100-200zł. W miocie średnio rodzi się sześć zwierząt. W ciągu kilku lat niekontrolowanego rozmnażania jednej suki i jej potomstwa na świat może przyjść nawet 10 000 psów. Jeżeli tylko niewielka część z nich trafi do schroniska, [B]za 200zł zaoszczędzonych na braku wykonania rutynowo przeprowadzanego w USA i Europie Zachodniej zabiegu sami stworzyliśmy problem utrzymania pięciuset, tysiąca psów. Koszty idą w tysiące złotych[/B].[/I][B][COLOR=Blue](do omówienia)[/COLOR][/B] [I]Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, iż zwierzę nie odbiera zabiegu kastracji w kategoriach nieszczęścia, zaniżenia poczucia własnej wartości czy też pozbawienia godności. Co więcej, niemożność zaspokojenia przez niewykastrowane zwierzę naturalnego popędu ([COLOR=Red]a który to popęd[/COLOR]:diabloti: :eviltong: w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie powstrzymywany), powoduje nierzadko problemy zdrowotne (ropomacicze, guzy i torbiele u samic, a nowotwory jąder i przepuklinę pachwinową u samców) jak i zmiany w zachowaniu: nadpobudliwość, niepokój, nerwowość a nawet agresję zwierzęcia, które to niepożądane stany dodatkowo mogą się nasilić, jeśli zwierzę jest okazjonalnie dopuszczane do rozrodu.[/I] [I]Zabieg kastracji wydaje się zatem być rozwiązaniem z wielu względów optymalnym.[/I] [I]- czystości - problem sprzątania po psach wynika z braku koszy na śmieci, [B]do których właściciele mogliby wrzucać woreczki z odchodami. Służby odpowiedzialne za kontrolowanie czystości (np. Straż Miejska) nie wywiązują się ze swoich obowiązków - zamiast kar pieniężnych dla nieodpowiedzialnych właścicieli czworonogów stosują upomnienia słowne albo zdają się po prostu nie zauważać problemu, brak z ich strony reakcji.[/B][/I] [I]- puszczanych luzem, niekontrolowanych psów - dobrym rozwiązaniem byłyby testy, oparte na amerykańskim programie Canine Good Citizen. Po zdaniu egzaminu pies mógłby być w miejscach publicznych spuszczany ze smyczy, pod warunkiem sprawowania nad nim kontroli przez opiekuna. Psy bez zdanego egzaminu i przypiętej plakietki będą mogły być puszczane tylko na wydzielonych terenach i na zabezpieczonych posesjach. W razie, gdy warunki te nie zostałyby spełnione, [B]osobie wyprowadzającej psa/właścicielowi[/B][/I] groziłaby wysoka kara finansowa. [I]- kar za znęcanie się nad zwierzętami - w znacznej liczbie przypadków odstępuje się od kary z powodu znikomej szkodliwości społecznej czynu (!), lub sądy wymierzają kary w zawieszeniu. Niedopuszczalne jest, aby kary za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad żywą, czującą istotą były tak żenująco niskie, a zwierzęta latami były w rękach ludzi, przeciw którym toczy się postępowanie o takie czyny. Postulujemy o natychmiastowy przepadek zwierzęcia w razie pojawienia się dowodu na znęcanie, oraz o wprowadzenie dożywotniego zakazu posiadania zwierząt dla właściciela, któremu udowodniono znęcanie się nad zwierzęciem. [COLOR=Blue]tu jeszcze trzeba coś napisać, żeby płynnie przejść do podsumowania[/COLOR] [/I][I]Europejska Konwencja Ochrony Zwierząt Domowych została już podpisana i ratyfikowana przez takie państwa jak: Austria, Belgia, Bułgaria, Cypr, Dania, Finlandia, Francja, Grecja, Luksemburg, Niemcy, Norwegia, Portugalia, Rumunia, Szwecja, Szwajcaria, Turcja, Włochy, oraz kraje, które wstąpiły do Unii Europejskiej w tym samym czasie, co Polska - Litwa i Czechy.[/I] [I]Nie chcemy, aby nasz kraj był uznawany za niecywilizowany zaścianek Europy.[/I] [COLOR=Blue]tu trzeba wstawić jakieś zgrabne zakończenie[/COLOR] [/quote]:) Łoooo raaany! Ileśmy tego naprodukowali :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
  10. [quote name='shin']Dokladnie. Wydaje mi sie, ze wszystko co bylo omawiane/przewalkowane/przemaglowane/poprawiane/zmieniane/dodawane sie tu znalazlo w ostatniej formie. [B]Duzych zmian nie ma, bo sie skupilismy nad wstepem i ta kastracja teraz, moze dlatego nie wyglada to zbyt szczegolnie...[/B][/quote] Skupiliśmy się na poprawianiu wstępu, dlatego teraz zabieramy się za konkretne omówienie problemów. Przejrzałam parę stron wstecz pod kątem wprowadzanych zmian w tej zasadniczej części i wydaje mi się, że wszystkie dotychczasowe propozycje zmian zostały uwzględnione. Zaraz wrzucę w takim razie całość, żeby było wszystko w 1 miejscu, bo się w tym pogubimy:eviltong:
  11. [quote name='shin'] Jeszcze chyba byl do przerobki/obrobki fragment o agresji.[/quote] O ten pewnie Ci chodzi?:razz: [quote][I]- jak to możliwe, że w cywilizowanym europejskim kraju nie istnieją przepisy egzekwujące [B]sprawowanie kontroli nad psami naprawdę agresywnymi, nie tymi wymienionymi w ustawie?[COLOR=Blue][do omówienia][/COLOR][/B][/I][/quote] A to wszystko co wkleiłeś to jest już z uwzględnionymi poprawkami, tak?
  12. [quote name='shin'] Ale NAKAZ, bez zadnej innej mozliwosci, nawet jesli moj pies absolutnie NIE MOZE zostac poddany takiemu zabiegowi ze wzgledow zdrowotnych? NIE.[/quote] Ale chyba byłaby jakaś adnotacja, że tylko wtedy można, jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych..? Myślałam, że to oczywiste:roll:
  13. [quote name='shin']Wlasnie bardzo pilnie usilowalem slownie powstrzymac mojego potwora przed zwaleniem sie ze schodow. Wg wszelkich praw Murphy'ego chyba nie musze mowic, co sie stalo, prawda? -_-[/quote] :shithappens: :roll: :roll: :roll: [quote name='shin']Co konkretnie, tak czarno na bia...niebieskim, jak do idioty prosze :eviltong: Bo chwilowo sie zgubilem w tym, co jest do zrobienia, a co zrobione :mdleje: [/quote] Chodzi mi o te Twoje fragmenty (czyli to, co jest napisane po słowach "uważamy, że najpilniejsze sprawy dotyczą:"). Wstaw najbardziej aktualną wersję i zobaczymy, co tam jeszcze zostało do omówienia.:p
  14. [quote] "Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, iż zwierzę nie odbiera zabiegu kastracji w kategoriach nieszczęścia, zaniżenia poczucia własnej wartości czy też pozbawienia godności. Co więcej, niemożność zaspokojenia przez niewykastrowane zwierzę naturalnego popędu (a który to popęd, w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie powstrzymywany), [B]powoduje nierzadko problemy zdrowotne jak i zmiany w zachowaniu[/B]:nadpobudliwość, niepokój, nerwowość a nawet agresję zwierzęcia, które to niepożądane stany dodatkowo mogą się nasilić, jeśli zwierzę jest okazjonalnie dopuszczane do rozrodu. [B]A skutkami zdrowotnymi powstrzymywanego popedu sa u samic: ropomacicze, guzy i torbiele na narzadach rodnych, guzy sutkow zlosliwe w 60% u suk u kotek w 90%,[/B] [B]samce psy: przerost prostaty(nowotwory jąder), przepuklina pachwinowa[/B][/quote] To może w ten sposób to napisać: [quote]"Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, iż zwierzę nie odbiera zabiegu kastracji w kategoriach nieszczęścia, zaniżenia poczucia własnej wartości czy też pozbawienia godności. Co więcej, niemożność zaspokojenia przez niewykastrowane zwierzę naturalnego popędu (a który to popęd, w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie powstrzymywany), [B]powoduje nierzadko problemy zdrowotne (ropomacicze, guzy i torbiele u samic, a nowotwory jąder i przepuklinę pachwinową u samców) jak i zmiany w zachowaniu[/B]:nadpobudliwość, niepokój, nerwowość a nawet agresję zwierzęcia, które to niepożądane stany dodatkowo mogą się nasilić, jeśli zwierzę jest okazjonalnie dopuszczane do rozrodu."[/quote] Może być tak? :roll:
  15. [quote name='evl']łojtam, sraty taty, shin, ja Ciebie podziwiam, że [B]mimo jazd ze strony niektórych, mimo sesji i grypy[/B] :evil_lol: chciało Ci się to w ogóle ruszyć! :Rose:[/quote] Żeby to tylko to...Ja już mówiłam shinowi respect mu się należy :loveu: Dobra, koniec tego słodzenia :eviltong: ;) Do roboty ludki! :diabloti: [quote name='evl']może cioteczka [B]halbina [/B]by się zgodziła rzucić na to okiem? :oops:[/quote] ok, ok, ale to dopiero jak już z naszej strony będzie wszystko dopięte na ostatni guzik. Bo sami na razie wiemy, że jest jeszcze parę kwestii do poprawy czy omówienia:p
  16. [quote name='znikam'][B]czy mogę zaproponować żeby tekst (gdy będzie gotowy, hm, merytorycznie) zanieść do polonistki[/B] - znajomej mojej mamy (tak, moja stara pracuje w szkole :diabloti:) czy to ma być tajne-dogojawne aż do chwili ostatecznego ujawnienia? ;) myślę że babka się zgodzi sprawdzić jak to się czyta i poprawić. chyba ma psa. [/quote] jasne, nawet dobrze by było, gdyby jakiś polonista to wygładził :) chyba nikt nie ma nic przeciwko?:razz: [quote name='znikam']no chyba, że ktoś z Was jest polonistką (polonistą). ukłony z mojej strony w takim razie :D[/quote] My to tacy poloniści-amatorzy. A przynajmniej ja, bo nie wiem jak reszta :eviltong:Głowimy się nad fleksją, składnią i czym tam jeszcze (ach, te nieszczęsne rzeczowniki odczasownikowe, podwójne przeczenia itd:evil_lol:)
  17. [quote name='shin']Chcialbym niesmialo tylko jedna rzecz dodac, bo widze, ze kwestiami jezykowymi sie zajmujecie same i ja tu w tej chwili potrzebny nie jestem.[/quote] Jesteś potrzebny, każda opinia jest istotna. Chyba, ze masz coś pilnego do roboty, to będziesz usprawiedliwiony :eviltong: Musimy się jeszcze zabrać za te szczegółowe opisy, tzn. wyjaśnić te kwestie prawno-językowe, bo wstęp już jako tako mamy zrobiony:p [quote name='shin'][SIZE=3]DZIEWCZYNY, JESTESCIE BOSKIE! [/SIZE]Sam bym polowy z tego nie napisal po polsku :oops:[/quote] jak to mówią: w koopie siła:evil_lol:
  18. tu jeszcze słusznie Arka zauważyła: "Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, iż zwierzę nie odbiera zabiegu kastracji w kategoriach nieszczęścia, zaniżenia poczucia własnej wartości czy też pozbawienia godności. Co więcej, niemożność zaspokojenia przez niewykastrowane zwierzę naturalnego popędu (a który to popęd, w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie powstrzymywany), [B]powoduje nierzadko problemy zdrowotne jak i zmiany w zachowaniu[/B]:nadpobudliwość, niepokój, nerwowość a nawet agresję zwierzęcia, które to niepożądane stany dodatkowo mogą się nasilić, jeśli zwierzę jest okazjonalnie dopuszczane do rozrodu. [B]A skutkami zdrowotnymi powstrzymywanego popedu sa u samic: ropomacicze, guzy i torbiele na narzadach rodnych, guzy sutkow zlosliwe w 60% u suk u kotek w 90%,[/B] [B]samce psy: przerost prostaty(nowotwory jąder), przepuklina pachwinowa[/B]
  19. [quote name='znikam']ja już wchodziłam ale [B]nie miałam siały przelecić wszystkiego[/B] ;) faktycznie koniec treściwy bardzo[/quote] Kilka ostatnich stron można przejrzeć, staramy się na bieżąco podawać najbardziej aktualną wersję;) [quote name='znikam']co ja dodam (chyba nic tyle osób pracuje i myśli mądrzejszych ode mnie)? musze pomyślec ale najpierw KAWAAA ;)[/quote] Każdy pomysł, uwaga czy sugestia się liczy, sami nie jesteśmy w stanie wyłapać wszystkich błędów. jak to mówią: co dwie głowy...;) [quote name='znikam']EDIT: toż to gotowiec do posłów czy wysyłamy do wyborczej jako list otwarty? nie moge się połapać ;)[/quote] Jeszcze nie jest gotowy, praca wre :cool3: Może być i do posłów i do gazety jeśli o mnie chodzi. Chyba, ze ktoś stworzy do gazety jakiś nowy tekst:razz:
  20. [quote name='evl']a może zostawić po prostu "...... naturalnego popędu (który, w obliczu olbrzymiej nadpopulacji, winien być.......)" bo od tego [I]który to[/I] im się zacznie tentegesować i w końcu nie będą wiedzieli [U]który to[/U] :diabloti: wiem, wredna żem i czepliwa :evil_lol:[/quote] Myślałam, zeby właśnie w nawiasie zrobić tak, jak proponujesz, ale...sama już nie wiem...:roll: chciałabym żeby przez to powtórzenie podkreślić słowo 'popęd', żeby im się utrwaliło raz na zawsze, że: 1. 'popęd ma być skutecznie powstrzymywany' 2. 'popęd ma być skutecznie powstrzymywany' 3. 'popęd ma być skutecznie powstrzymywany' . . . 10 000. 'popęd ma być skutecznie powstrzymywany' :evil_lol: :eviltong: :diabloti: ["Co więcej, niemożność zaspokojenia przez niewykastrowane zwierzę naturalnego popędu (a który to [B]popęd[/B], w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, [B]winien być skutecznie powstrzymywany[/B])"] :diabloti::diabloti::diabloti:
  21. Dobra, to podsumujmy ten wstęp [I]Szanowny Panie Pośle/Szanowna Pani Poseł, Powołując się na Ustawę z dn. 21.08.1997 r. o ochronie zwierząt, [/I][I][COLOR=darkgreen][COLOR=Red]która wskazuje, że[/COLOR][/COLOR][/I][I]: "Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę" my, polscy miłośnicy zwierząt, a zarazem Państwa wyborcy, apelujemy do Pana/Pani o podjęcie skutecznych działań mających na celu poprawę tragicznego losu wielu zwierząt domowych w Polsce. Nie sposób przy tej okazji pominąć szeregu nasuwających się pytań: - jak to możliwe, że w XXI wieku, w cywilizowanym europejskim kraju, kraju aspirującym do miana wysokorozwiniętego, nowoczesnego i liczącego się na arenie międzynarodowej, sprawcy bestialskiego znęcania się nad zwierzętami mogą czuć się całkowicie bezkarnie? - jak to możliwe, że w cywilizowanym europejskim kraju dochodzi do takich tragedii [/I][COLOR=blue][I][COLOR=red][COLOR=black]jak w schroniskach[/COLOR][/COLOR][/I][COLOR=red][I] w[/I] [COLOR=black][I]Olkuszu, Krzyczkach, Nowej Ligocie, Krężelu czy Chrcynnem[/I][/COLOR][/COLOR][/COLOR][I][COLOR=black],[/COLOR] gdzie zwierzęta były masowo uśmiercane, maltretowane, głodzone, pozbawione podstawowej opieki weterynaryjnej i schronienia przed zimnem? [/I][COLOR=Black]-[/COLOR][I][COLOR=Black]j[/COLOR]ak to możliwe, że w cywilizowanym europejskim kraju [/I][COLOR=black][I]łamane są [/I][/COLOR][COLOR=Red][COLOR=black][I]podstawowe prawa zwierząt, mające na celu chronić je[/I][/COLOR][B][U] a nie dawanie przyzwolenia[/U][/B] [COLOR=Blue][B](do wyjaśnienia)[/B][/COLOR] [COLOR=black][I]na funkcjonowanie hycli, komercyjnych schronisk, pseudohodowli, kosztem cierpienia, chorób i śmierci niewinnych zwierząt[/I][/COLOR][/COLOR][COLOR=black][I]?[/I][/COLOR] [I] - jak to możliwe, że w cywilizowanym europejskim kraju nie sprawuje się żadnego nadzoru nad masowym rozmnażaniem i handlem zwierzętami domowymi? - jak to możliwe, że w cywilizowanym europejskim kraju nie istnieją przepisy egzekwujące [B]sprawowanie kontroli nad psami naprawdę agresywnymi, nie tymi wymienionymi w ustawie?[COLOR=Blue][do omówienia][/COLOR][/B] - jak to możliwe wreszcie, że w cywilizowanym europejskim kraju, którego statystyki dotyczące liczby bezdomnych zwierząt są alarmujące (w samym 2008 r. do schronisk trafiło 90 000 zwierząt, a liczba ta zwiększa się rokrocznie o 15%) marginalizuje się problem niechcianych psów i kotów oraz nie dostrzega konieczności wprowadzenia obowiązkowej sterylizacji i kastracji tychże? [/I]-------------------------------- -------------------------------- przy punkcie dot. kastracji: "Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, iż zwierzę nie odbiera zabiegu kastracji w kategoriach nieszczęścia, zaniżenia poczucia własnej wartości czy też pozbawienia godności. Co więcej, niemożność zaspokojenia przez niewykastrowane zwierzę naturalnego popędu (a który to popęd, w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie powstrzymywany), powoduje nierzadko nadpobudliwość, niepokój, nerwowość a nawet agresję zwierzęcia, które to niepożądane stany dodatkowo mogą się nasilić, jeśli zwierzę jest okazjonalnie dopuszczane do rozrodu. Zabieg kastracji wydaje się zatem być rozwiązaniem z wielu względów optymalnym." :)
  22. [quote name='shin']Nie bedzie to przypadkiem krecenia sznura do powieszenia hodowcow? Bo skoro repy takie agresory... :diabloti: Ale pomijajac moje watpliwosci, to moze cos takiego? [I]Co więcej, niemożność zaspokojenia przez niewykastrowane zwierzę naturalnego popędu (a który to popęd, w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie powstrzymywany)[/I][I] powoduje nierzadko nadpobudliwość, niepokój, nerwowość a nawet agresję zwierzęcia, które to niepożądane stany dodatkowo mogą się nasilić, jeśli zwierzę jest okazjonalnie dopuszczane do rozrodu. [/I] Tylko teraz namnozylem 'ktory to' :roll:[/quote] Jak dla mnie brzmi ok, nawet z tym kolejnym 'który to';)
  23. [quote name='shin'] W ustawie nic nie ma, ze hycel = zuo. W sumie wole hycla, ktory odwiezie zwierze do schronu, niz zeby mysliwi strzelali do walesajacych sie psow... chociaz tez zalezy na jakiej zasadzie ten hycel - czy on juz 'sie zajmuje' psami, czy odwozi je do schronu tylko :roll:[/quote] Hycle jak hycle, to tylko jako przykład dałam, bo w tekście jest tak: [COLOR=Red]"hycli, komercyjnych schronisk, pseudohodowli[/COLOR]", stąd moje: "hycli[B] [U]itd.[/U][/B]" :eviltong: [quote name='shin']W sumie racja, chyba rzeczywiscie lepsza druga wersja w takim razie.[/quote] Zależy co autor, czyli Arka, miała na myśli;) [quote name='shin']Absolutnie moze usunac, bo wtedy moze to zostac potraktowane na zasadzie ekofanatykow. [/quote] ok, wywalamy:p [quote name='shin']"a który to popęd, w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie [B]powstrzymywany/hamowany[/B]," bym wrzucil w nawias,[/quote] racja, będzie bardziej czytelnie [quote name='shin']i uzyl '[B]powstrzymywany[/B]'. Hamowanie mi sie jakos mechanicznie bardziej kojarzy.[/quote] też wolę 'powstrzymywany' [quote name='shin']Niestety mysle, ze wlasnie tak by bylo... biedny piesecek, lec, ulzyj sobie :roll:[/quote] Dobra, czyli nic nie wspominamy, że nieszczęśliwy.:diabloti: [quote name='evl'](1) Warto podkreślić, że stany te nie zanikają przy [B]pozornym [/B]zaspokojeniu popędu a często nasilają się, jeśli zwierzę dopuszczane jest do reprodukcji. Nie wiem jak to "dookreślić" [SIZE=1](obrzydliwe słówko nadużywane przez sorkę od psychologii :evil_lol:)[/SIZE][/quote] edit: Aha, czyli to już jest propozycja gotowego fragmentu do wstawienia, tak?:razz:
  24. [quote name='kuzlik']my:) [/quote] fajnie razem wyglądacie :) pozdrawiam! :hand:
  25. [quote name='shin']A moze 'w cywilizowanym kraju nalezacym do Unii Europejskiej'? Chociaz i tak [B]czesciowo tracimy wydzwiek[/B], zmieniajac forme jednego z tych punktow.[/quote] Właśnie, dlatego ja osobiście wolałabym aby zachować ten 'rytm' powtórzeń [quote name='shin'][COLOR=Black]Sens jest taki, ze 'lamane sa prawa [majace chronic, a nie pozwalac na to i tamto]' nie?[/COLOR][/quote] [COLOR=Black] [/COLOR][quote name='shin']Sens nie, ale zmienil nam sie podmiot - z praw na jakis domyslny, ktory daje przyzwolenie.[/quote] Aha, czyli Ty to zrozumiałeś, że to właśnie prawo daje przyzwolenie na hycli itd.? Bo ja właśnie celowo zmieniłam podmiot, bo zrozumiałam, że prawo jakieś tam jest, coś tam sobie zakazuje, ale życie swoją drogą idzie i jest właśnie takie "ciche" i "nielegalne" przyzwolenie, bazujące trochę na lukach prawnych, a trochę na tym, że 'pies to tylko pies', nikogo nie obchodzi, nikt nie będzie dochodził jego praw itd. Może masz rację.. Arka by musiała wytłumaczyć o co jej chodziło:roll: [quote name='shin']Btw, podoba mi sie pomysl yoreczki: [I]Powołując się na Ustawę z dn. 21.08.1997 r. o ochronie zwierząt, [/I] [I][COLOR=darkgreen][COLOR=Red]która wskazuje, że[/COLOR] [/COLOR][/I][/quote] Mi jest to obojętne, można zmienić:p Po lekturze następujących wątków: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f98/jasnosc-czy-ciemnosc-parlamentarny-klub-przyjaciol-zwierzat-132008/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f25/pis-grzmi-sterylizacja-jest-okaleczeniem-zwierzecia-132068/[/URL] doszłam do wniosku, że trza dodać do tego szczegółowego opisu kastracji takie zdanie: "Pragniemy jednocześnie zaznaczyć, iż zwierzę [B](absolutnie)[/B] nie odbiera zabiegu kastracji w kategoriach nieszczęścia, zaniżenia poczucia własnej wartości czy też pozbawienia godności. Co więcej, niemożność zaspokojenia przez niewykastrowane zwierzę naturalnego popędu, a który to popęd, w obliczu olbrzymiej nadpopulacji psów i kotów, winien być skutecznie [B]powstrzymywany/hamowany[/B], powoduje nierzadko nadpobudliwość, niepokój, nerwowość a nawet agresję zwierzęcia. [B](1)[/B] Zabieg kastracji wydaje się zatem być rozwiązaniem z wielu względów optymalnym. słowa pogrubione do przedyskutowania 1. Zastanawiam się czy dodać, że właśnie taki niewykastrowany i niemogący zaspokoić popędu zwierzak jest dopiero nieszczęśliwy, bo nie wiem, czy to dla nich jest oczywiste (raczej wątpię). Ale nie chcę, zeby to przyniosło odwrotny skutek w postaci takiego myślenia: 'aha, niewykastrowany i niezaspokojony się męczy, jest nieszczęśliwy, to trza mu podstawić sucz!' Niby jest napisane, że "w obliczu olbrzymiej nadpopulacji" ale pewnie o tym fragmencie szybko będą skłonni zapomnieć. Ważne żeby się piesek nie męczył.:roll: Jak sądzicie?
×
×
  • Create New...