Jump to content
Dogomania

Ancyk

Members
  • Posts

    1130
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ancyk

  1. Drogie ciotki, wg moich obliczeń niedługo będziemy obchodzić urodziny na wątku.. No tak.. ciotki nawet życzeń psiakowi nie złożyły.. a on był gotowy dziękczynne pokłony robić.. ech... [U][URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images44.fotosik.pl/203/70f945ab1d4652f6med.jpg[/IMG][/URL][/U] Pozdrawiamy.
  2. chciałabym zostać wirtualnym opiekunem Albina.. kociak jest piękny.
  3. Dziękuje Malawaszko za zwrócenie uwagi.. człowiek się nigdy z czyms takim nie spotkał to i nie wie.. teraz jesteśmy czujni. Edit: TZ był u psiaka i mówi, że jak na razie jest ok.. siku koloru należytego i nawet troszkę więcej się rusza. Żeby już była 16.00
  4. Nie wytrzymałam, ściemniłam w tyrze i pojechałam z nimi. Wet powiedział, że tak nie wygląda pies podejrzewany o bebesioze. Gobi nie ma temperatury, a objawy jakie ma wskazują na jakies problemy ze stawem. Ciezko jest mi przytoczyć dokładnie jego słowa, w każdym badż razie dostał psiak zastrzyk z tolfenu o ile się nie myle, no i teraz obserwacja.. jesli zacznie obciązać tą łapkę to jutro i pojutrze powtórka i witaminy na wzmocnienie stawów, a jesli do jutra nie będzie poprawy to pobierze krew na wszelkie badania. Więc oby do jutra.
  5. Zabiłas mnie Malawaszko, bylismy na Mazurach na wakacjach, miał kleszcza choć był psikany, .. całodobowo to my mamy jedynie monopolowy... kurde.. własnie TZ z nim startuje do weta, ja niestety jestem w pracy bez możliwości wzięcia wolnego.. umre tu.
  6. Czesc Ciotki, co u was? U nas nie za dobrze... Gobi mi na coś zapadł i nie wiem jak ja zniose dzisiejszą noc... rano i przed południem było wszystko ok.. wracam do domu po pracy a on kuleje... wychodze z nim na dwór a on mi się rozkłada pod klatką.. zataszczyłam byka na górę i tak leży.. zjadł trochę, wypił.. ale nie ma potrzeby wyjść na dwór.. strasznie stęka jak się przekręca.. ja sie chyba w nocy przekręce ze stresu..
  7. [LEFT]no to zacznijmy wyliczać:palmę kokosową (prezent od mamy:)), 3 pary butów zimowych, 4 pary butów letnich, parasolke, ze 4 torebki, stanik, pilota od dvd, kable od netu i telewizora, mysz, martwego ptaka, listwę podłogową, ludzkich kup to nawet nie ma co wspominać bo to norma (jak nie jedzenie to tarzanie dla odmiany), pluszaki sztuk 3, kredki, matę gumową, rolki, kilka pasków, sierść obcego psiaka, słownik do angielskiego, notatki ze studiów, index, ksiązki, zdjęcia.. no i ogólnie wszystko co głupia pańcia zostawiała na wysokości do 1,5 metra od podłogi.. ale i tak go kocham bo poza tym wszystkim to psi ideał:)[/LEFT]
  8. Ale chyba nie jest ich dużo.. własnie jestem w trakcie szukania kwatery nad morzem i mimo, że jest już bardzo bardzo późno udało nam sie znaleźć kwatery w 3 miejscach.. gdy zapytałam o możliwość pobytu z psem, dostałam informację, że niestety. Co dziwne, wszystkie te miejsca miały być rzekomo przyjazne zwierzakom (ze stronki internetowej w stylu z psem na wakacje).. biznesmeni stracili klientów, bo ja bez psiaka się nie rusze, (choć pewnie znajdą kogoś, kto tak jak ja obudził się za 5 dwunasta) No ale ja za rok na pewno nie wybiore tego miejsca.. chyba trzeba będzie zmienić obszar poszukiwać na Mazury.. Jeśli chcecie namiar na domek 5 osobowy za 310 zł doba nad morzem, to możecie pisać. Mnie jeszcze na niego nie stać.. Pozdrawiam.
  9. tak tez myślałam..
  10. Wiecie coś na temat osrodka "leśna polana" w międzyzdrojach? Jak w Miezyzdrojach jest z psiakami? Musze expresowo podjąc decyzje... i troche się obawiam..
  11. Dzień dobry ciotki, jak się macie?? Co słychac u rodzinki?? Bo u nas nuda.. nic się nie dzieje.. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images50.fotosik.pl/153/5ad44449c734f1b0med.jpg[/IMG][/URL] kompletna nuda [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images39.fotosik.pl/150/4de0e21a55ae4194med.jpg[/IMG][/URL] może troche was poczaruje.. hipnozy ciag dalszy... [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images47.fotosik.pl/154/003df72c7c9c58d2med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/149/737568939072bd45med.jpg[/IMG][/URL] zwariowałem... Pozdrawiamy,
  12. Przeczytałam cały wątek, z radością oglądając zdjęcia, ciesząc sie, że sunia ma super domek, jest super psiakiem, że tak szcześliwie ułożyło się jej życie, że tyle nadziei, że przyszłość.. ostatni post Pędzelopki.. i świeczki w oczach.. trzymaj sie suniu, nie poddawaj się..
  13. Polecam Zajazd Krystyna. 20 zl doba za pieska. Duzo terenu do wybiegania wokol budynkow. W Ojcowskim Parku Narodowym mozliwe spacery z psem, pod warunkiem, ze zwierzak bedzie na smyczy.
  14. Najprawdopodbniej w czwartek jade z psiakiem w jego rodzinne strony:) (jak bóg da i TZ podrzuci:))
  15. Myslałam o kastracji. Zastanawiałam sie czy to aby nie jest poprostu młodziencza "wybuchowośc" .. nie wiem jak to nazwać.. Ale jednak z moich obserwacji wynika, że koleżka jest sfixowany na punkcie sexu.. Jedna trawke potrafi lizać, wąchać czcić przez 15 minut. Myslałam, że to takie młodziencze zabawy, ale te zabawy stają sie trochę uciązliwe bo młody startuje od razu do zadka innego psiaka.. i awantura gotowa. Myslałam, że wyrośnie, ale nie wyrasta, więc kastracja jest kwestią czasu. Boje się tylko zmiany charakteru..
  16. Ja z moim wyjcem jade w sobote do Częstochowy... mam nadzieje, że wstydu nie przyniesie.. choć też specjalnie nie był wychowywany na nie wiadomo jak posłusznego, jest grzeczny, nie hałasliwy (wbrew opinii cholernego sasiedztwa), nie gryzie, ładnie jezdzi samochodem.. martwi mnie tylko jeden fakt.. jak Gobi zobaczy jakiegokolwiek psa to jest obłęd jakiś.. rwie się, piszczy.. a najchętniej to by od razu.. gwałcił:) i nie ważne czy pies czy suka.. mam psa bi no.
  17. Nie PMSa, ale klimakterium:) (u mnie srednia wieku w klatce 50 lat chyba)nie baba, ale to chyba mój sąsiad niemal żul.. który urządza w nocy rozróby w domu i któremu wtóruje jego psiak.. i wtedy jest wszystko w porządku... jak mnie Ci ludzie wqrzają.. powiedzcie mi co mam jeszcze zrobić?? płace za psa podatek, prowadzam go w kagańcu, choć ta bestia mogłabym na śmierć jedynie zalizac.. łaże w jakies tereny odległe, choć pod nosem mam zalew, las.. ale schodze ludziom z drogi, żeby psia kupa w oczy nie bodła, piesek sobie leży na balkonie i to jedyny ślad, że pies istnieje... a że od czasu do czasu (bardzo bardzo bardzo rzadko)szczeknie.. to już powód, żeby szczuć policje... o bońku.. chyba trzeba będzie jakiś dom w lesie kupić.. otoczyć się zwierzętami... bo z ludźmi nie idzie wytrzymac... dobrze, że za tydzien urlop... apropo, nie znacie jakiejs miejscówki w jakiejkolwiek części kraju, żeby móc z psiakiem pojechać?
  18. Zawył w zeszłą sobotę bo musielismy go odstawić z grilla. Pies gospodarzy nie bardzo zyczył sobie obecności innego psa na podwórku.. no i niestety Gobi musiał wrócić do domu... nie przecze że zawył. Gobi zostaje sam w domu bez problemów gdy idziemy do pracy. jest przyzwyczajony do zostawania samemu i nigdy nie było z tym problemów. Ja wychodze pierwsza przed 8 rano. TZ wychodzi przed 10. Gobi ma przykaz : pies zostaje no i zostaje. nie szczeka, nie piszczy, nie wyje. On ma problem z nieoczekiwanym zostawaniem samemu a tak zdarzyło się przez te kilka miesięcy raz, ale pech chciał, że akurat po 22. No a fakt, że drugą rzeczą jest wycie o 21 gdy z naszego kościoła grają na trąbce: Maryjo Królowo Polski.. jak Gobi leży na balkonie, nie jest niczym zajęty to daje niezły koncert, który oczywiście przerywam. To jest jego melodia..I to by było na tyle. Pies nie szczeka w domu ( w ogóle mało szczeka), nie jest kłopotliwy.. Mogłabym poem pisac o zachowaniu psów sąsiadów i o zachowaniu samych sąsiadów, więc tym bardziej zabolała mnie taka uwaga.. a najgorsze jest to, że nikt mi tego nie powiedział w oczy, tylko przez moją mame albo siorkę.. mam takiego nerwa, że ojej.. Jak psy sąsiadów załatwiają się na klatce, to nikt nigdy słowa nie powiedział, jak sąsiedzi robią imprezy awanturując się w nocy, to nikt nigdy słowem nie powiedział, jak sąsiadka z góry idzie rano o 6 z psem i w między czasie wypali 3 pety na klatce to nikt nigdy słowem się nie odezwał.. jak młodzież pietro niżej robi nocne imprezy to też cisza... Nagle zaczął mój pies przeszkadzać.. pól roku nie przeszkadzał a teraz proszę... No to się wyżaliłam..
  19. A ja dola zalapalam bo "sasiedztwo" ponoc sie bedzie skarzyc policji, ze moj pies wyje.... zeby to chociaz byla prawda... :(
  20. Jesli ktoś był zainteresowany watkiem suni ucieszy się z wydarzenia, które wczoraj mało miejsce... przypadek, zbieg okoliczności.. zmieniłam z moim psiakiem trasę spacerową.. tak poprostu, zachciało nam sie pójść gdzie indziej.. spacer z TZ.. TZ mówi do mnie: zapnij psa na smycz, bo idzie jakiś Pan z psem.. faktycznie idzie. Stwierdziłam do TZ, że psiak podobny do "naszej" suczki... Bo to była Mała.. teraz Perełka.. oczywiście stanęliśmy z Panem, pogadalismy o suni, o jej historii o o tym co się z nią dzieje obecnie i jesli do tej pory odczuwałam jakiś niepokój to po wczorajszym minął.. Pan odwiedział rodzinne kąty..sunia jest super, ma super domek.. a ja się pobeczałam. Ale w domu jak nikt nie widział bo było mi głupio. TZ chyba też się wzruszył.. Sunia jest piękna, ma mięciutką sierśc, urosła raczej wzdłuż niż w góre, jest delikatna panienką, troszkę niesubordynowaną bo nie chce chodzić na smyczy.. a Pan jak o niej mówił był rozanielony. MImo, że to nie ja jej dom znalazłam, to ciesze się bardzo, że trafiła gdzie trafiła. Pozdrawiam.
  21. Trzymam kciuki za "aklimatyzację" na nowej miejscówce... wystraszył mnie ten drobny incydent w postaci... hm jakby tu powiedzieć... :) kupy w korytarzu:) bałam się, że może to jakoś nadwyręzy cierpliwość nowych opiekunów.. no ale jak mówisz, że na wieki wieków amen... gratulacje dla psinki.
  22. Jakies wiesci??? bo mi juz kciukasy sinieja... :)
  23. [quote name='bonsai_88']w efekcie zrobiła wczoraj kupę na środku przedpokoju :mad:[/quote] No a w jaki inny sposób dać ludziom do zrozumienia, że dom został zweryfikowany pozytywnie i nadaje się, do dalszego "uzytkowania"...?? Miałam to samo drugiego dnia.. a później już ani razu... to u tych psiaków rodzinne.. :) Trzymam kciukę za przyszywaną siostrę Gobiego. Pozdrawiam,
  24. [quote name='malawaszka']wow i jaki śliczny :loveu: a kaganiec za co? :lol:[/quote] a kaganiec z 2 powodow: po 1 u mnie " na miescie" piesek w kagancu chodzic musi, inaczej mandacik. Po 2 Gobi jak zobaczy innego psiaka to jest nie do odwolania.. hormony mu buzuja.. i mendzinka ma tendencje do tzw "przyczajki i ataku". I o ile wlasciciele duzych psow nic sobie z reguly z tego nie robia ( z reszta Gobi z duzymi pieskami bawic sie nie ma ochoty:)), o tyle opiekunowie tych mniejszych bulwersuja sie, gdy moj do malizn podbiega. A moja tlumaczenia, ze on chce sie tylko bawic nie przynosza rezultatu. Wiec nosi kaganiec, ktory w zasadzie ma tylko uspokoic innych psiarzy. No bo przeciez to duzy pies, a jak wiadomo:) duzy pies zywi sie malymi psami.. glupie to ale wole unikac opieprzy..a poza tym jak Mendzinka widzi dzieciaki, to mysli, ze to za kazdym razem "jego" dzieciaki.. no a jakos pies w kagancu mniej straszny.. szczesliwie kaganiec mu specjalnie nie przeszkadza. Uspokojam:) ma lagodna nature, ale czasem jest nieprzewidywalny. Pozdrawiam,
  25. Dzien dobry, popatrzcie jak uroslem:) [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=c227864e6c4abf71"][IMG]http://images48.fotosik.pl/121/c227864e6c4abf71m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images40.fotosik.pl/117/c0b3709927e88601med.jpg[/IMG][/URL] Pozdrawiamy majowo:)
×
×
  • Create New...