Jump to content
Dogomania

Ancyk

Members
  • Posts

    1130
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ancyk

  1. Dziękuje dziewczyny za wizyte na watku. I za pomoc w ogłoszeniach. Bardzo. Sunia jest super. Opanowałyśmy dziś wchodzenie i schodzenie ze schodów, coraz lepiej nam idzie przestępowanie progu. Popracujemy teraz nad chodzeniem na smyczy. W domu jest czysciutka, wszystkie potrzeby załatwia na dworze. Jest u mnie. dziś została sama z moim psem na 2 godziny. Strat nie było, krew się także nie polała.. ale nie wiem co będzie w poniedziałek, gdyby mieli zostać sami 2x3 godziny..Tym bardziej, że moja cholera nieustannie próbuje ją dopaść. Nie daje jej żyć. najgorzej jest na spacerach.. Wczoraj wieczorem uśmiałam się bardzo gdy wyszłam z trzodą na zamkniety teren. Oczywiscie moja łajza, wielki maczo, rzucała się na psinie, przygniatała ją, podgryzała (że niby zachęcał do zabawy)ogólnie nieźle ją wyciorał i nagle zza ogrodzenia wyłania sie facet z jamnikiem. Kaja jak go zobaczyła zaczęła szczekać, na co moje psisko(wielki maczo przypomne) połozył uszy po sobie, zawinął ogon i zaczął uciekać w kierunku domu..bohater.. Pocztą pantoflową rozniosła się wieść, że jest psiak do wzięcia, mam ją na NK, porozwieszałam ogłoszenia w sąsiednich miejscowościach. W poniedziałek drukuje kolejne kolorowe ogłoszenia i zawieszam u nas na wichurze. Psina jest spokojna, grzeczna, jak na razie nie zniszczyła w domu nic ( a spodziewałam się, bo moja mendzina miała tendencje do destrukcji). Jakby ktoś mógł zrobić allegro, byłabym wdzięczna. oddam pieniązki. Ja niestety jestem cieńka w ogłoszeniach. Nie umiem:( Szkoda psiaka:(
  2. nikt nie zajrzy:(
  3. W ramach akcji "przedświąteczne porządki" - Kaja. Ok 5 miesięcy. Mix ras dużych. Nie wiem co dalej będzie, ale psina jest teraz u mnie. Odsypia, a w zasadzie próbuje odespać stres "beztroskiego dzieciństwa" (czytaj: parokrotnego wywalenia na bruk). Zaanektowała posłanie mojego psa i ten jej robi awanture.. i na dodatek nie chce się bawić.. kto to widział, co za niekulturalny gość.. Psina ma problemy z wchodzeniem i schodzeniem ze schodów, trzeba ją wnosić, albo chociaż przez próg przepchnąć. Świadomość, że to ok 20 kg szczenie moze odstraszyć. Nie umie lub boi się chodzić po betonie. Błąkała się po moim osiedlu. Miała szanse na dom u moich sąsiadów. Przespała u nich noc, po czym dziś rano znalazłam ją uciekającą przed innym psem. Znowu porzuconą.. Trzeba ją przecież nosić, a oni nie mają na to ochoty.. bez komentarza.. Nie mogłam jej zostawić na dworzu. Pierwszy śnieg, nie dla wszystkich jest radością. Pusty brzuszek nie może być codziennością.. Boje się tego co będzie w poniedziałek. Nie mogę jej zostawić samej na kilka godzin z moim psem. On jej nie da spokoju. Nie mam gdzie jej zostawić. NIkomu nie chce sie popracować nad nią by bez problemu wchodziła po schodach, by umiała chodzić na smyczy.. co ja moge przez weekend? Zaraz sklece jakieś informacje do ogłoszen i załoze jej wątek. Pamiętajcie proszę o suni.. choć wiem, że i swoich psich bied macie w nadmiarze.. A oto Kaja: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images36.fotosik.pl/124/2bdf36e17371e446med.jpg[/IMG][/URL] No i w zasadzie na niemal każdym zdjęciu sunia leży.. jest tak zmęczona, że od razu po przyjściu do ciepłego poszła spać.. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images48.fotosik.pl/237/5b788192d040c12emed.jpg[/IMG][/URL] Tekst do ogłoszeń: Kaja-beztroskie dzieciństwo to mrzonka.. głód, mróz - codzienność. To ok 5 miesięczny szczeniak, docelowo duży. Pilnie potrzebuje pomocy. Schronienia. Wyrzucony z domu, z ogromną traumą.. boi się przestępować próg.. pewnie myśli, że już nie wróci do ciepłego. Boi się betonu, boi sie schodów, boi się chodzenia na smyczy. Ale jest szybko uczącym się pieskiem. I wszystko to jest do nadrobienia. Do dzieci - anioł.Uwielbia być przytulana. Od razu pokazuje brzuszek w akcie uległości a ogonek chce się urwać z radości. Jest także cierpliwa do innych zwierzaków, nawet bardzo bardzo wylewnych w okazywaniu uczuć. W domu powoli uczy się zachowywania czystości. I idzie jej coraz lepiej. Obecnie przebywa w mieszkaniu i sprawuje sie bez zarzutu (poza koniecznością noszenia ze schodów - z wchodzeniem już jakoś sobie radzi- chyba po każdym spacerze odczuwa ulgę, że wraca) Sunia jest odrobaczona. Będzie także zaszczepiona gdy tylko posiądzie umiejętność chodzenia na smyczy. Przebywa w woj. świętokrzyskim. tel. kontaktowy: 507 965 389 Pare dodatkowych zdjęc: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images44.fotosik.pl/237/fd09b3d87f95861dmed.jpg[/IMG][/URL] Smutne dzieciństwo: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images38.fotosik.pl/233/985d3435c1fa4799med.jpg[/IMG][/URL] Proszę o pomoc w ogłaszaniu suni.
  4. [quote name='Basia1968']jejku jaka biedna śliczna. Ancyk daj tekst ja ogłosze dzisiaj Kaje.[/QUOTE] Basia dziękuje. Kaja-beztroskie dzieciństwo to mrzonka.. głód, mróz - codzienność. To ok 5 miesięczny szczeniak, docelowo duży. Pilnie potrzebuje pomocy. Schronienia. Wyrzucony z domu, z ogromną traumą.. boi się przestępować próg.. pewnie myśli, że już nie wróci do ciepłego. Boi się betonu, boi sie schodów, boi się chodzenia na smyczy. Ale jest szybko uczącym się pieskiem. I wszystko to jest do nadrobienia. Do dzieci - anioł.Uwielbia być przytulana. Od razu pokazuje brzuszek w akcie uległości a ogonek chce się urwać z radości. Jest także cierpliwa do innych zwierzaków, nawet bardzo bardzo wylewnych w okazywaniu uczuć. W domu powoli uczy się zachowywania czystości. I idzie jej coraz lepiej. Obecnie przebywa w mieszkaniu i sprawuje sie bez zarzutu (poza koniecznością noszenia ze schodów - z wchodzeniem już jakoś sobie radzi- chyba po każdym spacerze odczuwa ulgę, że wraca) Sunia jest odrobaczona. Będzie także zaszczepiona gdy tylko posiądzie umiejętność chodzenia na smyczy. Przebywa w woj. świętokrzyskim. tel. kontaktowy: 507 965 389 Wątek suni na dogomanii: [url]http://www.dogomania.pl/threads/175435-Kaja-smutny-szczeniak-A-wiAE-tokrzyskie[/url] Pare dodatkowych zdjęc: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/237/fd09b3d87f95861dmed.jpg[/IMG][/URL] Smutne dzieciństwo: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/233/985d3435c1fa4799med.jpg[/IMG][/URL]
  5. No to w ramach akcji "przedświąteczne porządki" - Kaja. Ok 5 miesięcy. Mix ras dużych. Nie wiem co dalej będzie, ale psina jest teraz u mnie. Odsypia, a w zasadzie próbuje odespać stres "beztroskiego dzieciństwa" (czytaj: parokrotnego wywalenia na bruk). Zaanektowała posłanie mojego psa i ten jej robi awanture.. i na dodatek nie chce się bawić.. kto to widział, co za niekulturalny gość.. Psina ma problemy z wchodzeniem i schodzeniem ze schodów, trzeba ją wnosić, albo chociaż przez próg przepchnąć. Świadomość, że to ok 20 kg szczenie moze odstraszyć. Nie umie lub boi się chodzić po betonie. Błąkała się po moim osiedlu. Miała szanse na dom u moich sąsiadów. Przespała u nich noc, po czym dziś rano znalazłam ją uciekającą przed innym psem. Znowu porzuconą.. Trzeba ją przecież nosić, a oni nie mają na to ochoty.. bez komentarza.. Nie mogłam jej zostawić na dworzu. Pierwszy śnieg, nie dla wszystkich jest radością. Pusty brzuszek nie może być codziennością.. Boje się tego co będzie w poniedziałek. Nie mogę jej zostawić samej na kilka godzin z moim psem. On jej nie da spokoju. Nie mam gdzie jej zostawić. NIkomu nie chce sie popracować nad nią by bez problemu wchodziła po schodach, by umiała chodzić na smyczy.. co ja moge przez weekend? Zaraz sklece jakieś informacje do ogłoszen i załoze jej wątek. Pamiętajcie proszę o suni.. choć wiem, że i swoich psich bied macie w nadmiarze.. A oto Kaja: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images36.fotosik.pl/124/2bdf36e17371e446med.jpg[/IMG][/URL] (to zdjęcie dedykuje tym wszystkim, którym obca jest pomoc dla zwierząt.. mamy was tam gdzie gdzie mój pies wam to pokazuje) No i w zasadzie na niemal każdym zdjęciu sunia leży.. jest tak zmęczona, że od razu po przyjściu do ciepłego poszła spać.. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images48.fotosik.pl/237/5b788192d040c12emed.jpg[/IMG][/URL]
  6. [quote name='erka']Obłędu ciąg dalszy!!!:diabloti::diabloti::diabloti: Dzisiaj rano przychodzę do pracy, a pod drzwiami wielkie szczenię, przepiekny pies, nie ma jeszce 6 mies., bo nie wszystkie zęby wymienione, jasnej maści, łapska potężne, uszka zagiete do przodu, nie wiem, jaką rase przypomina, w każdym razie juz teraz waży ok. 20 kg. Będzie z niego kawał psa, super łagodny, przyjacielski. [SIZE=3][B]RATUNKU!!!![/B][/SIZE] [SIZE=2]Zupenie juz nie mam pomysłu, szkoda takiego pieknego szczeniora do schronu, na śmierć ,[B]co robić???????[/B][/SIZE] [SIZE=2]Na razie zamknęłam go w kojcu w pracy, ale tam malutka budka, do której najwyzej głowa mu wejdzie.:shake:[/SIZE][/QUOTE] Boże a ja właśnie w podobnej sprawie.. od ok tygodnia po moim osiedlu błąka sie szczeniak sunia, wygląda jak mix jakiegos doga, labradora.. nie mam możliwiości pomocy, poza dokarmianiem.. sunia nie umie chodzic po betonie, biega tylko po trawie, nie umie chodzic po schodach,ma jakąś traume trzeba ją nosić, a waży już ok 20 kg. Mogłabym ja przetymczasowac ale tylko wieczorami a co to za tymczas.. w godzinach mojej pracy sunia musiałaby byc u kogos innego, ale nikt nie chce sie tego podjąc.. sunia jest super psiakiem, wywala brzuchol do góry, wiem, ze w domu zachowuje czystość, wiem, ze w stosunku do innych psów jest przyjazna, do dzieci także..zainteresowani byli nią moi sąsiedzi, ale z niewiadomych powodów juz jej nie chcą.. kurcze od 21.12 mam urlop 2 tygodnie wtedy mogłaby u mnie być.. a teraz nie wiem co robić..
  7. jakieś wieści o rodzinie?
  8. Może troche przesadzam, ale podobieństwo jest.. nawet chyba wiekowo.. Gobi za miesiąc konczy rok, Czarek pewnie też coś koło tego.. Moje futro ma brata, ale chyba za daleko by się w świętokrzyskie dostać..mentalnie potraktuje go jak brata mojego psa..jak będe mogła jeszcze pomóc jakoś to z chęcią to zrobie. Pozdrawiam.
  9. Nie no dziewczyny musze to wstawić.. powód dla którego Czarek chodzi mi po głowie.. oto Czarek [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=510a3d7359eb3a0a][IMG]http://images37.fotosik.pl/215/510a3d7359eb3a0am.jpg[/IMG][/URL] Oto mój psiak: [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=bbddaed3d96fc82a][IMG]http://images50.fotosik.pl/220/bbddaed3d96fc82am.jpg[/IMG][/URL] Klon:(szkoda, że TZ nieugięty w kwestii drugiego psiaka.
  10. Jednorazowo chciałam wpłacić 100 zł na Czarka. Proszę Justysiek o nr konta. Pozdrawiam.
  11. Mendzin, Łajza, Sikulizak=Gobi
  12. Potwierdzam, tereny spacerowe w Suchedniowie są super.. Jeśli Erka pozwoli ponownie wykorzystać jej konto z chęcią to zrobie w przyszłym tygodniu. Można Erko? Pozdrawiam, A, no i próbuje coś wymyślić z tym suchedniowskim szczeniaczkiem, ale jak na razie bez rezultatu..:(
  13. Ciotki, ja tak z doskoku i przyznaje, że nie przeczytałam całego wątku, więc nie znam szczegółów.. ale tak na szybko.. „Zostałem sam, nie mam już nic.. poza śrutem w łapie i gipsem, przyjaciółmi samotność.. i pchły.. Potrzebuje Twojej pomocy.. a Ty przechodzisz obojętnie.. Nie wzrusza Cie mój widok.. siwy pyszczek, oczy przepełnione tęsknotą, mój ból i moje cierpienie. Nie mam już wiary.. Beżyk nie jest młodym psiakiem, ale kompleksowa opieka u Misieek powoli stawia malca na cztery łapy. Będzie dobrze. Musi być. Psiak miał potrzaskaną łapkę podczas wypadku. Wielu ludzi widziało jego cierpienie, gdy leżał obolały na środku skrzyżowania.. umieli się tylko gapić.. ale dobre dusze tchnęły nadzieję w to wystraszone psie ciałko. Beżyk potrzebuje pomocy w postaci domu tymczasowego, a najlepiej domu stałego, który pozwoli psiakowi w pełni wrócić do sprawności. Jest małym psiakiem, który swoim właścicielom da wiele radości. Bo Beżykchce kochać. I być kochanym” Jak się spodoba, to praw autorskich nie ma.. Pozdrawiam.
  14. Eruane, pytam na razie teoretycznie - czy pies adoptowanyale nie z Kielc, może brać udział w szkoleniu, czy tylko kieleckie psiaki?
  15. Kurcze, gdyby nie małe róznice na pyszczydle, to jakbym swojego psiaka (po ostrym zabiedzeniu) widziała.. bieda:(
  16. I ode mnie 50 zł własnie poszło. Trzymajcie się.
  17. W taki sytuacjach żałuje, że moje psisko zrównoważonym psiakiem nie jest, bo idea jest naprawdę super a i korzyści dla psin i ich opiekunów są bezcenne. Powodzenia. Pozdrawiam.
  18. Miałam podobną sytuację ze swoim psiakiem, tylko w moim przypadku psiak w ogóle się nie podnosił, musiałam znosić około 30 kg cielsko na dwór, gdzie psiak kładł się na chodniku i dopóki go nie zaniosłam do domu tak leżał.. przyśpieszona wizyta u weta, który wykazał się niesłychaną intuicją.. i psiak jak nowy po 3 zastrzykach z Tolfenu (lub Olfenu - nie mam przy sobie ksiązeczki by stwierdzić). Z powodu szoku w jakim ja byłam ze strachu o psiaka, pamiętam tylko strzępy informacji, ale naszym w przypadku (którego w dotyku takze nic nie bolało) to coś jakby łapka tylnia wypadła mu ze stawu i nie mogła wrócic na miejsce z powodu jakiegos krwiaka który tworzył sie w miejscu wypadniecia.. zastrzyki miały rozpuścic ten krwiak. i tak faktycznie było.. 3 zastrzyki, oczywiscie pare dni nieforsowania psiska, odpoczynku i piesio jak nowy.. Oczywiscie w mojej relacji mogą byc pewne nieścisłosci bo po pierwsze nie jestem wetem, a po drugie nerwy jakie wówczas miałam uszkodziły mi mozliwosci percepcji:) ale tak to mniej wiecej wyglądało.. Dobra diagnostyka to konieczność.
  19. Z przyjemnością Samby.. a dokąd jedzie Albin? piękne macie te kotki.. chociaż ja nie kociara.
×
×
  • Create New...