Jump to content
Dogomania

harpoonka

Members
  • Posts

    775
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by harpoonka

  1. Husejn :loveu: Spodobał mi się od pierwszego wejrzenia. Miałam okazję zobaczyć go na żywo i pogłaskać. Cudowne psisko!
  2. Dopiero zrobiłam wydarzenie. Mam teraz w domu taki młyn, że nie miałam wcześniej czasu... [URL]http://www.facebook.com/events/269386133160901/?context=create[/URL]
  3. Nie mogłam się powstrzymać :D (jeszcze kilka dni i będą zdjęcia i filmy lepszej jakości!) [video=youtube;Ae3y2H3rPlE]http://www.youtube.com/watch?v=Ae3y2H3rPlE&feature=youtu.be[/video] Ps. ręcznik, który pod koniec widać na podłodze, Puśka wcześniej przytargała z fotela. Małe diablisko :P
  4. [video=youtube;daYaU0EO720]https://www.youtube.com/watch?v=daYaU0EO720[/video] :))
  5. Pusia wczoraj przeszła przymusowe zabiegi pielęgnacyjne, bo wytarzała się w czymś BARDZO śmierdzącym :) Użyłam bardzo łagodnego szamponu dla szczeniąt i uważałam na ranki, więc wszystko z nią dobrze. Przy okazji ją jeszcze troszkę obcięłam, żeby było lepiej widać, które miejsca smarować maścią. Była bardzo grzeczna i oczywiście zaczęła okropnie wariować po kąpieli :D Poza tym już się całkiem uspokoiła, nie gania Perełki, nie próbuje kopulować, chociaż zdarza jej się jeszcze nadstawiać pupkę. Któraś z suń zostawiła ślady na panelach świadczące jednak o cieczce. Nie wiem, która bo obie nie są sterylizowane, ale podejrzenia jednak padają na Pusię. Pusia zachowuje się jak młody piesek, a jej uroda raczej wskazuje na więcej lat. Głosik też ma jak staruszka. Zapomniałam się zapytać weta u mnie, na ile ją ocenia - byłaby dodatkowa konsultacja ;) Jeszcze kilka słów o charakterku zadziory: - tak jak pisała Ilona - łóżko należy do niej i żaden inny pies nie ma prawa tam z nią siedzieć - jak jest u mnie na kolankach, to tak samo, nikt inny ma nie podchodzić - boi się burzy -> właśnie wlazła do szafy i tam siedzi... - mocno pilnuje domu i obszczekuje każdego, kto przychodzi - na spacerkach trzyma się blisko człowieka, ale luzem puszczam ją tylko na boisku, bo nie reaguje na żadne imię - z Perełką się gryzie niestety :( na szczęście te dwie małe suczki krzywdy sobie wzajemnie nie zrobią - jest kompletnie niewychowana i nieposłuszna :D wczoraj nie mogłam jej wygonić z sypialni na noc, bo ciągle próbowała mnie zrobić w konia i władować się na łóżko mimo wszystko ;) włazi na stół, parapet, deskę do prasowania i wszędzie, gdzie tylko się da wejść... Na razie tyle info, muszę teraz psy uspokoić, bo i Perełka i Pusia panikują przez burzę...
  6. Byłam dzisiaj z małą u weta na zastrzyku. Dostałam ten sam lek w tabletkach do kontynuacji. Maści, jaką zapisała na kartce Ilona nie było, dostałam jakąś inną. Później sprawdzę dokładnie nazwę, bo nie pamiętam w tej chwili. Póki co wet nie chciał nacinać potencjalnych ropni. Sama zresztą zauważyłam, że są jakby mniejsze. Może później napiszę więcej o Pusi, chwilowo padam ze zmęczenia ;)
  7. Ona jest śliczna, myślę że szybko znajdzie domek. Może mogłabyś ją przetrzymać jakiś czas, żeby nie musiała iść do schronu? :(
  8. faith, a Dżamili już u Ciebie nie ma :) Pytałam u niej na wątku, ale nie dostałam odpowiedzi. Ten pies mi bardzo z mordki Batkusa przypomina ;)
  9. Rany, kolejna mała bida :( Ona u Ciebie jest teraz?
  10. Widziałam go już na fb. Piękne psisko. Ludzie biorą zwierzaki do siebie i później oddają z takich powodów, że mi się w głowie nie mieści...
  11. Skłaniam się jednak ku temu, że potraktowała go jako intruza ;) Wybrałam się dzisiaj na boisko z Pusią, Batkusem, po chwili doszedł do nas mój tato z Argosem. Pusia Argosa polubiła, bo on podchodzi łagodnie do wszystkich zwierząt. Mojego taty też nie atakowała, dawała się głaskać i przychodziła na zawołanie. Ogólnie ona bardzo mocno się mnie trzyma. Nie odchodzi dalej niż kilka metrów i od razu biegnie, jak tylko ja się oddalam. Zupełne przeciwieństwo Batkusa :D
  12. powinnaś iść z nią do weta, a nie czekać na rozwój wypadków...
  13. Obrażony już chyba nie jest, ale myślę, że dalej trochę się gniewa :D Mam taką cichą nadzieję, że Pusia sprawi, że nie będzie aż tak wściekał się na widok psa na spacerach. We wtorek byłam nad jeziorkiem, spotkaliśmy się ze znajomymi, którzy nad jezioro przyjechali konno. Batkus oszalał na widok koni. Nie wiedział, co to jest, takie wielkie, prychające i w ogóle nie przestraszone jego widokiem. Szczekał bardzo długo aż w końcu dał sobie spokój i myślę, że oswoił się z widokiem koni. Na jakiś czas przywiązałam jego smycz do drzewa i poszłam przywitać się z końmi (kiedyś jeździłam nałogowo i brakuje mi tego). Batkus obszczekiwał wszystkich, straszył, nie pozwalał do siebie podejść. Było tam mnóstwo dzieciaków, chciały psa pogłaskać, ale każdy bał się podejść. Jak wzięłam go na smycz, nagle już kochał każdego człowieka. Tulił się, domagał głaskania... Okazało się też, że całkiem lubi dzieci, czego z wiadomych powodów wcześniej nie sprawdziłam. To jest bardzo przyjaźnie nastawiony pies. Szkoda, że ze strachu robi wrażenie... agresywnej bestii, która zagryzie wszystkich, którzy odważą się podejść. A jak próbował bawić się z Pusią :P Myślałam, że on kompletnie nie ma wyczucia. Ja się z nim bawię, to tak potrafi ugryźć, że od razu zabawę przerywamy. A Pusię zaczepia bardzo delikatnie. Jakby wiedział, że jest maleńka i nie wolno w zabawie jej mocno łapać zębami. Przede wszystkim szturcha ją noskiem ;) I cierpliwość ma anielską. Byłam pod wrażeniem. Wlazł mojemu chłopakowi na kolana, bo miał już dość zaczepek Pusi, a ta mała wredna istotka gryzła go za tyłek i ogon. Jego spojrzenie mówiło wszystko :P
  14. Z psami się dogaduje bardzo dobrze. Ale widać, że chce rządzić ;) Na początku pozwalałam jej wchodzić na łóżko, ale niestety muszę jej tego zabronić, bo ktokolwiek zbliży się do łóżka - warczenie Pusi ;) Tylko ja mogę z nią tam siedzieć, mój chłopak i pozostałe psy - nie. Też mi się wydaje, że potraktowała mojego chłopaka jak intruza. Kazałam mu przekupić ją smakołykiem, to podeszła, cieszyła się, a później to samo. Niby chodzi za nim też, obwąchuje i merda ogonkiem... Ale kiedy on wyciągnie do niej rękę, to już nie jest tak kolorowo. On się boi strasznie, że ona go ugryzie :D Mnie raz dziabnęła, jak ją podniosłam i najwidoczniej coś zabolało. Ale tak to ona sobie może mnie gryźć, krzywdy nie zrobi ;) Oczywiście postaram się podzielić obowiązkami z chłopakiem. Ale w tym tygodniu w grę wchodzi tylko karmienie. Bo to ja wstaję rano i zabieram psy na spacer, a on wychodzi po południu do pracy i wraca późno. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będzie miał inne zmiany i na spacerki też z nią pochodzi. Obawiam się tylko, że jak go większość dnia nie ma, a ja siedzę w domu, to cały czas będzie wg niej intruzem... Oby nie.
  15. W nocy Pusia bardzo grzecznie spała sobie z Perełką. Batkusa na noc wzięłam do siebie na wszelki wypadek. Bałam się, że mała będzie piszczała, że ją zostawiam, ale nie ;) Szybko pojęła, że nie będzie w nocy w sypialni i nie narzucała się. A teraz inna sprawa. Sprawdzał ją ktoś z mężczyznami? Kiedy byłam jeszcze w pociągu pogoniła konduktora - który okazał się świetnym człowiekiem, pogadaliśmy i pozwolił jej jechać bez kagańca ( co było wskazane w tym upale). Mój chłopak wrócił z pracy wczoraj w nocy. Chciał pogłaskać Pusię, a ona tylko na niego warczała i próbowała gryźć. Dzisiaj rano to samo. Jak ja wyszłam z sypialni - wielka radość i przytulanie. On wyszedł - nie chciała go wpuścić do kuchni. Ogólnie zachowuje się wobec niego bardzo agresywnie. I nie wiem, czy to ogólna awersja do mężczyzn, czy chce mieć mnie na wyłączność...
  16. Tabletki pamiętałam jak dawać, tylko z tym zastrzykiem nie byłam pewna :)
  17. Cieszę się, że to raczej nie rujka. Przynajmniej są szanse, że szybciej z tym skończy, bo i mnie napastowała w taki sposób. A przynajmniej próbowała ;) Kąpiel jej się przyda na pewno. Oczywiście później. Ale ona wcale aż tak bardzo nie śmierdzi. Owszem, czuć lekki smrodek, ale bez przesady ;) Ilona, powiedz mi jeszcze, czy dobrze pamiętam - Pusia na zastrzyk ma iść dopiero pojutrze, tak? Czy już jutro? Tyle dzisiaj wrażeń, że już nie pamiętam dokładnie, co Basia mówiła.
  18. Zapomniałam dodać, że byliśmy też na spacerku w trójeczkę (Pusia, Batkus i ja) i też obyło się bez problemów. Batkus zajął się swoimi sprawami, a Pusia raczej starała się trzymać bardzo blisko mnie. Jak zdarzyło jej się odejść troszkę dalej, zaraz się obracała i sprawdzała, czy idę. Oczywiście była na smyczy, ale mimo to musiała się upewnić. Słodka z niej sunia. Taka kochana zadziorka :)
  19. ilon i Tobie należą się ogromne podziękowania za nieopisaną pomoc :) Faktycznie Pusia jest nieco upierdliwa. Tak jak Ilona napisała, chodzi za mną krok w krok i ani na chwilę nie mogę jej zostawić. Myślę, że płakała dzisiaj, jak ją na chwilę zostawiłam, bo już nie wiedziała, co się dzieje. Ciągle zmieniała człowieka... Batkus na początku też tak za mną podążał, ale z czasem mu przeszło. Może i Pusi przejdzie ;) Z Batkusem już całkiem zgoda. Próbował się nawet z nią pobawić trochę, ale Pusi chodziło tylko o jedno... :oops: Czy ona przypadkiem nie ma rujki? Zachowuje się wobec Batkusa tak samo, jak Toska się zachowywała w "tym" czasie. A on biedny nie wie, o co chodzi :razz: Za to Perełka bardzo jej nie lubi. Jak tylko poczuje, że Pusia się zbliża, od razu szczerzy ząbki i szczeka. A Pusia nie daje jej spokoju i zaczepia :diabloti:
  20. Ganiam za nimi i ganiam, ale niewiele z tego wychodzi. To znaczy z nagrywania. Tyle udało mi się zrobić: [video=youtube;L_aYSnrpaNg]http://www.youtube.com/watch?v=L_aYSnrpaNg[/video] Jeszcze raz przepraszam za jakoś i to, że nie potrafię tego obrócić :D
  21. Trzeba dać jej czas, żeby mi zaufała, że za chwilę jej znowu gdzieś nie oddam. Dzisiaj wędrowała z rąk do rąk, może się czuć zagubiona i dlatego tak płacze, jak tylko wyjdę. A później dokładnie tak - jak już będę mogła zostawić ją samą z Batkusem to przecież nie będzie sama ;)
  22. Jejku, ja zapomniałam Ci podziękować, że przetrzymałaś ją do mojego przyjazdu i jeszcze dostarczyłaś na pkp! Dziękuję! :)
  23. Potwierdzenie, że Pusia potrafi pięknie prosić :D [video=youtube;oaqfrKsH0x8]http://www.youtube.com/watch?v=oaqfrKsH0x8&feature=youtu.be[/video]
  24. Masz rację, postaram się dzisiaj na nowo wystawić wydarzenie :) A tymczasem latam za Pusią z telefonem i próbuję nakręcić filmik. No nie da się. Jak tylko wstanę, przestaje biegać za Batkusem i lata za mną. Jak ja mam ich nagrać razem? :D
  25. Ta sunia: [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/3644/maa2y.jpg[/IMG] przyjechała już do mnie, jest bezpieczna. Już tłumaczyłam na innym wątku, że mój pies bywa agresywny na dworze w stosunku do samców, ale w domu jest bardzo łagodny. Dodatkowo akceptuje małe sunie i potwierdził to tylko dzisiejszym zachowaniem w stosunku do Pusi. Absolutnie nie wykazuje wobec niej agresji, jest tylko trochę przestraszony po tym, jak mała go pogoniła na samym wstępie. Teraz ona śpi przy moim boku, a Batkus z drugiej strony :)
×
×
  • Create New...