Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. no tak to masz świeży śnieg ;) Teoś jak zawsze pełen uroku :) I jak rośnie :) Kochany szkrab :)
  2. jestem :) Zielska naturalne zebrane we własnym ogrodzie dzialają cuda :) Inhalacje z lawendy, płatków róży, mięty i kwiatów bzu czarnego działają cuda. A do tego porterówka (jednak dałam sobie szlaban na tabletki, wolę naturalne metody) i efekty mam :) mogę mówić jak człowiek a nie jak bełkot, nos mam odetkany i nawet poszłam na 15 minut z psami w pola. No i od razu chce się żyć. Potrerówka jest super. Znów musze zakupić składniki tego magicznego trunku i zrobić. tak - byle do wiosny! Już coraz bliżej, chyba - no mam taką nadzieję.
  3. zaglądam a tu Torcik :) Tylko mi nie pisz, że zdjęcia z tego tygodnia i ze śniegu nie masz.....
  4. tylko że o tym że to rozmnażacze to jestesmy swiadomi my tu i to też nie wszyscy.... a taki zwykly Kowalski się cieszy, bo ma psa "z rodowodem" i łazi i się chwali po osiedlu "papierem".... jedynie co go otrzeźwi to jak pójdzie pimpusia rejestrować w ZK albo co bardziej prawdopodobne - zechce z pimpusiem się wybrac na wystawę i go pokazać.... a co do swiadomości badań - podobne braki mają ludzie pod egidą ZK też....
  5. Tascha - uważaj bo..... [IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/408438_492727560779055_545675900_n.jpg[/IMG]
  6. już dawno myślalam o 230 aby tam puścić, ale nie da rady..... musiała bym w nocy montować, bo do własnej siatki podejśc się boje od strony tych patologicznych sąsiadów, bo potrafią kamieniami rzucać.... Nawet dziś jak dziurę łatałam to wcześniej szybki przegląd czy aby jakiego nie ma w pobliżu, szybka naprawa i wycofanie się. To dziwni ludzie, policja umywa ręce od nich, już nie raz wzywałam policjantów bo nie mogłam nic przy własnej siatce zrobić.... Na patologię nie ma rady. Więc obsadziłam się już 3 rzędami tuj od tych ludzi. A chyba posadzę i czwarty na wiosnę.
  7. dziś załatałam dziurę w siatce co to ją moje dwie cholery w nocy zrobiły. No chyba pranie dooop pomogło bo nawet się nie zbliżały do miejsca gdzie nurkowałam pod krzaczorami z drutem w łapach aby zacerować dziurwę. Jednak terapia szokowa jest potrzebna.
  8. panbazyl

    Barf

    jak masz problem z daniem swojemu to wrzucaj w DHL i do mnie - moje z chęcią oszamią :) Niedawno pożarły ze smakiem kaczkę (tak, kaczkę!) którą tez znajomi odkryli po jakimś dłuuugim czasie w zamrażarce i już byla lekko nieteges, co tylko psom dodało uroku do tak znienawidzonej kaczki (takiej świeżej nie ruszą....)
  9. ja ostatnio suche żwacze swoim dawałam. Kiedyś miałam z Primexu.
  10. no ślicznie :) u mnie też pewnie saren dużo na polach, ale przekonam się o tym nie teraz.
  11. expresowa pizza wygląda bardzo smakowicie :) a żebym to ja wiedziała czym jesteśmy wedle miejscowych.... ale na pewno niczym dobrym nie, nie depresja zimowa, ale realizm. Na polskie trochę pojeżdżę, ale też bez przesady - mam plan minimum i jak się go uda to super, a jak nie to pojadę też i więcej razy. Przechodzę do minimalizmu. A poza tym jak mi dziś przed połnocą dwa spierniczyły na wieś to mam ich dość. Przyszły, owszem, ale nie moge im ufać. Nawet wiem gdzie dziurę zrobiły. I po cholerę ładować w nie kasę jak one uciekają. I cholera wie na kogo trafią ( a mam jednych mówiąc lekko - wrednych sąsiadów, psy pewnie by nie uciekały, ale ci obywatele podkopali tak pod siatką że każdy średnio rozgarnięty pies jak tam stanie to się znajdzie bez problemu po drugiej stronie... to są ludzie z serii "co to im zawsze mało, więc nawet ziemię podgrzebują spod naszej siatki....). wryyyy.
  12. i chyba dobrą podjęłaś decyzję :)
  13. ja mam wrażenie, ze są psy które ciężko odchudzić.... Moja labradorka Pirania (*) - łatwiej ją było przeskoczyć niż obejśc a dostawała ok 300 g tylko na dobę..... Miałam wrażenie, ze to puchlina głodowa jakaś. Słuchajcie, a czy psy maja jakieś wirusowe przeziębienia? Czy się w nich mutuje wirus ludzkich aktualnych gryp co to krąży teraz po całej Pl? No czy się da psa zarazić własnym przeziębieniem?
  14. z moich obserwacji wynika, ze do żwaczy warto powracać. Psy to lubią. A poza tym nie jedzą wtedy gooowien czy innych tego typu specjałów. Jednak żwacz pachnie ładniej niż zagooowniony pies (zwłaszcza po spożyciu ludzkiego klocka)
  15. [quote name='filodendron']Oszkurka :) Opał i dach rozumiem, ale kwiaty i obrusy... :D[/QUOTE] co tu rozumieć, płacić :diabloti: choć kiedyś pognałam jedną taką z listą, bo jak gadać na nas wierutne bzdury to pierwsi we wsi co to my jesteśmy, ale jak z listą po kasę to pierwsza. Więc pognalam mówiąc, że niech najpierw o nas przestanie gadać wierutne bzdury (odnosnie spraw religijnych zwłaszcza) a ja jak mam coś dac księdzu to wiem gdzie mieszka i bez niczyjego pośrednictwa sama to załatwię. I mam spokój :eviltong:
  16. [quote name='filodendron']Panbazyl, ale na batmanie statystycznie przyoszczędzasz - tanio tam u Was ;) ;)[/QUOTE] no stawki nieduże, ale zaraz będzie lista po wsi lecieć na cokolwiek, więc to chwilowa "oszczędność". Tak raz na miesiąc lista lata.... (na opał, na dach, na kwiaty, na obrusy, na ......????? )
  17. Dzięki dziewczyny z rady :) Odkopałam w piwnicy syropy/soki które w lecie robiłam z malin, jesienią z aronii oraz susz z kwiatów bzu czarnego. Mam ostatnio lekkiego bzika na punkcie w miarę "zdrowego" żywienia. Tzn - akceptuję takie w którym wiem co jest (tak mniej więcej). Rano zrobilam dzban herbaty z imbirem i kwiatem bzu czarnego. Chyba dobre, smaku nie mam za bardzo, ale wypiłam. Najchętniej to bym wypiła nalewki porterówki, ale pożeram jakiś antybiotyk i się ciut boję pić alkohol. Ale za 2 dni sobie wypiję - na zdrowotność. Z tym łózkiem to problem, bo od razu mam towarzystwo.... Bo dzieci też w domu (o rajciu - zwariować z nimi można, chyba już wyzdrowiały, bo szaleją, tyle, że zasmarkane nadal). Zdjęcia wprost cudowne!!!!! Wszystkie bez wyjątku :) a jak tu nie wyjść na podwórko jak wiem, ze mi któryś z choler zwiał dziurą w siatce.... I koniecznie muszę tą dziurę zatkać. hmmm. drewno do kominka samo też się przynieśc nie chce. Dziwne jakieś. A tak w ogóle - która kominkowa? Czym palicie? Tylko drewnem czy może brykietem? Jakim? Bo planuje male zmiany, chcę kupić duży pelet (taki duży brykiet z trocin jak puszka od piwa) i nie wiem jak się to sprawuje w kominku. Ja palę drzewem, zazwyczaj dąb i brzoza, ale często jest też topola (jak się trafi coś wyjątkowo tanie). I kiedyś kupiliśmy trochę torfu w brykietach do palenia. Dziwne to bylo. Trzymalo dlugo żar, nawet zbyt długo jak dla mnie (wyniesienie popiołu to było coś niepojętego wtedy, bo popiół był gorący i musiałam wiadro trzymać na długim drucie aby się nie poparzyć wyziewami). Dobre jako nawóz do kwiatów - to co się już spaliło, ale najbezpieczniej było to wyrzucać na śnieg, bo nadal się tliło....
  18. na mojej wichurze (pewnie i na okolicznych) cennik znany z góry (owszem, można inne kwoty dawać, ale to są standardowe) czyli opłatek 5-10 zł a batman 20 zł. miałam ostatnio mega przemyślenia (chyba z temperatury i nawrotu przeziębienia), że nie ma sensu jeździć po wystawach. Kasy idzie na to mega full a korzyści prawie zerowe (znaczy się w finansach). Wyjazd za granicę na bliską wystawę, czyli nie jakoś za daleką granicę to koszta ok tysiąca zł... Wyjazd dalej oczywiście więcej. Po Pl taniej, ale nie aż żeby tak znowu tanio, bo zgłoszenie psa na wystawę w PL to 80-150 zł (pomijam ogra, bo on najdrożej to 10 zł a standard to 1zł 23 gr), dojazd, czasem nocleg. Żarcia nie liczę. I zarwane co najmniej 2 dni jak nie więcej. Więc w tym roku nie za bardzo będę jeździć, może na jedną za granicę, nie wiem gdzie jeszcze, trochę po bliskiej Pl. Bo co mi po tym, że moje chłopaki mega tytuły mają? Rośnie tylko od tego segregator. A ja chyba wolę im kupić kolejną zamrażarę na mięso i porobić fajne zapasy mięsiwa dla psów.
  19. no skaczący Misiek mistrzostwo świata! Super fota :) no pięknie dziś u nas było, pięknie. A ja w domu.... buuu. Mam dość mieć gluta do pasa i kichania jak po kilogramie tabaki. Tylko przez okno sobie podziwiałam świat. a przyznaj się w czym to wygrałaś te sprzęty?
  20. Pozdrawiamy dość zagluceni całą rodzinę :)
  21. zazdroszczę spaceru! u mnie dziś piękne słońce było a ja w domu.... buuuu... Tylko na chwilę wyszłam załatać dziurę w siatce co ogar zrobił.... uch. Fajne foty :) Murzynek to jak prawdziwy pies tropiący na otoku (otok to taka skórzana zazwyczaj linka długości do 10 metrów co się przypina psom tropiącym aby były względnie na uwięzi ale z dużą tolerancją swobody, coś w rodzaju smyczy, ale puszczone luzem za przewodnikiem, dlatego najlepsza skórzana bo się w ręce nie wrzyna i nic się do tego nie przyczepia z leśnych podszytów).
  22. [quote name='filodendron']Prosto i na temat :D :D[/QUOTE] dokładnie. Na wsi ogólnie jest mentalna wiocha pod tym względem. Pleban potrafi na mszy czytać pół godziny kto ile dał (nie na kolędzie ale jak idzie lista na coś tam) a że część ludzi daje po 5 zł to czyta i czyta i czyta, po czym mówi, że tym za 5 zł to on dziękuje po czym za tydzień dostaje z listy tylko po 5 zł, bo jak tym od 5 zł dziękował a tym od 10 czy 20 juz nie to chyba lepiej dać 5 zł i usłyszeć, ze im pleban dziękuje.... A nie daj Panie Boże jak się pleban pomyli w tym ile kto dał.... o jejku - za tydzien musi to prostować a przez tydzien w domu tego co pomylona zostałą kwota datku jest istna afera, bo zapewne wnuk/syn lub ktokolwiek inny podebrał sumę dla plebana i podmienił na inną mniejszą.... No i jak to jak sąsiedzi dali po 20 zł a oni tylko 10, toż to wstyd na pół wsi.... O - i cała wiocha. Porażka mentalna.
  23. Witajcie! Nie wiem ile razu mozna miec przeziębienie, ale mam znów.... Mam nadzieję, że przez serwery nie pozarażam ludzi. Piekne foty Murzyniaków :) a ja tak sobie planowałam dziś dlugi spacer z psami w polach.... za to teraz mam długiii papier do nosa, taki co się nigdy nie kończy.
  24. [quote name='Guciek']Na 99% to nic niemozliwego, zapewne dziewczyna podala linka do zdjec bezposrednio z poczty, tj samego załącznika. Najprawdopodobniej taki sam link do załącznika miałaś Ty w swojej skrzynce pod zdjęciem paszportu :) To tak jak z wrzucaniem c:/pulpit/cos tam. U nas bedzie sie pokazywal nasz obrazek, bo komp bierze sciezke do fotki z naszego kompa, a kto inny jesli ma taki sam plik o tej samej nazwie u siebie - bedzie to widzial jako swoj obrazek ze swojego :)[/QUOTE] zapewne tak było, ale jestem komputerową blondynką i to ciemną.... Jak wchodzę na dogo przez pocztę to mam tak nadal, ale jak "z buta" tak od razu to wszystko jest ok. Viris - fajny pomysł na prezent :) Nawet bardzo. Co prawda kolory "nie moje" ale to nic. Powinniśmy rozpropagować bardziej rozetki właśnie przez takie małe cacka dla weta czy dla każdego malucha z miotu dla nowych właścicieli. Mam sporo nowych na jedną z wystaw - praktycznie juz gotowe, ale jakos sie do zrobienia zdjęć nie mogę zebrać.
  25. panbazyl

    Barf

    winogrona/rodzynki to dość dziwna sprawa. Lepiej je omijać, choc moje psy same sobie pożerają z krzaków w sezonie, ale jakis % psiej populacji wlaśnie te niewinne owoce mogą doprowadzić do śmierci. Nie dawaj też surowych cebulowych.
×
×
  • Create New...