Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. [quote name='wisela1']Dokładnie !!! Opisałaś Luneczkę ale ani myślę że może szybko umrzeć. Ona ma niespełna 3 latka. Smarkula.[/QUOTE] Elu - moja Pirania miała - oj zaraz sprawdzę dokładnie - 4 lata i 4 miesiące.... Czyli młoda suka.
  2. [quote name='filodendron']Ale piękne te foty w kostiumie :) Tylko czegoś mi na nich brakuje... Jakby... więcej ogarów?? ;) ;)[/QUOTE] dzięki ...... (to moj strój wystawowy, na specjalne wyjścia wystawowe, nie na zwykły ring, choć czasem też) a więcej ogarów - ciiiii, będzie, ale nie teraz. Chłop musi się zapoznać z rasą, oswoić, polubić i za sekundę złapie bakcyla do ogarów. No i finansowo to fajna rasa, bo wystawy (oplaty) to max 15 zł - z katalogiem wtedy, a norma to 1.23 (złoty i 23 grosze za zgłoszonego psa). Więc spora część kosztów wystawowych (w Polsce) odpada jak się ma polskie rasy.
  3. no rowerem po śniegu to mało fajnie....
  4. no i tak źle i tak jeszcze gorzej..... a i tak na razie wszystko tylko w sferze pomyslów. A jak nie w stajni, to wytłukę w drewutni i tam zaleję w posadzce. Przynajmniej pół drewutni będzie miało cement, wtedy też drewno nie będzie się stykać z ziemią bezpośrednio. I będzie łatwiej czystość trzymać. No tak - i teraz cała sprawa z odprowadzaniem siuśków i cały ten koński "parkiet".... Ale zawsze komuś się przyda koński obornik. I tak wszystko tylko w planach i marzeniach. A stajnia nie nadaje się na razie do zamieszkania.
  5. okna typowo miejskie, z blokow z lat 80 (mój ojciec nie wiem czemu, ale pozbierał od wszelakich znajomych stare okna, bo mu potrzebne.... oczywiście do niczego ich nie użył tylko stoją i mnie wkurzają). Jak do lata nie znajdę im nowego domu, to planuję wytłuc wszystkie a szyby zacementować w posadzce stajni (wcześniej wkopię te szyby w ziemię i zaleję betonem potem). Takie zbieractwo jest straszne! W wakacje pozbyłam się wielgaśnego pudła z doniczkami (po starym telewizorze, więc pudło wieeelkie!) - na szczęście znalazł się pan który potrzebował tego typu sprzętu. Złom poupychałam kuzynom - mają skup złomu pod Puchaczowem. Zostały mi jeszcze te okna.
  6. ee, godzina to nie dużo. Ja jak mam dobry humor i pogoda jest ok to biorę psy i idę z nimi do biura dość szybkim krokiem, zajmuje nam to ok 1.5 godziny. Idziemy sobie polami. I wszystko jest super, chyba że cholery znajdą ludzkie gooowno, wtedy jest mniej super. wtedy jest wrrryyy! ale godzinę po śniegu to by mi się iść nie bardzo chciało. I to po takim ciapciatym.
  7. Ona (Lunka) jak Pirania (*) - dasz palec a ona całą rękę by pożarła. I w dłuuuuuugąąąąa. To nieuleczalne. A na pewno nie prośbą, nie zrozumie. Groźba - już trochę działa. Jedynie co zamordyzm. Na takie panny tylko to. nie zazdroszczę. Moja Pirania na dodatek jeszcze jak czołg ciągnęła na smyczy. Tylko tyle, że żyła szybko, nawet bardzo szybko, wszystko robiła szybko i szybko też zmarła. Dużo mnie nauczyła. To był ciężki przypadek. Każdy inny pies przy niej to aniołek.
  8. [quote name='Tascha']Jeszcze kunia Ci brakuje do kompletu, takowoz z kulbaka oryginalną i czaprakiem szlacheckim zdobionym- ale hucuł ni konik polski nijak to sie nie wkomponuja...w jakiego araba albo choc angloaraba musisz zainwestowac... ;) :D[/QUOTE] no jak nic, musi tak..... heh. Tylko kto mi stajnie wyremontuje. I komu okna się przydadzą w ilosciach hurtowych - bo zajmują mi ćwierć stajni. Niektóre nawet z żaluzjami (do tych z żaluzjami daję gratis dwa bez żaluzji, te i z i bez też w gratisie) A stajnia na kilka koników. Coś jak ta Twoja gdzie moje psy nocowały, tylko szersza. No i dach nie taki urodziwy, bo Twój ma fajnie rozwiązane trzymanie siana na strychu.
  9. [quote name='dana'][B]Panbazyl[/B], pewnie dlatego właśnie Bari jest super ułożonym psem, jest zrównoważony, rozumie każdy gest, nawet bez sów:multi:. Bari jednak jest u nas od szczeniaczka, a przeszłość Murzynia stanowi dla nas jedną wielką niewiadomą :roll:, nie pracowałam nad zachowaniem malucha od lat szczenięcych. Nie tracę jednak wiary, że kiedyś osiągniemy z Murzynkiem wyższy poziom współpracy, przecież robi postępy :lol:. Jednak spełniasz swój wielki ;) plan o zakupie narożnika :multi:. Pamiętam, jak pisałaś kiedyś na wątku Murzynka, że marzysz o narożniku dla ... psów :-D. Ciekawa jestem tego narożnika :lol:, a zmieszczą się wszyscy :diabloti: ?[/QUOTE] ja lubię a nawet wolę pracować z doroslymi psami, one wbrew obiegowej opinii szybciej "łapią" o co w tym wszystkim chodzi. Chyba, ze mnie się ostatnio trafił jakiś uparty szczeniak ogar.... Choć one sa uparte i baaardzo cwane - zrobią to co one chcą i co się im opłaci. dziwne stwory. Tak, na narożniku mieszczą się w miarę wszyscy, oprócz mnie oczywiście..... Wszyscy, czyli wszystkie zwierzaki i dzieciaki, a dorośli niech sobie siedzą na podłodze. Taki los. Muszę kiedyś mu zrobic fotę jak ma obłożenie dziecięco-zwierzęce. A poszycie jest takie jak tło na zdjęciach z ostatnich rozet - ciemny brąz przecierany niby skóra, oczywiście psie flumki zostają i trzeba je co dzień zmywać, kocie futro też, ale to norma. [quote name='filodendron']Sprzątanie w szafach jest bez sensu i tylko frustruje. Jak ten Syzyf z głazem - przynajmniej ja się tak czuję ;)[/QUOTE] zupełnie mam te same odczucia....
  10. się polansuję troszkę ;) [IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/397555_491307000910701_1921350061_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/312494_491306950910706_1285865844_n.jpg[/IMG] [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/154146_491306890910712_1839113103_n.jpg[/IMG]
  11. też zawsze o igloo marzylam, nigdy nie zbudowałam, ale jest mozliwość - tylko trzeba jechac do Wawy do Centrum Nauki Kopernika - tam jest możliwośc zbudowania igloo z takich fajnych cegiełek. Oczywiście też się zawala.... Ale ile zabawy!
  12. no cieszę się że sraczki nie mają ;) toż to ulga. Rzygi się szybko sprząta, tylko dywanik dłuzej schnie, ale po sraczce tak samo długo schnie a sprząta się chmmm - paskudnie.... Chłopu to ja nie sprzątam w szafkach! Gdzieżbym śmiała. Ale dzieciom posprzątałam, bo i tak rano na mnie wszystko idzie jak mam ich do szkoły przyszykować.... więc wolałam to posprzątać a przy okazji lekka utylizacja zbędnych rupieci.
  13. ja jak pozapełniałam dyski na laptopach to najlepszym wyjściem z tego (dla mnie jako ciemnej, a nawet bardzo ciemnej blondynki) był zakup nowego laptopa :evil_lol: choć są tańsze sposoby (np zakup dysku zewnętrznego na który to dysk zgrywa się potrzebne pliki, ma to dużą zaletę, bo jak się coś pierniczy z komputerem, to na dysku zawsze zostanie).
  14. hahaha! To pieknie upstrzył bagażnik
  15. dziś zajęłam się posprzątaniem w dziecięcych szafkach z ubraniami.... hmmm... nie wiem na jak długo ten porządek. i czy to ogólnie miało jakiś sens. a rano pranie dywanika bo się któryś pies postanowił wyrzygać.... ech, życie ze zwierzakami jest pełne niespodzianek.
  16. [quote name='magdabroy']A to Wy macie coś takiego jak "autostrady" :crazyeye::diabloti:[/QUOTE] nooo ;) choć ostatnio sama się dziwię, że tak - trasa Lublin-Piaski - szok. Takich dróg to nawet w Dojczu nie widziałam, jest super, tyle tylko, że ma aż 20 km....
  17. [quote name='magdabroy']Dawaj :) Już rok temu mi miałaś wysłać i do tej pory go nie dostałam :mad::eviltong:[/QUOTE] pewnie po drodze się roztopił na polskich "autostradach"....
  18. dzięki :) takich info nigdy za dużo. Kto wie kiedy znow mi się coś zamani ;)
  19. chcesz trochę? Nie będe żałować - dziś nie wiem jak dlugo zgarnialam ten syf aby się do bramki dostać.....
  20. odgrzebałam się ze śniegu i zaglądam - kurza morda, ale dziś u mnie napadało tego białego syfu....
  21. panbazyl

    Barf

    spox - bez badyli, pzreleci sam sok (przynajmniej u nie tak jest) A suszarnie kupuj :) To super wynalazek. I od wiosny suszenie wszelakiego dobra (ja też się na to szykuję)
  22. [quote name='magdabroy']Szukasz mebli z BRW???[/QUOTE] nie już nie. Ale lubię sobie popatrzeć czasem na meble i dojśc do wniosku, że to co ja lubię to ciężko znaleźć. Ale w BRW znalazlam fajny narożnik, tyle tylko, ze musieli mi zupełnie wymienić obicie na takie jaki mi pasuje do kolonialno-rustykalnego stylu chałupy, a co więcej 700 zł a może i więcej wysępiłam upustu. Tyle tylko, ze 2 miesiące czekałam na narożnik. Jak ta firma zaczynala działalność dawno temu to ich pierwszy "salon" w Lublinie był na parterze hotelu robotniczego. Hotel mieścił się na ulicy na której mieszkałam. Wtedy to był szok takie meble, teraz hmmmm - meble jak meble, na kolana nie rzucają. Ideałem moich mebli jest sklep Inne Meble, ale nie to co mają na ekspozycji, bo to też szit, tylko to co na zapleczu i ewentualnie w katalogach i to co 2 razy w roku sprowadzają z Indonezji. Tylko to cholernie drogie meble, więc chadzam tam popatrzeć i poczatować na przeceny, bo coś w transporcie się zwichrowało. W ten sposób kupilam u nich takie odlotowe lustro z okiennicami za dość rozsądną sumę. Teraz widziałam lustra w tym typie w innych sklepach ale jednak wykonanie kiepskie....
  23. kurcze - te drzewa za młodymi sarenkami wprost powalające! Jak masz możliwość to wykadruj fotę i zostaw te drzewa - jak z jakiej Afryki - piękności :) a sama nie wiem co będe suszyć. Nabyłam drogą kupna jakiś atlas ziół i od wiosny będę czytać, szukać i suszyć - na pewno kwiat mniszka (mlecz) - z resztą kiedyś jak miałam fazę to z samych płatków wino robiliśmy, pychota! Pewnie kwiat dzikiej róży - te pachnące płatki, lawendę, jesienią kocankę piaskową a wcześniej piołun (dobre na antyrobale dla psów) i wrotycz - choć wrotycz to sam się suszy (też w mieszance antyrobalowej + czosnek jeszcze - zobaczcie skład tabletek na robale firmy husse i cenę - powalająca a skladniki praktycznie wyrzucamy z każdym plewieniem z ogrodu). Wiesz co - z tego co sobie przypominam to kiedyś bylam obecna przy robieniu soku z bzu czarnego i wyglądało to w sposób następujący - do wielkiego gara wrzucało się całe kiście bzu, z łodyżkami, w garze była woda, to się zagotowywało, potem studziło, trzeba było sprytnie odcedzić farfocle od płynu (przez gazę albo ???? ) potem duża ilość cukru do samego płynu, gotowanie i rozlewanie do butelek. Można chyba dodać sok z cytryny na smak.
  24. panbazyl

    Barf

    do soku dodaj koniecznie zieloną pietruszkę w ilosciach jakie dasz radę wypić :) a na pewno porządny pęczek. Jest pyszne! Jak miałam fazę na soki z sokowirówki to zielona pietrucha była podstawowym smakiem i kolorem do wszelakich soków. Teraz mam fazę niechcemisia. Ale to akurat dobra faza, bo niechcemisie jeść sklepowych "wędlin", więc sama coś tam duszę, piekę, smażę. Ciasta jeśli już to tylko robione w domu, sok też domowe - czemu tak nie ufam temu co tam w tych sklepowych????? Bo jeśli z uporem maniaka śledzę to co w psich bobkach (zadając sobie wiecznie to samo pytanie - jaki % to "mięso") to dlaczego mam rodzinę gnębić syfem? I dlatego psy jedzą barf a w domu nie jemy większości rzeczy dostępnych w marketach (kurcze - boję się, ze mnie mało kto zrozumie, że w moim domu nie jada się vegety i tego typu syfków oraz wszystkiego co na tym syropie, wszystkiego oczywiście co mam świadomość obecności tego typu dodatków)
×
×
  • Create New...