Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. o cholercia.... to niedobrze, nie że bzykania nie będzie (choć też szkoda), ale ta grypa.... o fak.... i to całkiem blisko w końcu. a mój remont piwnicy nie wiem czy się skończy do środy... a miało być 2 góra 3 dni. ale potem będę mieć w piwnicy tak elagancko, ze się chyba tam pzreniosę z kuchnią :evil_lol: Więc mrożonki w zamrażarce zasypane piwnicznymi niezbędnikami czekają na ukończenie prac remontowych. Psy dostaly dziś warzywa (gotowane niestety) z suszoną wolowiną z Volmersa, co im diablo smakowało. Dziś też dojechała paka z żarciem od Volmersa.
  2. panbazyl

    Barf

    ja też w pewnym momencie złapałam się na rutynie podawania non stop tego samego. Dziś za to dałam futrom trochę suszonej wolowiny z Volmersa - ale mialy radochę! Nie zalewałąm tego wodą tylko tak dałam, troszkę.
  3. panbazyl

    Barf

    moje czasem po zbyt długim monotonnym jedzeniu kostek wolowych mialy dziwny objaw, tzn jeden z psów tracil trochę futra na tylnych łapach w okolicy kolana. Zmienialąm od razu dietę z wolowiny na inną i mijało (no nie od razu, bo futro musiało odrosnąć, ale mijało). Jak dla mnie była to monotonia diety wolowej. Jak mieszam różne mięsa/gnaty nie mialam nigdy czegoś takiego.
  4. jaki cudny basek bobasek :) miodzio :) a moja ława ma chyba ze 40 lat, lub jakoś tak. Miał być już dawno opałem, ale ją uratowałam. Teraz psy się nią zajęły.... hmmm....
  5. no i jak pięknie znów :) a sosny to takie male wykopywaliśmy z pól - takie może 3-4 letnie. Najlepiej się przyjmują i sporo szybciej rosną niz te większe które dłużej dochodzą do siebie po przesadzeniu. Sosny najlepiej w sierpniu przesadzać, ale też wczesną wiosną można, ale baaardzo wczesną. Za to brzozy wiosną najlepiej. Ja tu mialam tylko kilka starych drzew, w tym jedną cudną wielką gruszę, ale niestety uschła i już praktycznie po niej.... szkoda. Ale zostały 3 lipy - w tym jedna spora taka rozłożysta, druga wysoka a trzecia najmłodsza, ale juz też drzewiasta. Robię też drzewka z dzikiego bzu - tnę aby tworzyły coś w stylu pinii (taki parasol z korony). Lubuje sie też w cięciu jabłoni - odkąd w miarę pojęłam o co w tym chodzi to cięcie drzew owocowych sprawia mi szaloną radość. oj - byle do wiosny :)
  6. to trochę fot wrzucę :) Tygrys stołuje, czyli Tygrys na stole [IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/48104_504521429589258_1933690070_n.jpg[/IMG] zawsze razem raźniej. Rudolf, Gryzoń Gryzli i Panbazyl [IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/551464_416981108390759_391966805_n.jpg[/IMG] Rudolf i Gryzoń Gryzli [IMG]http://sphotos-d.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/487998_416981151724088_48138600_n.jpg[/IMG] Rudolf i Gryzli [IMG]http://sphotos-g.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/64877_416981198390750_1272140112_n.jpg[/IMG] scenka na schodach - tym razem Tygrys z Gryzoniem - no co - mogę przejść.... [IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/556049_416981281724075_851210494_n.jpg[/IMG]
  7. aj to się dzieje :diabloti: ja tylko mam zakopaną w piwnicy zamrażarę z psim żarciem, ale jutro juz będzie nowa dostawa suszonej wołowiny z Volmersa do domu (wczoraj w nocy zamówiłam, dziś zapakowali a jutro w domu będzie - dostawa też za free, tylko przy zamówieniach hodowlanych trzeba zamówić między 20 a 30 kg - co akurat u mnie nie ma problemu, bo 10 kg wolowiny - 118 zł + 20 kg suszu dla kotów - to ceny hodowalne, pewnie przy 20 kg wołowiny cena za kg byłą by niższa). Jak ktoś chce możemy zrobić wspólne zamówienie, ale dostawa do mnie - potem odbiór osobisty zostaje tylko już. jak coś na pv proszę (nie mam udzialu ani w tej ani w żadnej innej firmie sprzedającej/produkującej żarcie dla zwierząt). Markusa miałam kiedyś próbkę z wystawy, nawet zjadliwe było, ale to tylko próbka była, więc nie wiem jak po 3 dniu by reagowały - czy sraką czy tylko pierdzeniem....
  8. zaglądam a tu foty Torcikowe :) super!
  9. [quote name='Cockermaniaczka']:roll: rece opadaja...Najlepsze z rodzicami :evil_lol: Tez nie znani :megagrin:[/QUOTE] no jeśli w Biblii mamy cuda to dlaczego tu mieć ich nie możemy, moze to było niepokalane poczęcie :diabloti: tylko gdzie ta matka?
  10. brzozy są cudne. Jest taka odmiana brzozy że ma non stop białą korę, nawet jak jest już bardzo dorosła. Nie mam jej u siebie, ale planuję gdzieś nabyć drogą kupna (bo te zwykle to ratuję z pól gdzie by były zaorana przy najbliższej orce).
  11. się przelotem witam i lecę mieszać cement w piwnicy
  12. [QUOTE=makot'a;20446630]Oj to prawda, nie ma z tymi psami ani minuty nudy :diabloti: Dawno mnie nie było, ale powoli wracam do żywych :)[/QUOTE] oj wracaj, wracaj :) śledzimy losy Czesia Cresia na FB. Ale wyrósł facet! śliczny jest :) a mnie wzięło na remonty piwnicy.... uch. Tzn mam majstra co mi kładzie do końca terakote,. bo miałam przez wiele lat tylko na połowie piwnicy, bo się komuś tam kiedyś skończyc nie chciało. Robota już w połowie, tylko że się zrobiłam troszkę w kuku, bo mam zamrażarę z żarciem dla psów w piwnicy właśnie - totalnie zastawiona jest teraz wszelkim dobrem z tej połowy co jest remontowana i nijak się dostać do mrożonek psich nie mogę.... uch. Jeszcze tak ze 2 - 3 dni i będzie normalnie. Teraz przeszły psiuchy na suszone mięso z Vollmersa.
  13. [quote name='jotpeg']hehe, co za radosna tworczosc byla... :diabloti:[/QUOTE] no byla, była. Myślalam, że mnie weźmie cholera jak do domu weszłam.... psie spanie rozprute na amen. Ale pocerowane i nadal mozna z niego korzystać. Prawie nie widać, że czarny gad to rozpruł. A potem jeszcze siurprajz w toalecie.... ech. Zanim sie dokopalam do nienaruszonego papieru to sporo czasu minęło. Jedno jest pewne - przy zwierzakach nudzić się nie można! zamówilam dziś psom wołowinę suszoną z Volmersa. To super wynalazek na wyjazdy - a zaczyna nam się sezon wystawowy, więc będzie jak znalazł.
  14. no TAKIEMU maltańczykowi to powinno grozić wyginięcie, tzn wygaszenie linii....
  15. no niespodzianka była jak trzeba - z zaskoczenia, no ucieszyłam się okropelnie.... Nawet nie musiałam pytac czyja robota, bo winowajca od razu się ulotnił. Oczywiście to robota czarnego nergala Panbazyla. Bazyl tak rozrabiał do 1.5 roku, potem nagle przestał. Jego synuś ma już 3 lata a nadal mu się takie rzeczy zdarzają....
  16. z tymi NN to też trzeba uważać, bo w ZKwP też są NNki, ale na innej zasadzie (o ile jakąś zasadą mozna nazwać prezentowany powyżej kundlowód). W ZK są NNki - np w gończych polskich czy za chwilę będą też w rodo ogara, ale jest imię psa/suki NNki np - Nero NN. U gończego jest otwarta Ksiega Wstępna a u ogara był dolew obcej krwi i ojciec jest zapisany jako NNka właśnie, ale drugie z rodziców ma udokumentowane pokolenia.
  17. jak pieknie :) a ja dziś zamiast z psami w pola to do Lublina po buty pojechalam, bo mi się dotychczasowe jakos rozpadły (po 7 latach non stop używania miały juz do tego prawo...) najszybciej to rosną drzewka na zdjęciach :diabloti: zrób zdjęcie aktualne i za 3 lata porównaj - i będzie - ale urosło!!!!! U mnie się sprawdza. Ja też kocham brzozy - mam nasadzonych kilka. I sosny - tego sporo mam. Mam też masę tuj - ze względów sąsiedzkich.... w jednym miejscu nawet 3 rzędy i się mocno zastanawiam nad kolejnym.... I świerki lubię - zwłaszcza za cenę - 0.50 gr do 1 zł za sztukę - male są ale sie lepiej przyjmują i lepiej rosną. I mozna sporo nasadzić od ciekawskich sąsiadów. Wiem, mam lekką fobię antysąsiedzką, ale to specyficzni ludzie (jedni, bo drudzy ok). A tak zarosło już, ptaszki mają miejsca na gniazda a w zimie się chronią od mrozów. Mój ogród to mieszanka starego ogrodu ze starymi lipami - jedna ma pewnie ok 60 lat albo i więcej, oraz współczesnych tuj i jałowców. Na pewno nie kupuj jałowca skalnego (sky rocket - skaj roket - nie wiem jak sie to pisze). Bo to coś może i ładnie wygląda, ale ma bardzo płytki system korzeniowy i się po prostu przewraca.... w zimie jak jest odwilż a wcześniej spadnie snieg to potrafi leżeć pokotem.... ja mam to badziejstwo - wszystkie do siatki sznurkami powiązane aby stały w miarę w pionie.... gryy!
  18. ma ktoś FB? to lajkujcie - proszę :) jak zawsze mini konkurs foto o zwierzakach. nasze są 2 zdjęcia - to z rozdartym spaniem oraz to z papierem toaletowym [url]http://www.facebook.com/photo.php?fbid=10151499309396495&set=a.10151499300871495.547377.307915866494&type=1&theater[/url]
  19. znów sobie weszłam popatrzeć na foty :) super! (ja tu zaglądam co dzień oglądając zdjęcia, nawet te same non stop, bo są bardzo fajne)
  20. [quote name='filodendron']To już podpada pod groźbę. Niesamowite :shake:[/QUOTE] niektórzy ludzie mają tupet i zero samokrytycyzmu. niestety....
  21. skarpety cudowne!!! zaraz spojrzę na bazzaro :)
  22. panbazyl

    Barf

    i dłuższa chwila spokoju jak futrzak pożera. no i cena ok.
  23. no niestety. do tej pory znałam tylko typesa z opowieści, raczej w typie lajt horror, potem nawet nie pytalam czy to ten, bo już wiedziałam, że takie poglądy może mieć tylko taki typek...
  24. [quote name='marta1997abc']Ja ufam tylko ZKwP . Kiedyś czytałam artykuł na temat tego czy np.sunie można pokryć psem z innej organizacji i byłe , że nie.[/QUOTE] a ja ufam sobie :diabloti: choć należę do ZKwP, wolę jednak ufać sobie. To dużo zdrowsze.
  25. tylko się obawiam, że przy mnie populacja psów zmaleje.... ale ja "idę" na jakość a nie ilość. Ilość i to wielką mamy w schronach i tymczasach i starczy tego. Wiele osób też się pukało w głowę, ze kocury MC wycięlam (choć obydwa do nas przyjechaly jako pełnosprawni faceci, więc czemu nie mnożyć ich? tylko, ze to nie w moim stylu. Obydwie osoby od ktorych wzięlam kocury wiedziały, ze je wytnę i to od razu zrobilam po przyjeździe do domu, a jednego to nawet ciachnęłam w trakcie powrotu, bo się zatrzymaliśmy na kilka godzin w jednej mieścinie a tam wet i kota do weta a sami na obiad. cały zabieg odjajczania kota trwa ok 20 minut, więc deseru nawet nie zjedliśmy jak kot byl już po. A mogłam je zostawić w pełni sił i mnożyć, mnożyć i powielać. Oba z rodo, zeby nie było ze to te z nowej ustawy, one się urodziły jeszcze przed nowelizacją ustawy i mają papiery ok. a wracając do tamtej rozmowy o owym hodowcą to ów pan omijał mnie potem sporym łukiem :diabloti: Bo jeszcze coś marudził, ze jakby hipotetyczne szczyle po moim psie były chore to by mnie obsmarował na forach. Na co od razu powiedziałam, że dlatego żadnych kryć bez dokumentów o badaniach ze strony suki, bo moje psy mają kwity i wiem że czyste i jak ów gościu chce to moze nawet zlecić badania czy dokument prawdziwy. Bo ja bym zleciła jeśli by mi dał dokumenty suki a potem by szczyle zachorowały, co tylko by znaczyło, ze dokumenty podrobione a suka nie badana. Ja wiem co mam w domu i w segregatorze z psimi dokumentami. I jestem tego swiadoma i pilnuję chlopaków w czystości i celibacie po to tylko aby ich dzieci z konkretną suką były pełnowartościowe a nie "z przypadku". Tylko czemu to mnie zależy na tym a nie właścicielom suk????? (oczywiście ten przypadek to prawie patologia hodowlana, bo znam wiele osób które pilnują takich rzeczy i są świadome zagrożeń z powodu psich wener i dla nich to normalne że chcę takiego dokumentu).
×
×
  • Create New...