Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. panbazyl

    Barf

    moje samce na obcym terenie leją na każdym rogu i krzaczku - nie wiem skąd maja tyle sikania.... Kiedyś nawet USG nerek im robiłam i pani powiedziała, że w pęcherzu pusto, po usg wyszliśmy na chwilę na zewnątrz a co zrobił mój czarnuch? Oblał róg budynku i kilka krzaczków.... a na usg susza była....
  2. to CI podałam ścieżkę powyżej. Jak nie jest w ZK to wtedy ZK (lub osoba uprawniona przez ZK) powinno podać babę z powodztwa cywilnego o naruszanie praw i dobra ZK (znaczy się nazwy itp a jesli ta osoba jest wyrzucona ze Związku to tym bardziej to sprawa dla ZK)
  3. [quote name='MagLola']Niestety ale ona wszędzie w swoich ofertach pisała FCI a ze Związku Kynologicznego została wyrzucona juz nie pamiętam jak mi ten pan z TOZ mówił 4 lub 6 lat temu. Więc jest zrzeszona w tych niby związkach rasowego psa i konta ,czy innym tym podonym[/QUOTE] to sprawdź w jakim oddziale ma być zrzeszona i sie zapytaj w tym oddziale czy ktoś taki u nich istnieje.
  4. bulla na pokazach nie!!! w życiu!!! Ja go na szkolenie biorę, takie podstawowe, bo on nieokrzesany burak jest. a fota super :diabloti:
  5. [quote name='Tascha']Panbazyl o której jutro w Chelmie bedziesz? i gdzie Cie mam szukac /pkp,busy,pks /? i jeszcze czy ewentualnie brokułki lubisz?[/QUOTE] planuję tak ok 15-16 z Biskupic wyjechac pkp, jutro dam znać jakie mam plany końcowe. Pociągów jest dużo w piątek. Brokuly oczywiście lubie :) w niedzielę oczywiście jesteśmy na pokazach? ale będę mieć psa do szkolenia... masakra półroczny bulterier który jest nieokrzesany jak kołek... och. ale lubię takie wyzwania.
  6. no ja robię rozetki, ale tu akurat jak się zrobi za mala to żaden problem, gorzej jak w paskudnym kolorze :diabloti: ale nawet i taka znajdzie swojego amatora, bo komuś coś co jest dla mnie paskudne to moze akurat się spodobać.
  7. znalazłam coś takiego na FB - jak dla mnie cudowny pomysł! Pozdrawiamy :)
  8. [QUOTE=makot'a;20554885]No, tych opłat za rasy polskie to Ci bardzo zazdroszczę... my może bylibyśmy już po jakimś debiucie wystawowym, gdyby nie to że ciągle odstrasza mnie cena :diabloti:[/QUOTE] nooo :) opłaty są debeściarskie :) Zanim ogr osiągnął wiek młodzieży (czyli czas gdzie wystawy już się "liczą" ) to byliśmy na 7 czy 8 wystawach w bejbach i szczeniakach. Za oplatę za jednego labka Panbazyla to mogę wziąć w to miejsce od 7 do ponad 100 ogrów (czyli za ogra cena od 1 zł do 10 zł - ale tu było z katalogiem) ceny w Pl dla polskich ras są super a i tak jakoś niewiele osób jeździ z bejbami czy szczylami a szkoda.
  9. [quote name='daguerrotype']Czemu Wasz wątek zniknął z moich subskrypcji? :roll:[/QUOTE] nie wiem.... ja nic nie robiłam. w każdym razie nie moja to wina. ale fakt - też coś mniej dostaje info o subskrypcjach..... Może znów jakieś njusy na dogo porobili i zapomnieli poinformować użytkowników.
  10. ale super fota Miśka!!!!
  11. czerwony strój tylko na specjalne pokazy :diabloti: czyli jak się nam coś więcej uda ugrać w ringu to wtedy na finały się przeodziewam z baby z widłami w garści w "hrabinię" z piórkiem w czapce. A tak nie robię kaszany :evil_lol: choć jeden sędzia z północy Polski jak mnie zobaczył jak się pzrebrałam to powiedział, ze takich wystawców on u siebie na wystawach chce mieć i bardzo zapraszał do ich oddziału na wystawę. Choć w Lublinie na pokazach psów w niedzielę będę robić z siebie damę w czerwonym z piórkiem na łbie i z ogrem na sznureczku.
  12. na czytanie Czarka czasu nadal nie mam, bo coś tam coś. dziś za to wpakowałam 150 kg mielonej wołowiny w kostkach do zamrażary. Spokojnie jeszcze 20 kg bym tam upchnęła, ale wiadomo - jak na pierwsze pakowanie zamrażary to i tak super policzyłam wszystko. Czyli mam spokój na długo :) Do tej drugiej mieści się ok 70 kg takich kostek. Na razie w drugiej mam kurzynę, świninę i indyczynę w gnatach. na Jarosław się juz prawie przygotowałam - znaczy na wyjazd na wystawę. Moje stroje mam już naszykowane, dla ogra tylko jeszcze smycze, ringówkę i inne gadżety i w piatek ruszamy do Taschy aby w sobotę powalczyć o jakieś zaszczytne miejsca (jak się uda oczywiście) a w niedzielę mamy plan pojechać na pokazy psów (tez z ogrem) do Lublina.
  13. ja też mam wiosnę w dzień a w nocy zime - co jest akurat bardzo dobre, bo nie mam tak dużo błota (przy trawiasto-błotnym podwórku taki stan rzeczy to same zalety). jesienią czekam na jakieś foty dyń - ciekawa jestem co z nich wyrośnie :)
  14. to wszystko raczej ciepłolubne stwory - podejrzewam że z każdego możesz zrobić bonsai, albo puścisz na żywioł. U mnie nie za dlugo wytrzymały, bo zasuszyłam... Latem spokojnie moze to na podwórku stać, zimą raczej do domu/piwnicy. ale możesz też popróbować uprawy w gruncie - może się akurat uda?
  15. ba piechotą szły te nasiona.... ale z naszą pocztą wszystko mozliwe. częśc mozesz sobie namoczyć w wodzie (pinie, chirimoje) a część nie - tzn pinii czy chirimoji (czirimoja, chirimoya - na googlach znajdziesz co to za owoc - pyszny!!!!). Jak posiejesz to zobaczysz co wyjdzie. Migdał to odmiana słodka, konsumpcyjna, ale nie wiem czy po posianiu nadal jest słodki - nie siałam tego nigdy, więc będziesz pierwsza. Z pinii spokojnie możesz robić bonsai - tylko podlewaj, bo ja ususzyłam już kilkuletnie drzewko pionowego bonsai.... wrryyy! Pinia była zbierana na podwórku starego młyna oliwnego w górach w okolicach Toledo. Fajne miejsce takie z duszą :) dynie - tam są nasiona takie białe - to jest ozdobna dynia, prawdopodobnie "grzybek" lub turban - tak ją nazywają, ale głowy uciąć sobie za to nie dam - na pewno ozdobna na 100%. te inne w kształcie nasiona to tykwy - też w róznych ksztaltach, najróżniejszych. Możesz to już posiać w domu i wysadzić jak będzie juz po przymrozkach - dynia i tykwa są pnące. Albo wysiejesz do gruntu po przymrozkach - jak chcesz. Jak już zacznie wypuszczać owoce to nie podlewaj, bo zrzuci owoce.
  16. ano Czaruś popełnił kolejną pozycję "literacką". z czystej ciekawości to poczytam. my w Jarosławiu sami w klasie, ale w rasie ogrów trochę jest. Gdybym czarnuch zgłosiła też by był sam w klasie, ale szkoda mi kasy było na kolejne niepotrzebne cwc z krajowej wystawy. za rasy polskie to sama przyjemność płacić na wystawach (najwyższa kwota jaką zaplaciłam to było 10 zł - z katalogiem) no u nas obroże niestety nie są ok - bo ogar to pies na dziki, czyli jak biega z innymi to łapie je za kark - jak dzika.... a od karku do szyi niedaleko, więc po jednym dniu bym szukala w polu kawałków obroży.... Teraz więc zakropię psy, a potem może w butelce fiprexa kupię (takiej półlitrowej) to będzie akurat na wszystkie i może ciut zostanie nawet na potem?
  17. panbazyl

    Barf

    [quote name='filodendron']A tak, z kurzą tchawicą też przeżyłam kiedyś dłuższą chwilę grozy :D Zaplątała się w korpusie.[/QUOTE] pierwsze wrażenie - niezapomniane :diabloti: a potem jak świadomość wraca to już ludź wie, ze to fragment kury a nie obcy.
  18. dla mnie to takie wyciszenie od wielu spraw. zamiast wizyty u psychoanalityka to rozetkę uszyję.
  19. dzięki. co prawda wystawa na którą je robię dopiero na jesieni, ale wzięło mnie teraz na dziergania.
  20. a moje są bezobrożowe.... jedynie co jak w pola idziemy to na smyczy/obroży a tak non stop są "gołe".
  21. tu już ciut więcej, ale nadal bezogoniaste (ogony doszywałam dziś w nocy, ale na zdjęciach nadal bez) [IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/485101_425466650875538_1572183243_n.jpg[/IMG]
  22. właśnie przysłali mi dziś nową książkę Czarka Millana - poczytam sobie w bezsenne noce a tu jeszcze bezogonowe rozety [IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/485101_425466650875538_1572183243_n.jpg[/IMG]
  23. panbazyl

    Barf

    znalazlam ostatnio kurzy przełyk - wygląda faktycznie jak robal i w pierwszym momencie jest takie obrzydzenie że to jakiś tasiemiec :diabloti: (serio) ale to kurzy przełyk (dostalam tzw odpady poubojowe kurze i tam są te nieszczęsne tasiemcopodobne przełyki - jak znów odmrożę porcję z przełykiem to zrobię fotę tego paskudy).
  24. no ja z psami nigdzie nie łażę aż im nie zakropię specyfiku na kleszcze (co nie znaczy że moje podwórko jest wolne od kleszczy...)
  25. [quote name='Lotty']Będzie dobrze.:-) W Polsce pekińczyk to bardzo rzadka rasa, a szkoda.:-(Wystarczy zobaczyć jaką popularnością cieszą się one chociażby w Czechach czy na Słowacji.[/QUOTE] za to po wsiach niby pekinów na pęczki....
×
×
  • Create New...