-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by panbazyl
-
hmm... ja zostawilam sobie psiora z najmocniejszą głową, znaczy się z najbardziej masywną. Choć i cala reszta też głowy ma dość solidne!
-
[B]maruda [/B]- na pv masz info - tyle co wiem....
-
no - fanklub się powiększa! :)
-
[quote name='panbazyl']mamy 2 miejsca w busie na 15.07 na cac Gruzji. Info na mailu [email]anramora@op.pl[/email][/QUOTE] [quote name='maruda23']My na 98% tez sie wybieramy i tez tylko na wystawy do Bulgarii. Dwie osoby dorosle+2 psy+prawdopodobnie dziecko lat 5. Jezeli mozna to chetnie przylaczymy sie do grupy. Poza tym jesli macie namiary na przyzwoite noclegi bez luksusow to jestesmy otwarci na propozycje :) Kasia[/QUOTE] Wybacz, ze się cytuję, ale tam masz namiary na grupę. My jak robimy wyjazdy, to od razu z noclegami - już zamówione są wcześniej, więc nikt z grupy się o to nie martwi. :) tak samo zgłaszamy wszystkie psy razem. Tyle, ze tym razem tylko na ten jeden dzień jedziemy.
-
mamy 2 miejsca w busie na 15.07 na cac Gruzji. Info na mailu [email]anramora@op.pl[/email]
-
imiona super!!!! I maluszki też śliczne! A ja proszę jeszcze o fotki pudelsów! :)
-
jak to miło poczytac, ze nie tylko ja mieszkam na zatylu!!!! i że też niewiele pks do cywilizacji jest i u innych. Tyle, ze ja sama to zatyle sobie wybralam kilka lat temu.... ech. Ale i tak nie żałuję - nikt mi nie skrzeczy, że po trawniku z psami chodzę, bo teraz jest to MÓJ trawnik!!! :)
-
[quote name='Asiaczek']Chciałabym prosic o wyjaśnienie problemu. [COLOR=Black][B]Ponieważ nikt ani na tym wątku ani na innym nie potrafił mi wyjasnić, na czym maja polegac te ułatwienia przy wjeździe do Kaliningradu na wystawe, to napisałam do osoby, która w ub. tygodniu byłam właśnie w K. na wystawie. I - wg niej - NIE MA ZADNYCH UŁATWIEŃ! - wizę trzeba mieć - organizatorzy NIE WYSYŁAJĄ żadnych potwierdzeń/zaproszeń. Więc pytam: dlaczego wprowadza się innych w błąd pisząc o ułatwieniach?! Jeżeli ktoś ma takie potwierdzenie/zaproszenie to niech napisze jasno i w punktach, o co w tym wszystkich chodzi. Czy to jakaś tajemnica???[/B][/COLOR] Pzdr.[/QUOTE] dzięki Asiaczku za wyjaśnienia! Przynajmniej w końcu ktoś poważnie do tematu podszedł.
-
a dzięki za odświeżenie tematu! Masz małego piesa, moj to 45+.... Choc dawno już pks nie jeździlam z nim. Ale jak jeżdżę to mam zaprzyjaźnionego kierowcę i tak planuję jazdę żeby trafić na jego kurs. Więcej teraz jeździmy busami z psem, ale takie psie busy, gdzie tylko sami znajomi i znajome psy - na wystawy. te psy dość dobrze znoszą podróże, czasem i 3 doby jazdy. nic na uspokojenie nie dostają. Tylko przystanki na siku i szybki spacer. Ale są też takie pieski, co muszą mieć towarzystwo swojego wlaściciele, czyli cała droga na kolanach. Inne bez problemów wytrzymują w klatce - takie transportowe dla zwierzaków. A czasem trafiają się też takie co nie lubią postoi. One muszą slyszeć szum silnika, wtedy sa spokojne. A mój znów musi jeździć "pod nogami" bo potrafi całą trasę, nawet i 3 doby, stać na baczność, nie położy się nawet na moment, więc go mam pod nogami żeby na przymus leżał...
-
Asiaczku dzięki za info! I czekam na kolejne zdjęcia maluchów! :)
-
a witam w tym "gnieździe żmij" :) Barfujemy już od dawna, nawet moje pierwsze szczeniaki tez na barfie wychowałam. Mam kilka uwag - ceny tego barfu w kostkach - nie pamiętam nazw firm, ale tu są wałkowane co kilka postów, są - jak dla mnie - szalone!!!! Bo za 9-10 zł to ja kupię całkiem super mięso w "ludzkim" sklepie do tego dodam gnatów i jest luxik. Jak na warunki Wschodniej Polski jest to cena zabójcza! Teściowej nie mogła bym się na oczy pokazać gdyby usłyszała ile kosztuje to "coś" dla psów. A że mam kilka psów i to sporych, więc u nas idzie do 4 kg dziennie mięcho-gnatów. Dla mnie ceną do przełknięcia jest do 2,50 zł za kg. I nie więcej! Za 1,50 mam korpusy kurzęce. Za 2 zł kostki mrożone mielone z gnatami. A co jest w ich środku? Wolę czasem nie wiedzieć, tak samo jak wolę nie wiedzieć co jest w kaszance, pasztetówce, kiełbasie czy nawet w kurczaku. Toczymy wielkie boje o to co jedza nasze psy a popatrzmy na swoje talerze i na to co w na nich jest. Od warzyw zacznijmy. Smacznego! :) a tak na marginesie - szukam dostawcy niedrogiego barfu (znaczy się mięcho-gnatów) dla mojego stada. z dostawą pod drzwi (wniosę sama). Ewentualne propozycje prosze kierować na maila w podpisie.
-
[quote name='filodendron']Hi, hi, może pogadaj z ludźmi Staniewskiego - regularnie kursują do cywilizacji, może przewiozą jakiś zapasik po drodze. Z tego, co wiem - bardzo lubią psy - zawsze jakieś czterołapy się u nich kręcą. Może się jakoś zrewanżują za bycie przedmiotem naukowych dociekań ;) Teraz spojrzałam w kalendarz i dzisiaj Bazylego jest - to jakby imieniny :) Wszystkiego najlepszego[/QUOTE] znasz takie przyslowie - Nie licz na rodziców - zrób się sam? a Bazylowi przekaże życzenia. Ciekawe czy tort zrobi imieninowy? I z czego?
-
no krok odważny, choć nieplanowany! Ale bardzo jesteś odpowiedzialna i poważna, że od razu zgłosiłaś sprawę! Chylę czoło, bo wielu by "zamiotło pod dywan". jakbyś mogła to opisuj co dalej z maluchami - no jak się urodzą - oby wszystko poszło ok!!!! Jak się robi te badania genetyczne i gdzie - może takie info się komuś przydać. tak jak wiedza, że takie wpadki (wypadki) należy zgłaszać. To świadczy o tym, że do hodowli podchodzisz poważnie. a cała trójka przyszłych rodziców jest bardzo ładna! A male gryfoniki są niesamowite! Jak się sunia uspokoi to proszę jeszcze o jakies foty!
-
a jak tam pogoda?????
-
wiem wiem, ze nie karmisz już barfem. Jest to dość kłopotliwe czasem karminie - pilnowanie żeby zawsze mięcho było na zapas - w moim przypadku, do cywilizacji kawał drogi a nie zawsze tam jest coś co mnie i psom by odpowiadało. No i nie wszystkie psy mogą to jeść. My na razie na surowych lecimy, bo....najtaniej. A to jest teraz bardzo ważne dla mnie. mam 2 dorosle psy i 2 młode - ale jedzą tyle co dorosłe i raczej kiepskie widoki na dużą kasę.... Nawet na małą też jakoś nieszczególnie.. A tak siaty w garść albo plecak i na zakupy i do pks, bo samochodu też nie mamy.... :)
-
[quote name='betty_labrador']chcialas powiedziec- po wetach :D[/QUOTE] a faktycznie - wet też człowiek! Na Ukrainie nie mają problemu z rozróznieniem kto jest człowiekiem a kto nie. Otóż mężczyzna to po ukaraińsku "ludyna" a kobieta to "żinka". Więc świat się składa z ludyn i żinok....
-
[quote name='kumpel od serca'] Jesnocześnie chwalę się. Wczoraj nas przybyło. Pojawiło sie na świecie 5 gryfoników: dwie dziewczynki i trzech chłopców. Poród, mino mojego i Frani niedoświadczenia, przebiegł prawidłowo, szybko i bezproblemowo:)[/QUOTE] Gratulacje!!!!
-
[quote name='Bura']Mój wet też karmi surowym :P[/QUOTE] no to wyjątek!!!! Oby ta "zaraza" się rozeszła po ludziach!
-
[quote name='filodendron']A nasz wet mówi, że to niebezpieczne - zwłaszcza latem "lody" mogą wywołać anginę. Pewnie zależy od psa.[/QUOTE] a spróbuj wetowi powiedzieć że karmisz barfm. Ciekawe jaka będzie reakcja. :)
-
oj zapraszamy!!!! Ale od poniedziałku dopiero, bo jutro jadę na chwilę. :) Moje są wyjątkowo spokojne, nie lubię skaczących psów. A przy okazji same z Zu zobaczycie te tereny dookoła!
-
ja byłam daaawno temu, jak to wszystko było pod jedną i tylko jedyną wladzą sowieckiego sojuza.... W Mołdawii mówią po rumuńsku. Maja tam dość smaczne wina, są winnice, jest cieplej niż u nas. Teraz tydzień temu byłam przy granicy z Moldawią, ale granicy nie mieliśmy czasu przekraczac, penetrowaliśmy tylko ukraińską część. sama jestem ciekawa jak tam teraz jest.
-
a dodajcie jeszcze Granda Bułgarii.... :)
-
Wiecie - ja czekalam że jakiś facecik będzie takim klonem Bazyla, ale cóż - gen czarny dominuje i wszystkie są czarne.... Ale mam nadzieję jeszcze gdzieś na jakiegoś złotego szczeniora jak Bazyl - może się kiedyś pojawi taka żona dla Bazyla, ze u mnie zostanie po nich synek - wolę chlopakow - wiem, ze to niemodne..... A co do barfu - to - i tu uslyszę gromy z jasnego nieba - ale swoje mlode karmię tym co dorosłe.... To znaczy z początku, czyli tak już po 2 tyg życia dostały pierwszy raz obce jedzenie i było to mielone z indyka z ludzkiego sklepu, a potem już dostawały to co dorosłe, czyli mielonkę mięsno-kostną. Żadnych problemów nie mialam z nimi - ogolnie moje psy są bezproblemowe jeśli chodzi o tego typu jedzenie. Żadnych alergii, zaparć czy rozwolnień. Dostawały też zcasem i inne jedzenie, bo wiadomo, ze w nowych domach będą jadły to co nowi włąściciele będą im dawać, więc je wolalam przyzwyczaić. Ale teraz jak został mi już tylko 1 chłopak bez przydzialu mieszkaniowego i 1 ten co zostawiam w hodowli, to jedzą ta mielonkę mięsno-kostną (już zapakowana jak smalec po 250 g w kostkach). mrożone. I jak mam zlość na psy to dostają takie mrożonki prosto z zamrażalnika - mają wtedy więcej pracy żeby to zjeść. Mlode też tak czasem dostają. teraz mają trochę ponad 3 miesiące.