Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. no ślicznoty!!!! [B]Miniaga[/B] Waszą ciążę to "śledzę" z wielką ciekawością! Też czekam na rozwiązanie zagadki! :)
  2. [quote name='nykea']Miniaga, masz pw :) Afryka, to nie do konca jest tak, ze Anglia jest taka wspaniala. [/QUOTE] masz rację.... Znam dośc dobrze jedną suczkę labkę i jej właścicieli. Kupili z hodowli zwierzaka, z rodowodem z UK. I co się okazało? Ze dysplazja. Na szczęście dla suczki i jej właścicieli przy odrobinie dobrych chęci, czyli wnoszenie stwora po schodach i oszczdzędzanie będzie ok. Na szczęście też ci ludzie są na tyle świadomi, ze nie będą jej rozmnażać! Tylko to mnie zdziwilo, ze hodowczyni umyła ręce od sprawy, że się nie zainteresowała problemem. A suńka mieszka teraz w Irlandii. jej hodowczyni niedaleko, bo w Północnej ale na tyle daleko, by się już nie interesować dalszym losem .
  3. a labki ktoś ma?????
  4. [quote name='agnethka']ależ prosze bardzo ;) nam też było bardzo miło Was poznać ;)[/QUOTE] :) :) :) a moze ktoś ma foty z ringu labkow???? Bo ja bylam tak zajęta spotkaniem z rodziną, czyli z siostrami Panbazyla, ze zapomnialam ze w plecaku jest aparat.... Zagadalam się w tym pożyczonym cieniu.
  5. przeczytaj - jak dasz radę ten topik. Powinien Ci więcej wyjaśnić.... [url]http://www.dogomania.pl/threads/179121-suczka-cieczka-i-krycie-kiedy[/url]
  6. [B]agnethka [/B]wielkie dzięki za to że mogłam dojechać na wystawę (gdyby nie Wielka pomoc to bym do tej pory szła piechotą do Świdnika!!!!), dzięki za śliczne rozety i miłe spotkanie! Mnie jakoś upał nie przeszkadzał - skorzystaliśmy z pożyczonego cienia na ringu labków. Pierwsze koty za płoty. Panbazyl Herbu Bazyl w bejbikach 2 miejsce, za "jeszcze nieco niesforny ruch" czyli w tłumaczeniu na nasze - "weź se babo i połaź z psem na smyczy.....":evil_lol:
  7. ale śliczne te szkrabiki!!!!
  8. jak jutro będzie tak upalnie jak dziś, to koszmar.... Moje sierściuchy nawet nosa na dwór nie wystawią, siedzą tylko w łazience, bo tam najchłodniej.
  9. [quote name='ladybird']Jest takie coś: [URL]http://www.ecokarma.pl/produkty.php[/URL] Już dawno temu to widziałam, nigdy nie testowałam, bo zamówienie mniej niż 50 kg średnio się opłaca (a od tylu jest dowóz gratis). A 50 kg nie wepchnę nigdzie, tym bardziej, że nie wiem, czy to dobre :roll: Ale jakby się umówić w Wawie w kilka osób jakoś, to można by coś pomyśleć ;)[/QUOTE] hmm... fajna sprawa, wepchnąć to mam gdzie, ale oni tam max 25 kg kurierem przesyłąją - jakoś tak chyba tam bylo napisane. A jak dla moich piechów to na niecaly tydzień.... editt - szukam dostawcy mielonek kostno-mięsnych w cenach odpowiednich dla Wschodniej Polski. Ewentualne propozycje proszę kierować na mail w podpisie.
  10. wlaśnie - psychika! Nie zapominajmy o tym. Kiedyś byłam w Hiszpanii u koleżanki a wlaściciwie u jej psa - przyszlego ojca mojego Bazyla. Z nudów wyprowadzałam tego psa - przy okazji poznając miasto (pies zawsze wiedział jak wrócić do domu). I mój pierwszy szok był taki, ze jak spuściłam ze smyczy go nad rzeką i byly tam inne psy, to moim pierwszym odruchem, jakimś wyuczonym chyba, bylo to, ze wołałam psa z ktorym przyszłam w obawie, żeby się te psy nie zjadły jak to bywa u nas często. A ze pies tylko hiszpańskie komendy znał a ja nie bardzo, więc się nie mogliśmy dogadać. I co mnie zdziwilo - to, ze ŻADEN z psow co były nad rzeką nie mial ochoty zjeść tego psa z którym przyszłam. I to samo potem obserwowałam w mieście- normalne wąchanie, obsikiwanie ale nie burczenie czy agresja.
  11. gratulacje!!!! a mojej Piranii nadal zdarza się myć "podwozie" u synalków..... Choć chłopaki mają już po 4 miesiące.
  12. na tych ubiegłorocznych wygląda lepiej. Tak mi sie zdaje. Mizianki dla Beczuchy!
  13. ja potwierdzenie nie drukuję, bo mi się tusz skończyl w drukarce.... ot problem. :) A poza tym na stronach lubelskiego ZK jest napisane, że jak ktoś figuruje na liście wystawców, znaczy się że wszystko ok - tylko potwierdzenie wpłaty i szczepienie sierściucha od wścieklizny konieczne. Oszczędzajmy drzewa!!!!
  14. [quote name='Gonitwa']A ja mam pytanie lekko z innej beczki. Sąsiadów suczka jest dziś w 58 dniu ciąży. Przy dotykaniu brzucha płody są ledwo czuć jakiekolwiek ruchy, suczka jest mocno gruba. U nas jest dziś min 30 st na dworze, sąsiedzi mają strasznie słoneczne mieszkanie i przez większą część dnia mają słońce bezpośrednio w okna. Suczce jest strasznie gorąco i niewygodnie- jak można jej trochę ulżyć tak żeby nie zaszkodzić jej ani małym?[/QUOTE] znajoma swoją labkę ochładzała takim biurowym wentylatorem. Pomogło. Też przed szczenieniem upały im wyskoczyły. [quote name='Patka']Oj Rudej ruchów płodów wogóle nie było czuć ... A swoja drogą powitajcie w gronie 3 robaczki :) Niestety o 8:00 Rudexia miala cesarkę pierwsza sunia :( z wielka głową zaklinowała się koszmarnie ... Mamy 2 chłopców i jedną pannę oto fotka małej z mamą wymęczoną koszmarnie [/QUOTE] to gratulacje! Najważniejsze że szczęśliwie i w porę!!!! [quote name='Frytela']wczoraj byliśmy na USG. widać było co najmniej 6... ;) ;) Zobaczymy jak to będzie... hehe.[/QUOTE] też jesteśmy ciekawi!
  15. [quote name='Afryka']S Ostatnio się właśnie przyglądałam labradorom i zastanawiałam się, czemu w Polsce labki to takie ociężałe kluchy. Widziałam trochę przedstawicieli tej rasy w Stanach i tam te psy były smuklejsze, bardziej zwinne. [/QUOTE] a pójdź sobie na pierwszą lepszą wystawę - w Krakowie chyba we wrześniu będzie. Tam będziesz miała odpowiedź na to pytanie.... Niestety.... I popatrz kto pierwszy z ringu schodzi.... i jak wygląda... Moje szczylki labków karmię mięchem surowym. Dostają tak ok 750 gr do kilograma dziennie. Mają teraz 4 miesiące. Ktoś mi powiedział - ale one cienkie! Nakarm je... Wiecie - to były najmilsze słowa jakie usłyszałam! Bo ja wiem ile i co moje psy dostają - zarówno te mlode jak i dorosłe i wiem, ze nie mają żadnych problemow zdrowotno-robakowych i że z nimi jest wszystko ok. A wystawy - no cóż - nie dajmy się zwariować! a tak na marginesie płaskiego pyska - mam kota persa, tego extremalnego (z papierami, nigdy nie wystawiany, kastrat, import w dodatku) i ten kot ma spore problemy ze zwyklym utrzymaniem czystości. On nie potrafi sobie umyć pyszczka, bo ma za krótki pyszczek, nie umyje sobie kocich łez, wygląda jakby byl wiecznie brudny. Nie potrafi też porządnie utrzymać czystości futra i dupiszona. a przecież za taki wygląd rasy odpowiedzialny jest człowiek, nie przyroda, bo takie egzemplarze w naturze skazane są raczej na niebyt.
  16. [quote name='herak']odnośnie hodowców mam zastrzeżenia; 1 psy są przerasowane co powoduje genetyczne choroby 2 hodowca ma świetny zarobek na szczeniakach 3 g...hodowce obchodzi do jakiego domu idzie szczeniak poszczególnej rasy 4 hodowcy reklamują psiaki jako idealną maskotkę dla dzieci i panienek ze sztucznymi paznokietkami 5 nieudany miot ląduje za grosze u potencjalnych nabywców,lub w schronisku[/QUOTE] [quote name='evl']Mówisz o pseudo-hodowcach oczywiście?[/QUOTE] [quote name='miniaga']A ja do takich ludzi jak ty mam zastrzeżenie że sugerują się stereotypami i oceniają wszystkich hodowców na podstawie zachowań ludzi , którzy owszem rozmnażają psy, ale hodowcami na bank nie są . 1. Zdrowie jest dla mnie priorytetem, badam psy w kierunku chorób typowych dla rasy, eksterier jest dla mnie sprawą drugożendną. 2. Dotychczas miałam 2 mioty: jedynego szczeniaka z pierwszego miotu oddałam za darmo, w drugim miocie 2 sprzedałam 2 oddałam za darmo, ale nawet gdybym wszystkie sprzedała po górnej granicy ceny, to nie pokryłoby mi to nawet 1/10 moich wszystkich wydatków i mówię zupełnie szczerze. 3. Z wszystkim właścicielami mam kontakt, jestem ogromnie zadowolona z domów do jakich trafili. Pies z pierwszego miotu wraca z Holandii do mnie. Nie wyraziłam zgody by właściciel znalazł mu nowy dom, bo chce mieć na to wpływ. 4. Tak?Pierwsze słyszę - chyba ze stanami ci się pomyliło, albo z ale gratką, gdzie większość psów sprzedawanych jest bez rodowodu. 5. Nio z tym schroniskiem to totalna bzdura , ale co rozumiesz przez nieudany miot? Ja oddałam za darmo 2 psy wystawowe, za które mogłam wziąć spore pieniądze. zależało mi jednak by moje szczeniaki miały fantastyczny dom. Oddałam również pieska na kanapę i też priorytetem było dla mnie znalezienie domu w którym pies będzie miał zapewniony prawidłowy rozwój. Nie jestem odosobniona. Hodowcy różnych ras to cudowni ludzie, którzy nie tylko hodują z pasji dbając o to by psy z ich przydomkiem były zdrowe , zrównoważone psychicznie i by były dobrym przyjacielem dla swoich właścicieli. Prosiłabym więc byś nie mylił hodowców z producentami .[/QUOTE] wybaczcie że wracam to archeologii, ale takie teksty jak ten na samej górze mnie nadal dziwią. I na szczęście mnie dziwią. Bo jak dziwić przestaną to przestaje hodować psy! Właściwie to co chcialam powiedzieć jest zawarte w odpowiedziach evl i miniaga. Ja jakbym miała podliczyć koszty i zyski to - a wlaściciwie wole tego nie robić, bo i tak TZ patrzy na mnie bykiem, ze zamiast buty dziecku kupić to ja coś dla psów... Ja też oddalam szczenię za darmo, bo tak postanowilam sobie - i to wystawowe!!!! Inne sprzadałam po dość niskiej cenie jak na rasę, ale do wcześniej sprawdzonych domów, mam z nimi kontakt i robimy często spotkania szczeniaków. Uważam, ze wybralam dobre domy i dobrych ludzi dla moich szczeniąt. I ci ludzie mają porządne psy z porządnym rodowodem, wystawowe po dość dobrej cenie. Dlatego, żeby nie kupowali u pseudo. Nawet jakbym sprzedała po max cenie to i tak koszty chowu by się nie zwróciły. Na psach (podobno) można zarobić, ale nie w takiej formie hodowli jaką tu prezentuje znakomita większość hodowców.
  17. ok. To ja znów opowiem jak u nas było. Dodam tylko, że moje psy sa "pancerne" nie mają problemow zdrowotnych, jelitowych czy alergicznych. Około 2 tygodnia - jak skonczyly dostały pierwsze w życiu jedzenie inne niż mleho matki - maluśką kulkę z mielonego z indyka - surowe. Potem kulki stawaly się coraz większe i większe. Podstawa jednak to było mleko matki. To jako dodatek. żadnego startera nie stosowałam. Potem były również i gnaty - jakieś żeberka czy korpysy kurze - ale raczej jako zabawka niż jedzenia, bo nie dawaly rady tego zgryźć. Jak już miały zęby to coraz więcej było mięcha i mielonych gnatów - kupuje już gotowe, nie lubię się babrać w mielenie mięcha (wiele lat nie jadlam przyjaciół i jakoś do mięsa dotykać się nie lubię). Potem też dawalam i suche i gotowane też - zeby się przyzwyczaily również i do tego smaku, bo w nowych domach przecież do końca nie wiemy czy będą karmione. Tylko nigdy nie dałam im mleka od krowy! Tego smaku nie znają - a ja nie lubię sprzątać po podaniu mleka - mój kot też mleka nie jada, chyba, że mam upierdliwych gości ktorych się chcę pozbyc to dam koty mleka a kot zrobi taki smrodek, ze szok (kuwetę ma w domu, choć poł hektara podworka za drzwiami...). Teraz tez 4 miesięczne szczeniorki i ich rodzice są na surowym ale dostają też i suche - wiem, ze nie pwinno się tego mieszać, ale moje psy są "pancerne". A raczej ich żolądki. a tak na marginesie - ja w swojej pierwszej ciąży sluchalam się lekarzy i ich diety. Wyszło z tego tyle, ze syn niczego nie chce jeść... druga ciąża - jadlam wszystkie rzeczy zakazane- oprocz wódki, ktorej nie lubię - i córka bez problemu zajada kapary, czosnek i uwielbia oliwki i pieprz.
  18. jak z kleszczami???? Oj - ze trzy dni temu znalazlam jednego w swoim łózku.... . Psy przyniosly pewnie na sierści. Psy zabezpieczone od kleszczy, ale nie ja. Chyba też w kark sobie wkropię coś od tych gadzin.:evil_lol:
  19. [IMG]http://i46.tinypic.com/b6onz5.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/3480p5u.jpg[/IMG] robie porządki w kompie - to co dziś znalzałam - tam chodzę z psami na spacery. Praktycznie zaraz za chałupą.
  20. [quote name='Toller']boskie są, serio! Dla suń może Bazylika i Bazylea? :D[/QUOTE] rewelacja! podoba mi się! :)
  21. [quote name='evl'] Kurcze, jak będę "bezpsa" to może wpadnę obejrzeć srylki ;) Inaczej skończyłoby się to pewnie mordobiciem :evil_lol: bo pracujemy nad zuzolowym rasizmem, ale opornie idzie... :oops:[/QUOTE] a zapraszamy!!! Poznasz nas po dużej ilości czarnych klonów. Jak z xero.
  22. rok temu byl i deszcz i słońce. Pamiętacie? Też marudziliśmy :diabloti:
  23. a moje szczeniaki są juz "dorosłe" i to będzie ich pierwsza wystawa!!!! Trzymam za nie kciuki! I też robimy małe spotkanie hodowli Herbu Bazyl - ring labradorów.
  24. [quote name='Axela_']No to bardzo ciekawe imię :) A psiaki pięękne :loveu:[/QUOTE] dzięki :) :) :)
  25. no śliczni ci Panowie!!!! A ja w niedzielę będe przeżywać i to na maxa, bo moje szczeniory będą na pierwszej w ich życiu wystawie. Też Pany (PanBazyl, PanDora, PanDa). A tak niedawno byly takie maluśkie, jak krety. A brzuch ciężarówy cudny!
×
×
  • Create New...