Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. [quote name='ouu.']Tak. Szukamy w tym momencie dobrej hodowli i szczeniaka z rodowodem....[/QUOTE] to trzymam kciuki za dobry wybór! :) Tylko też zwróć uwagę na umowy i na całą resztę o której już teraz wiecie. I jeśli nie będzie to tajemnicą to się pochwal kiedyś maluchem.
  2. pamiętajcie o mojej propozycji darowizny za krycie Bazylem. 100% darowizny podzielone na pół - poł dla DT u Elinki (ona nie pobiera opłat za podopiecznych, mieszka w bloku, więc też nie ma miejsca na dużo zwierzaków, ale potrzeba leczenia, karmy itp spraw istnieje), druga polowa na labki. Warunkiem jest jawnośc wydatków (no i uprawnienia hodowlane zgodne z normami FCI). Wszystko ze spisanymi umowami.
  3. [quote name='Szamanka'][B]Martens[/B], nic dodać, nic ująć... Tyle się trąbi o pseudohodowlach, Dogomania jest zalana ilością informacji na ich temat, ale co z tego skoro ludzie i tak wolą kupić taniej, byle mieć coś, co jest podobne do psa rasowego... Pseudohodowle to nie tylko tanie psy... To przede wszystkim nieprzewidywalne geny, przeszłość i niestety przyszłość zwierzaków... Jestem ciekawa czy coś wskóracie... Osobiście - wątpię... Gdyby można dokopać pseudo - byłoby ich znacznie mniej.... A jak widać - handel kwitnie niczym nie niepokojony...[/QUOTE] "czy coś wskóracie..." - no co? założy się kolejne topiki, pseudo będzie kwitło jak kwitnie. Będą kolejne osoby chętne do "tanich zakupów". Bo zanim się kupi szczeniaka to się powinno znaleźć jakieś info, zanim się kupi to tu zapraszamy na dogo. A zazwyczaj ludzie pojawiają się po fakcie - zwlaszcza bo bolesnym odejściu szczeniaka... a nie tylko na wsi czyhają na tak malutkiego szczeniaka niebezpieczeństwa, bo w mieście jest ich o wiele więcej. Nawet nie wiecie kiedy opiekun zieleni na Waszym osiedlu pryskał obrzeża trawnikow i chodnika. Widac to dopiero po kilku dniach, jak trawa usycha.... Nie wiadomo też kiedy są wykladana trutki na myszy w piwnicach, kiedy jest wykladana trutka na karaluchy. W mieście też nasycenie ilościowe psów jest większe jak na terenach wiejskich - a co za tym idzie - więcej wirusow lata w powietrzu. mnie interesuje tylko jedno - czy autorka topiku kupi kolejnego psiaka i skąd.
  4. hehe! podobno pan się do psa upodabnia, albo pies do pana. W każdym razie - jakos tak to było.:)
  5. chyba, ze świadkowie się znajdą. Można próbować, ale - jak zwykle będzie to "mała szkodliwość czynu..." jest sposób - leepa pisała wcześniej - w ilości siła. Czyli więcej poszkodowanych chętnych na taniego psa robi pozew zbiorowy, wtedy zwiększa się "cena", bo policja zaczyna dopiero dzialać od szkody powyżej tysiąca pln (przynajmniej tak było ze 3 lata temu). A zwierzę nadal jest rzeczą, niestety. :(
  6. [quote name='Iza.']To w takim razie zapraszam Cię na fejsie żeby mieć info o fotkach :cool3: I ja trzymam kciuki za stroną, najwyższy czas :eviltong:[/QUOTE] zaraz odbiorę.
  7. wystawy... Oj w tym roku to mój problem. Głównie finansowy, niestety. Ten rok był mało wyjazdowy (choc jeszcze się nie skonczył przecież) Poczekam aż Młody będzie więcej niż w klasie szczeniaków w jakiej jest obecnie, to sobie pojeździmy po świecie. Czyli - ten rok daję konkurencji a następny już nasz! ;)
  8. [quote name='ouu.']Szczerze mowiac, nie bylam przy jej zakupie, nie wiem, zapytam cioci jak wroci z pracy. Sunia kosztowała 750zł, leczenie wyniosło nas ponad 800zł...[/QUOTE] taaa... Za taką cenę (nie dodając kosztów leczenia plus dojazdy) z pewnością byście kupiły w hodowli zwierzaka tzw "peta" czyli niewystawowego, ale z metryczką ZKwP. Z pewnością byście podpisali umowę kupna-sprzedaży. Może warto było pomyśleć o adopcji - szczenięta też sa w adpocji! ale - to juz przeszłość. I dość kosztowna nauka. Napisz jak dalej sprawy.
  9. [quote name='Kisses']Noo, to trzymam kciuki za przyszłą stronke :)[/QUOTE] tylko żeby Cię ręce nie rozbolały od zbyt długiego trzymania.... Rób czasem przerwy. :)
  10. psa można nauczyć dlugiego porannego spania. Wiem coś o tym. U mnie cały dom ma się dostosowac do mnie a nie ja do wszystkich. taki reguły. haha! Moje psy wstaja dopiero jak ja wstaję, czyli gdzieś koło 9 rano, bo wczesniej uważam że to koszmar wstawać. dzieci moje wlasne tak samo. Inna sprawa, ze spać chodze dośc mocno po północy... I psy wiedzą, że nie ściągną mnie z łózka za zadne skarby swiata (na szczęście nie potrafią jeszzce dzwonić, bo tylko telefon mnie budzi wcześniej). I nawet młody połroczny szczeniak sie dopasował do sytuacji domu. Więc - psy sie do mnie muszą dostosować, innego wyjścia nie ma! :)
  11. moja ma krótką sierść, więc właściwie porządne wytarcie na mokro a potem do sucha i już ok.
  12. tak, tak.... ale jak się ma pół hektara trawnika do koszenia to się nie chce już wieczorem. zawsze jakąś wymówkę znajdę.... Ale jadę do Hiszpanii (do ojca Bazyla i jego właścicielki) na kilka dni i tam pewnie powstanie zaczątek strony. W domu nie mam czasu na prace koncepcyjne. Tylko kosiarka (nie slychac wtedy marudzenia dzieci, tylko ryk silnika).
  13. [quote name='Iza.']Łaaaał :crazyeye: Genialne zdjęcia, podróży zazdroszcze :loveu:[/QUOTE] dzięki. Kiedyś miałąm dość dużą galerię na nk, ale z wielu powodów tam teraz nic nie mam. Tą na fejsie powiększę, mam nadzieję, że niedługo. [quote name='Kisses']Czas się unowocześnić :diabloti:[/QUOTE] oj czas, czas (przygadał kocioł garnkowi - sama od kilku lat nie mogę się dorobić strony ww ..) :oops: [quote name='evl']Broniłam się czterema kopytami, ale chyba rzeczywiście czas... ;) Podejrzałam z fejsbuczka siostry - super zdjęcia! :klacz:[/QUOTE] dzięki. Te z Bałkanów to z wyjazdów z psami na wystawy. Wystawy wystawami, ale widoki tam takie śliczne, że zapychałam tylko karty w aparacie. teraz się znów wybieram na mały rekonesans, więc znów pewnie kilka zdjęć gdzieś wkleję.:cool3:
  14. ok. zaraz odbiorę. a moje rozetki - ale zostawię to do oceny jak zrobię zdjęcia. hahaha!
  15. a witaj! Fotki będą - obiecuję, tylko teraz skanuję cały komp od wirusów i innych tego typu udogodnień... Jeden antywir mi się skonczył, potem chwila przerwy i się zakradło jakieś badziewie. Powyrzucam i powklejam zdjęcia, bo ostatnio też zaczęłam robić rozety. No i się pochwalę co tam naszyłam. Na razie niech wystarczą opisy. A jeśli komuś się spieszy bardzo oglądać jakieś fotki, to zapraszam na facebooka do mojego profilu to link do jednej z fotogalerii [URL="http://www.facebook.com/?sk=ff#%21/album.php?aid=2256&id=100000942179161"]http://www.facebook.com/?sk=ff#!/album.php?aid=2256&id=100000942179161[/URL]
  16. nie, te znaczenia na śródpiersiu to nie jest wada! To pozostalości po pierwotnych labach. Ona ma do tego jeszcze znaczenie na tylnej lapie. Pierwszy raz to widzę, do tej pory tylko o tym czytałam - to też pozostałości po przodkach. Tu już nie wiem czy to wada, ale plamka na środpiersiu wadą nie jest!!!! Jest normalnie opisywana we wzorcu jako dozwolona. Prawdopodobnie jej rodzice obydwoje mieli znaczenia na śródpiersiu. (często "wystawcy" i "hodofcy"tuszują te znaczenia farbami.... koszmar!) Po tych znaczeniach można by się pokusić o znalezienie hodowcy. Więc hodowca pamiętać powinien. Tylko tyle, że jak jakiś pseudo, to kaplica.... ech...
  17. ale śliczne te wszystkie maluchy - te najmniejsze i te starszaki! Pamietam czarnule jak były kretami, teraz sa juz "dorosłe" prawie! A te biale kreciki mają bardzo mile różowe pyszczki i uszy.
  18. Labka faktycznie ciut wysoka, ale ładna. Ma chyba białą plamke na śródpiersiu, czyli że ma jakieś "znaki szczególne" (to spotyka się u labow, nie jest to wadą!!!). Ze zdjęcia też i ona wydaje się, ze jest raczej młodą suką, bo nie ma zbyt rozbudowanej klaty. Tylko niepokojąca jest ta cieczka i jej nadstawianie się. :(
  19. mogla mieć szczeniaki, sutki wciągają się długo. Albo inaczej - mogła mieć często i zostały już takie. Jesli nie sa nabrzmiałe to ok, gorzej jak są "pełne" to wtedy może być kilka przyczyn, począwszy od ciąży a na karmieniu skonczywszy.... Ale nie chcę siać paniki.
  20. [quote name='robak1'] Mnie jednak zastanawia częsta "wędrówka" super reproduktorów z hodowli do hodowli, taki pies czesto polowe swojego życia spedza poza swoim domem macierzystym. To wszystko służy różnym celom m.in sporemu zarobkowi na jego kryciach, a gdzie jest tutaj miejsce na milość do niego. On również jak czesto dzieje sie z sukami jest tylko maszynka do robienia dzieci.:shake:[/QUOTE] Tak, co z tymi psami? Slychac czasami takie opnie, że samiec w hodowli tylko miejsce zabiera... ech....
  21. dzięki za zaproszenie. Mnie na razie nic do głowy nie przychodzi. No może poza tym, że jakby się zgłosił chętny do krycia moim Bazylem - to całkowity koszt w 100% przekazuję na psy no dogo (połowa na DT u Elinki - ona ma gratisowy DT i uważam, że należy się jej pomoc - zakup karmy, koszty leczenia psiaków itp, druga polowa na labki w potrzebie). Warunkiem jest żeby suka byla hodowlana - miala wszystko zgodne z normami FCI oraz ZK. Oczywiście umowa i wszelkie koszty byly by jawne (no moze poza nazwiskami wlaścicieli i adresami, ale rozliczenia finansowe jak najbardziej!). Bazyl to bardzo fajny pies. Więcej info o Bazylu w podpisie. Czy to dobry pomysł? Bo tak na szybko nie potrafię dziś nic więcej wymyślić.
  22. [quote name='sachma']to ja mam cudownego psa, bo siedzi sam i nie niszczy :P a ma 5 miesięcy ;) w domu sajgonu nie mam, a pies czasem zostaje sam na 8-10h..[/QUOTE] To gratulacje! Mój najmłodszy labrador tez nie okazał się taki koszmarny jak myślałam (w końcu jest ze swoimi rodzicami, a oni dużo zniszczyli w swojej młodości). Młody ma na sumieniu na razie tylko sandały i buty mojego TZ, ale to nie była wina psa a TZ, bo jest niereformowalny i trzyma buty na podłodze a nie w szafce. I jak wychodzimy wszyscy an dłużej to zostrawiam psom jakieś zabawki w stylu - kawał drewna do kominka. Jak wracamy jest zgryziony na małe wióry. A reszta sprzętów nie ruszona.
  23. co tu jeszcze dodać???? Chciało by się zapytać gdzie autorka topiku. No gdzie? A Apollo jak chcesz wiedzieć ja wygląda poród - Twoja sucz też to czuła - to włóż sobie zamkniętą parasolkę w otwór odbytniczy (żeby nie pisać w du...) i po rozłożeniu wyjmij ją. Poczułaś to co ona? I proszę jak pojdź do najbliższego schroniska dla psów i jeśli Ci pozwolą wyprowadź choć jednego z nich na spacer. I wytłumacz mu potem dlaczego wracasz z nim do klatki. Jestem ciekawa czy zrozumie.
  24. no, przynajmniej coś się dzieje. Zróbcie sobie czasem przerwę w sprzątaniu i pochwalcie się maluchami! :)
  25. festiwala też możesz namoczyć. Ja zawsze karmy dla psów testuję na kocie - wybredna bestia, pers ze Lwowa. Joserę przetrawił bez problemów. Zwłaszcza smakowala mu ta dla malych ras - dostaliśmy jako próbkę, bo ja mam duże psy. Zastanawiam się nad zakupem czegoś dla kota. Bo moje psy surowym mięchem są karmione, czasem tylko jakieś suche (wlaśnie Josera czasami).
×
×
  • Create New...