-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by panbazyl
-
pa-ttti wklej te obiecane zdjecia chi, prosze. tylko z jakims gadzetem cobysmy dali rade ocenic ich wielkosc, to znaczy malosc. z pudelkiem zapalek czy czyms takim. i gratki wielkie. teraz masz wiecej pracy znow przy malych. :)
-
to dobre wiesci. mizianki dla siersciuchow.
-
[quote name='Iza.']U nas, oddział Białystok, rodowód wysyłany jest pocztą.[/QUOTE] czyli mozna sie dostosowac do potrzeb hodowcow. :)
-
juz wiem jak to tu w hiszpanii jest. nie ma przegladu miotu, tylko wypelnia sie dokumenty jak u nas - wlasciciel psa i suki itp. rodowod wystawiaja bez metryczek. i po rodowod nie trzeba sie zglaszac z futrakiem tylko wysylaja go poczta listem poleconym. psy maja robone tatoo albo chipa, w kazdym razie nie ma obowiazku tylko tatoo, mozna wybierac. i ten numer z tatoo albo chipa jest od razu drukowany w rodowodzie.
-
czyli bonsai rozgonila weselicho....
-
cudenko! piekny!
-
[quote name='ACTINA']Nie bardzo rozumiem po co taki problem jeśli nikt nie sprawdza tatuaży itp :-/ U mnie w przynajmniej I grupie tego nie ma... Co oddział to obyczaj :-)[/QUOTE] wlasnie..... dla mnie to problem, bo dojechac z psem z mojego zatyla to graniczy z cudem (nie mam samochodu) jestem teraz w hiszpanii - dlatego nie mam polskich znakow - tu nie maja metryczek tylko od razu rodowod. ale co kraj to obyczaj
-
ech.... wiem, ze zazdrość jest zła, ale ja pozytywnie Wam zazdroszczę tego, że miło to wspominacie. Bo ja niezbyt. Już z 3 psami odbieralam rodowody i nie było to miłe a wręcz odwrotnie. Ale to moje osobiste odczucie. Na wystawy też nikt mnie nigdy nie namawiał (zwlaszcza chodzi mi o pierwszy kontakt, bo teraz to ja sama wiem, ale najważniejszy jest ten pierwszy kontakt, który może zaważyć na dalszym losie psa). Jedyne co mi mowiono przy pierwszym chyba odbiorze, to jaką karmą najlepiej karmić (przereklamowana z wyższej półki). Nikt też przy zadnym z tych "przeglądów" nie sprawdzał tatooo ani chipa u psów, a uważam, ze powinno się to robić. ech.... lecę teraz do Hiszpanii do jednej z hodowli labków. Tam się dowiem jak to u nich wygląda.
-
Nie wiem, może kopiuje temat, w każdym razie nie znalazłam niczego podobnego. mam takie pytanie - czy po odbiór rodowodu jest obowiązek przychodzenia z psem? Dlaczego pytam? Bo w naszym Związku tak jest. A jak jest w innych? Jak to u nas wygląda? Najpierw przychodzi pismo z zaproszeniem na konkretny dzien i godzinę no i trzeba jechać ze zwierzakiem. Potem już w Związku - podpis w księdze, odbior rodowodu i spojrzenie na psa. Wielka wyprawa (nie wszyscy mieszkają w miejscu siedziby Związku) po sekundę spojrzenia.
-
sliczności!!!! Frytella - no jak to po kim one takie - po tatusiu! [B]Miniaga[/B] co u Was? Jak tam sprawy?
-
zaśmiecę znow topik kotami:evil_lol: W rodzinie mieliśmy kocicę która dostawała powyższe zastrzyki :mad: Efekt był taki, że i tak zaszła w ciążę, przyplątało się ropomacicze i skonczył na stole operacyjnym. Po zabiegu (udanym) żyla jeszcze bardzo długo. dodam, ze było to z 15 lat temu, gdzie wiedza o wielu rzeczach była jeszcze "antyczna". Apollo - jeśli boisz się, ze suczka nie przeżyje, to dobrze, ze się boisz. Ale tak samo mogła nie przeżyć tego porodu który miała a o którym nie wiedzieliście. I tak samo może spaść na nią meteoryt. Ale najważniejsze - zmień weta, znajdź dobrego. A gdzie mieszkasz? Moze dziewczyny znają kogoś dobrego z okolicy? Ja też przed podjęciem decyzji o sterylce zrobilam "casting" na weta. I nie pieniądze są tu najważniejsze, a dobry specjalista. Bo to nie jest oszczędność....
-
yumanji - dzielna jesteś! Zapomnialam że trzeba pieczątki od weta...:oops: napisz co z maluchem. A on sam mieszka teraz? moze samotność mu dokucza?
-
[quote name='yumanji']Bierze 20 zl,ale poniewaz przyjezdza tylko do tych dwoch psow,bierze 20 zl za wizyte domowa,choc powinien 50 zl,bo dzieli na nas 30 km.[/QUOTE] a to miło z jego strony! Ja też mam do weta kawałek.... I przez to sama musiałam się nauczyć robić zastrzyki, choć móju pierwszy zastrzyk był okupiony koszmarnymi cierpieniami (moimi) i strachem (również moim), ale efekt był ok. A co się dzieje Małemu? Jakieś smutki czy co?
-
oj cos ten wet dużo bierze za wściekliznę.... Już mógłby darować bezdomniakom i nie brać tyle. U mnie na wsi bierze za to 15 zł. Ale co wet to inny cennik. Pomiziaj psiaki. :)
-
[quote name='Melisa']Czytam wątek od samego początku,ale [B]panbazyl[/B] mnie zawołała, więc jestem :lol: A co Apolla robi tutaj? [URL]http://www.dogomania.pl/threads/191020-Jak-zacz%C4%85%C4%87?p=15202533#post15202533[/URL][/QUOTE] a witaj!!!! Trzeba by super mocnego naparu z kilograma liści w szklance wody żeby przejść spokojnie obok topika co podałaś powyżej. :wallbash: To w końcu jak jest z tą suczką co miała martwe szczenie?
-
ja od razu w aparacie robię selekcję (ale to zabrzmiało...) - to znaczy przesiew totalny. Potem jak raz do roku zrzucę na kompa - drugi przesiew, ale niewiele już wylatuje w kosmos, kilka z nich zmniejszam i wrzucam na rózne serwery. To jedyna ingerencja z mojej strony w foty, to zmniejszanie. Reszta to fulll natura. (czyli mówiąc po prostu - nie chce mi się nauczyć obslugi nawet najprostszego programu do obróbki zdjęć....:evil_lol: )
-
[quote name='panbazyl']Moj Bazyl ma imie po poprzedniku - Bazylu I. Z tym imieniem juz do mnie przylecial z Hiszpanii. Takie tez ma w rodowodzie. I tak na niego wolamy. czasem Tabaza. Suczka ma w rodowodzie Caress. A wolamy na nia Pirania...[/QUOTE] a do gromadki doszedł nam jeszcze ich syn - w rodowodzie Panbazyl Herbu Bazyl - a po domowemu Łałcio lub Łałi (dzieci go tak nazwały....)
-
witaj! ja mam teraz 3 psy. I za jakieś 2-3 lata powiększę stado o jeszcze jednego, ale na razie tyle mi starczy :) a zdjęcia.... ech. szewc bez butów chodzi.... Ale po moich podróżach iberyjskich będę zmuszona do wrzucenia fotek z aparatu na kompa, więc zdjęcia będą w końcu! Kiedyś to nie było z tym problemów, karty były tak drogie ( np karta 32 za 64 zl, a kart 2, 4 czy 8 to w ogóle nie było na świecie - tak, takie czasy były) że mialam ze dwie karty 32 albo nawet 16 i trzeba było po kilku zdjęciach po prostu je oczyścić żeby robić nowe. teraz to wypas, bo pojemności sa tak wielkie, że szok. I dlatego od pól roku mam zdjęcia w aparacie... ech technika...
-
dziś tylko sekundę odwiedzę wirtualnie psiaki. A co z miśkiem leosiem?
-
oj dziewczyny, "weźcie melisę" i ..... Apollo - jak pisała Martens - idź z nią do weta (z suczką, nie Martens, bo Martens sama pojdzie jak będzie miała potrzebę :) ) A co jest złego, ze kilka moze kilkanaście osób dowiedziało się czegoś o kotach? A jeśli chcesz wyciszyć topik, to zmień jego nazwę, bo słowo "zdechłe" działa tu jak płachta na byka. a Ukrytego Smoka podziwiam za spokój wypowiedzi.
-
[quote name='Apolla']boże... ile razy można wam tłumaczyć, że jak miałam pilnować psa jak byłam mała i nie wiedziałam, że kundle to coś złego?? No jak?? A ty ukryty smoku weź się ogarnij, bo po prostu przesadzasz... nie dość że mi rodziców obrażasz to jeszcze wmawiasz mi, że nie potrafię i nie kocham zwierząt skoro je usypiam...ale musisz wiedzieć że zwierzęta to całe moje życie i będę wiązać z nimi przyszłość. A i proszę Cię serdecznie abyś nie udzielała się w tym temacie. A mam do was pytanie: dlaczego z mojego tematu zrobiliście sobie jakiś temat o kotach i ich wydawaniu??[/QUOTE] to mam nieskromne pytanie - jesli wtedy "Bylaś mała" to ile masz teraz lat? i proszę Cię Apollo przejrzyj topiki na dogo - poczytaj sobie i mam nadzieję, ze dojdziesz do tego, że dogo nie jest własnością nikogo z nas (o moze poza administracją :) ) i nikt z nas nie ma prawa własności do żadnego topiku. Na szczęście! Cieszę się, ze piszesz, ze zwierzęta " to całe moje życie" tylko pamiętaj też o ludziach.... To też zwierzęta...
-
[quote name='Bonsai']Psiaki już złapane!!! Jadą właśnie do schroniska, są już bezpieczne!!![/QUOTE] ufff.... Czyli zaczynaja nowe życie. :)
-
[quote name='engelina_88']na miau.pl piszą, ze w rzeszowie zajmuje się tym dr Gutowska. Znajdz do niej kontakt i zapytaj o darmową sterylkę. (wybaczcie, że post pod postem, ale coś edycja odmawia posłuszeństwa)[/QUOTE] znalazlam sposób na edycję - trzeba po prostu wejść najpierw w edycję, potem w opcje zaawansowane i potem wysyla się juz normalnie odpowiedź i wszystko ok. Prawda, ze proste :evil_lol:
-
[quote name='yumanji']Moj syn ma na imie Maksymilian,uwazaj![/QUOTE] a mój Ruben - jak psiak identyczny z tym miśkiem.... :)