Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. [quote name='ladySwallow']Cały album: [url]https://picasaweb.google.com/105531313515779013645/WystawaKwietniowaLublin2011?authkey=Gv1sRgCJHroNyJsJj_RA#[/url][/QUOTE] dzięki! Jest nas trochę :oops:
  2. panbazyl

    brak

    przydało by się. Bo się tylko spirala nakręca.
  3. och jak ślicznie! nawet te świąteczne porządki sa ok :) Po prostu chłopak dorasta. Zajmie mu to jeszcze ze 2 lata - jak to zwykle facetom - a nawet i dłużej.
  4. panbazyl

    brak

    ja pamiętam temat - ostro bylo to fakt, ale żeby od raz usuwać? są na dogo gorsze rzeczy i najwyżej są zamykane i bany a tu jakby ktoś pod dywan zamiatał.
  5. panbazyl

    Barf

    u mnie każdy pies ma inne pomysły na jedzenie - Młody zjada praktycznie wszystko - a najlepiej w całosci - jabłka, ogórki, kiwi, banany - nie trzeba mu nic kroić czy mielić. Pirania też - a najlepiej jeszcze duuużo, a Bazyl - o ten to wielu nie ruszy - kefir czy twaróg są wrogiem. Za to wszystkie 3 nie lubia kaczki....
  6. no!!!! I super!!!! A co tam DT, ważne że psica ma super dom :) jupi!!!! A jeszcze będzie fajniej jak evel zaadoptuje Czekoladkę :) (wtedy macie u mnie razem z Zu i Czeko tydzień wakacji na wsi)
  7. panbazyl

    brak

    wrócę trochę do tematu - właściwie nie bardzo chce mi się przekopywac caly topik (moze coś o tym było wcześniej), ale jestem jednak ciekawa dlaczego tamten topik o którym niedawno pisałam został zdjęty i to zupełnie. A nie zamknięty i zostawiony. Może ktoś wie?
  8. [quote name='strix'] Na szczeście w kraju, w którym mieszkam kolczatki i obroże elektroniczne są zakazane. Z zapartym tchem czekam,aż ustawa przejdzie w Polsce.[/QUOTE] to pewnie poczekasz sporo.... a mnie kolczatki i tak najbardziej podobały się w latach 80 na szyjach punkrokowców :)
  9. panbazyl

    brak

    [quote name='Paulix']Dla mnie cena psa z rodowodem jest po prostu śmieszna. Możecie sobie tłumaczyć, że pety są tańsze o połowe, że rodzice są przebadani, a hodowca dba o szczeniaki, cena jest śmieszna! Co to jest tysiąc - dwa - trzy? Proszę was! Tyle to ludzie za telewizor płacą, tyle może dziecko uzbierać jak będzie trzymać pieniędze od wszystkich, nawet bardzo przeciętnego samochodu się nie kupi za takie pieniądze! Niech ludzie nie będą śmieszni! W ich domu na półce stoją buty za 200 zł, bluzki za 100, pralka za 1000, kanapy za 2000, meble za 4000, ale i tak dla nich pies ma wartość zerową...[/QUOTE] jejku! Skąd się urwałaś???? Że tak normalnie myślisz :) Jednak nie tracę wiary w ludzi - dzięki Ci za to! Ja jak powiedziałam że chcę za szczeniaka tysiąc (wystawowy, po championach) to się ludzie spytali - a moze by coś taniej.... A na sobie ubrań za ponad tysiaka każde miało.... samochód też nie fiat 126...
  10. ech, a ja jutro jadę do cywilizacji czyli do lublina, ale nie na zakupy, a na wystawe z psami - więc postanowilam poszukać plastikowych pieniędzy, a raczej plastiku co tam mam 50 zł, no i co? i nico - tyle, ze porządków porobilam w szufladach a plastik wcięło.... Teraz sobie poczekam 5 dni na nowy plastik.... buuuu.... też lubie chemię do sprzątania z Lidla, i czasem ser zółty wędzony - coś w stylu rolady ustrzyckiej - słonawe i podwędzone. ale jakoś do proszków do pranie ciężko mi sie przekonać, wolę jak jest promocja dobrych proszków w Biedronie i 9 kg w rozsądnej cenie albo jak tez w Biedronie jest płyn do płukania Lenora ten w beżowo-brązowej butelce (19.90 za 2 butelki - chyba najtaniej jak na razie co znalazłam).
  11. hmmm... ja do zwykłego spożywczego mam 2 km.... Biegiem trochę blizej :) więc po zakupy wole do Lublina jechać - na przystanek tylko 1,5 km więc blizej jak do wiejskiego sklepu. Albo w internecie z odstawą do domu :) Ale nie spożywcze a jakieś inne budowlane czy meblowe - ale to raz do roku takie zakupy robię (poza karmą dla psów - z dostawą do domu i ceny dla hodowców) a tak to mam "swoje" sklepy w ktorych kupuję najróżniejsze rzeczy - srajtaśmę to uwilabiam kupowac w Makro - za niecałe 30 zł mam na poł roku 6 wielkich rolek papieru - czyli 2 razy w roku jade tam po ten arcy potrzebny sprzęt, tam kupuję jeszcze płyn do podłóg w 5 litrowym opakowaniu - też na pół roku starczy. W Lidlu mam ukochany chleb drwala (wiem, że to podpucha z tym pieczeniem na miejscu, ale uwilebiam ten smak i już, choc do tanich nie należy), potem na trasie mam Biedronkę - tu często owoce są w super cenach - jesienią kaki byly chyba po ok 2 zł - uwielbiam ich smak! A że w Polsce malo znane, więc przez tydzień chyba z 10 kg zjedliśmy :) Potem na mej drodze jest Carefour - tam też coś się trafi, no i Makro oraz Rossman. Ale te wyjazdy to raz na miesiac sobie robię.... A to wszytsko na osiedlu na którym kiedyś mieszkalam - ale jak tam mieszkalam to bylo tylko Makro i nic więcej....
  12. Wybaczcie.... jakos tak mi wyszło.... Dla mnie powinni coś trudniejszego skonstruować (jesienią pokryłam własnoręcznie dach na drewutni blachodachówką - pewnie to moja pierwsza i ostatnia praca tego typu, ale zime wytrzymał).
  13. panbazyl

    brak

    [quote name='Lotty'][B]HelloKally[/B] Zgadzam się, że wszystkie psy bez względu na to czy mają rodowód, czy nie zasługują na wspaniały dom, miłość i opiekę, ale nie jest prawdą, że rodowodowy pies musi kosztować fortunę. Jest wiele sposobów na kupno tańszego psa z rodowodem. Trzeba tylko dobrze poszukać i poczekać. Czasami w miocie rodzi się szczenię z wadą, która co prawda eliminuje je z wystaw, ale nie przeszkadza w codziennym życiu (lekka wada zgryzu, nietypowe umaszczenie itp.)Takie szczenię również ma prawo do otrzymania metryki (ma w niej adnotację niehodowlany), ale jest psem o udokumentowanym pochodzeniu. Część hodowców dzieli szczenięta na wystawowe i tak zwane"Pety". Te drugie są często nawet o połowę tańsze. Bywa i tak, że hodowca godzi się rozłożyć należność na raty (oczywiście po zawarciu stosownej umowy) jeśli widzi, że szczenię trafi do kochających je ludzi) Odchowany pies, którego nie udało się sprzedać też zwykle jest tańszy. Początkujące hodowle, które nie mają jeszcze renomy i utytułowanych psów, też sprzedają szczenięta taniej. Nie można przecież wymagać, aby szczenięta po suce i psie, które co prawda, zakwalifikowały się do hodowli, ale nic więcej, kosztowały tyle samo, ile szczeniaki po Inter czy Multichampionach. Jak widzisz jest wiele sposobów na kupno tańszego psa z rodowodem potrzeba tylko trochę cierpliwości.[/QUOTE] podpisuję sie pod tym!!!! Trzeba tylko chcieć a co najważniejsze - przynajmniej dla mnie - pojechać i obejrzeć hodowlę, miejsce gdzie mieszka suka i jak mieszka i jak jest traktowana - a od strony hodowcy - wlaściciele moich szczeniąt też nie mogli być osobami "z ulicy" - ja ich musialam wcześniej pozanć, porozmawiac z nimi, wręcz robilam im specyficzne testy zanim stwierdzilam, ze to wlaśnie ten czlowiek będzie miał mojego szczeniaka. Nie bylo to łatwe, ale warto było - teraz wiem, ze psy mają dobrze i jestem o nie spokojna. A cena? Po imporcie i multichampionie i championce suce byla na prawde mała. Bo nie o cenę a o dobro maluchow mi chodziło a nie o kasiorrę (tą zarabiam bynajmniej nie na psach a dla psów)
  14. [quote name='ladySwallow']Dzięki :) Cenią się, oj cenią :lol:[/QUOTE] e tam, Warszawa to się ceni dopiero :mad: a ja dziś ćwiczyłam składanie namiotu na podwórku.... Potrafie, ale nie w 5 minut a w 1, więc jak ktoś w potrzebie - pomogę :)
  15. a ja jak chcę poszaleć pierogowo i restauracyjnie - to jadę na Ukrainę! Tak są takie fajne knajpki gdzie za grosze doslownie można super zjeśc - takie normalne dania w stylu pierogi czy jakieś czanachy (coś jakby fasolka po bretonsku, tylko z dodatkiem dośc dużych kawałków mięsa, ziemniakow i masa czosnku). Tam mnie stać na póście do kawiarni, oj kocham te wyjazdy! Teraz tak rzadko jeżdże tam, bo rodzina, psy itp, ale kiedyś - dwa razy w tygodniu do Lwowa.... ech... mam tam swoje ukochane miejsca.
  16. panbazyl

    brak

    hmm.... wiesz co - ja maiłam jeden jedyny miot w swojej hodowli (rejestrowanej w zk) i więcej na razie nie chcę, ale te telefony co do mnie dzwonily to powinnam nagrywac a potem spisać, jakie brednie ludzie wygadywali - ogólnie w tych telefonach był jeden przekaz - najlepszy szczeniak i najlepiej za darmo.... Po co komu papiery, jak na gieldzie kupić moze za 100 zł takiego samego.... ręce opadly mi juz dawno i też nie mam współczucia dla tych ludzi. Zwierząt mi żal, ale ludzi nie.
  17. a zdradzisz dla kogo to cudo? Jesli to nie tajemnica oczywiście.
  18. numerki do odbioru na wystawie - jak co roku. sprawdźcie czy jesteście w spisie wystawców - na stronach lubelskiego związku jest spis. I jeśli tak - wszystko ok. do zobaczenia na wystawie!
  19. panbazyl

    brak

    dokładnie o to mi chodziło! Nawet nie mam tego w swojej subskrybcji (choć od dawna nie sprzatałam zbędnych tematów...), choć tam pisałam kilka postów. Przekopalam tez cały rozdzial na 8 grupie w "hodowla" oraz te tematy bez przydziału - i albo przegapiłam albo tego tam nie ma.
  20. [quote name='evel']Zgłoszona. Prawdopodobnie będzie 50% zwrotu - kiedy? Tego nie wie nikt.[/QUOTE] no to super!
  21. panbazyl

    brak

    juz o tej fabryce jest topik na 8 grupie, jak znajdę linka to wkleję editt - chyba temat juz nie istnieje, albo go znaleźć nie potrafię....
  22. [quote name='ladySwallow']Jest straszna kolejka tam. Poza tym, uważam, że tutaj jest czas i możliwości na znalezienie pieniędzy, a te z Akcji sterylkowej powinny być przeznaczone na nagłe wypadki.[/QUOTE] tak tak, masz rację.... reszta na pv
  23. a potem krążą opinie o wszystkożernych labradorach.... szkoda tylko, że przed podjęciem decyzji o wzięciu labka (pewnie z psiego bazaru za 200 zł) nie czyta się czegoś o rasie, o jej złych i dobrych cechach, o przeznaczeniu (to sa psy myśliwskie z bardzo mocnym instynktem wypłaszania zwierzyny i gonienia za nią raz - jeśli sie tylko uda, to złapania!).
  24. panbazyl

    Serbia

    [quote name='pawelg']Czy to prawda, ze z psami mozna przejechac granice PL z UKR bez czekania? W sensie, ze trzeba im to zglosic, weterynarz na granicy musi zobaczyc papiery i w droge? Jak to jest w praktyce?[/QUOTE] nie mieszaj topikow, ten jest o Serbii. Najlepiej zadzwoń na granice i sie dowiesz wszystkiego z pierwszej ręki.
  25. no niestety. Ja się czasem zawodowo zajmuję tłumaczeniami - nie z angielskiego co prawda a z ukraińskiego - i często wiem jak to jest - zwłaszcza dla telewizji - szybko i szybko. Najlepiej na wczoraj i za grosze - więc często takie buble wychodzą, niestety. podejrzewam, ze i tak przeciętny Kowalski pita od bulla nie odróżni a retrievery to wszystko co w kolorze piasku... Trochę to wina tv i tych programów - powinno się jednak zatrudnić specjalistę kynologa który by wyłapał błędy tłumacza - chyba, że te błędy są już w oryginale, ale wtedy powinna też być jakaś errata, zeby ludziom jednak wody z mózgu nie robić, bo potem sa problemy - nawet na tym topiku.
×
×
  • Create New...