Jump to content
Dogomania

panbazyl

Members
  • Posts

    14744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by panbazyl

  1. i co? i co? jakies wieści?
  2. panbazyl

    Barf

    [quote name='zaginiona sara']To chyba miał i ostatnim razem, indyk z wołowiną z kością. Ostatnio miały wołowe to odmieniam smak. Wygodne to mięsko, ostatnio w sklepie nie mogę zapolować na takie niesprzedane. Jedzą głównie wieprzowe i kurze elementy. W kostkach była wołowina, teraz indyk z dodatkiem wołowiny i kości. Co jakiś czas trzeba zmienić. Może całe korpusy podaj od czasu do czasu.[/QUOTE] a to te z kościa to ja mam (teraz wzięłam swoim pół z kościa a pół bez), myślałam, ze może bez kości nowe jakiś ma, bo miał cos wyszukać (średni co tydzień mu marudze jak go spotykam, chyb a ma mnie dość)
  3. no jakoś trzeba to wytłumaczyć ;) a co do neta - dzis u mnie chodzi kiepsko, nie wiem czemu, zaniki sieci co chwila....
  4. albo często lubi meble zmieniać.....
  5. a nawet nie wiem :oops:
  6. no ja tez w domu dopiero powiedziałam na swoje urodziny - dostali taki prezent :) bo ja w swoje urodziny daję prezenty a nie czekam na coś. lepiej dać :) Mamy nadzieję, ze tu nie zaglądaja, bo cały plan do niczego wtedy.
  7. [quote name='Ganzi']że co...to gdzie ten pies ma sobie siku zrobić? nie wspominając o rozprostowaniu nóg hehehe?[/QUOTE] oj to tylko pisanina. mozna spokojnie wyjść i tym bardziej wejść z psem, trzeba tylko wiedzieć którędy. Jak zawsze nasze polskie nadinterpretacje prawa. A dla psów co potrzebują "na szybko" jest psia toaleta, ale niezbyt przyjazna - bo wybetonowana z malym kawałkiem trawy, ale niestety brudna - i tu nie wina organizatorów a wystawców, bo nie wszystkim chce sie sprzatać po swoich psach (choc organizatorzy też powinni zatrudnić ekipę do sprzatania - jak np robią to we Lwowie - od razu ściera, mop i ekipa sprzata). A w Lux chodzi o to, ze jak ktoś przychodzi na wystawe to chce zobaczyć konkretne rasy czy psa i ten pies powinien byc dostepny dla zwiedzających. Przynajmniej w dośc duzym stopniu. Więc nie siejmy zgrozy. Byłam, bylo ok, moze zbyt długie kolejki do damskiej toalety byly nieznośne - ale to chyba norma w całym swiecie.
  8. panbazyl

    Barf

    [quote name='zaginiona sara']Ja kupiłam od tego pana, co dałaś mi numer indyczą mielonkę tym razem :) i może jeszcze bardziej im smakuje niż samo wołowe.[/QUOTE] no to fajnie, ze ma jakies nowości. ja mam zapachany zamrażalnik na razie, ale mam nadzieję, ze będzie też mial w grudniu coś nowego, bo chce psom pozmieniac trochę menu.
  9. [quote name='dusiek']Sybel oni naprawdę kochają psy.Ich jamniki były zadbane i całkiem nieźle wychowane. Stafficzkę wychowują innym sposobem bo uwierzyli że bull do innych jest agresorem i CM ma skuteczny sposób na trudniejsze psy.[/QUOTE] ciekawe jakby labradora wychowali? trzymamy kciuki za pomyslne przekazanie wiedzy! Bo wiem, ze jest to trudne (ja mówiąc swoim znajomym, ze maja chude konie mam o tych znajomych mniej, żal tylko koni)
  10. dasz radę :) choć będzie dziwne, smiesznie, strasznie. Róznie. ja swoje maluchy (róznica wieki 3 lata) praktycznie sama wychowywalam, bo nie mial mi kto pomóc, dałam radę. Tylko wiele spraw musialam pozmieniać, poprzeklądać, co innego stało się ważne.
  11. [quote name='filodendron']To masz na myśli? [url]http://www.youtube.com/watch?v=ZVcx8qX2jjM[/url] :D[/QUOTE] tak, to to, dzięki :) jestem fanka tego "odcinka"!!!!! Uważam że każdy wątek o CM powinien się zaczynac od tego filmu :)
  12. tyle z tego dobrego, ze spokój choc na tydzien. ja mam wieś dookoła, z wlasnego wyboru, czasem mam tego dośc,a le wystarczy mi chwilowy powrót do miasta aby poczuć, ze to nie to. Wolę więc tak ulożyc liste zakupó czy innych spraw, aby się dało tu żyć i mieszkac na poziomie i mieć ten swój kawal ogrodu gdzie nikt nie ma prawa drzeć sie na moje psy, ze sikaja czy robią kupy - bo za moje jedza i na moim sikaja :)
  13. ja w ogóle kawy nie piję. Organizm i tak sam Ci powie co będzie chciał - w pewnym momencie zdziwisz się że zaczynasz jeść czy pić rzeczy o których nawet nie myślalaś, ze sie do jedzenia nadają :) Ja w pierwszej ciąży bardzo trzymalam się zalecanej diety - tego co wolno a co nie, to bylo dla mniej jak jakaś świętość. Jedynie co pzred porodem jadlam wielkie ilości bialych lodów I co z tego mam - ano, ze Ruben wielu potraw nie ruszy, bo nie,za to uwielbia biale lody..... W drugiej ciąży dalam sobie z tym spokój. wsłuchiwalam sie w organizm - na co mialąm ochote to jadlam a co bylo wrogiem to omijalam - tylko wódki i kawy nie pilam - bo nie lubię. I jaki efekt - Olga jada wszystko a najbardziej ulubioną przystawką sa kapary..... tak bylo u mnie. a za jakis czas piszesz nam co u Ciebie. a pewno będzie inaczej niz u wszystkich - bo to bardzo nepowtarzalny czas :) (a czego żałowałam po porodzie? ano tego, ze nie urodziłam bliźniaków (hahaha!) i tego, że mi w brzuchu nic już nie skacze i nie kopie....)
  14. pewnie, wszystko ma swoje za i przeciw. ja mieszkam w takim miejscu, ze nawet chleb sobie mrożę, bo tu zwłyklego spożywczego w pobliżu nie ma - jest tak ze 2 km dalej dopiero.... Więc mrożę praktycznie wszystko co się do tego nadaje. Więc naturalne jest, ze i dla psów miejsce sie znalazło :) A i zamrażara stoi w piwnicy, bo szkoda mi zagracac kuchni. Z suchym jest ten plus, że sie zamawia, przywożą pod adres, czasem nawet wniosą, jakies gratisy są często, no i jest suche i nie zapleśnieje, najwyzej myszy pożrą. Mam tez kota - z nim nie mogę się dogadać na temat surowego, on czasem zje ale zazwyczaj nie ruszy... więc tu tez suche, czasem mokre, a czasem nawet zupy popije troszkę. Kocha oliwki zielone i surowe pomidory. To dziwadło kocie. Najważniejsze jest, aby psu i wlaścicielowi było dobrze z aktualnym sposobem karmienia. No i zeby zwierzaki nie chodzily chude (jak konie co to je ostatnio monitoruję, choć włąściciele twierdzą, ze z nimi jest ok, tylko mnie i calej grupie osób na wątku wydaje się co innego....) a tak poza tym - milego dnia życze, choc chłodny, ale i tak piekny :)
  15. ten z paskowego jest 'pancerny" wytrzyma spokojnie w pamiętniku :) Jadasz kwas foliowy? (w PL Folik np - polscy lekarze zalecają jeszcze przed zajściem w ciążę aby to przyjmować) Na ewentualne nudności (ja nie mialam czegoś takiego w żadnej z dwóch ciąż) mozesz pić herbatkę z imbiru (ginger) - plasterek świeżego zalewasz wrzatkiem i pijesz. Pilnuj wynikow na "żelazo" we krwi, zwłaszcza w 3 trymestrze - aby nie dopuscic do anemii (nie jest to dobre dla nikogo). A z resztą - sama za chwilę będziesz specjalistką w tym wszystkim :) (w PL mamy na prawdę świetnych lekarzy i polożne, w Irlandii - mam tam rodzine - jest o kilka poziomów słabiej jak w PL!!! - tak moge napisac na podstawie wląsnych doświadczeń z polskimi lekarzami i opowieści z Irlandii)
  16. jak nic - chłopak Ci dorasta :) Moje tak wykanczały chałupę od urodzenia do 1-2 lat a potem koniec z tym, czyli - za max 2 lata bedziesz miała spokojnego psa i sama będziesz sobie gryźc patyki, bo Borys na to nie spojrzy, bedzie sobie wtedy leżał na kanapie i oglądał tv.
  17. stafiki agresywne?????? oj to ja juz nie będe jeździć a wystawy z połową znajomych staficzarzy, bo mi moje labki zjedzą - i stafiki i ich właściciele, bo to pewnie zaraźliwe. a ja sobie wyobrażam jak syn w "cezarowej relaksacji" przygniata własna rodzicielke do podlogi bo mu nie dała na kino..... dziewczyny - wklejcie linka do mojego (mam nadzieje że nie tylko ja go tak lubię) ulubionego odcinka z aktorami w roli cezara - kiedyś wklejał ktoś (ja mialam wtedy jeszcze bardzo kiepski net, więc nie moglam nawet zapisać a samo ściąganie tego kilkuminutowego filminku zjamowało mi pół godziny....) - mysle, ze to będzie doskonala odpowiedź na dzialania tej rodziny co ma stafika.
  18. no komentować wyników testu nie bedę, bo widać jak na teście :) (ja sobie zostawilam na pamiatkę test.... z wynikiem) GRATULACJE!!!!!!!
  19. panbazyl

    Barf

    [quote name='betty_labrador']evel a nieprawda bo np na miesie z Aspolu jest napisane zeby podawać surowe [B]lub gotowane[/B](!!) wiec sami nie maja wiedzy. Raczej byloby cos gdyby psy schrupaly cale te gotowane kosci, tu mniejsze ryzyko przy pomielonych ale i tak lepiej byloby surowe dać.[/QUOTE] o to właśnie od dawna monituję niejakiego usera o nicku Biosk (no w każdym razie nick jakoś w tym stylu, wiecie pewnie o kogo chodzi i co sprzedaje) i do tej pory nie doczekalam się odpowiedzi co z tym jest nie tak ze trzeba gotować.... Były piękne i gładkie słowa ale nic na ten temat. Moze wam się uda zgłębic ta sprawę. zaczęłam to chyba na wątku aspolu tu na dogo, przepraszam,a le nie chce mi sie szukać linka.....
  20. oj rozbawiłaś mnie na cały dzien, choc wiem, ze Ciebie pewnie to denerwuje (mnie by wkurzało). Prawie ze zaplułam ekran jak czytałam menu, zdolna z niej bestyjka ;) I jak to lekko napisane. No ale czemu ten przezroczysty palstik jest be? A może ona go na skup surowców wtornych oddawała? Kto ja tam wie, ale faktycznie żołądek ma jak Luna :) po skorupce z jaja nic jej nie będzie, za to przyswoi więcej wapnia ze skorupki, nie wiem co jest wartościowego w kolorowym plastiku, moze skład farb????? No takich zreczy nawet moje gady nie pochłaniają..... trzymaj sie dzielnie i zacznij mysleć o meblach z żelaza (chyba jeszcze tego nie jada?)
  21. ja od dawna na surowym, ale to mój wybór. Kiedyś im gotowalam,a le nawet psy się poznały na mojej kuchni.... Potem mialam fazę na suche, ale w końcu zaczęłam szukać co pies powienien jeść i na razie jest surowe. Jedynym mankamentem tego jest to, ze zamrażarę trzeba mieć sporą (mam w koncu 3 duże psy!), ale cała reszta - w tym cena - są super :) (dziennie na wszystkie psy wydaje ok 5 zł, więc to chyba nie jest duzo a psy 30-45 kg!)
  22. bo tak "z marszu" na surowe lepiej nie przechodzić. Bo własnie tak pies moze reagować (chodzi o inne PH żołądka pzry trawieniu surowego a inne przy trawieniu gotowanego czy suchego). Moje na surowym od wielu lat (jeden to od urodzenia ), więc pewnie mialy by problemu z suchym. Wole nie robić eksperymentów.
  23. panbazyl

    Przydomek

    [quote name='katarzynaG']a mnie zarejestrowano...zajęty przydomek... i co w tej sytuacji? FCI milczy...[/QUOTE] ciekawe..... oczywiście opiszesz nam co dalej z tym fantem udalo sie zrobić, co?
  24. no jest mala :) Moje są żywione tylko surowym jedzeniem (wlaśnie surowe gnaty, mięso, podroby, warzywa, owoce, oleje) i takie gnaty to dla nich codzienność. A przy okazji wyczyszczą zęby i mają dużo zajęcia a ja troche spokoju.
×
×
  • Create New...