-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by panbazyl
-
[quote name='andegawenka']nie rozmawiałyśmy, ale jakoś pasujecie do siebie....obie mieszkacie na wsi a teraz to prestiż...[/QUOTE] taaa.... olbrzymi :evil_lol: choc musze się wam przyznac, że za czasów lubelskich nie bylam na tylu spektaklach i koncertach co za czasów wiejskich.... I to na bardzo wysokim poziomie. I tylu koncertów czy muzycznych spotkań co u mnie w chałupie na wsi to ja w Lbl nie mialam :) a poza tym - psy mogą spokojnie sie wykupic na własnym trawniku i nie musze sluchac wrzaskow dzikich bab.
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
a czytalam, cudne :evil_lol: a ja dzis przeżyałm burzę piaskową... foty w galerii -
nie, nie zdążylyśmy......
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
[quote name='magdabroy']Moje dzieciątko ma 7 tyg. i 1 cm :loveu:[/QUOTE] jakie to piękne :) :) :) Potem bedzie ciut większe i większe a potem- ale to za kilka miesięcy :) ech - zaczyna Ci się cudowny czas :) -
Felerny Feler, czyli niskopodwoziowy labrador ;)
panbazyl replied to Drzagodha's topic in Już w nowym domu
no toż wszyscy tu u nim Seler :) -
[quote name='andegawenka']Chciałam Ci przesłać link do Miśka, ale nie mogłam Cie odnaleźć:smile:[/QUOTE] A Misiek mnie znalazł :) dzięki za pamięć - co w razie na przyszlośc - zawsze znajdziesz mnie na wystawy zagraniczne albo na labrdory (7 grupa), wejście przez link w zdjęciu
-
[quote name='narisowa']jeszcze im się może 10 razy zmienić, co i kiedy robią, ale na razie mniej więcej takie plany mają ;)[/QUOTE] wiem wiem, ale przynajmniej stałe beda jako-tako godziny rozpoczęcia wystaw :) a jakie to będa wystawy???? ano na miejscu się ludź dowie :)
-
no w mojej wichurze nie ma :) a teatr jest :) 1,5 km od mojej chałupy. Doktorat o nich napisałam.
-
a dzięki Wam :) pewnie wiecej wrzuce na fejsa, ale nie obiecuję, ze zrobie to dziś.... Pierwszy raz spotkałam cos takiego tu. [IMG]http://i41.tinypic.com/xlwklc.jpg[/IMG]
-
to może kiedyś do nas zawitacie? A Szaba łowa Góra to jedno z wiekszych wzniesień na tym terenie (po lewej stronie jak jedziesz na Piaski gdzieś na wysokości Wygnanowic). W Gdyni co prawda rodziny nie mam, ale Wejherowo, Sopot, Bolszewo - tam troche jest moich :) ja też tu nowa, co prawda nie aż z tak daleka, ale już jakiś czas na tym wygwizdowie mieszkam. U mnie droga w lesie się kończy, sklepu nie ma (jedynie te objazdowe są).
-
no wiało dziś trochę [IMG]http://i41.tinypic.com/2hrnw1x.jpg[/IMG]
-
to dobrze, ze juz lepiej :) i ze juz coś wiecie co jej jest. a jak z tymi stawami?
-
[quote name='magdabroy']Lewa dupka PanBazyle, a prawa dupka Pirania??[/QUOTE] chyba tak ;)
-
a teraz te z dziś :) Panbazyl [IMG]http://i39.tinypic.com/4r45t1.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/35i6iav.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/24fadqf.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/10f89eg.jpg[/IMG]
-
i kilka zaległych zdjęć - te zimowe są sprzed kilku dni, a te wiosenno-pustynne z dziś :) To Panbazyl w chwastach :) [IMG]http://i43.tinypic.com/ff051s.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/sgjo5s.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/14lkwg.jpg[/IMG] [IMG]http://i40.tinypic.com/9llo39.jpg[/IMG]
-
a witaj :) do Sobieskiej Woli to sobie rowerem latem jeździmy (bez psów, bo dla nich to za daleko asfaltem), ale od nas spokojnie dobiegna na Szabałową Górę (koło Kociego Majdanka, za Felinem, a wracamy przez Stefanówkę, Wygnanowice). zaraz na swojej galerii wrzucę klika nowych fot. A tak w ogóle - to mieszkamy na Szlaku Jana III Sobieskiego :) To tu pomieszkiwał, spotykal sie z Marysienką - w Pilaszkowicach przecież ona mieszkała, tu tez pisała słynne listy do niego.
-
Cinek w DS, ale ZOSTAWIŁ DŁUGI! Ponad 900 zł DO SPŁACENIA! POMOCY!!!
panbazyl replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
podrzucę kosmitę. dorzucic się nie mogę nic, jestem na debecie -
a mnie po prostu rozwalają własciciele malych szczekaczy - podbiega to pod nogi - zazwyczja od tylu, drze ryja i próbuje dziabnąć, na co wlasciciel zwykle - Pikus, Misiuuuuu, on przeciez nie gryzie..... Kuźwa mac - nic tylko powinnam wtedy miec swoje futra i puścić na Pikusia i Misia - przynajmniej bym oszczędziła ze dwa dni na barfie :diabloti:
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
panbazyl replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Cockermaniaczka']ja za to kocham labki ktore"same sie wychowuja bo one takie madre sa"... Na pytanie do pani wlascicielki ( ktora ma strasznie rozwydrzonego rocznego laba ktory na spacerze niestety nas spotyka i zawsze ale to zawsze podbiega do negra i innych psow bez skrupułów i probuje go "dominowac" i ma w powazaniu wlascicielke)czy nie zamierza moze isc z psem na szkolenie uslyszalam- a po co?:roll::shake:[/QUOTE] dlatego nie cierpię labków w miastach.... wszystkie rozwydrzone i koszmarne. Kiedyś na jednej z wystaw koleś mnie zapytal, czy moj to na pewno labrador, bo taki spokojny..... (moje muszą byc spokojne i w miarę wychowane - na tyle na ile portafie je wychować) -
a ja tam sie ubieram na szatexach (no poza bielizną), albo zamawiam u jednej z Cioć z dogo pięknie robione ubrania na drutach :) I oczywiście wszystkim mówię skąd to jest. Moja teściowa bardzo chwali te zakupy, a jak sie jeszcze dowiedziała, ze kasa idzie na potrzebujace zwierzaki to tym bardziej jej się to spodobało.
-
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
panbazyl replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
tez miala wczoraj odwyk od gogo. Nie bylo to złe :) -
no drób to przecież prawnuki dinozaurów, więc moze tam jest inaczej?
-
hmmm.... Ja mam troche podobnie. Każdy osobno idzie cudownie, razem prawie że też. z tym wyjątkiem, ze najmlodszy - ten prawie dwulatek - ciagnie jeszcze. Nie jest to jakies wielkie ciągniecie, ale jednak jest. Do tej pory dwa mi ciągnęły - mlody i sucz, tylko najstarszy szedl ok. Od jakiegos czasu sucz się uspokoiła, idzie ladnie, aż się temu dziwię. Moze to z wiekiem przychodzi? Choć wiem, ze podstawą jest praca, praca i praca. też wychodze z nimi w pola, do lasu - po godzinie biegania a droga powrotna jak pisalam na początku. Koryguje młodego non stop, daje to efekty, ale krótkotrwale. czyli dalej praca, praca i praca :)