-
Posts
14744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Everything posted by panbazyl
-
zajrzę tak "po gospodarsku" tu :) mam nadzieję, ze wapiszon vel ten drugi nick się pojawi na dogo kiedyś. a ja kupilam 2 kg cytryn i kilko soli i zrobię kiszone z nadzieją że za miesiąc juz będą gotowe do dalszego działania w kuchni (te wszystkie przepisy na tajine/tażin), bo sprzęt stoi i się kurzy a moze warto by coś zrobić? Więc na sam początek ukiszę cytryny
-
nie chcę na razie nic krakać, ale jak już będzie (będą) w moich łapkach to foty też się pojawią :)
-
chyba do nas niedługo zawita nowy domownik, albo i nawet dwóch nowych domowników :) ale na razie o tym sza. Nie zapeszam.
-
on jest olbrzymi, tzn jak najbardziej w widełkach wzrostowych! Ale teraz tak śmiesznie to wygląda, bo pies ma 5 miesięcy - czyli bejbik jeszcze a jest tak duży :)
-
ja też nie mam nic przeciw jak ktoś się spyta czy może pogłaskać psy. Wtedy zazwyczaj się zgadzam, bo niby dlaczego mam odmówić? A dodatkowo psy mają socjalizację z obcym człowiekiem, ja wiem jak się przy tym zachowują i dodatkowo mam gratis przy przygotowaniu psów na wystawy - bo przecież sędzia też jest obcą osobą która dotyka psa i to bardziej dosadnie niż ktoś kto chce tylko psa pogłaskać.
-
[IMG]http://i47.tinypic.com/2u9pedd.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/1sjl2e.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/ofq0kw.jpg[/IMG]
-
Gryzoń ma 5 miesięcy :) [IMG]http://i46.tinypic.com/2mh6hwl.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/205xsap.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/512avd.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/23h6649.jpg[/IMG]
-
[quote name='filodendron']W moim mniemaniu "dobro rasy" ma się na uwadze wówczas, gdy rozmnaża się najwybitniejsze osobniki zarówno pod względem eksterieru, jak i charakteru oraz ewentualnej użytkowości. Hipotetycznie taki osobnik może się znaleźć w ręku nabywcy, który umową zagwarantował, że "nie użyje jego genów". I jeśli mimo to ta umowa pozostanie w mocy, to w tym wypadku dobro rasy kończy się tam, gdzie zaczyna się dobro hodowcy. Ale ja doskonale rozumiem, że to jest wolny kraj. I wolny rynek. A umowa to po prostu ugoda pomiędzy dwiema stronami, które się godzą na zapisane w niej warunki. Po prostu fajnie, jeśli nazywa się rzeczy po imieniu, co też Lofty uczyniła. I dobrze.[/QUOTE] się zgadzam (zaraz nas odsądzą od czci i wiary) tez jestem hodowcą, zeby nie było - hodowla rejestrowana w jedynym i słusznym Związku :)
-
bo w niczym przesadzać nie można. ja bardziej "wierzę" w gotowane żarcie niż w suche bobki. Ale moje psy i tak surowe jedzą ( a na wyjazdach bobki niestety, jak nie mam nigdzie mięsnego..... ) choć jesli któremuś by to szkodziło - nie ejstem więźniem swoich pomysłów - od razu zmiana!
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
panbazyl replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='a_niusia']bierz go. przeciez tz cie nie rzuci:)))) moj mi powiedzial, ze jak wezme te szczeniaki z budowy to sie wyprowadza...i co:)))[/QUOTE] [quote name='sacred PIRANHA']ja jak w nocy przylazłam z suką, to wykrzyczał "i co ty teraz z nim zrobisz!!!!" i generalnie był mega fooooch...tymczasem po kilku dniach było nieśmiałe..."nie będziemy żałować jak ją oddamy?" no i została haha!! PS. Teraz obydwoje żałujemy:-D[/QUOTE] bucha cha!!!!! oni zawsze tak gadają, ba nawet się pakują i co? a gooowno.... zostają dalej bo kto by im prał i po nich sprzątał..... Pogadają, poburczą, nawarczą nawet czasem ale nic więcej. Po czym po kilku dniach pada - tylko nie marudź na kupska w ogrodzie (jakbym kiedykolwiek marudziła!!!!) a jak im się wydaje że są sami z nowym psem - oj wtedy to się dzieje - aj jakiś ty fajny, ładny, ciepły, miły (niepotrzebne skreślić), kizianie i przytulanie - ale wszystko jak im się wydaje że są sami z psem. najgorzej jest się zdecydować na drugiego psa. Potem to juz idzie jak lawina :) :) :) wiem coś o tym. -
no i co? święta prawda - dietę do psa ustawiamy :) I gratulacje rozwiązania problemu z nazwą choroby a właściwie ze znalezieniem przyczyny srakania. u moich jeszcze muszę sprawdzić, ale coś mi się zdaje, ze jeden nie toleruje samej wołowiny, ale wołowina w mieszance np z indyczyną wchodzi bez zwrotów. Nie rozumiem dlaczego tak jest..... Musze go poobserwować jeszcze.
-
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
ślicznie!!!! :) :) :) :) -
[quote name='Milena9']Zgadzam się, ja z moim psem wole pracować teraz jak ma 8 lat niż jak miał 2 jest teraz bardziej skupiona. Każdy się dziwi że taki stary pies a się nowych rzeczy uczy ;)[/QUOTE] ja też wolę swoje dorosle uczyć nowych rzeczy niż szczyla który woli się bawić.... coś co baaardzo opornego dorosłego psa uczę 2 dni (ale to musi być wyjątkowo oporny pies na nauki) to u szczyla zajęło mi 2 miesiące....
-
oj Pirania - TY jesteś patologią :evil_lol: i to w opcji zaawansowanej :diabloti: zapomnialaś dopisać, ze nie nosisz na rękach swoich psów. :razz: Tak - mniejszym łatwiej urozmaicić żarcie (no i duuużo taniej). Ja nie powiem, ze moje suchego czasem nie jedzą, bo jedzą! Na wyjazdach zwłaszcza gdzie nie mam dostępu do surowego i lodówki (np na szkoleniu myśliwskim tygodniowym w lesie, gdzie do sklepu ze 4 km a co w sklepie to też inna sprawa - pewnie ocet, musztarda, olej i prytozol). Wtedy bierzemy suche, choc na pierwsze 2 dni surowe mocno zmrożone to wytrzyma. Chyba, że coś się upoluje podczas warsztatów, wtedy ina bajka :p
-
to był wielki pstrąg - olbrzymi po prostu, wypatroszony (dostalam od znajomych bo w zamrażarce leżał juz im zbyt długo i uznali, ze się dla ludzi nie nadaje :) ) Pokroilam go po prostu na 4 części - tyle ile mam psów (ryba razem z ogonem, pletwami) i dałam takie spore porcje ze wszystkim, tylko młody szczyl nie potrafil sobie z tym poradzić - zmienia właśnie zęby, więc jemy dodatkowo pokroiłam w coś na kształt kostek - ale też razem z ościami i kręgoslupem.
-
[quote name='lika1771']Dlaczego uwazasz,ze to zlosliwosc?Zazdroszcze takich psow,bo moich staruszkow niestety juz niczego nie naucze........[/QUOTE] że sie wtrące - tu sie mylisz - starsze psy uczą się o wiele lepiej i - uwaga! - szybciej niż szczylki. O wiele bardziej lubię pracować z dorosłymi/starszymi psami niż ze szczeniakami. A z psami pracuję wiele lat, choc nadal się jeszcze wielu rzeczy uczę i uczyć będę. Koniec ze stereotypem - pies starszy=nic sie nie nauczy.
-
a moje psy dziś dostały pstrąga. Ryby nie są zbyt częstym daniem w miskach u mnie, więc nie bardzo wiedziały co z TYM zrobić. Chwila zastanowienia, pierwszy kęs i poszlo dalej bez problemu - tylko małemu siuśkowi musialam pokroić w kawałki, bo dużego dzwonka nie potrafił zjeść....
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
panbazyl replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='zmierzchnica'] Ja się czuję lepiej, że mogę iść z psem na miasto i nie płonę ze wstydu... Ale widocznie niektórzy to lubią.[/QUOTE] wiesz, ale trzeba mieść świadomość siebie i swojego psa i jego zachowań - a często mam wrażenie, że większość psiarzy czegoś takiego nie posiada.... -
a ja tu znam na dogo kilka osób co wszystkim wszem i wobec i baaardzo głośno oznajmiają, ze psy powinno się karmić jedną i jedynie słuszną karmą..... szkoda mi tylko ich psów.... sposób karmienia powinno się dobrać do psa a nie odwrotnie. A na pewno nie do ilości gadżetów jakie daje konkretna firma przy zakupie jakiejś tam ilosci żarcia. Pokazuję innym jak chcą i jak są u mnie na czym polega barf. Na silę nikogo przekonać się nie da, nie ma to sensu. Tak samo jak przekonywanie że stado psów spokojnie moze jeść jeden obok drugiego wspólny posilek (każdy co prawda ze swojej michy, ale jednak bardzo blisko siebie) i to, że bez pozwolenia miski ruszyć nie może. i coraz więcej spotykam ludzi, którzy świadomie wybierają nie tylko swoje jedzenie ale i to dla zwierząt. I co jest symptomatyczne - ludzie którzy mają wyższy poziom życia (tzn zarabiają sporo powyżej przeciętnej) karmią gorszym żarciem, bardzo często najtańszą marketówką..... Nie uogólniam, ze wszyscy tak mają, ale tych co znam tak.... niestety....
-
fajnie by było się spotkać :)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
panbazyl replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='drzalka']Mi jest okropnie głupio, gdy przez przypadek np w upalny dzień mój pies muśnie komuś spodnie pianą/śliną, czy podskoczy do przywitania / liźnięcia, a co dopiero darcie ryja czy wyskoki. Dla mnie jest to nie dopuszczalne, czasem łapie się że to psiarze i im to nie przeszkadza, ale sama nie lubię jak obcy pies , łazi mi po głowie, ślini ( jak i mój ), a szczekanie bez powodu, wyskakiwanie do psów i ludzi doprowadza mnie do obłędu.[/QUOTE] mam to samo, tylko zwielokrotnione do 4 potęgi (aktualnie mam 4 psy...) -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
panbazyl replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
no jesteście :) jak mnie reklama nie zasłoni to coś napiszę.... i nawet jak się uda to posta wyślę ;) -
Tora & Lumpek (oboje za Tęczowym Mostem), ich dwóch i Tajga :)
panbazyl replied to *Magda*'s topic in Owczarek niemiecki
zaglądam - dacie radę!!!! :) :) :)