yumanji
Members-
Posts
3824 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by yumanji
-
Jeszcze nie dostalam,zreszta nie wiem tez,ktora z Was to Iza,natomiast uwierze,jesli ja "zobacze na wlasne oczy'. Nie wiem ,dlaczego wszyscy wykluczaja tetniaka.Ja ,jako osoba zajmujaca sie psami na okraglo,chcialabym wiedziec po prostu ,co sie stalo.Suka byla fajna,ktos zadal sobie trud uratowania jej,byly ogloszenia,starania,a potem nagle ,ze za TM.Mniej interesuje mnie,kto zawinil ,a bardziej odpowiedz na pytanie,co nie zagralo.Chcialabym dowiedziec sie ,jakie leki dostala na te ropiejaca rane,jakie miala robione badania krwi,co wykazala sekcja. Szkoda mi suki,a z drugiej strony jest tak,ze tez zajmuje sie bezdomnymi zwierzetami, sterylizuje suki,asystuje przy zabiegach,czasem tez musze podejmowac rozne decyzje dotyczace zdrowia lub wrecz zycia psa i ciekawi mnie ten weterynaryjny aspekt sprawy.
-
Odpowiedz,ze Cindy nie byla "psem wlascicielskim",wiec potraktowano ja tak,a nie inaczej,odbieram jako bardzo dziwna.Co to za roznica?Albo pomagamy robiac to najlepiej,jak mozna ,traktujac kazdego psa z identyczna uwaga i starannoscia,albo nie ratujmy w ogole.Poza tym ceny uslug weterynaryjnych zapewne roznia sie w zaleznosci od miasta,ale nie slyszalam o tym,zeby koszt usg czy rtg liczony byl w tysiacach.To niecale 100 zl.Sa okresy,kiedy sterylizowanie suki jest bardzo niewskazane .Jesli suka miala ciaze urojona,lub byla tuz po,to zabieg nie powinien byc przeprowadzony ze wzgledu na duze pzrekrwienie macicy i ryzyko spowodowania krwotoku.Pies na zadnym ze zdjec nie wygladal kwitnaco,wprost przeciwnie, trzeba bylo odczekac,az suka bedzie w formie.Byla oslabiona problemami z ropiejaca rana,dostala zastrzyk(jaki?),miala ciaze urojona,a poza tym obnizyla jej sie odpornosc po szczepieniu.Nie powinna byc tak szybko sterylizowana. Czy ktos moze napisac ,kto to jest Irena?tak przy okazji.
-
[quote name='mala_czarna']Oj tam paszczę!! Moja adoptowana z Dogo tez ma paszczę, a to tylko mix terierki walijskiej :) I czasem jak się na człowieka spojrzy to ciarki po plecach przechodzą, masz wrażenie, że chce ci stopę odgryźć. Na niego pewnie byłoby sporo chętnych, a szczególnie wtedy jak ktoś ma już w domu suczkę z cieczką.[/QUOTE] No wlasnie,to mnie zastanawia.Dlaczego nikt go nie szuka,przeciez zamiast wyrzucac,moglby go spokojnie sprzedac.Moze nie komus "cudownemu",ale...
-
Grizzli jest dziewczyna i jedna z ukochanszych,ma ponad 11 lat i dlugo udawala leonbergera,bo kaukazy nie moga pracowac w dogoterapii.Chodzila do szkoly specjalnej do dzieciakow,i do domu malego dziecka,a teraz jeszcze bywa na lekcjach z psem w szkole i w pzredszkolu.Jest taki matolek kaukazi,nic z owczarka,ale ja ja uwielbiam.Ma taki koci charakter i te swoje kaukazie schizy.Nie lubi sie przytulac dluzej niz 15 sekund,bo sie czuje nieswojo,ale na innych klapie ,bo skoro ona sie nie przytula ,to reszcie tez nie wolno.To ta,ktora broni i pilnuje owczarki Yumy przy misce. Bardzo mi pochlebia ,moja droga Konfirm,Twoja opinia na moj temat.Musze tez przyznac,z wielkim zadziwieniem,ze sie zakochalismy w tym amstaffie.Jest przeslodki!chyba zwariowalam,ale naprawde jest uroczy.
-
Zagescilam ruchy i podstepnie zrobilam mu zdjecie w nocy,wrzuce jutro,ha!
-
[quote name='konfirm13']Uff - nareszcie wiadomości. I te dobre( karma, 31 a nie tylko :evil_lol: 30 psów - nie bij!! ;)), no i te gorsze - głównie samce i kaprawooki i z charakterkiem - Alfi. A może (znasz je dobrze), jakichś innych panów(nie Alfi, nie, nie), zakwaterować razem?(nie znam warunków u Ciebie). Słyszałam wielokrotnie, że panowie, rozwiązują sprawę kto kogo słucha szybko i niekoniecznie krwawo. Za to - na czas dłuższy :). Panie, będą co chwila sprawdzać(między sobą), czy nic się nie zmieniło i czy faktycznie to ona ma słuchaćjej? I często niestety, krwawo to siękończy, Ja mam taki problem(pod kontrolą)z dwiema Paniami ONkami . Moją Bliss i tą drugą z rodziny. Spotkania są co prawda, niezbyt częste, ale obie panie co i rusz chcą sprawdzić która teraz rządzi, a która - słucha ;)[/QUOTE] Boje sie takich eksperymentow,mam wrazenie,ze ci,co w boksach,to wszyscy duzi i po*******eni.Jak ktorys mniejszy i normalny,to siedzi z reszta w domu.W boksach sa prawie takie,ktore pzrez kraty probuja innemu odgryzc ogon,albo chronione krata takie,ktore dalyby sobie ten ogon odgryzc.Cos wymysle.Z tego wymyslania,to kiedys zapomnielismy i suke w cieczce polaczylismy z samcem,na szczescie staruszkiem.Moj syn:a to go nie wykastrowalismy jeszcze? A Ty sie przyznaj,Konfirm,myslalas,ze mnie amstaff zezarl?
-
[quote name='Radek']Moja kochana Sarunia [*] tak miała, że jak widziała aparat to chowała mordkę, ale czasem byłem szybszy:) Deklaracja za styczeń dla Szamanka jest już w drodze.[/QUOTE] No to widocznie musze "zagescic ruchy",bo nie moze tak byc,zebym byla wolniejsza od starego ON-ka.Ale glupi nie jest,bo juz sie wycofuje,kiedy udaje,ze robie zdjecia psu z boksu obok.W ogole ,jak za b na nim skupiam uwage,to chlopak wie,ze bedzie jakas akcja.To po tych lapankach do weta tak ma.
-
Cisza,bo zasilacz zdechl w sobote.Szaman jest podly ,bo przyuwazylam,ze kiedy sie czaje i probuje Mu zrobic zdjecia ,to wlazi do budy i widac tylek i ogon,chamstwo.Cisza jest,bo nie ogarniam.Mam od 27 grudnia dwe nowe sztuki zgarniete z jezdni,gdyby nie to,ze jeden byl bialy,to bym przejechala.Dwa samce ,jeden czarny nibylabek i ,o zgrozo,bialy amstaff.Nikt ich nie szuka,choc amstaff z manierami,fochami i sam mi sie wepchnal do auta.Masakra,bo nikt ich nie szuka.A Szamcio sie bawi sloma,przypomnialam sobie,rozrzucam po calym boksie,po podlodze,a on to wyraznie lubi.Psy na zewnatrz przezyly spokojnie Sylwestra,mam tylko jednego histeryka w domu.
-
Jestem,zasilacz do kompa umarl w sobote po poludniu.Sa obydwa,bialy i czarny,k...W ogole to zle policzylam psy,i wcale nie jest ich 30 ,tylko 31.Drobna pomylka,sorry.Amstaff zostal Alfim,a nibylabek-Filipem,ale tak roboczo.Filipek jest uhahahany po pachy,odkad nie siedzi z Alfim.Alfi jest smutny i spragniony pieszczot,tuli sie przez kraty i skomli.Nie jestem jakos bardzo wredna,wiec go myziam ,ale jego spojrzenie tych kaprawych oczek mnie rozwala psychicznie.No i nikt ich nie szuka!Musze cos wymyslec z Alfim,jakies przemeblowanie,bo siedzi w budzie kaukaza,za duzej i mu zimno,ale koncepcja na razie sie nie pojawia.Mam prawie same samce.
-
[quote name='Radek']Przepraszam za małe opóźnienie. Deklarację za styczeń przeleję dopiero po weekendzie.[/QUOTE] Spokojnie,dzis na kolacje Szaman wszamal watrobke surowa.
-
Szczesliwego Nowego Roku Wszystkim zycze:lol: mam nadzieje,ze znajdzie sie osoba chetna do przejecia watku Rudka.Robilismy w pon zdjecia psom,ale Rudy powychodzil niewyraznie,bo kilkanascie sztuk bylo na podworku.Rudus byl trudny do uchwycenia z powodu swojej nadzwyczajnej aktywnosci spowodowanej obecnoscia nowego psa .Poznawalam z psami szczeniora Bima ,a Rudus jest zawsze podekscytowany i bardzo przyjaznie nastawiony do nowych kumpli. Poza tym czuje sie na tyle dobrze,ze udalo mu sie rozwalic poduszke (dostalam razem z koldrami od Lidy),wiec cala lazienka jest w pierzu.
-
[quote name='konfirm13']Psy reagują różnie na porzucenie. Max nie sprawiał wrażenia, że jest porzucony i szuka domu. To był pewny siebie pies, unikający ludzi i ich domów, jedzący podane żarcie(no, z wyjątkiem pasztetu ;)) niechętnie i z łaski. Po "udomowieniu" i odespaniu, zaczął żreć i trzeba mu to żarcie ograniczać do rozsądnej ilości. Żre wszystko i nie wybrzydza. To niejedzenie w "plenerze" to był dowód ogromnego stresu. Jak pies wie, że ma walczyc, lub uciekać - nie jest zainteresowany jedzeniem. Adrenalina rządzi ;) A jeszcze spytam, czy miałaś czas sprawdzić,(pewnie nie, bo na wszystko czasu nie starcza) - czy nie jest zaczipowany?[/QUOTE] Tu nikt nie czipuje psow.
-
[quote name='mala_czarna']Joasiu, a może wstawię jego fotkę na FB, z informacją gdzie został znaleziony, ile może mieć mniej więcej lat, i oprócz tego, że poszukiwany jest jego właściciel, to może prośba o pomoc w znalezieniu domu? Tylko napisz mi konkretne okolice, bo że gdzieś blisko Lidla to doczytałam.[/QUOTE] wrzucam wlasnie,dzieki:lol:znajdz mnie na fb,to udostepnisz,ok?
-
[quote name='mala_czarna']O matko, jaki cudny jest!!!! Ja mam słabość do astów, chociaż przyznaje, że troszkę sie ich boję, i nie mam zaufania. Joasiu, asty mają chyba jakąś Fundację, czy Stowarzyszenie, może napisać do nich? Tu taj można spróbować: [URL]http://fundacja-ast.pl/[/URL][/QUOTE] Napisze,ale wlasnie o to chodzi...cudny jest,przyznaje,tylko"troszke sie ich boje,i nie mam zaufania".