Jump to content
Dogomania

yumanji

Members
  • Posts

    3824
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by yumanji

  1. Czytac juz nie mozna tego,co na fb...jakies wnioski...czego potrzeba?
  2. [quote name='Cantadorra']Mojej koleżanki piesek był autentycznie zawstydzony, jak był ubierany we wdzianko. Oby to wdzianko przypadło panu astkowi do gustu :) Zamówiłam na bazarku 5 pakietów ogłoszeń. W przyszłym tygodniu ruszam po kolei z wysyłką tekstów i zdjęć. Także Yumanij, może być tak, że będę Ciebie o coś męczyć. A z tego co gdzie indziej wyczytałam, że jesteś wykończona teraz po kłopotach żołądkowych psiaka. Odpoczywaj i wracaj tu jak najszybciej w dobrej formie :)[/QUOTE] Wlasnie weszlam...i zaraz ide spac.Dziekuje Ci ogromnie.Pysio(13-15 lat)mial rozszerzenie zoladka,czyli wstep do skretu.Naprawde uciekl grabarzowi spod lopaty.Dobrej nocy i jeszcze raz dzieki.:lol:
  3. [quote name='Radek']Dobrze, że się udało bez operacji bo w tym wieku to ogromne ryzyko.[/QUOTE] Wiem,dzieki za przelew,doszedl:lol:
  4. [quote name='Vasco']Na początek zamówiłam 100 ogłoszeń na Małopolskę na tym bazarku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250819-OGŁOSZENIOWO-na-sterylkowy-dług-ONki-Wery-04-02-28-02-2014-godz-22-00?p=21851938&posted=1#post21851938[/URL][/QUOTE] Wow,swietnie:multi:dzieki
  5. Konfirm,napisze o Filutku,tylko musze odetchnac.W nocy kilka godzin walczylismy o psa,ktory mial rozszerzenie zoladka,a z tego juz chwila do skretu.Jestem "przejechana",wykonczona emocjonalnie i dopiero stres ze mnie schodzi.
  6. [quote name='konfirm13']mnie sie kojarzy z kandelabrem;), ale może to właściwe skojarzenie? - rozsiewa światło :) i ciepło :)[/QUOTE] Bardzo ladne skojarzenie:lol:
  7. Dzieki wszystkim:lol:Szamcio na razie "poszedl w odstawke",bo udalo Nam sie w nocy wspolnie z wetami wybronic 15-letniego psa przed skretem zoladka i operacja.Mial rozszerzenie zoladka,jechalam jak wariatka po zalodzonych wiejskich drogach i ostzreglam syna,ze Pysio najprawdopodobniej nie zdazy dojechac do weterynarza.Bylo bardzo dramatycznie,kilka godziin na podlodze,leki,kroplowki,odgazowywanie zoladka,puls,akcja serca,obserwowanie,cewnikowanie potem,zeby zobaczyc ,czy jest mocz ,czy nerki nie uszkodzone,brzuch juz wygolony na wszelki wypadek,ale operacja bylaby wielkim ryzykiem w jego wieku.Na razie sie udalo,jeszcze dzis kroplowki,zastrzyki i cackamy sie ,jak z jajkiem.
  8. Rozmawialam kilka dni temu z dziewczynami z Fundacji,ktore z powodu przejsciowego braku plynnosci finansowej,byly zmuszone zaproponowac ,ze wezma Skinniego do siebie,bo maja dla niego wolne miejsce.Poniewaz uwazam,ze Skinni wymaga szczegolnej troski,no i dlatego,ze siedzi u mnie prawie 3 lata,ze powinien ode mnie bezposrednio trafic juz tylko do DS,po konsultacji z behawiorystka,ktora zajmowala sie kiedys Skinnim osobiscie,zaproponowalam,zeby dla dobra psa zostawic go u mnie w dalszym ciagu. Ustalilysmy,ze oprocz wplat Vasco i Asiaf1,ktore dalej podtrzymuja chec pomocy,fundacja doplacac bedzie co miesiac 140 zl,a pozostale zadluzenie zostanie uregulowane w ratach w miare mozliwosci fundacji.Tak mamy sie rozliczac juz od dnia 1 lutego. Oczywiscie,inni deklarowicze i sponsorzy nadal mile widziani:lol:tym b ,ze teraz wszystkie psy trzeba odrobaczyc. Caly czas pozostaje kwota uzbierana na behawioryste.Wizyta sie nie odbyla z powodu malych tzresien ziemi w moim zyciu,ale wychodzimy na prosta,i mam nadzieje,ze zalatwimy to niebawem.Behawiorysta jest gotow mimo sporej odleglosci od Wwy. Jesli o czyms zapomnialam,to prosze Fundacje o uzupelnienie:lol:Poza tym z przyjemnoscia pisze,ze "rozmowy uplynely w milej i przyjaznej atmosferze"..serio,serio.
  9. [quote name='konfirm13']Że im szybciej, tym lepiej dla mnie - to się wie. Yumanji, jakies horrory mi opisujesz - brrr. Wyjątkowo zdolna ta twoja akitowata psica. Moje obie - na szczęście, raczej naziemne, chociaż obie z wybicia - pieknie skaczą :). Aniu, ze szwami - boję sie dać(chyba, że najbliższej rodzinie, ale cała zapsiona). Po zdjęciu - tak, chociaż Bafulca będzie mi brak :( Sukienka dopasowana - jest, kołnierzyk miękki i....obezwladniający - jutro - pojutrze. Wodę - wylać. Nie jedzą od 18. Śniadanko, dostanie tylko Bliss - i to jak będziemy wychodzić z Bafi. Zaraz wyjdę z nimi ostatni raz przed nocą i idziemy spać - ja. Bo one obie,cały dzisiejszy dzień przespały i obawaim sie, że bedą chciały prowadzic nocne życie. Ciekawe, dlaczego tak spały - może dlatego, że cicho - męża nie ma w domu, to nie gadamy :)[/QUOTE] Sie nie stresuj,ta niby Akita miala takie ADHD,bedzie dobrze.Poza tym zaczynaja sie interesowac szwami zazwyczaj po kilku dniach,kiedy rana sie goi,bo swedzi,a nie na poczatku.Po zabiegu powinna byc spokojna i nieruchliwa.Bedzie ok:lol:
  10. [quote name='ania0112']my jak mieliśmy domek nagrany to i 5-6 dni po zabiegu wysyłałysmy w swiat a ds szedł na zdjęcie szwów. więc ja myśle, ze jak tylko 10 dnia ściągniecie szwy to może leciec do domku. im krócej w dt tym lepiej dla psa ... chociaz one i tak szybko zapominają o ludziach z dt i kochają swoich z ds na zabój , to my się martwimy - nie one ;)[/QUOTE] Tak jest,i jak sie tylko nauczymy radzic ze swoimi emocjami ,to wszystko jest ok.:lol:
  11. [quote name='malagos']Pan Ci się spodobał :crazyeye: :diabloti: A do Elbląga to mozemy się latem wybrać na poadopcyjną :evil_lol:[/QUOTE] Ja mam 3 psy kolo Mragowa,wszystkie nad jeziorami....tak sie wyadoptowuje psy:evil_lol:
  12. W grudniu kilkakrotnie wplywaly kwoty od fundacji na utrzymanie Skinniego.Na dzien 1 lutego zadluzenie wynosi 1040 zl.
  13. [quote name='malagos']Dziewczyny kochane, Ineczko cudna, bardzo Wam dziękuję za organizowanie tego dowozu suczynki.... Psy są do wziecia po 11 lutego. Wierzę, ze się to wszystko uda.[/QUOTE] Dajcie tylko znac,ile i jakiej wielkosci,zeby wiedziec ,jak je umiescic w samochodzie.
  14. [quote name='Mazowszanka2']Sznupek, nie sznupek, ale Filutek cudny :)[/QUOTE] Ma narzeczona,ktora odciaga od Nas zebami,kiedy ja glaszczemy.Wciska sie na kolana i to mnie rozwala,bo to byly dzikusy mieszkajace kolo torow,ktore sie nikomu nie dawaly zlapac.
  15. [quote name='Nutusia']Plastikowym kołnierzem to się nasz rzeczony szupek Lesław pięknie zreoperował po zabiegu ;) Z kaftanika tylko raz mi się psica rozebrała, bo miałam litość i poluzowałam troczki... Kreska wypełzła z niego jak wąż ze skóry, a ja w środku nocy omal nie dostałam zawału, gdy w łóżku znalazłam sam kubraczek, pięknie zawiązany na kokardki :)[/QUOTE] Przechodzilam dziesiatki sterylek,naprawde.Tylko dwie byly trudne-5 kg nibyterierek,ktory wychodzil z kubraczkow na okraglo.No i taka dziwna akitowata suka,ktora UWAGA! 10 dni po sterylce weszla na pietrowe lozko syna po drabince chyba,pogryzla i wyrzucila materac,a potem zaplatala sie chyba w te drewniane szczeble,zleciala na podloge ,polamala kolnierz i jego ostrym brzegiem rozprula sobie brzuch.Bylam na dwudniowej wycieczce szkolnej z mlodszym synem ,wlasnie wrocilam i zdazylam stanac w drzwiach .Moj starszy syn lezal kolo tej suki owinietej recznikiem naokolo jak hotdog i powiedzial,ze wet juz jedzie.Specjalnie kazalam tzrymac suke dluzzej w kolnierzu,zeby sobie krzywdy nie zrobila,kiedy mnie nie bedzie:lol:.Wet byl na nia wsciekly ,bo ja zszywal dokladnie w 1-ej polowie meczu pilkarskiego Polska-Rosja:evil_lol:.
  16. Dobra,juz wiem,jak z tym transportem,tylko nie wiem,czemu ta Warka wyszla. Ode mnie do Deblina jest 45 km plus 20 do Kozienic plus z Kozienic do W-wy -80 km?=145 km okolo.I tak sobie naookolo pojade do Wwy,weekend chetnie,jesli wszystkim pasuje,taka wycieczka krajoznawcza.:lol:Drogi powrotnej W-wa za Garwolin nie policze,bo wpadniemy do Mamy,wiec i tak wyjdzie dobrze[B].Czyli ok 145 km,w zaleznosci czy na Targowek czy do Janki na pol Wwy.[/B] W Deblinie mam wyadoptowanego psa,jeszcze nie bylam na wizycie poadopcyjnej.
  17. [quote name='ania0112']znaczy mówiąc ze nie wiele ma ze sznaucera to miałam na myśli filutka.. a buffi no cóz ;) kudłata, czarna jakby ją dobrze obciąc to podobienstwo jakies by było... juz mniej sznupkowe na sznupy przerabialiśmy :evil_lol: ona pewnie gdzies sznauca miała w rodzinie.. moze jakis dziadek?;)[/QUOTE] Ja tez mialam na mysli Filutka,bo u Buffi w rodzinie z pewnoscia jakis byl.
  18. [quote name='inka33']Czyli Dęblin-Kozienice-Targowek i Targówek-Dęblin wyjdzie ok. 250km, czyli ok. 125zł...? Też fajnie. :) A jaki koszt?[/QUOTE] Troche namieszalam:lol:Mieszkam k Garwolina,to jest na wys Warki,tylko po drugiej stronie Wisly.Przejechac przez Wisle moge w Deblinie,czyli cofam sie o 40 km na pld ,albo w Gorze Kalwarii.Tr naokolo d...ale pomyslalam,ze jak nic innego nie znajdziecie.W Wwie mam co robic i tak jezdze .Musze pokombinowac,zeby to wyszlo madrze.
  19. [quote name='konfirm13']No, to ja w zastępstwie jumanji - mam nadzieję, że mnie w tej roli zaakceptuje ;). Chodzi o Filutka [URL]http://tablica.pl/oferta/mlodziutki-zywiolowy-filutek-kto-go-przytuli-CID103-ID4iXKB.html[/URL] Ma wspaniały dt u jumanji, ma ogłoszenia, ale - szuka domu. A ja pokochałam dzięki Bafi sznupki, więc mu życzę z całego serca wspaniałego własnego domku :). A jumanji - jest doszczętnie zapsiona :shake:[/QUOTE] Dziekuje kochana,ze ogarniasz sytuacje ,kiedy mnie nie ma:lol:
  20. [quote name='ania0112']piesek śliczny:loveu: ale ze sznupkiem to on wiele nie ma wspólnego ;)[/QUOTE] Ja to wiem,ale entuzjazm Konfirm jest powalajacy,nie mialam serca wyprowadzac Jej z bledu:evil_lol:Konfirm ,kochana...jestes kochana,ale ta Buffi ....strzyge psy,glownie sznaucery,wiem jak wygladaja;)i jakie miewaja,podkreslam miewaja,charaktery.
  21. [quote name='Gusiaczek']Witaneczko :)[/QUOTE] Witaneczko:lol:
  22. Tez sprawdzalam mape przed chwila.
  23. [quote name='inka33']Ok, ok, bardzo dobrze. :) Ciągle zapominam, że w kwestiach geograficznych powinnam milczeć, chyba, ze wczesniej sobie na mapie ołówkiem wyrysuję... ;) Jeżeli Targówek jest wg Ciebie wystarczająco na północ Warszawy, to można do mnie. Tylko jakoś trzeba najpierw znaleźć kogoś z W-wy do okol. Makowa Mazowieckiego i jeszcze zgrać w miarę terminy... Zwłaszcza, że psiaki by jechały dwa albo może i trzy... :cool3: Z domu by mnie wyrzucili, gdyby takie towarzystwo było u nas dłużej niż kilka godzin... :oops: Ale w pierwszej kolejności, to z mestudio i Malagos trzeba podogadywać: Czy w ogóle dla Ciebie do przewozu wchodzi w grę więcej niż jeden zwierz...? I jeszcze - jakie koszty? Terminy?[/QUOTE] Targowek jest ok,wpadne do Mamy na herbate. Termin do dogadania,to nie jest jakis problem. Samochod jest spory.Mam jedna duza klatke,psow moze byc kilka. Minus jest taki ,ze na rope,wiec 100 km to ok 50 z,ale jak bedzie kilka psow to moze jakos dacie rade.
  24. Wlasciwie nie Pulawy,a Deblin.To rzut beretem do Kozienic,a stamtad,jak zrozumialam ,jest pies.Ja ja moge zawiezc na polnoc wwy,a stamtad moze kogos znajdziecie do Ostroleki.Taka propozycja tylko.
  25. To bedzie jutro,bo wrocilam ,padam na nos i dygocze.Odwilz,czyli minus 10
×
×
  • Create New...