-
Posts
12998 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by gonia66
-
[MLB] Alfik - Mały, śliczny, dobrze wychowany kudłacz:)
gonia66 replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
[quote name='zdrojka']No właśnie, a kiedy ten fryzjer???[/QUOTE]Pewnie będzie to niespodzianka nr5:D:D -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
gonia66 replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ketunia']Już znalazłam. Myślałam, że oprócz tych i poprzednich są jakieś inne. Dobrze by było zrobić mu fajne zdjęcie pyszczka. Allegro zrobione. Przerobiłam lekko tekst. Mam nadzieję, że nikt się o to nie pogniewa ;) http://allegro.pl/cudem-uszedl-z-zyciem-teraz-czeka-na-nowy-dom-i1279157933.htmlKOchana jestes Kasiu:):) Wielkie, ogromne dzięki za pomoc:) Wysylam na Twoje konto 20 zł za "ogłoszeniowe, allegrowe bajery" i polecamy sie na przyszłośc:):) Allegro sliczne, jak zawsze...może i tym razem przyniesie szczęscie tym razem Franiowi??:):)Oby..:D -
[MLB] Alfik - Mały, śliczny, dobrze wychowany kudłacz:)
gonia66 replied to Hotel KADIF's topic in Już w nowym domu
[quote name='EVA2406']Jak miło się czyta i ogląda. DIF, wielkie dzięki.[/QUOTE] PRAwda Evuś..???Po tym, co mialysmy na wątku wczesniej, to teraz czyta sie watek jak jakąs niestworzoną historie, a juz wydaje się, ze to na pewno nie o tego samego Alfika chodzi;);):) BArdzo jestem szczesliwa czytając i ogladając focie, filmiki i wiadomosci o chlopaku...a juz sobie wyobrazam, jak chlopak wroci od fryzjera;):D -
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
gonia66 replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Piękny jest MUrzynuś....ale ten łańcuch...nie moge patrzec..:(:( -
Super potfuuur z tego Twojego kicia:):) MAsz niezły ubaw Maryś, jak widze:):) Lista obecności oczywiscie "odznaczona";):):) Ale ja, szzcerze mowiac to myslalam, ze dzis bedzies zmiec nieobecnosc usprawiedliwioną- z powodu świętowania urodzin synka:):) JAk widze jednak solidna firma jestes:):) Rita tez mimo świętowania dzis liste podpisala..:) Ale ta Pelasia ma cioteczki super hiper:):):)
-
Se tu weszłam bez zaproszenia...i "se" poczytałam...kilka pierwszych i ostatnia..i nawet 'se" focie porownalam...z pierwszej i ostatniej i co...????Jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa...spadłam z krzesła...przez kilka dni- sunia jest nie do poznania...:) MYsle, ze znajdzie domek super..a po pierwszym wpłacę grosik dla dziewczynki...wszak to Niunia Majqi;);) JAkby co, to prosze o numer konta na PW (po pierwszym oczywiscie);)
-
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
gonia66 replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ingrid44']Ja tez probowalam Cie zaprosic ale mialas zapchana skrzyneczke:lol::lol::lol: Numer konta juz poszedl ma PW. Pieknie Dziekuje w imieniu malucha:loveu: Kazdy grosik to blizej do wolnosci z lancucha ![/QUOTE]Kaska wysłana:) Niewiele wiem, ale mam nadzieję, ze każdy grosik to dla Murzynka wieksza szansa:) Prosze o mizianka i mam nadzieje, ze lada dzien los sie chlopakowi odmieni:) JAmniki sa wyjatkowo mało odporne na zime...:( a w Murzynku na pewno płynie jamnicza krew...;) -
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
gonia66 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='waldi481']Najwyżej wszyscy się na mnie obrażą-mnie jest wszystko jedno-ostatnio mocno dostałam po głowie od życia,ale powiem to co myślę: jeden pies=jeden zbiera. Takie mam przekonanie. I tym razem papapapa Elżbieta Elu...dlaczego mialabys dostac po glowie za wyrazenie swojego zdanie..??:o tak jak piszesz, zwykle jest...i u Swiatusia tak było caly czas...dopoki xmatrix nie zarzadzila inaczej...a ponieważ ta decyzja nie spodobala sie wszystkim darczyńcom- jest , jak jest...są 3 konta dla jednego psiunia;) Swiatuś jest wyjatkowym psem pod kazdym wzgledem, więc nie widze w tym absolutnie nic złego:) Wole darczyńców, ktorą wyrazili na watku wyrażnie, trzeba uszanowac i ja to robię cały czas:)Najważniejsze jednak jest to, ze każdego miesiaca na konto DT trafia potrzebna kwota ,zebrana od kochanych darczyńców,sumiennie rozliczana, dzieki której Swiatusiowi nic nie brakuje:) Xmartix...pewnie, ze jestem zadowolona:lol:.choc nie uważam wcale, ze to jest najważniejsze....ale dlaczego niby mam sie smucić..:o czy w koncu doczekamy sie wiadomości o Swiatusiu??? Tesknimy za Dziadziusiem:) -
[quote name='Lidan']Hi hi... Goniu, jak mogłaś nie zabrać Salmusi na wycieczkę? Wszak pies to najlepszy towarzysz wszelakich wypraw :p Nie wiem jak mogłam przez 7 lat żyć bez psa :niewiem: I nawet Kole kocham choć to taki świrek i niszczyciel :iloveyou:[/QUOTE] Hehhehe..po pierwsze- Salma niestety nie znosi jazdy autem, co nas martwi, bo moznaby jej urozmaicic życie;) A po drugie- moja wycieczka na "wyspy tropikalne" byla niestety typowo "bezzwierzęca"...psow na baseny zamkniete nie wpuszczaja:( A szkoda- bardzo ciekawe, jakby sie tam zachowywala...tak naparwde, to ja jeszcze nie wiem, czy Salmunia lubi pływac..choć szczerze watpię...W kapieli domowej jest grzeczna- ale to chyba bardziej ze strachu;) JA chyba nigdy nie żyłam bez psa..u mnie od urodzenia byl piesio jakis w domku..a w internacie mialam kotka nawet:):)
-
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
gonia66 replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Zaprosila mnie cioteczka Szarotka:)Prosila o jednorazową piateczkę chociaż...Deklaracji stalej nie mogę ofiarować, ale ta piateczkę chetnie dorzucę:) Jesli tylko cos pomoże, poporsze o numer konta na PW:) -
[quote name='ketunia']Kochany Kubuś. Dobrze, że już w domku. Kubuś dostał 15 zł od Agnieszki 103. Zaraz dopiszę do Kubusiowych pieniedzy. Jak tylko dostanę pieniądze od Donki to odrazu wpłacę Kubusiowi. Biedny Szarik. Dobrze, że się odnalazł. Mam nadzieję, że nic poważnego mu się nie stało.[/QUOTE]DZwonilam do Donki w sparwie kaski..ale cos nie odbiera...:( Moze to za późno (nie bylo jeszcze 22;))Jutro, jak tylko bede pamietala, zadzwonie znowu...byłoby fajnie, gdyby juz byly pieniazki, moznaby wesprzec Domek, bo faktycznie spore koszty sie zebraly...a te pieniazki, co sa , to i tak sa "kubusiowe", wiec myślę, ze to dobry pomysl...
-
[quote name='Lidan']W związku z tym, że ja w weekendy pracuję od 10 do 18 nie ma mnie cały dzień w domu. Ponieważ TZ pojechał na działkę z Kolą, Gapa została sama. Sąsiadce żal się jej zrobiło i zaoferowała się, że ją wyprowadzi. Gapa prowadziła panią Marię w kierunku pobliskich łąk choć pani wcale nie zamierzała tak "daleko" iść. Jednak bała się, że udusi Gapę, która ostatnio znowu chodzi w obroży więc szła za psem. Zdziwiła się tylko, że nagle Gapa przeszła przez ulicę, podeszła do sklepu jarzynowego, wyminęła 2 klientów i weszła do środka... Pani Maria za nią i tłumaczy sprzedawcy,że ona nie wie o co chodzi i nie rozumie dla czego pies ją tu zaciągnął. Pan się uśmiechnął i powiedział: "Ja tam wiem po co Gapa przyszła" i podał suni ciasteczko :-) Ten sklepik jest po drodze na nasze łąki. Czasem wracając ze spaceru robię tam małe zakupy. Gdy Gapa do nas przyjechała bała się trochę ludzi i pan, żeby ją ośmielić zaczął ją częstować tym co miał. Teraz Gapa zawsze tam ciągnie a na widok pana merda ogonem i oblizuje się. Myślałam, że pęknę ze śmiechu jak to usłyszałam. Nie wiedziałam, że mam taką sprytną wyłudzaczkę w domu :evil_lol:[/QUOTE]O mateńko..jaka mądra sunia!!!!:):) Naprawdę...aż miło czytać takie teksty:) Te nasz Skarby sa takie cudne...ja Wam tez opowiem cos z wczoraj... Kiedy rano wyszlam z domku do autobusu, szlam dumna z wypakowana torba pewna, ze wszystko ze soba zabralam(ostatnio na wycieczke dwudniowa do Wiednia zapomnialam..recznika:p)...oczywiscie w oczekiwaniu na busika z kolezankami okazalo sie, ze nie zabralam..klapków...:( No myslalam, ze mnie cos trafi...dzwonie do męza..oczywiscie zrobilam mu pobudkę..(nie mam daleko do szkoly, ale balam sie, ze bus juz przyjedzie) i prosze,zeby podrzucil...bus podjechal..patrze ida razem z Salmunia(a ona bardzi niechetnie chodzi na spacery, a juz beze mnie to w ogole mozy nie ma)...a tu idzie "normalnie", jak każdy pisiek- pierwsza, pańcio za nią...ja wyszlam naprzeciw..ta o malo smyczy nie urwala, jak zobaczyla...odebralam klapki,wycalowalam sunie i pedze do busa, bo wszyscy czekają..wsiadłam...patrez, a Salma usiadla na chodniku i ani drgnie...Marek do niej gada..prosi...glaska...nie ma mowy....chciala sie wyrwać...ale z szeleczek trudno...mnie o malo serce nie pękło...ale ona siedziala tak i jak osiolek nie dawala za wygrana, gapiac się w busa...dopiero jak ruszyl...łaskawie wstała...na srodku drogi na pasach jeszcze sie zatrzymala i sprawdzala...:) To niby takie "normalne"..ale w przypadku Slamuni nie...ona miala taka depresje...zero zaineresowani otoczeniem..a teraz daje nam takie oznaki miłości, ze serce wzrasta:):)Kochamy ja wszyscy bardzo, bardzo mocno:):) Coż to za życie byloby bez tych naszych Skarbów, dziewczyny...prawda..???
-
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
gonia66 replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Spojrzałam właśnie na pierwszą stronke i widze, że chyba w "natłoku" ostatnich dyskusji, nie poinformowalam na wątku(bo nie ma naniesionych w rozliczeniu), ze doszly wplaty od cioteczki halizy- 10 zł i od cioteczki Iwki100- 20 zł:):) No i jesli nie pinformowalam, to nie podziekowalam, a podziekowania kochanym i pamietającym cioteczkom sie należa:):) Dlatego wielkie dzieki w imieniu swoim i Franiusia oczywiscie:) Stan konta chłopaka na dziś to juz 415 zł:):) MAmy więc na ogłoszenia pieniązki:) Ketunia właśnie sie zabiera a allegro, wysylam jej 20 zł(wyroznione, podświetlone i z wszystkimi "bajerami":) CZekam na odp z bazarku ogloszeniowego i jak juz bedzie wszystko wiadomo, wysle 10 zl oraz linki do ogloszen:) -
[quote name='Akrum']psiak już przejęty przez Klaudię, jada teraz do lecznicy. jest mega przerażony całą sytuacją.[/QUOTE]Mogę sobie tylko wyobrazić....dobrze, ze juz po wszystkim...teraz tylko aby do przodu....mam nadzieje, ze obrazenia nie są bardzo niebezpieczne...
-
[quote name='Lidan']O rany... W telefonie wyłączyłam wszelkie obrazki w internecie więc nie widzę ani zdjęć ani "gębusiów" (dzięki temu 5 zł starcza mi na dłużej :p) w związku z tym dopiero teraz zobaczyłam coście tu dziewczynki wyczyniały wczoraj :diabloti: Skąd Marysia wytrzasnęła takiego akrobatę? :-o Ani łatwo tam wleźć ani wygodnie odpoczywać :stupid: Danusiu, poza tym, że chyba znalazłaś mój "pusty" profil na NK (bo ja w sumie nie wiem co się tam robi :placz:) wstawiłaś tu obrazek, który bardzo mnie ubawił :roflt:Ciekawe jaki tu dzień wybrać na jutro :hmmmm: I tym sposobem humor nieco mi się poprawił :bigcool:Jak to niewiele czasem człowiekowi trzeba ;-) Nie pamiętam czy napisałam Wam jak to moja Gapa wyprowadziła wczoraj moją sąsiadkę na spacer :roll:[/QUOTE]Hehehehh..a nie mowilam, ze to watek terapeutyczny;):D Lidziu..nie opowiadalas nic o Gapie i sąsiadce:D
-
[quote name='Lidan']Ja chyba mam jakiś stan przedmigrenowy i jeszcze inny ... Poza tym ten dzień jakiś smętny, ciemny i chłodny.Kola wróciła z mężem do domku ale obydwoje zajęci swoimi sprawami. Nie dziwi mnie, że mąż siedzi z głową w laptopie, ale ze Kola jeszcze nie wspina się na moje kolana :hmmmm: Niesamowite ;-) Chyba weekend poza domem, gonienie kur, obszczekiwanie nocą koziołków i przeganianie o poranku sarenek zmęczyły ja ociupinkę bo śpi i to samotnie w przedpokoju :-)[/QUOTE] COs w tym jest..moja Salmusia po powrocie ze spacerku ( a musze sie Wam pochwalic, ze juz hasa na 4 łapkach prawie ciągle...moje masaże poskutkowały), jak sie zakotwiczyła w swoim posłanku, to wyszła dopiero, gdy poczuła jedzonko;) Teraz leży naj nieżywa na sofce obok i udaje, ze jej nie ma (czarna Salma , na czarnym nakryciu...);)..czasem tez bym tak chciala:)
-
Tak Danuś...to nie jest raczej syndrom wypalenia..a syndrom braku odporności na głupotę...:(Fakt..przesycenie nastąpił juz prawie na maxa...:( NO, bo ileż mozna...??? No i gdyby nie sprawdzeni ludzie, ktorych intencje sa naprawde czyste i pewne, i ktorych wbrew pozorom nie jest tu na szczescie wcale tak mało...dawno by mnie tu nie było...ale dopóki są tacy...i ja wiem, ze moge na nich liczyć...daję radę i nawet ta "szkólka zycia" mi sie przydaje....jak to mówią.."podróze kształcą" a dogomania uczy dystansu do niektorych "ludzi";);)
-
[quote name='Akrum']Szarik odnaleziony, własnie po niego jadą. Ma złamaną łapę i nie wiadoo czy nie ma obrażeń wewnętrznych - zosta potrącony przez samochów. Najważniejsze, że jest!!![/QUOTE] O jesssssssssssooooo...jak nasz Kubuś....oby było dobrze!!!!!!!!!!!!!Najwazniejsze, ze jest!!!:):)Czekamy na wieści Akrum!!!!Pisz jak tylko czegos sie dowiesz, pliiiiiiiiiiissssssssssss:)
-
[quote name='Lidan']Witajcie miłośniczki Pelasi i słodka Pelasiu :-) Zaglądałam tu troszkę w pracy ale jakoś chyba nie mam dzisiaj natchnienia ani chęci na rozpisywanie się :roll: Składam więc tylko najserdeczniejsze życzenia wszystkim Małgorzatom :loveu:[/QUOTE] OOooooo..i LIdzia tu jest..wiesz...chyba mam podobne odczucia coraz częsciej...jeszcze znajduje siły, by se temu opierac, ale na jak dlugo starcza, nie wiem...:( Na szczescie oprócz neta mamy tez życie w realu...a tu jest co robic i o czym mysleć...i często ten real przynosi wiecej radości i satysfakcji:) I dobrze... Byleby znajdowac siły do doprowadzenia do konca zaczetych historii i spraw:)...ja się tak łatwo nie poddaje..a i walkowerem nie zamierzam niczego oddawać:)No i mam Was..a to to dopiero siła:):):)