-
Posts
12998 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by gonia66
-
mAlutka wygrała walkę o życie i o domek. Zabrze
gonia66 replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='Formica']Cóż tu więcej pisać? Mała jest słabiutka, trudno cokolwiek rokować. Choróbsko bywa zdradliwe dla takich maleństw. Dostaje płyny, leki i czekamy na efekty. Plusem jest to, że krwista biegunka przestała być krwista. I mam nadzieję, że tak będzie dalej.[/quote] Oby....mi już brakuje slow...o niczym innym nie mysle ostatnio i nie snie jak o psiuniach...Aluńciu...tulę Cię cieplo do serduszka...:loveu::loveu::loveu: -
JAk Jasiek wyjdzie z tego to będe taka szczęśliwa, ze słów brak...wszystkie psie tragedie i każde bestialstwo bardzo mnie poruszają..ale ten przypadek...wyjątkowo zranił moje serce...nie mogę przestać myślec o Maluszku..te jego oczka..to, ze biedaczek nie ma prawie mięśni...:placz::placz::placz::placz:nie...no nie mogę...to, ze nie może sie podniosić...:placz::placz::placz:brakuje mi powietrza jak o tym myśle...bardzo boję się jakie tez będą Jego wyniki...:-(:-(:-(Obrażenia zewnętrzne mogą okazać się niczym...bo jeśli byl głodzony tak długo to nie chcę myśleć jak może wyglądać Jego wątroba i nereczki...:-(:-(No ale skoro je, pije i siusia to chyba nie jest z nerkami jakoś bardzo źle...może cudem jest całkiem dobrze????Juz tu pisalyście- wiem, ale proszę- przypomnijcie..Malutki mial już badana krew i mocz, cz dopiero będzie miał i kiedy jeśli tak????Strasznie bym chciała Go przytulić...jak już będzie zdrowy to znajdziemy Mu najlepszy domek na świecie..już nigdy nie będzie tak cierpiał...:placz::placz::placz::placz::placz:
-
[quote name='GoniaP']Słuchajcie, dzieją się jakieś cuda.... Cytuję Donvitowa: Dziejsze wyniki Piano K-potas w normie. Na-sód- Nieznacznie podwyższony Mocznik 91mg/% Kreatynina 0,6. Rewelacja. Badania wykonane w dużym szpitalu na nowoczesnym zautomatyzonym sprzęcie. Spadek mocznika o tyle jednostek nawet przy intensywnym leczeniu niewiarygodny. Taka zmiana Kreatyniny nie wchodzi w grę/ poprzednio dwukrotnie była powyżej 2/ Oczywiście badania za dzień czy dwa zostaną powtórzone i wtedy będzie stuprocentowa pewność. Ale dla mnie wiarygodne są raczej dzisiejsze.[/quote] Wiara czyi cuda przeciez..tutaj tyle osob wierzy..że nie mogło być inaczej..tam wyniki byly dwukrotnie sprawdzane..tu wprawdzie raz ale na super sprzecie??Coż..myślę, że Piano tak chce żyć..samo to, że w ogole przeżył to, co Go spotkało...to też jest cud..pierwszy..tera widocznie ma też duzo mniej stresu..a pisalyscie cos o stresie i reakcji nerek na stres...no i siusia kiedy chce...eh..dobry pomysl byl jednak z tą klinika..mimo zagrozenia- decyzja prawidłowa w 100%:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
gonia66 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='kakadu']goniu, bo to jest mieszkanie prywatne w bloku na ktoryms tampietrze i ta pani ma kilka psow i ona je wyprowadza pewnie na okraglona spacery; mozna tam dzwonic o kazdej rozsadnej porze; ta pani jest bardzo mila i jej maz tez;[/quote] Dzwonie cały czas..niestety za kazdym razem wlącza sie sekretarka...:-(Będę dziś probowala do 21 myślę, bo poźniej to troche wstyd(ja moglabym i o 2.00:eviltong:)...dobrze , ze to mieszkanie prywatne- ja myslalam ze to jest numer do biura tej fundacji... A Tosia coż...napisala smsa..mogla pisac a nie mogla dzwonic..to dopiero jest zagadka..wczoraj pewnie odebrala bo nie wiedzial kto i dlaczego ale jak sie dowiedziala juz mamy raczej Tosie z glowy...:razz:Nie ma sumienia- a jestem pewna na 100% ze czyta ten wątek!!!!!!!!!!!!!Wiem to na pewno..jak juz tu się zrobilo kiedys naprawde gorąco..wtedy laskawie sie odezwala...coz...na krotko nas jednak uraczyla swoja obecnością...mogę wiedziec co jej kakadu mowilas jak sie dodzwoniłaś???? -
Podnosmy wątek teraz bedzie najwiecej dziewczyn na dogo..moze macie jakies pomysly co do ktorejs cioteczki??Ja moge jakby co napisac PW do jakiejś../??
-
[quote name='kamixx']Co z tym biaŁym ktoŚ go znalazŁ?[/quote] Poki co nie dotarlismy jezcze do czarnego...wiec tym bardziej o bialym nie ma co pisać...a ja ciagle się martwie ze tamten moze tez zniknąc..cioteczki..czy Wy jestescie juz jakos konkretnie umowione???
-
Strasznie smutny ten wątek...RAmzes naprawdę wycofuje się albo choroba postępuje...:placz::placz:TAk trudno znaleźć dom dla psiaka o takich duzych gabarytów..musi być milośnik Benków..nie ma takich stronek na dogo dla wlasnie takich milosnikow???Musimy chyba rozsylac wątek..ale ja dzis nie mam czasu a na dogo ostatnimi dniami tyle nieszczęśc...ale gdyby tak na watki benkow......
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
gonia66 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='kakadu']no... ja po prostu do niej zadzwonilam :roll: szkoda, ze mieszkasz tak daleko.... ja tam moge pojechac w sumie i chyba tak w koncu zrobie; znajde tez wypowiedz co do agresji; nie pamietam kto to napisal, ale pamietam, ze mnie to zasmucilo bo juz bylam na etapie umowienia z tosia wizyty, zeby sie milek i moj frodzik ze soba spotkaly; moze wpadniesz na weekend - zapraszam, naprawde;[/quote] Eh..może w wakacje:cool3:Właśnie skonczyly mi sie ferie..nie mam możliwosci- moja cora przyjezdza w wekendy do domeczku..nie moge jej zostawic samej no i jedzonko musi byc nagotowane:lol:Ale mam nadzieje ze z Milkiem damy rade...jest juz nas tu troche i jak widze przybywa z dnia na dzień...o ktorej niby to miala Tosia dzwonic dziś???:cool3: -
jaKA TU CISZA..NAPISZCIE W SKROCIE..GDZIE JEST rOTKA AKTUALNIE???
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
gonia66 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
(tel./fax. (22) 841-97-43) i powiedz, ze chcesz sie wybrac do wolki zeby zobaczyc milka (ew.adopcja); sprawdzimy czy to jest w ogole mozliwe; ZADZWONIŁAM TAM..NIKT NIESTETY NIE ODBIERA..MOZE TRZEBA DZWONIC WE WCZESNIEJSZYCH GODZINACH??? -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
gonia66 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='kakadu']teraz to sie poczulam jak ostatni duren... jednak mam nadzieje, ze tosia dzis zadzwoni... ja go na dt nie wezme, po pierwsze zjedza sie z moim psem, po drugie z miejsca mi ucieknie, siatka ma jakies 1.50 m i jest bez podmurowki, po trzecie nie stac mnie na jego utrzymanie, po czwarte nikt mi go nie wyda na dt, juz na pewnonie pani liliana czy jak jej tam, ta wlascicielka przytuliska, po piate dt nie wyczerpuje tematu; gdyby byl przyjacielski do psow, nie uciekal, a ja mialabym pieniadze - dalabym mu dom staly nie tymczasowy; trzeba sie goniu zastanowic, bo ty masz za wielkie serce, a tu trzeba byc brutalnym realista; co moge zaproponowac: jesli chcesz sie przekonac jak sie trzyma milek, skontaktuj sie nie z tosia ale z ewa gontarek, a najlepiej z fundacja sfora (tel./fax. (22) 841-97-43) i powiedz, ze chcesz sie wybrac do wolki zeby zobaczyc milka (ew.adopcja); sprawdzimy czy to jest w ogole mozliwe; jesli sie zgodza to proponuje ci dach nad glowa i dowozke do wolki jesli to bedzie weekend (tz nas zawiezie); pokoj goscinny mam skromny,ale bedziesz sie miala gdzie zatrzymac; co ty na to?[/quote] KAkadu..starsznie jestes kochana...ale ja mieszkam ok 600km od Warszawy...ja myslalam ze jest tyke cioteczek tu na dogo z Warszawy...ze gdyby z nimi sie dogadać..one by sprawdzily ten domek ktory wg Gallegro byl super...wg Tosi absolutnie(tzn wg Tosi mamay i tej pani chyba z przytuliska)..Tosia obiecala dac ten adres dla sprawdzenia przez inne ciotki i nie dala...poza tym chcialabym aby ktos podjechal stamtad sprawdzic czy Milus zyje i czy jest...Kakadu..ja pierwszy raz slysze zeby Milus byl agresywny do innych zwierzat..o tym nie bylo mowy!!!!!Nie bylo wiadomo jak do kotow....ale to mial byc maly problem..a z ta siatka..no coż...wiesz co??Ja juz niue wierze w ten bajer z ucieczkami...a jaki on ma niby ten plot w tym przytulisku??Jak dotad jakos nie uciekl...????To jest tylko glupie gadanie..skoro nie mozesz go zabrac na DT to poszukajmy dla niego DT albo hoteliku...zrobimy zrzutke i deklaracje na Milusia...300zł zwykle tzeba miec na takie coś...a z DT naprawde latwiej jest znaleźć dom staly...ja mlooge zadzwonic po ten numer ktory podalas i zapytac o milusia...ale podjechac musialaby jakas cioteczka warszawska...albo chociaz z okolic....no ja juz nie wiem co.....:placz::placz::placz:AS jak Ci sie udalo porozmawiac w ogole z Tosia???O ktorej miala dziś dzwonić????POMOCY BO KOCIOKWIK CZEKA NAS WSZYSTKICH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! -
JA już nawet nie wiem co mam pisać...mnie to bestialstwo przerasta..wiecie co najbardziej boli???WYobraźnia..gdy sobie probuję wyobrażać, co musialo czuć to Maleństwo, jak długo..jak się bardzo bało...nie...no zatyka mnie normalnie świadomość tego wszystkiego..co te zwierzęta zrobily czlowiekowi ze je tak traktuje????JA nawet nie mialabym sumienia nad pająkiem tak sie znęcać....a te oczka...ta reklamowka..ten pociąg...co sobie ten Kruszek śliczny myślał????:placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz:
-
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
gonia66 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='kakadu']ja czekam na tel od tosi; wczoraj z nia rozmawialam, ale akurat usypiala dziecko i obiecala, ze dzis postara sie oddzwonic; to przytulisko jest prawdopodobnie w wólce kozłowskiej, ale nie mam ciagle co do tego pewnosci;[/quote] HAhah....:placz::placz::placz:(śmiech orzez łzy)...KAkadu..tą historie z usypianiem dzieci albo z gotowaniem obiadu albo z "wlasnie wrocilam z inerwencji, oddzwonie ok 17"...to ja znam na pamięć...jęsli wrócisz na wątku do miejsca gdzie ja probowalam zalatwic adopcje Milka...nie pamietam jtore to byly strony- to zobaczysz co sie dzialo z telefonemai..tylko ze ja wtedy nawet niczego nie podejrzewalam zlego...nawet sie nie zloscilam na nic bo bylam cierpliwa i pewna, ze Milusia niebawem bede glaskala po glowce..a Jego oczka staną sie wesołe...:-(NIczego nie podejrzewalam chociaz Tosia zadnej z obietnicy wtedy nie wypelnila..obiecala np zostawic info na watku...zapomniala..obiecala oddzwonic...nie kiala jak..ale ja tez nie moglam sie dodzwonic bo miala aurat komorke zepsuta- sygnal byl, sekretarka non stop sie wlaczala..ale Tosia twierdzila ze nic nie slyszla i ze nie ma nawet info na telef ze byly polaczenia(okolo 50)...ja wtedy wierzylam we wszystko..z wypiekami na gebie siedzialam nad telefonem i proba za proba...wreszcie sie udawalo..ale wlasnie nie bylo jak rozmawiać...:-(:-(:-(No i jak juz po wilekich bolach(ile sie wstydu najadlam przed kobieta ktora miala brac Milusia to tylko ja wiem...ona oczywiscie nie mogla sie dodzwonic- a rozmowa byla konieczna)kiedy juz....już...to oczywiscie Tosia miala dac znac..ale nie dala i jak mi sie w koncu udalo dodzwonic okazalo sie ze Milus jest za....stary dla tej Pani....:-(:-(:-(Jezu..gdzie On stary???Tosia obiecala wtedy ze znajdzie sunię mlodą, że ma taka i sie skontaktuje z domkiem...do dzis cisza.....................:placz::placz::placz:Domek juz ma na oku 2 pieski...tu od nas z bliska......:placz::placz::placz:nie...to szkoda slow...gdybys wzięla Milusia chociaz na DT to ja mysle, że te cioteczki co tu sa moglybysmy sie zadeklarowac wplacac jakies pieniazki na oplacenie utrzymania..i wmiedzyczasie szukac DS..wiecie ze On na Allegro ma zawsze najwiekszą ogladalnosc z "moich wystawionych pieskow"?????No ale co z tego////??no co z tego??Gdybys go stamtad zabrala...dala mu tymczas....na niczym chyba tu na dogo bardziej mi nie zalezy......ten pies- jesli żyje..jest więziony..................................:placz::placz::placz::placz::placz: -
Wrocław.Przerażenie i stres sięgające zenitu! SALMA MA DOM !
gonia66 replied to iwa77's topic in Już w nowym domu
[quote name='Justynak']Przepraszam, że się wtrącam, ale też mam w domu sukę, która była takim kompletnie nie zsocjalizowanym, zastrachanym dzikusem (zabrana z interwencji u V. Villas :angryy:) jak Salma. Nie u mnie, co prawda, była na tymczasie i to nie ja ją oswajałam z ludzkim światem, ale ja wyciągałam ją z hotelu w którym mieszkała i zawoziłam do DT (i tak się w niej zakochałam, że po trzech miesiącach urobiłam wreszcie TZ i zabrałam ją do siebie na stałe ;)) i to u mnie spędziła pierwszą noc wśród ludzi. Dobrze pamiętam w jakim była wtedy stanie i prawdę mówiąc też nie przyszło by mi wówczas do głowy, żeby wpajać jej jakiekolwiek zasady. Nieważne jak bardzo bezstresowymi metodami. Dla niej wtedy wszystko było ogromnym stresem i nie było istotne wygodne posłanko czy smakołyki, jedynym jej pragnieniem było tylko zniknąć, ukryć się, uciec... Jeżeli dla Salmy jedynym bezpiecznym azylem jest kanapa, to niech tak będzie. Gdy odzyska odrobinę równowagi, trochę oswoi się z zupełnie nową sytuacją i przestanie traktować człowieka jako ogromne zagrożenie wtedy dopiero będzie można myśleć o nauce.[/quote] Dzięki Justynko..napisalas to czego byc moze nie umialam przekazać..Poker tez to dobrze ujęła wczesniej..ja wiem doskonale ze zadna cioteczka tu piszaca nie ma absolutnie zlych itencji i dlatego daje rady...ja tylko napisalam swoje "racje"..bo...no bo JUstynka i Poker napisaly za mnie dlaczego..nie mialam nigdy psa na tymczasie..rozmawialam z dziewczynami ze moze by ja zaczac wychowywac juz- to na mnie nakrzyczaly(i mialy racje:oops:)/...wszystko zawsze zalezy od psa...Salma po prostu uczy się żyć...chciala zniknąć,a le zaczyna jej się chyba coraz bardziej podobac życie..niestety zaraz po wejsciu do pokoju- wskakuje na kanape..moze dlatego ze jest wyzej..i czuje się bezpieczniej??Nie wiem... Ale jestem juz pocieszona bo zrozumiana i za to wkleje kilka fotek z dzis choc juz powinnam dawno spać:eviltong: -
mAlutka wygrała walkę o życie i o domek. Zabrze
gonia66 replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='halbina']Dziewczyny... ja mam jeszcze ferie... ;)[/quote] Ah..Ty szczęściaro..mnie się właśnie w tym tyg skończyly i zamiast spac siedze tu i nie moge sie oderwac..aa jak masz farie to siedź kobieto..ja w ferie szlalam tu kazdej nocy do 3-4.00:eviltong: -
mAlutka wygrała walkę o życie i o domek. Zabrze
gonia66 replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='jolek68']halbinko postaraj się troszkę też odpocząć, bo wiesz że jesteś teraz małej bardzo potrzebna :-( Przesyłam dla Ciebie i całego twojego stadka moc buziaków :loveu:[/quote] Ja również..halbinko...ślę dobre myśli i zaraz padam na kolana...Dobranoc... -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
gonia66 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='bico']Gonia66, który pieseczek to Reksio? Co mu się stało?:-( Podeślij linka:placz:[/quote] Proszę...link do wątku Reksia.. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f78/reks-odszedl-biega-za-teczowym-mostem-129638/[/url] Epe..wlazlam tam..bo oczywiscie bym nie zasnela..chcialam tylko zobaczyc fotki..ale ich tam nie ma..zniknely...napisalam do szybkiego dylizansa na Pw..zobaczymy co dalej..idę spać:cool3: -
Niesamowity psiak Jacuś teraz Bary..JUŻ W NOWYM DOMKU!!!!!
gonia66 replied to Tosia2's topic in Już w nowym domu
[quote name='epe']Trzeba jakoś znaleźć kontakt do osoby,która założyła ten wątek-Szybszy od dyliżansu. On tam był i dlatego ten wątek założył. Gonia! Musisz przeczytać ten wątek-okazuje się,że Tosia bardzo aktywnie w nim uczestniczyła,broniąc tej pani! Wpisywały się też Paros,Lamia- trzeba od nich się też dowiedzieć,bo polemizowały z Tosią![/quote] Epe...zajrzę jutro...dziś nie mam mocy..odszedł Reksiu...Piano jest w kiepskim stanie...nie moge normalnie myśleć..teraz jeśli nacyztam się o Milusiu naszym..to nie wiem jakby było..musze sobie dozować emocje..bo Milus jest moim najslabszym punktem- piętą achillesową...nie da rady- obiecuje przeczytac i bedziemy myslaly co dalej...bo wychodzi na to ze..dobra jeszce się nie wypowiadam...dobranoc Milusiu...dobrze ze tu troche cioteczek sie zebralo..razem bedzie nam latwiej..razem damy rade...musimy do Ciebe dotrzec,,poruszymy niebo i ziemie..jelsi jesteś..jesli żyjesz..znajdziemy CI domek...:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( -
POGRYZIONA przez OWCZARKI DZIĘKI PROGRAMOWIW TV znalazła DOM
gonia66 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Sliczna jesteś Misiu..i taka właśnie "Misiowa"...do przytulania i kochania..czy ktoś Cię pokocha????:-( -
Jest śliczna zwlaszcza ten bialy paseczek na mordeczce:loveu::loveu:Ale wiesz?/Jakoś tak dziwnie mi pasuje do wystroju wnętrza Twojego domku no i doTwojego nicka..hehehe:lol::lol::lol:Kurcze..na pewno szukasz jej wlasciciela???:oops:;)
-
[quote name='GoniaP']Dziś zaliczyliśmy prawdziwą sinusoidę emocji, od złości i gniewu, poprzez łzy bezradności do wyciszenia płynącego z nadziei. Klinika dała plamę...Gdyby nie moja wczorajsza prośba o wykonanie świeżego obrazu krwi, Piano mógłby umrzeć dziś, jutro, w zasadzie w każdej chwili. Wyniki biochemii podałam parę stron wcześniej, morfologii nie wykonano, bo zrobił się skrzep. :roll: Natychmiast zleciłam kroplówkę i usg. Usg wykazało m. in torbiel na nerce, na prostacie, ale nie potrafiono określić ich rodzaju, zwykle doświadczony specjalista potrafi określić, czy to krwiak, czy coś innego. Ze względu na stan Piano, transport stał pod znakiem zapytania, ale liczne konsultacje z innymi lekarzami i w naszym gronie, po rozważeniu wszelkich za i przeciw zaowocowały decyzją przeniesienia Piana do innej kliniki. Piano jechał na tylnym siedzeniu, opatulony w kocyk i tulony przez naszą Kasię. Podróż mijała spokojnie (Piano był apatyczny, wycofany) do momentu, kiedy nie poczuł worka z jedzeniem, które jechało na podłodze... Nawet nie 5 minut zajęło mu wygryzienie dziury w tym worku, po czym zaczął łapczywie jeść. Kasia chciała mu pomóc, rozchylić worek, no i dostała kłami. Nie mocno, ale Piano nie chciał dzielić żyły złota, na którą trafił. W nowej klinice na pewno będzie miał najlepszą, indywidualną opiekę.[/quote] Oby..my tu za Piano trzymamy kciuki, modlimy się..co kto lubi i co kto może tylko....wierzymy, ze bedzie dobrze...inaczej byc nie moze przeciez....:roll:
-
mAlutka wygrała walkę o życie i o domek. Zabrze
gonia66 replied to _bubu_'s topic in Już w nowym domu
:-(:-(:-(jeju..kiedy to sie skonczy???jak ona musi sie meczyc...to widac po jej oczkach..takie sliczne...idzie dostac kociokwiku...:-(:-(:-( -
[quote name='ARKA']Nie slyszalas ze mozna zrobic "na kredyt"?? Widocznie dla Ciebie jest to normalne, ze psa zaraz po operacji wydaje sie, nie wiadomo gdzie i nie wiadomo komu. Dla mnie, to nie jest normalne!!! Wplywy z allegro są, na biezaco??:roll:[/quote] Owszem, slyszalam o operacjach na kredyt..ale z udzielajacym tego z kredytu sie ustala takie rzeczy...moze ci ktorzy wplacali pieniadze nie chciali operacji w schronie- napisane bylo zreszta ze to ma nie byc w schronie i na taka operacje zbieralismy pieniazki,,,,nalezalo uzgodnic...wtedy bylaby inna gadka z cala pewnoscia... Nie jest dla mnie normalne ze zabiera sie po operacji psa BYLE GDZIE I BYLE Z KIM...zawsze ile watkow ledzilam przed operacja szukano D na to aby pies mogl dochodzic do siebie po operacjiw cieplarnianych warunkach przy boku czlowieka ktory go glaska..tuli i do niego mowi...chyba wiesz o czy pisze..Sunia miala ustalone dokladnie gdzie ma jechac i z kim- nie bylo to byle gdzie i z byle kim..jak do oddania Wanilki- to BYLE kTO..jak do placenia- to juz wiadomo do kogo sie zwracac??No paranoja...Mnie osobiscie po obejrzeniu filmiku podoba sie schronisko...panie ktore braly udzial wygladaja na madre i zyczliwe...schronisko na zadbane..nie moge powiedziec..w porownaniu do innych miejsc...jest nawet super..ale zeby nie wim jakie bylo piekne- nie powiesz chyba ze to to samo dla psa co DOM i CZLOWIEK???Wanilka jest śliczna na fotkach po operacji..ale zobacz jaka smutna i samotna...bo nie ma kto jej przytulic i z nIa siedziec dzien i noc..a sunia wyraznie tego potrzebuje..moze warunki sanitarne sa..nie wiem tego..ale nie ma tego co w rekonwalescencji jest najwazniejsze..nie ma MILOSCI....kiedy u Niej bylas i ja przytulalas ostatni??Jak dlugo???No prosze...a zreszta co ja sie tu produkuje..dobrze wiesz o co mi chodzi tylko uparcie tkwisz przy swoich racjach zupelnie nie rozumiem dlaczego..tak jakby Ci na tej Suni w ogole nie zależalo..:-(:-(:-(A nam zależy na Wanilce...ma juz dom w perspektywie..ale nie..mimo ze schronisko biedne- woli ja trzymac i czekac......na co???Na filmiku byl pokazany pies po operacji- Pani mowila tam ze jest do wziecie- w tej chwili..tylko dowod....widac nie kazdy ma takie chody....i tu chodzi naparwd e o dobro psa??co ja pisze..dobro PSOW????szczerze mowiac zaczynam watpic....