Jump to content
Dogomania

gonia66

Members
  • Posts

    12998
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by gonia66

  1. [quote name='danka4u1']Gonia, jestem prawie pewna, ze to miał być DS, ale pewnie mi się coś pomyliło... Sterylizuje się, ale nie wiadomo, jaki jest stan zdrowia Majeczki. Ryzyko dodatkowe..serce itp[/QUOTE]No włąsnie..z ta sterylka w tym wieku, to moze byc róznie...moze wet u ktorego mieszka Majeczka to oceni:) Ale danuś o ktorym domku myślisz..??Bo ten, który ja zaprosiłam- czyli domek cioteczki dyszki, miał byc tymczasowy na pewno....chyba, ze wczesniej byl jakis inny chętny domek:)
  2. [quote name='marysia55']po latach chudych ... przychodzą tłuściutkie ... teraz właśnie takie przed Alfikiem :)[/QUOTE]heheheh...ciekawe, kiedy tłuściutkie spotkaja naszego Spajkusia i czy w ogole ich doczeka... No, ale Alfis jest faktycznie...jak panisko na włosciach...słodziak nieprzeciętny;):)
  3. [quote name='EVA2406']Dzięki Goniu ;) W tej sytuacji dyszka ode mnie, tylko bez przypominania się nie obejdzie :oops:[/QUOTE]Dzięki Evuś:) I dziękuje wszystkim kochanym cioteczkom, ktore zbiegły sie na watek Stivusia:):) Evuś, masz jak w banku przypomnienia;)- Martusia Ci nie popuści:):):)
  4. [quote name='marysia55']aaaa ... Gonia sie w końcu pokazała :lol::lol: gdzieś była jak Cie nie było :mad::mad:[/QUOTE]Nom napisałam, jak na spowiedzi;) O 15 poszłam na próbę, potem od razu z córcia pojechałysmy na zakupki, bo mialam echo w lodówce az synus dzis ze zlosci poszedl do babci na śniadanie obrazony;) Nie bylo nas dlugo- bo zakupku w Zgorzelcu, wiec dopoki nas z hipermarketu nie wygonili, siedzialysmy;) Jestem padnieta..a wlasnie sobie połozyłam szampon na włoski, bo siwizna mi wylazła;) teraz musze siedzieć...czekam, bo synus na pólmetku dzisiaj...podobno ma byc o 3.00 więc musze sparwdzic w jakim stanie dotarł do domku:)
  5. Włąsnie mialam pytac...sunie nie sa odrobaczane, prawda..?? Jesli nie to co z tym robić?Kiedy można odrobaczyc? Pewnie moją sunie po wyjeżdzie Livci tez powinnam odrobaczyć..?? Odnosnie sterylki...Poker, czy Ty podpowiesz lecznicę w ktorej Marta ma wykastrowac Livcie, czy sami maja szukac??Bo w zasadzie lecznic to oni chyba za wiele nie znają... Poza tym chcialabym wiedziec co z pieniazkami na sterylkę i za tabletki na robaki?? Avilla cos pisała o tym...Bo bez kasy przeciez nie pojdą na zabieg..chyba ze Poker ma taka lecznice, ktora wysterylizuje, wypisze fakture i zaczeka na kase..??
  6. [quote name='Lidan']A ja już znudzona tym nieróbstwem jestem. Trzeba było jakieś inne szafki uporządkować albo drzwi umyć lub lampy... Kręgosłup mnie boli i sumienie, nic mi się nie chce...Zmarnowałam cały dzień na niczym :placz:[/QUOTE]O jessssssoooo...wrodzone ADHD znaczy sie..ja tam nigdy nie jestem znudzona nieróbstwem:) Uwielbiam leżeć do góry dooopką;) Kręgosłup też mnie boli..a sumienie..??no cóz...pewnie też pobolewa, ale niekoniecznie z tego powodu, co Lidzię;) Lidziu.....trzeba się szanować:) Robota nie zając...zdązysz..a jak teraz posprzatasz, to do świąt bedzie bałagan;) [quote name='marysia55']oooo matko :crazyeye: Lidzia jeszcze buszuje po dogo .... jakis ewenement:shake: Nic sie nie martw jak tez zmarnowałam dzień 'na niczym' ... to juz jest nas dwie ... w do rana pewnie następne sie odezwą :evil_lol:[/QUOTE]Ja nie zmarnowałam!!!Wypiłam dwie kawy, zrobiłam zakupy, posprzatałam w kuchni, zrobiłam pranie nawet obiad ugotowałam (marny, bo marny, ale był;))no i próbę z dzieciakami mialam półtoragodzinną.. (6 dzieci zachorowała- tzrba bylo sie napocic, zeby dziury zatkać)ajajaj... matko!!!!!!!!!!ale ja dziś się napracowałam!!!!!!!!!!Jutro nie robię nic!!!;)
  7. [quote name='danka4u1']Wielkie podziękowania dla pani Honoraty. Gdyby jeszcze parę dni, rzeczywiście scenariusz mógłby być ..czarny. Az strach pomysleć. O domku trzeba mysleć- może nie błyskawicznie, bo Majeczka musi wykurować się i być zaszczepiona- sterylki pewnie nie było- może wezmiemy pod uwagę ten warszawski domek, gdzie Majka miała jechać? Czas nas nie nagli, [B]więc można go sprawdzić.[/B] Co o tym myslicie? Jeśli nie dla Majki, to psiaków jest mnóstwo w potrzebie.[/QUOTE]Danuś, ale ten warszawskie domek, to mial byc DT...więc nie ma sensu z jednego DT przewozic do drugiego...trzeba szukac DS...chyba, ze ja nie wiem o tym, ze byl jakis chetny domek staly:) Ale pewne jest jedno- musi sie wykurowac, zaszczepić, nabrac odporności...no a starylka...nie wiem, jak to jest z 10 letnimi suniami, czy sie je jeszcze sterylizuje...
  8. [quote name='AgusiaP']No własnie, która jedzie bo ja się już pogubiłam. Może Marta już nie chce oddać Swojej :evil_lol:[/QUOTE]Hhehe..ja nawet jej nie pytam, ale widze co sie dzieje...Livcia chodzi za nia krok w krok...pojechalysmy z Marta sobie na zakupki na 4 godzinki...to ona siedziala u niej w pokoju na łożku(sama tam poszła) i sie nie ruszała..i nikogo wpuścic tam nie chciala....jak Marta przyszła do domku, wstala, i juz jest z nami...tzn obok niej sobie śpi na sofie...boshe...to jest jednak straszne zadanie... Nie wiem, co bedzie- ale Pani musi wyraxnie powiedziec, ktora sunie chce:) I musimy ustalic, czy przed oddaniem sterylizujemy obie...
  9. [quote name='AgusiaP']Musiałam niestety ją wykąpać. W wannie była grzeczniutka stała z jedną łapką podniesioną do góry. Już na mnie nie warczy. Pozwoliła ładnie się wytrzeć i zaniosłam ją do pokoju córki. Zrobiłam jej posłanko pod biurkiem ( ściągnełam to od Pokerka ) przykryłam ręczniczkie i sunia sobie śpi.[/QUOTE]Oooooooo..to juz dobre wieści..pod tą wanna to moze ona sie ciagle bala, bo tam ciemno i cicho...niech sobie obserwuje ludzi..poza tym, wykapana ma zmyte "zapachy" ze starego miejsca...to moze tez jej sie zrobi lepiej od razu:) Cieszę sie , ze jest juz czyściutka i pachnąca:):)
  10. [quote name='AgusiaP']Oj dziewczynki powiem Wam jedno ktoś musiał zrobić tej suni okropną krzywdę:-( Jak pojechaliśmy na urodziny do teściowej zostawiałam otwartą łazienkę i poukładałam chusteczki na podłodze, zeby zobaczyć czy sunia wyjdzie. Kicie zamknełam w pokoju. Wróciliśmy po 21szej miałam nadzieję, ze podczas naszej niebecności pozwiedza sobie mieszkanie niestety nie. Stwierdziłam, że musimy wyciągnąć ją z tej łazienki. Na mnie warczała, ale mojemu mężowi pozwoliła się wyciągnąć. Niestety zrobiła kupke ze strachu i to dużo. W tej kupce była ona i mój mąż. Zapieliśmy jej szeleczki oprócz obroży w której przyjechała. Wyjście dla mnie na spacer to była masakra. Byłam przerażona ona zresztą też. Nie zrobiła nawet kroczku tylko leżała na ziemi.cdn...[/QUOTE]Ojeju...biedactwo naparwdę...:( Wierzę, ze bedzie dobrze....ale trzeba czasu....straszny żal tej maleńkiej... Dziewczyny...to która jedzie do Plocka..?? Nasza..??:o Coś mi sie zdaje, że to chodzi o sunię Pokerka, bo na tych fociach z tego "pseudo domku"i w ogole na fociach innych, kudłata wygląda na mniejszą..czyli ta, od Pokerka:) Ale tak, czy siak- uważam tez , ze najlepeij, gdybysmy jednak zrobili sterylki suniom...tym bardziej ze sunia Poker prawdopodobnie jest szczenna...a jakos nie chce mi sie wierzyc, ze Pani z Plocka weźmie sunie szczenna i ja wysterylizuje...
  11. [quote name='EVA2406']Goniu, miło Cię spotkać :) Jak wygląda sytuacja Alfika, jeśli chodzi o finanse? Bo nie wiem czy mogę coś temu biedakowi zadeklarować?[/QUOTE] Evuś, mozesz kochana jak najbardziej:) Alfis jest bezpieczny kaskowo:):) Poki co nie potrzebuje naszych pieniazkow, bo cioteczka malibo dba o niego:) Spokojnie wiec mozesz deklarowac Stivusiowi:)
  12. [quote name='avii']nie piszę ale ..podczytuję mam nadzieje że Pelasia znajdzie swojego człowieka a dla wszystkich cioteczek piekna kartka , piekniejszych w necie nie znajdziecie kazdego roku o tej porze wchodze na te stronke i klikam klikam i podziwiam więc i wy poklikajcie :lol: [URL]http://www.jacquielawson.com/preview.asp?cont=1&hdn=0&pv=3274601&path=83563[/URL] [URL="http://www.jacquielawson.com/preview.asp?cont=1&hdn=0&pv=3111933&path=83563"][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#800080]http://www.jacquielawson.com/preview.asp?cont=1&hdn=0&pv=3111933&path=83563[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL] :loveu:[/QUOTE]:o:o Kogo my tu mamy..??:):):multi::multi::multi::multi: Witamy ciociuńcię kochaną u Pelasi i dziękujemy pięknie za cudną karteczke:):) To co...dopisuję na liste obecności i uprzedzam lojalnie, ze codziennie sprawdzam:roll::loveu: [quote name='danka4u1']Kto jeszcze w kolejce ? Mąż marudny, ale jeszcze zdatny do użytku... Poklikałam jak co roku..piękne i wprawiło mnie wświąteczny nastrój. Chyba uznam, że już święta i dam sobie spokój z tymi szafkami...Męża Wam pożyczam, ale proszę oddajcie mi ten skarb, bo czeka go jeszcze coroczne morderstwo przed wigilią...te rybki,co to lubią pływać Idę sobie świątecznie poklikać...[/QUOTE]Ja, ja w kolejce!!U mnie okna zamówiłam w pakiecie specjalnym dla mojej ukochanej corci- Martusi:) ja w tym tygodniu bede niestety nieuchwytna...bo wiecie cioteczki....biznes woła:eviltong::eviltong: Wyjezdzamy w poniedziałek po obiedzie a Wy módlcie się o pogodę:) Bardzo lubię podrózowac i zwiedzać, bo podróże kształcą:p Nie wiem jednak, czy za duzo zobacze :D A po drodze mam trochę zaproszeń na kawusie do cioteczek z róznych stron Polski;):D Musze sparwdzić trasę:eviltong: Czyli niech mąz się pakuje Danuś, w drodze powrotne zahaczymy o niego...oprózc okien mam jeszce trochę czynności do obsadzenia:loveu:
  13. [quote name='Lidan']No tak...Gadały do rana a teraz śpią. Pobudka!!! Już południe minęło!!! [URL="http://www.youtube.com/watch?v=EVpNhhgfOXI&feature=related"] http://www.youtube.com/watch?v=EVpNhhgfOXI&feature=related[/URL] W chwili gdy mieliśmy wychodzić do samochodu zadzwoniła moja mama z pytaniem: - Mam nadzieję, że się do mnie nie wybieracie? - Niby czemu nie?- spytałam - W taką pogodę? - Jaką? U nas jest ślicznie. - u mnie jest zawieja śnieżna. Nie dojedziecie. Albo dojedziecie i nie wrócicie. No i zostałam w domu. Mąż pojechał nadrabiać jakieś zaległości do pracy, a ja przez kilka minut zastanawiałam się co zrobić z tak pięknie rozpoczętym dniem. No i zrobiłam ... kawę i włączyłam laptopka, którego teraz muszę bronić przed Luką (papugą) ;-)[/QUOTE]Czesc Lidziu:) Ja juz daaawno nie spie:) Jestem po snaidanku i kawusi, załatwiłam juz dzis mnóstwo spraw:) Ale mnóstwa jeszcze nie udalo mi sie załatwic:) O 15 uciekam do dzieciakow na próbe...ale u nas dzis dla odmiany leje deszcz, nie chce sie nosa wyciagac z domku i nie jestem pewna, czy proba bedzie w ogole.... W domku bajzel na kółkach..a ja mam awersję do sprzatania;) Ciekawe dlaczego..:) Pozdrawiam wszystkie cioteczki i życze miłej soboty:)
  14. Dziewczyny!! Jestem po rozmowie z przemiła Pania Honoratą. Wszystko juz wiem(tzn prawie wszystko:p) MAjeczka jest na DT (czyli szukamy jej domku) u p. weterynarz. Ten domek znalazła jej własnie Pani Honorata, ktora nie mogła ścierpieć Majeczki w schronie...i okazało się, ze w sama pore, bo u Majuni juz w płuckach zagościła jakas infekcja(przeziębienie sporawe). Dziewczynce zaaplikowano leki, antybiotyk i wszystko co jest potrzebe. Bedzie dobrze, ale gdyby jeszcze kilkla dni posiedziala w schronie, mogloby sie skonczyc róznie... Pani Honorata jest wspaniałą i ciepła osobą, która pracuje w Strazy dla Zwierzat i juz działa ostro w schronisku...zapowiada się na to, ze będą tam zmiany na lepsze:) Bardzo optymistycznie mnie nastroiła, chociaz opowiedziala kilka sytuacji ze schroniska, ktore mi zmrozily krew w żyłach...:( NA szczescie w Obornikach sa nowe władze miasta z ktorymi dziewczyny wiązą duże nadzieje:) Mogę dzwonić kiedy się da, ale mozemy byc spokojne. Domek nie jest czasowo ograniczony wiec szukamy domku(te panie tez szukaja oczywiscie) ale śpieszyc sie specjalnie nie musimy, tym bardziej, ze Majusia musi najpierw byc zdrowa(wiec i szczepienia na wiruzowki w takim stanie nie wchodzily w gre)... Mozemy powiedziec więc uffffffffffffffffff..:):):)
  15. [quote name='Lionees']APSA-dziękuję za zdjęcia Opalisia-mojego Słoneczka:-(Piękny był i taki kochany....:-( U Punia raczej bez zmian,jakoś nie zaobserwowałam,żeby było gorzej,chociaz lepiej nie jest.miałam iśc z nim na rtg,ale wstrzymałam sie,bo on nie lubi weta,przychodni i tego zapachu,więc pójdę z nim jak będę robiła powtórkę badań.Za jednym zamachem zrobię rtg,bo w sumie rtg potrzebny jest nam do stwierdzenia/wykluczenia spondylozy.Wcześniej byłam sama u weta,wzięłam kolejną dawkę leku i zastrzyk p/bólowy o przedłużonym działaniu i jakos przędziemy z Puniem tą naszą bidę:shake:.Codziennie masaże,pionizacja,mycie,oliwkowanie...Apetyt Punio na szczęście ma,woła mnie jak robi siku,albo kupkę(w nocy też oczywiście)albo jak mnie nie widzi dłużej,bo jest niesamowicie kontaktowy i bardzo pozytywnie nastawiony na człowieka.Kochana psica:loveu:.Eutanazja póki co nie wchodzi w grę.Jak zobaczę,że będzie bardzo źle,to będziemy wtedy wspólnie myśleć co dalej.Teraz nie zaprzątam sobie tym głowy.I już:)[/QUOTE]DZięki Reniu........:)
  16. A ja Wam powiem, ze Martusia przyjechala do mnie z Livisia:) Ja juz nie moglam wytrzymac a i Oni chcieli wiedzieć, jak dziewczynka się będzie zachowywała.. Jest cudowna!!! Spała z Marta podobno cała noc, ale najpierw troszkę sie kręciła- szukała siostry na pewno... U mnie w domku jest szafa z dużym lustrem...co ona wyprawia...jak sie przygląda...(moze ma nadzieje, ze siostrzyczka tam stoi):) jest przeurocza. Nie jest łakoma, podchodzi sobie do miseczki, jak ma ochotę. Zje kilka chrupek, popije, na inne jedzonko.spoglada bez pożadania, tak, "normalnie". Bylo dzis i siku i koopeczka na smyczy oczywiscie. Chodzi bardzo ładnie...dla mnie to jakis fenomen;) Zauwazyła Marta ze zdecydowanie woli dziewczyny. Na moejgo TZta dzis naszczekała:);) Ale chwileczke tylko. Za marta chodzi krok w krok, jest wesolutka i widac, ze szzcesliwa:) Teraz pijemy kawusie a Livia rozwalona obok Marty śpi w najlepsze na boczku, tylko czasem strzyze uszkami i nasłuchuje:) Za to moja Salmusia ma focha ;)...po domku Livia owszem, moze chodzic...nawet pozwala jej jesc ze swojej miski..ale wywalila sie w sypialni i nie pozwala tam Livii nawet zajrzec.Jak tylko dziewczynka się zbliża, to Salma jak lwica broni terytorium. Nie wyszła z sypialni nawet na jedzonko (zawsze jest przy stole, jak jemy cokolwiek i jak tylko uslyszy otwieranie lodówki).Nawet na dwór dzis musiala byc wyniesiona na rękach. Taki syndrom jedynactwa....;) Ogólnie to Livia w ogole nie wyglada na psa z przeszłoscia...chyba jest najmłodsza i ma najmniej skrzywien... Dziewczyny...a jak z ta ciązą..?? LIvcia mi przynajmniej na ciężarna nie wyglada:) POkerku co robimy ze sterylka?? Chyba trzeba jak najszybciej zrobic...
  17. [quote name='Angel']też sądze, ze to fajny domeczek :) ! jakby ktoś chciał mam numer do p.Honoraty u której jest Majeczka możecie wypytać co i jak :)[/QUOTE]Ja poproszę nr jesli mozna na PW:) Chętnie pogadam:)
  18. Wysiadam....normalnie mnie sennośc wzieła na maxa....sorki..ale nie mogę tego powstrzymac...SELAVI...;) Dobranoc kochane cioteczki kloteczki:):)
  19. Jesssssooo...a gonia taka dzis zakręcona nadmiwrem emocji, ze się pogubiła i nie kuma o co biega...;) Ale ok....jak Danusia mowi, to tak jest:D
  20. [quote name='marysia55']no właśnie sama zadaje sobie to pytanie i nie wiem jaka jest prawidłowa odpowiedź :evil_lol:[/QUOTE]Na to pytanie mize odpowiedziec tylko DIF o ile przeżyła ten nalot:p
  21. [quote name='danka4u1']Pelagia śpi cała zadowolona, Maja podobno szczęśliwa w nowym domu...[B]świat[/B] stoi na głowie...na dom podwójny czeka M&P... Proszę o jakiś prosty przepis na ciasto świąteczne. Trzeba wziąć pod uwagę, [B]żem [/B]debilna w tych sprawach, ale ambitna i...chyba ryzykantka, że chcę tym nakarmić rodzinę.. spokojnie Maryś, Ty nie będziesz narażona na degustację.[/QUOTE]Ja znam ja znam!!!Idziesz do Biedronki..a tam...pyszna babka....roboty mało, energii zero...no i nikt nie bedzie narzekał.ze coś nie wyszło:) [quote name='danka4u1']Moze rzeczywiście zahaczysz kiedyś o Rybnik. Na święta prawdopodobnie będę tutaj; jeszcze trwaja rozmowy na szczycie, kto i do kogo jedzie...ale moich specjałów nikomu nie polecam....nie trzeba było zostawić swojego syna dla mojej córki??? I kuchnia z głowy, i wszystko zostaje w rodzinie. Niedopatrzenie[/QUOTE]NO jak....kazirodztwo..??:o Ej, no wszystko tu juz bylo...ale nie takie rzeczy....wstydzę sie nawet myśleć...;)
  22. Hehehhe...ciekawe, czy to wspomnienie po psie, czy po kocie:);):D
  23. Ej, no Danus przed jedzeniem koniecznie posłuchaj przeboju!!!!!!!!zareczam CI, ze juz glodna nie będziesz...;)
  24. A tak na serio, bo mialam zapytac i mi umknęło;) Co z tym kikutem? Czy to jest coś groźnego?Ja się nigdy nie spotkałam z taką przypadłością....Jak to zostało wybadane i kiedy bedzie wiadomo, czy musi byc usuwane?
  25. Ale Marys do tej kawy konieczna dobra muzyka..pozwól, ze teraz ja Ci zrobie prezent... Swietna muzyka, głęboki tekst i doskonała choreografia w pigułce...uwazam, ze to powinien byc przebój dogo.. [url]http://www.kciuk.pl/Przeboj-Mongolskich-dyskotek-a33411[/url]
×
×
  • Create New...