Jump to content
Dogomania

gonia66

Members
  • Posts

    12998
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by gonia66

  1. [quote name='Isadora7']Ja mam ten wątek cały czas w subskrypcji, tylko przy tylu co mam był baaardzo daleko[/QUOTE] Heheheh...to tak jak ja:) Nie wyrzucam w zasadzie wątków z subskrybcji, bo czasami lubie wracac do tych starszych i powspominac stare,cudowne czasy dogomanii...:):) Ale tutaj było małe zainteresowanie, a ja w tamtym czasie zaangażowana w "setki psiaków", więc sama zaniedbałam watek...kilka razy miałam ochotę cos tu wkleić, ale pomyślałam, ze nie ma po co...a okazuje się, że to nieprawda:) I bardzo sie cieszę, bo nie raz mialam rózne problemy dotyczące Salmusi, i dzieliłam się nimi przy okazji, na innych watkach, szukając pomocy...a tu jest przecież w razie "w" najlepsze miejsce ku temu:) Tym wiec bardziej sie ciesze, że nie jestem tu sama, więc obiecuje poprawę:)
  2. [quote name='Isadora7']O mateńko wątek się odświezył, Salmusia no i Ciapulka :( na zawsze w sercu[/QUOTE]Dzięki Isadorko, że zajrzałaś:) To Sabinka mnie zmobilizowała do odświeżenia watku:) Juz cyknęłam dzis kilka światecznych foci Salmusi, ale mój TZ musi mi zrzucic na kompa:) Będę sie starała co jakis czas wklejac foteczki naszej królewny:)
  3. [quote name='Sabina02']Salmusia jest sliczna! Wyglada na maluszka, ile wazy? Ktos tam pisal ze ona ma ok. 8 lat, ale mysle ze sie komus cos pomylilo, przeciez to młodziak jest. :lol:[/QUOTE] Waży 8 kg:) Ale jest niestety juz panią w średnim wieku, potwierdzili to moi weci u których Salmusia miala wszelkie badania przy okazji operacji łapki, jaka przeszła latem...bo sobie wyskoczyła oknem na podwórko;)...Juz jest wszystko dobrze,była taka dzielna, ze do tej pory nadziwić się nie możemy:) Salma nawet podobno miała juz dzieci..:( Jedyne, czego nie lubi, to się przytulać...:( Lezeć blisko, nawet bardzo, owszem, ale jak zacynam tulic swoją głowę do jej głowki to odwraca się..boi..??nie wiem...głasków się systematycznie domaga i towarzystwa człowieka...a jesli tulić, to tylko do brzuszka...chyba, ze sie zapomni..(my to nazywamy, że ja "poniosło"), to położy głowę na kolanach;):) Kochamy tego naszego sierściuszka bardzo, bardzo....wszyscy!!
  4. [quote name='olalolaa']Wydaje mi sie że przy odbiorze psa nie ma żadnej umowy, ale czy to nie jest podoba sytuacja? Oczywiście prawnie, nie maja może obowiązku albo nawet prawa sprawdzać tego domu, ale jeśli wszystko jest w porządku to powinni sie zgodzić, właścicielka także powinna przyjąc z otwartymi rękami i dziekować za uratowanie tych psów. Oczywiście może być inaczej..[/QUOTE]Aa, no oczywiście, ze masz rację...ja bym sama zaprosiła nawet, żeby udowodnić...ale może być tez i tak, ze ta pani nie jest zbyt odpowiedzialna, skoro psy jej uciekaja często...:( Mnie jakby raz uciekły to już bym z oka na sekundę nie spusciła w sytuacjach umozliwiających ucieczkę...trudno oceniac to wszystko, bo my tu troche "świrniete" wszystkie jesteśmy i przewrażliwone na maxa..ale po tym, co tu widzimy i z czym sie stykamy na codzień...nie można chyba nawet myslec inaczej..:(
  5. [quote name='Lidan']A ja myślałam, że takie duże psy zachowują się stateczniej niż moja zwariowana Kola. Cieszę się, że słodkości ze świątecznego stołu Lusi nie zaszkodziły. Kradzione nie tuczy...i nie szkodzi :p[/QUOTE] Też się cieszę:):)BArdzo się cieze i kocham tego naszego łobuziaka też bardzo, bardzo:):)
  6. [quote name='olalolaa']Dziewczyny, jak już będziecie i tak dzwonić, to może wszyscy razem zażądajmy jakiejś wizyty z przedstawicielem TOZu i osobą z naszej strony u właścicielki tych psów. Co Wy na to? Wizyty, sprawdzanie/kontorle poadopcyjne itd sa niby przewidziane w regulaminie, zasadach adopcji, choc jak wiemy nie często jest to 'stosowane'. Ale może na takie cos by poszli, jesli nie maja nic do ukrycia nie powinni się przeciwstawiać.. Ja nawet mogę pojechac swoim samochodem gdziekolwiek po tego kogos z TOZ i z nim pojechac do Olsztyna.[/QUOTE] TYlko jest jedno "ale"...psiaki nie zostały adoptowane...nie wiem, czy była w ogole jakas umowa adopcyjna spisywana...czy jest jakiś papierek, ze psiaki tam były... I jeszcze jedno- niech sobie pani kierownik nie udosptepnia danych szczególowych...ale odp na te pytania, ktore mamy są dośc istotne i nie uderzaja w ochronę danych osobowych...wiec powinna je znać i na nie odpowiedzieć...a o reszte trzeba bedzie naparwde jakos moze inaczej "zawalczyć"..a moze jednak kierowniczka poda..???
  7. [quote name='Lidan']Całe szczęście, że stan Saszy poprawia się. Kurcze, tak na chłopski rozum to on jakąś żrącą substancje chyba musiał łyknąć skoro zniknęła śluzówka z żołądka. To się zregeneruje, prawda? Co zdejmę z litości mojej małej zołzie kaganiec zaraz bierze coś do dzioba a ja nie wiem czy to śnieg, patyczek czy coś gorszego i szybko zakładam z powrotem. Nie pamiętam kto opisywał zatrucie swoich psów, ale one nawet niczego nie zjadły tylko łapki sobie wylizały po spacerze a potem krew się lała z nich wszystkimi otworami. Okropność.[/QUOTE]Hahahah..no to sie uśmiałam szczerze teraz:) Ty się dziś Lidziu u Lusieńki ze mnie smiałaś, że pisałas o rodzynkach..a o tych zatruciach na łapkach, to ja pisałam chyba wczoraj nawet:D:D;) Sprawa głośna, nawet dogomania w Uwadze była:) Ale faktem pozostanie, że na psycholi nie mamy zadnych mozliwości...nawet nagłasnianie nic nie da tak naparwde, bo pobudza kolejnych durniów do działania, a cieszy tych, ktorym się udało...a bez tego...też źle..:( Nie mówiąc juz, ze wobec ich "pomysłowości", która bierze się z chorych głow, jesteśmy totalnie bezradni...i ani kaganiec ani buciki....bo idac pies się chlapie...a jak sie pochlapie, to się potem wylizuje...no...chyba, ze kąpiel po kazdym spacerze....:/ ale to akurat tez raczej nie jest wskazane dla psa..:(po prostu tragedia i juz...człowiek zdaje sie czasem byc gorszy niż bestia:(
  8. [quote name='magiraf']pan, ktory wydawal psiaki byl nieobecny, jutro bede go dalej namierzac[/QUOTE] NO, a ta pani kierownik, ktora miał juz byc..??Jest??Mówiła coś o dokumentowaniu czy opłatach, jakie pani wniosła..??
  9. Dzięki Maryś za obszerniejsze wieści, ja nie chciałam tego pisać, coby nie pokręcić...bo ja to laik w te klocki jestem niestety ciagle...NAjwazniejsze, że Saszka najgorsze ma za soba i oby nigdy więcej juz się nic takiego nie przytrafiło ani jemu ani zadnemu z naszych zwierzat....to okropna świadomośc, że najwierniejszy przyjaciel został otruty przez jakiegoś okrutnika sadyste psychopatę...a jeszcze jak do tego straci życie w okrutnych mękach, to i zyc samemu się może odechcieć... Choroba...no to choroba...inaczej jakoś to mozna sobie wytłumaczyć...choc też cięzko i źle... NO, a najgorsze jest to, ze tego nie jestesmy jak widac w stanie uniknąc a psychole maja coraz to nowe pomysły..:( Nigdy tego nie zrozumiem..ale pewnie oni nie moga nas zrozumiec, jak można tak kochac zwykłe kundle... i z pewnościa też uznaja nas za psycholi...:( Maryś kciukaski dalej zaciśnięte i czuwamy z Toba, a Ty odpoczywaj, bo jutro Saszka będzie w domku i pewnie będziesz miała co robić, zanim całkiem dojdzie do siebie...niejedna noc nieprzespana przed Tobą...:( Ja juz tez trochę pokimałam, rodzinka wróciła z wycieczki cała happy...a ja cała happy, ze miałam troche prawdziwego spokoju:)
  10. I dalej sobie zaglądam do Aresko naszego:) Ciekawe, jak chłopakowi minęły święta..??:)
  11. [quote name='Sabina02']O jejku jaka cudna suczynka!!! :loveu: Goniu, ale masz sliczego, czarnego Aniolka!!! :loveu: A watek pusty, bo nie zwabiasz fotkami! :evil_lol: Ja musze przekupywac fotkami zeby ktokolwiek na Kaśki watku sie zjawil, inaczej bylo by to samo... :cool3:[/QUOTE]Masz rację Sabinko...musze ożywić wątek, bo Salmusia jest nie do poznania!!jest naszą najukochańszą dziewczynką, wszyscy w domku mamy na jej punkcie świra totalnego!! Nie jest rozbrykanym, wesołym szczeniaczkiem, ale stateczną, kulturalną damusią i bardzo, bardzo mądrą... Kilka fotek na już, ktore znalazłam na szybko:) Tutaj z moją nieżyjącą juz ukochana Ciapulinką... [URL=http://img217.imageshack.us/i/dziewczynki.jpg/][IMG]http://img217.imageshack.us/img217/1584/dziewczynki.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] A tutaj z czerwca tego roku(pozowanie do grawerowanej adresatki ze zdjęciem): [URL=http://img690.imageshack.us/i/salmac.jpg/][IMG]http://img690.imageshack.us/img690/4117/salmac.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] I jeszcze jedno:) [URL=http://img515.imageshack.us/i/salma1.jpg/][IMG]http://img515.imageshack.us/img515/9830/salma1.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Duuużo by pisac, bo minęlo juz trochę czasu...ale dośc powiedziec, ze Salmusia to ukochana nasza dziewczynka i juz:):)
  12. [quote name='Sabina02']Nie ma za co dziekowac cioteczko... Kasia sie zmienila, bo ja ją poprostu kocham, a to zaden wysilek, bo Kasi nie da sie nie kochac. :loveu: A czy Twoja Salmunia ma wątek na dogo? Hehehhe..masz rację Sabinko...wystarczy kochać:):)A to żaden wysiłek:D KAsia usmiechnięta na tym śniegu rekompensuje z cała pewnością wszystkie smuteczki codzienności.. Moja Salmusia ma watek, ale nikt tam nie zagląda od dawna, więc i ja nie pisze..ale może czas rzeczywiscie umieścic jakieś aktualne słodkie foteczki naszej królewny;):) Za to na pierwszych widac co to był za kłębek strachu i lęku...a teraz lezy koło mnie i tylko głowę podnosi na jakieś dziwne dźwieki..:D Aaaaa..i już nawet zdarza jej się spac z nami w łożku;):) http://www.dogomania.pl/threads/130429-Wroc%C5%82aw.Przera%C5%BCenie-i-stres-si%C4%99gaj%C4%85ce-zenitu!-SALMA-MA-DOM-!
  13. [quote name='danka4u1']Boję się tutaj wchodzić...współczuję Marysi- siła złego na jednego, życie[/QUOTE] Zadzwoniłam, nie wytrzymałam..i sie ciesze:) Napisze krótko, bo Marysia napisze dokładnie wzystko, jak odpocznie i tu wejdzie potem (ja mogłabym namieszać)...z Saszką dużo lepiej, rokowania są dobre, dziś juz nawet wstał i wyszedł o własnych siłach na spacerek...Marysia mowiła, ze to było ostatnia chwila....w zołądku i jelitach była masakra...to było zdecydowanie zatrucie i na pewno nie jedzeniem z domu:(:(.... Saszka dziś jeszcze został w szpitaliku, bo ciągle jest pod kroplówkami i ciagle stabiluzuja jego stan,ale jest o niebo lepiej i mozemu juz wierzyć, że będzie lepiej z minuty na minute..:) Taki kamien z serca...i wielkie UUUUUUuuuuuuuuuuuufuuuuuufffffffffffffffffffffffff!!!!!:)......
  14. Aj..no to dobrze, bo ja sie wystraszyłam, ze to jakas stara, przewlekła rana rana od łańcucha, albo co...;) NO, ale skoro to "tylko" walka o swoje..to ok...tak niestety bywa w tym naszym świecie;)
  15. [quote name='danka4u1']Się robi, szefowo.[/QUOTE]MAm, dzieki, jak cos bede wiedziala, dam znac...
  16. [quote name='magiraf']Dzwonilam do schroniska przed chwila, zeby dopytac o dokumentacje, pani kierowniczki nie ma, nikt nic nie wie, mam dzwonic za 2h, mysle caly czas o tym i moj niepokoj wzrasta. Kolejny dziwny element: ktos znajduje info na stronie Elpisu, a nie dzwoni w pierwszej kolejnosci do schroniska...[/QUOTE]Dzięki wielkie...w takim razie czekamy na wiesci...mam nadzieję pozytywne...
  17. [quote name='danka4u1']Gonia, bierzesz jeszcze na wstrzymanie, czy podać Ci nr Marysi? Do usług, ale boję się dzwonić i nie chcę przeszkadzać, bo Marysia pewnie cała w nerwach i nic dziwnego.[/QUOTE] Podaj mi nr Danuś....poczekam chwilkę, zaraz zadzwonie do Irenaki...moze ona wie cos wiecej...ale na wzelki wypadek bede miala juz nr Marysi...wyslij smskiem prosze:)
  18. [quote name='olalolaa']U nas w schronisku tez się cos płaci, psy zdążyły być juz zaszczepione, pewnie i za to musiała zwrócić. Czy jakoś udokumentowała to nie wiem.. nie mam pojęcia tez czy psy sie cieszyły, pracownicy raczej nie są rozmowni .[/QUOTE]A nie mozesz jakos się dowiedzieć..??Bo mnie skręci z niepewności... [quote name='Isadora7']Ja niestety też, tym bardziej że one miały rekordowa ilość wejść a aukcje była absolutnie niepromowane. Obserwatorów w ostatniej fazie było kilkunastu.[/QUOTE]No a po tym poście całkiem wzrósł mój niepokój...ta radosc na widok "pani" mogłaby byc kryterium, choc niekoniecznie, bo psy w schronisku, ktore źle znosza pobyt moga cieszyć sie na widok każdego człowieka...ale wg mnie na widok "swojego własnego ludzia" psy ciesza się inaczej...kurcze...wiem, ze nic to nie da, że bedziemy sie niepokoic, przezywać, niczego to nie zmieni...ale moze jednak gdyby sie upewnić, ze to rzeczywiscie domek psiakow, to byłybyśmy choc odrobine spokojniejsze...Uważam, ze schronisko nie powinno oddawac psiakow "na gębe"...jakieś dokumenty powinni sparwdzić...choćby ksiązeczki zdrowia...
  19. Nawet nie zamierzam robić obiadu!!!Zwariowałyście cioteczki..??:o Niech jedzą, co jest..a bigos to mam ugotowany- cały gar!!Mam tez nietknięta jeszcze rybke po grecku...więc nie zamierzam stać przy garach, póki wszystko z lodówki nie zniknie...chocby mnie rznięto..nie ma takiej opcji:) Jedynie dla psiakow moich mogę sie odrobine poświęcic- nie za dużo, ale ugotowac coś mogę, bo samymi puszkami się nie najadaja...sa ciągle głodne;)) Chałupkę posprzatałam, jest znów swiezo i pachnąco:) teraz pranko z wigilii suszy suszarka (bo zapomniałam i musiałam zrobic dodatkowe płukanko;)) Rodzinka juz w Samotni zajada pierogi:) A ja cała happy,bo nie bedę miała wyrzutów sumienia z powodu lenia...w koncu nawet gdybym chciała- nie mam juz dzis nic do roboty:) chyba poczytam - dostałam cały komplet ksiązek Szymona Hołowni od Mikołaja...podobno sa rewelacyjne, czytałam recenzje i się czaiłam..a tu Mikołaj zobaczył moje pragnienia i mam;):) A co do charakterku....kurcze....ja to też jestem mieszanka...jak jest dobrze, to ok,łagodna jak baranek, do rany przyłóż.. ale jak widzę niesprawiedliwośc i nieuczciwośc (w każdej formie)to wychodzi ze mnie wściekła lwica...trudno mi nad soba zapanować...wtedy, gdyby mnie do rany przyłożono- gangrena murowana;):D Nie znosze oszustów, kretaczy, naciągaczy i żerujących na naiwności ludzkiej...no nie umiem przejśc obojętnie...często mnie to gubi niestety..ale taka jestem i juz.. A jesli chodzi o Saszke...pałam dziś z telefonem, co chwilkę zerkałam, chodzę wszedzie z komórką...nawet miałam pisac do Danusi o nr komorki Marysi(bo gdzieś zapodziałam), ale tez jakoś mnie wstrzymało...chociaż nie wiem jak długo dam radę...:(
  20. JAk ten piesio ma ok roku to znaczy, ze większy nie będzie??JAk mu łapinkę zrobią i wykapia, to na pewno znajdzie domek, bo słodki jest bardzo i do kochania od zaraz..od juz!!:) Ma swoj wątek ten maluszek??
  21. A rodzynki też są szkodliwe dla psiaków..?? O czekoladzie to wiem, ale o rodzynkach i maku nic nie wiem....moze, jesli ktoś wie, niech napisze, tak, na przyszłośc nawet:) Mam nadzieję, że Lusi nic nie będzie:):)
  22. NO i jak tu nie kochac tej cudownej, ufnej mordeczki, ktora chce żyć i na swój sposob jest szczęsliwa a przede wszystkim spokojniutka- to widać...:) Wielkie dzięki dziewczyny za szansę i ogromne serduszka dla tego dziadzia kochanego...Reni to juz nawet nie umiem dziękowac...bo nie ma takich słow, ktorymi umiałabym wyrazić wdzięcznośc...mnie po tych fotkach tak cieplutko sie zrobiło na serduszku...tak dobrze ..... Puniaczku, nie dziwota, ze nie chcesz się zbierać za TM, bo juz jestes w raju..:)
  23. A czy ktos, kto wydawał psiaki widział ich zachowanie na widok "pani"..??Cieszyły się..??Kurcze...niby radosna nowina...a uczucia dziwne..jakos nie wyobrazam sobie, gdyby zginąl mój pies, ze moglabym siedzieć w internecie i szukać...w ogóle jak się zabrać za takie szukanie w necie..??:o Pani powinna udokomentować, że to sa jej psy i powinna chyba zapłacić schroniku za okres pobytu psów...jak jest u Was..?? JA chcę wierzyć, ze nasze obawy są niepotrzebne i na razie tej wersji sie trzymam...
  24. Hehehh:) A ja własnie wstałam, kawusia zrobiona, pieknie pachnie póki co, bo gorąca:) Lidziu- no własnie o rodzinkę mi chodzi, jeśli juz, bo z klasami jak bywałam, to faktycznie tańsze wejścia są..ale za to cała wycieczka jest w takiej cenie, ze dzieci zbierają cały rok kasę, a potem jakis nauczxyciel wyskoczy z promocyjna wycieczką 7 dniową nad morze za 2/3 ceny tej do Krakowa 3 dniowej i......dooopa zbita....raz tak było (akurat wtedy miała być wycieczka do Warszawy, bo Krakow był rok wczesniej, a dwa lata wczesniej Gniezno...została więc tylko W-wa)..ale cóz...liczy sie cena..dzieci przeskoczyły a rodzice podejrzliwie patrzyli, co to za ceny naszej wycieczki, skoro nad morze dwa razy dluższa a o 1/3 tańsza...tyle tylko, ze nad morzem...własnie zero zwiedzania...a rekreacja i wypoczynek...coż...może masz rację z tym, że taniej, czy drożej i tak przyjdzie ten, kto to kocha..?? Teraz moje "dzieci" sa wielkie, ale kto wie, może uda mi sie jej ejszcze "wywlec" do Krakowa...mam tam bliska przyjaciólkę z dzieciństwa...a teraz to juz w ogole mam tyle znajomych w Krakowie, ze az grzech nie jechać:) TAk więc jak tylko się tam znajdziemy, to na bank masz inspekcję "w swoim zakładzie pracy";) Te "wjazdy" za złotówkę, to u mnie odpadaja, bo moja pipidówka nie posiada muzeów (chociaz nie...jest Zamek Czocha...gdzie wiele filmów nagrywano, np "Tajemnica twierdzy szyfrów" ostatnio)...ale tam juz bylismy setki razy, kiedy bylo tanio...niedawno moja koleżanka z dwojką dzieci się wybrała w niedzielne piękne popołudnie, aby pokazać zamek ...zostawiła po ok dwóch godz.120 zł.....nie mogła się otrząsnąć...bo to naparwdę duzo kasy, chyba dla każdego "normalnego" ludzia.... Ale nic to...coz my mozemy...sobie poględzic, pomarudzić, a zycie sie toczy i mało kogo to obchodzi... No nic, zabieram się więc za kawusie w samotności (rodzinka w górach)...a potem ogarniam chałupę, bo po tym lenistwie lekko zapyziała...;)
  25. Nie rozumiem tego, co dzieje się na tym watku...widać Kladzia nie potrzebuje nikogo ani niczego... Chciałabym wobec tego wiedzieć, co z pieniązkami, ktre są zebrane, bo z rozliczenia wynika, ze opłata za hotelik w grudniu nie jest dokonana i w ogole wszystko tu "umarło śmiercią naturalną"...Uważam, że założycielka watku powinna nam wyjasnic obecną sytuację prawną i bytową Kładzi...bo nawet tytuł wątku wprowadza w błąd potencjalnych czytających, nie mówiąc juz o tym, że wobec braku jakichkolwiek wyjasnien, watek Kladzi powinien zostac najpierw rozliczony a następnie przeniesiony do innego działu...
×
×
  • Create New...