Jump to content
Dogomania

gonia66

Members
  • Posts

    12998
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by gonia66

  1. [quote name='danka4u1']Marysia powinna spać, a nie dawać !!! Sasza wyjdzie z tego; trzutka nie jest błahą sprawą i nkt tak nie twierdzi, ale zapalenie trzeba opanować i dlatego psiak musi pozostać jeszcze w Arce. Ma tam wspaniałą opiekę, bo tutaj u mnie na prowincji juz dawno byłoby po psie...i po mnie przy okazji.[/QUOTE]Je tez jestem po ostrym zapaleniu trzustki:(....mialam 5 dni calkowitej diety!!!!!!nic oprócz wody- do tej pory jako horror to wspominam;):D Mialam tych enzymów trzustkowych zamiast 16 (chyba taka jest norma), to ok 300!!!Lekarze byli w szoku, bo juz mnie szykowali na operacje woreczka...ale najpierw musieli zrobic porzadekz trzustką...a jak im sie udalo- to kamienie...zniknęły!!!!(a wczesniej byly na 100% bo przytkaly mi woreczek i mialam zoltaczke)...potem niby mialam miec cale zycie diete....i wlasnie sobie o tym(tzn o tej diecie) przypomniałam;):p
  2. Dołaczam się do zyczeń...i dziekuję za życzenia Brygido..byłam chora...ale czytałam caly czas wszystko:) JUrasek juz zawsze bedzie "żywy"...i tego ani Tobie ani nam nikt nie odbierze:)
  3. [quote name='marysia55']Lidziu ja też jeszcze wczoraj miałam nadzieję, że dzisiaj przywiozę go domu. Niestety to jeszcze przede mną. Gonia masz zapchaną skrzynkę ... może byś posprzątała.[/QUOTE] Juz jest ok ze skrzynka Maryś:) Dawaj:)
  4. [quote name='Awit']Wiem, żem nudna ale nie dawajcie jej bez sterylki.[/QUOTE]Nie jestes nudna, ja tez tak myslę..ale jesli by się trafil transport szybciej, to....w kazdym razie jest umowiona na sterylkę ok 10go stycznia, pani powiedziala, ze odda pieniazki do reki, jesli bedzie sterylizowana u nas:)
  5. [quote name='olalolaa']No to bardzo dzwine że pani kierwoniczka była przy tym. Dzwoniłam do schroniska w piątek o 12, już pani nie było, a psy podobno zostały odebrane około 14, P Kierowniczka miała mi dac znać jakby się cos zmieniło.. Nie dała, więc wyglądało na to że nie wie że psów już w schronisku nie ma.[/QUOTE]O żesz....no to teraz nam dopiero dałas do myslenia...:(
  6. [quote name='marysia55']Gosia, Saszka zaczął juz 'nieśmiało' stawać na nóżki, ale pomimo że ma podawane leki przeciwbólowe to i tak lekarze twierdzą, że w dalszym ciągu ma oznaki bolesności i dyskomfortu podczas poruszania się.[/QUOTE].................aj....nie wiem co napisac nawet....:( miałam nadzieje, ze dzis juz bedzie w domku....kurdeeeee....
  7. Popieram Iwonke i mam pewien pomysł...tylko nie jestem pewna, czy uda sie go wprowadzić w zycie...po Nowym Roku będę wiedziała więcej...Musi sie udać- nie ma innej opcji....ja bym juz dawala Stivusia do renatki,...martka...znajdziemy to 125 zł..nie ma innej opcji...zakład..??;):D Tylko niech juz jedzie grzac doopkę....ida znowu mrozy....Na wejscie mamy przeciez od ketunii...
  8. [quote name='JamniczaRodzina.']Czarny szybko wrócił, teraz leży na kanapie z Bazylem. [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/7577/dsc02117l.jpg[/IMG][/QUOTE]A się tam czarny z rudymi zadawał nie będzie przeca nie..??:p;)
  9. [quote name='marysia55']Sasza dalej w lecznicy:-(. Dzisiaj rano zadzwonili do mnie, że nastąpił nawrót pogorszenia ogólnego stanu zdrowia i czy wyrażam zgodę na przeprowadzenie szczegółowego badania/testu trzustki. Oczywiście, że powiedziałam TAK. Po pół godzinie miałam telefon, że jest potwierdzenie ostrego zapalenia/niewydolności trzustki:shake: ... i znowu pozostało czekanie.[/QUOTE]No nieeeeeeeeeeeeeeeeeee:(:(....czyli ta trucizna mogła uszkodzić trzustkę...??Czy cała ta choroba jest po prostu skutkiem chorej trzustki..??:( Strasznie mi przykro Marysiu...:( nie wiem co napisać... A staje na nózki czy lezy biedaczek..??Boli go coś..??..Jeju.....nie spodziewałam się takiego wpisu...:(
  10. O jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.....cuuudne stadko, a Amis jak do kompletu....naprawde bez niego to byłoby to stadko niekompletne:):p
  11. BOsche....:(:(...co za czas na jamnisie nadszedl..:(...Moja Sarunia tez odeszła 6 lat temu w Boże Narodzenie...:( Tez na serduszko....Ciapunia zreszta też na serduszko...choć latem...MOje chłopaki 6 lat temu o 3 w nocy też kopali w zamarzniętej ziemi dół...nie było nawet innej opcji.....:( Fifciu....odpoczywaj i przytul się do moich jamniczek.... ...
  12. A daj Boże, niech ma nawet 4-5 a weci niech się mylą;):) Sabinko, jak czytam, co piszesz o kasi , to tak jakbym Salmusie widziala...(oprócz tulenia i spania w łożku)...no i jeszcze Salma boi sie wszelkiego rodzaju kabli..:( Jka np wyciagam ładowarke do telef to ona juz sie kuli...szybkiego kroku też nie lubi, zakladania szeleczek...ale wszystkiemu się ufnie poddaje:) Byłam dziś z dziewczynkami na dworku z aparatem , szczesliwa, ze zrobię ładne focie, a tu okazało się, że chłopak Marty wyciągajać kartę pamieci z aparatu, zeby zrzucic zdjęcia, ktore wklejalam wczesniej, nie włożył jej spowrotem:( Teraz moj TZ był ale juz zabrał gorszy aparat i nie wiem jeszcze jakie wyszły focie:) Dziewczynki chętnie pobiegły na spacerek, ale jeszcze chętniej wracaly do domku...narobiły takiego hałasu pod drzwiami, ze się wystraszyłam...a one domagały sie wpuszczenia:):) Focie przy okazji:)
  13. [quote name='magiraf']Wlasnie wracam ze schroniska, bo stwierdzilam, ze rozmowa bezposrednia bedze lepsza niz tele. Pani kierowniczka powiedziala, ze byla obecna przy oddawaniu psiakow wlascicielce, ktora okazala ksiazeczki zdrowia, oczywiscie danych osobowych nie moga podac. Wedlug pani kierowniczki nie bylo zadnych watpliwosci, wrecz uzyla okreslenia, ze to "piekna historia wigilijna". Pytalam o ewentualna mozliwosc formalnego/instytucjonalnego sposobu skontrolowania tej sytuacji i jedyna opcja jest decyzja inspektora TOZu, ktory w przypadku obaw moze zarzadzic wizytacje/kontrole miejsca pobytu psiakow. Co o tym myslicie?[/QUOTE] NO jeśli okazała ksiązeczki zdrowia, to już chociaz tyle jest dobrze...chociaż trudno sie cieszyć, skoro psy notorycznie uciekają, to chyba daje trochę do myslenia...tyle tylko, że głową muru nie przebijemy...jeśli dałoby sie zrobić jakąs wizytę kontrolną byłoby fajnie...tylko, czy się da..???
  14. [quote name='Avilia']Cioteczki, na koncie suczek jest sporo kaski,a dojdzie jeszcze jakieś 150zł z moich bazarków.Myślałam o tym aby wspomóc finansowo resztę psiaków od wariatki tj.Majeczkę i Foksia.Np. na razie po 50zł dla jednego.Co o tym sądzicie?AgusiaP chciała iść z Majeczką do weta,ale niestety skarpeta Majeczki świeci pustkami,za odrobaczenie Agusia też płaciła sama.U Foksia zapewne podobnie. Koksa pieniążków w sumie nie potrzebuje,bo jest już wysterylizowana,na szczepienie i odrobaczenie Poker sobie odciągnęła ze swojego bazarku.Nas czeka jeszcze sterylka Livii która przecież nie będzie kosztowała 500zł.Szkoda,żeby pieniądze leżały "zamrożone" skoro można wspomóc resztę.[/QUOTE]Jeszcze pamiętajmy o ewentualnym transporcie Livci..pewnie tez bedzie kosztował...ale myslę, że jak najbardziej powinnismy wspomóc Majeczkę i Foksia...w sumie to "rodzenstwo" a więc "jedno", a jeśli chodzi o sterylkę, to w rozmowie , Pani Livci mowiła, ze ponosi koszty sterylki, jesli bedzie zrobiona we Wrocku, a jesli nie, to u siebie sama oplaci, wiec o kasę na sterylke Livci się nie martwimy:)
  15. [quote name='ilon_n']Tak goniu, miał niejako wątek .. mam link w sygnaturze .. to wątek zbiorowy schroniskowych jamniczków toruńskich .. zostałam calkiem niechcący poniekąd matką chrzestną wszystkich jamnikowatych w naszym schronie .. dzięki kierowniczce schronu. Krecik miał promowane anonse, cudne allegro, sporo obserwatorów .. prawie DT na widoku .. nie było żadnych zmian chorobowych .. przebywał w boksie na piętrze budynku schroniska .. nie są to warunki cieplarniane, ale też nie straszne. Był załamany oddaniem Go przez właścicieli do schronu. To Jego drugi raz w schronisku, bo przez nich został kilka lat temu zabrany ze schroniska we Włocławku .. przez parę lat wypieścili psinkę i znów oddali!! Stawiam, że poddał się ze smutku, tęsknoty, powrotu do schronu .. zasnął po cichuteńku zeszłej nocy .. zwinięty w kłębuszek .. a ja nie zdążyłam go wydostać do nowego domu .. dlatego wciąż dopada mnie jedna myśl : "you cannot do a kindness too soon .. because you never know how soon it will be too late" Miałam to kiedyś w sygnaturze, ale wciąż noszę w sercu i pamięci .. zwłaszcza w takich sytuacjach To Krecik, o którym Tobie wspominałam Goniu .. pewnie pamiętasz ..[/QUOTE]:(:(:(................strasznie to przykre...ja kocham wszystkie psy..ale do jamniczków mam szczególny sentyment...bardzo smutna jest historia Krecika..:( Wyobrażam sobie, co przezywasz...tym bardziej, sz szczęscie było juz blisko...w zasięgu ręki..:( Kreciku... [*] [*] [*]....
  16. [quote name='ilon_n']Aresko nadal pod obserwacją, wszystko wygląda pozytywnie, ale profilaktycznie kierowniczka nie zaleca wycieczek do około 3 tygodni. W schronie smutek z powodu nagłego zejścia Krecika .. pechowego jamniczka bez ogonka .. - .. chciałam Go wyciągnąć i nie zdążyłam .. odszedł po cichuteńku, bez żadnych objawów chorobowych .. chyba po prostu tak się załamał .. przygnębiło mnie to.[/QUOTE]Właśnie przeczytałam o Kreciku juz wczoraj i sie spłakałam..:( STrasznie mi smutno....ale jak odszedł...??Tak, w nocy, nie wiadomo dlaczego..??Ilon_n, gdzie on spal..??W budzie na dworze..??Mial watek..??
  17. Salmunia po kapieli...piękna jest, prawda..??:) [URL=http://img831.imageshack.us/i/dsc6524.jpg/][IMG]http://img831.imageshack.us/img831/8275/dsc6524.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] I jeszcze jedno:) [URL=http://img819.imageshack.us/i/dsc6525n.jpg/][IMG]http://img819.imageshack.us/img819/7476/dsc6525n.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] I świateczna Salmunia z wczoraj..leniwe focie statecznej pani:):) [URL=http://img408.imageshack.us/i/dsc6687.jpg/][IMG]http://img408.imageshack.us/img408/4649/dsc6687.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] I na koniec jeszcze jedno...:)Dziś może uda sie zrobic jakies na śniegu, któregpo dosypało u nas na maxa:) Salmusia lubi snieg, ale krótko..marzna jej łapki i szybko ciągnie do domku:)I dopóki widzi domek w zasięgu swojego wzroku- jest ok..ale jak domek znika, Salma robi "w tył zwrot" i azymut na domek:) A to jej ulubiona pozycja (teraz jest w dokladnie takiej samej- tyle, ze juz po ziewaniu- słodko spi:);) [URL=http://img814.imageshack.us/i/dsc6705.jpg/][IMG]http://img814.imageshack.us/img814/2051/dsc6705.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  18. [quote name='Avilia']Te uszy ma nieziemskie!Cudo;) Czekam jeszcze na podanie kwoty za jedzonko (zgodnie z umową) i zrobię przelew do Marty na konto.[/QUOTE]TAk, jak pisałam na PW, prześlij za jedzonko 20 zł, bo teraz dziewczynka jest u mnie i u mnie je:):) A żarłoczek nieziemski jest- gdyby mogła, jadłaby cały czas, ale spokojnie- karmię dziewczynki obie z umiarem:)
  19. Wklejam zgodnie z regulaminem i życzeniem cioteczki księgowej, paragon za weta, szczepienie i odrobaczenie Livci z 15.12, a zaraz potem kilka fotek z wczoraj:) [URL=http://img502.imageshack.us/i/dsc6722.jpg/][IMG]http://img502.imageshack.us/img502/59/dsc6722.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] A tu dziewczynka szczesliwa juz, bo "jej pańcia" w domku- nie odstępowała jej na krok:) [URL=http://img810.imageshack.us/i/dsc6708j.jpg/][IMG]http://img810.imageshack.us/img810/1439/dsc6708j.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img140.imageshack.us/i/dsc6699.jpg/][IMG]http://img140.imageshack.us/img140/2222/dsc6699.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] I jeszcze jedno:) [URL=http://img810.imageshack.us/i/dsc6714.jpg/][IMG]http://img810.imageshack.us/img810/9724/dsc6714.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
  20. [quote name='rita60']Witam cioteczki w ten mrożny poranek:loveu:miłego dnia i zmykam do pracy:p[/QUOTE] OJ...do pracy w ten piekny, sniezny dzień..??:o Powinni zrobić wolne dla wszystkich...Anglia sparalizowana, szkoly pozamykane, zaklady pracy tez...a u nas nie ma litości:( Ja tam sie dzis z domku nie ruszam nawet:)
  21. Czytam..i znów mogę prosić tylko o mizianeczka dla Charlisia...bo...bo co tu dużo pisać...w każdym przypadku starośc jest smutna...ale najwazniejsze, że nasz dziadzio jest szczęsliwy i kochany...a reszta jakoś się ułoży...:)
  22. O matkoooooo..przeczytałam to i az mi sie słabo zrobiło, bo tytuł czytałam 2 razy i wydawało mi sie, ze tam jest napisane, ze zaginął jamniczek (pomyslalam, ze agresywny pies go wystraszył i sie wyrwał z obrożki...)a tu...jak przecytałam co sie stało....to...jesssssssooo...nie wiem co ja bym zrobiła na miejscu tej dziewczyny..przecież to idzie oszaleć na samo wspomnienie tego wydarzenia...:(:(...moze i złapią faceta...moze i poniesie karę...ale życia temu biednemu maluchowi nic już nie wróći...:(:(
  23. [quote name='Poker']a co tu tak cicho? Czy Livia wyjechała na narty w Alpy włoskie albo francuskie ? ;)[/QUOTE] Livia (Beti aktualnie) nie wyjechała, ale jej "pańcia" dziś pojechała na wycieczke w góry własnie a ona biedna z jej pokoju wychodziła tylko jak usłyszała lodówkę albo poczuła jedzonko....na chwilkę a potem spowrotem hyc na łozeczko..na Marty ciuszek:) Nawet mnie za bardzo nie chciała wpuszczac do pokoju- wpuszczała, ale warczała przy próbach zbliżenia (tylko na "swoim terytorium"). Ja sie tam jej nie boje, bo nikogo nie ugryzła do tej pory, ale żal mi było ja drażnić, więc jej z oczu schodziłam:) Ale jak Biti wychodziła ze "swoich włości", to juz tuliła się do mnie chetnie, tylko, ze na chwilkę:) Krwawi juz mniej, podsikuje w zasadzie wcale(chyba, ze nie widzę), a jak chce na dwór, wyraźnie to sygnalizuje- kręci się i chodzi po mieszkaniu:) JAk tylko Marta wróciła- na krok jej nie odstepowała- ciagle była przy niej...teraz dopiero, gdy Marta poszła do łazienki, Beti poszła na "swoje łózeczko":) Ogólnie to cudowny psiak, tylko ciagle głodna;)...z Salmunia od wigilii juz jest "sztama", czasem na siebie warkną, ale ogólnie jest spokój i zgoda, nawet sie razem potrafią chwilkę pobawic ( a moja Salmusia do zabaw nieskora jest ogólnie)...Bedę za nia na pewno tęskniła...Salma chyba tez, bo przedwczoraj , kiedy Beti pojechała z Marta do Piotrka na dwa dni, to salma wyraźnie Betinki szukała:) Domek na pewno będzie miał pociechę z dziewczynki...gorzej z nami..;)
  24. [quote name='truskawa144']Nie wiem jak w Czwie ale np. u nas jest spisana osoba z dowodu i podpisuje oświadczenie, że odbiera własnego psa, który przesiedział tyle i tyle i jest za niego do zapłaty tyle i tyle za dobę/pobyt, gapowe się płaci, może następnym razem przypilnują. Ponadto mamy dowód wpłaty i ta osoba też go otrzymuje. Przypuszczam, że tu powinien być przynajmniej jakiś dowód wpłaty z danymi lub też jakieś oświadczenie/spisanie z dowodu. Ale TOZ ma, interwencje. TOZ powinien sprawdzać zgłoszenia a tu mamy przypadek notorycznie uciekających psów co jest dla nich bardzo niebezpieczne. TOZ powinien reagować, inna sprawa, że w tym mieście TOZ działa tak że szkoda gadać więc nie wiadomo czy nie oleją sprawy. Mam koleżankę w Olsztynie, psiarę, mogę zapytać czy czegoś nie wie o tych psach jeśli chcecie. Tylko pytanie czy właściciele są z miasteczka Olsztyn czy z gminy Olsztyn bo nie wiem gdzie szukać.[/QUOTE]Byłoby cudownie, jak mogłabyś spytać, tylko faktycznie trzeba się chociaz o ten "szczegół" zapytac kierowniczki- czy są z miasteczka czy z gminy Olsztyn...tyle chyba moze nam powiedziec, a TOZ powinien sparwdzić/interweniować, skoro to częste ucieczki...moze póśc tym "tropem"...zobaczymy, co jutro powie pani kierownik schroniska i ten pracownik, co oddawal psiaki...ale tak, czy siak,nawet jesli dom gdzie zostały zabrane- to ich dom- trzeba chyba coś zrobic, zeby juz nie uciekały...
  25. [quote name='Lidan']Danusiu moje psy nigdy wcześniej w kagańcu nie chodziły,no czasem w autobusie im zakładałam ale odkąd Kola zaczęła intensywnie dożywiać się na spacerach odchodami :angryy: nie miałam wyjścia i musiałam jakoś ograniczyć dostęp do tych wątpliwych delicji :diabloti: Tak więc przyzwyczajałam Kolę stopniowo, a teraz to już nawet gdy jest na smyczy staram się nie zdejmować kagańca bo nie mam do niej zaufania. Gapa na szczęście wolniejsza jest i gapowata :eviltong: więc łatwiej upilnować. Faktycznie nie pamiętałam goniu, że pisałaś o tych łapkach, ale ja i tak miałam na myśli wypowiedź ze "źródła" czyli od właścicielki tych podtrutych piesków. Na lizanie łapek nie ma chyba sposobu (buty?) ale w Krakowie ktoś specjalnie puszki z psią karmą miesza z trutką i rozkłada w miejscu dostępnym dla psów.[/QUOTE]Ja myślę, że wpadłas na dobry pomysł z tym kagańcem, bo w takim układzie trzeba na zimne dmuchać... W Krakowie karma z trutką a w Lublinie rozpylona trutka na trawie...trzeba miec mocno nawalone, zeby w ogóle wpadac na takie pomysły...Nikt nie musi kochac zwierzat do szaleństwa..ale kurcze....dlaczego skazywac je na takie okrutne meki...???:( A najbardziej cierpia psy bezdomne....głodne, na pewno rzucaja sie na to jedzenie z wielkim apetytem...a potem konają w ogromnych mękach gdzies w piwnicach, w rowach, lasach...w samotności..:( Bosche....to straszne...teraz w zasadzie sobie to dopiero uswiadomiłam...:( A moze to jakas administracja wpadła na genialny pomysł walki z bezdomnoscią zwierząt...i to nie jest wcale jakis psychol, tylko akcja zaplanowana na szeroka skalę...:( Oczywiscie żadna administracja sie do tego nie przyzna, bo dostaliby karę i zostali zlinczowani...zwlaszcza teraz, w zimie takie akcje mogą sie cieszyć "powodzeniem", bo spod sniegu zwierzetom trudniej znaleźc pożywienie, więc sa bardziej głodne i bardziej łakome..:(...okrucieństwo....:(:(.................
×
×
  • Create New...