-
Posts
7884 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Temida
-
Może w końcu wejdziemy na tą właściwą drogę, a zwierzęta zaczną doświadczać [B]SPRAWIEDLIWOŚCI. [/B]
-
Piękny szczeniak porzucony pod schroniskiem - MA DOM
Temida replied to Dada M's topic in Już w nowym domu
Cieszę się OGROMNIE ze szczęścia naszego królewicza. -
Ze względu na koszty. Nasze środki na finansowanie pobytu zwierzaków są ograniczone. Prawdą jest, że Kajtuś nie jest naszym jedynym podopiecznym. Smutną prawdą jest, że gdyby każdy zwierzak, który do nas trafia miał być hotelowany na nieokreślony czas to zabrakłoby środków na leczenie, karmę i inne priorytety. Jakbym miała pewność, że za miesiąc, tydzień lub dwa ktoś po niego przyjecie nie byłoby problemu. Ale spójrzmy realistycznie. Na dzisiaj, gdyby był już w hotelu byłoby ponad 1000zł. i bez określonego terminu adopcji. Wiem, że pieniądze da się zorganizować, dzięki dobrym aniołkom, ale jest tyle spraw i z czasem wszystko przemija.
-
Powiem, tak chętnie, ale my też mamy świetny hotelik u znajomego weta w Bełchatowie ok. 8-10zł za dobę ( 30km od Radomska ). Jeżeli nie będzie miał miejsca, a my nic do tej pory nie wymyślimy to się odezwiemy.
-
I cisza wszechobecna.
-
Ależ oczywiście, że tak. A póżniej są zgłoszenia, że piesek został wypchnięty z samochodu, przywiązany do drzewa, albo w inny sposób okrutnie potraktowany. Ja widzę te rozczarowane człowiekiem zwierzęce oczy każdego dnia dlatego [B]APELUJĘ, aby decyzje o adopcji były odpowiedzialną decyzją wszystkich członków rodziny. [/B]
-
Jak do mnie zdzwonią rodzice z pytaniem jakiego pieska dla dziecka to odpowiadam [I][B]PLUSZOWEGO[/B][/I]. Dziecku zabawka się znudzi, rodzice mówią, że psa nie chcieli, no to do schroniska, ale za schronisko trzeba zapłacić, no to na ulicę. Taka jest prawdziwa rzeczywistość. Nigdy nie wydajemy zwierząt osobą niepełnoletnim. [B]Adopcja ma być odpowiedzialną decyzją rodziców, a nie zachcianką dzieci. [/B]
-
Tam jest gdzie był. Dalej u tego Pana, tylko, że jestem bombardowana telefonami, aby go zabierać.
-
No niestety cisza. Robi się tak zimno, aż mi serce ściska, że nikt GO nie chce.
-
Nie wszyscy są wstanie ogarnąć pojęcie dobra i pomocy innym. Absurdalny jest tylko to, że kara się ludzi za dobre uczynki. Są ludzie, którzy mają całkowicie obojętny stosunek na los innych istot. Ale są też ciche anioły, przyjaciele braci mniejszych, którzy pomoc mają zapisaną w sercu i karanie ich za to jest szczytem okrucieństwa i przejawem bezduszności.
-
Dziękuję Ci Tamb ślicznie. ;)
-
Proszę zobaczyć ile już szukamy. Na samym początku poszukiwań padła już propozycja hoteliku. Zobaczcie jakie byłyby już koszty i bez widoku na adopcję. Schronisko jest coraz bliżej, ale wierzę, że jest jeszcze szansa, chyba.
-
Ta Pani miała się do nas odezwać, napisać meila i nic. Prosiła, żeby jej szukać transportu znalazł się dzisiaj, ale już nie ma dla kogo. Brak odpowiedzialności to najgorsza cecha właściciela psa.
-
Jest tyle milionów domów, ale mury tworzą ludzie. Gdyby znalazł się człowiek, który da Kajtusiowi szansę. Coraz zimniej, będziemy musieli podjąć decyzję, a jak zareaguje Kajtuś to nawet nie chcę myśleć.
-
Wspaniały widok. Miód na moje serce.
-
Pan twierdzi, że tylko gania jak są na spacerze w lesie. Ale to przecież normalne. Jak psiak coś widzi to biegnie za obiektem swojego zainteresowania. Żadnego kota nie pogryzł, nawet nie zaatakował. Myślę, że wszystko jet do wypracowania. Potrzeba czasu, aby zwierzaki się oswoiły, ale to wykonalne.
-
Z TAKĄ kampanią ogłoszeniową zazwyczaj wiele można zdziałać. Nie wiem w czym tkwi problem. Tak sobie myślę, że może wpis, że nie może być z innym psem i kotem powoduje tą nutę niepewności. Chociaż dla mnie to nie zrozumiałe, bo nie każdy pies akceptuje koty i nie każdy samiec drugiego samca. Do suni jest aniołeczkiem i do ludzi też, więc nie wiem, co wywołuje taką niepewność.
-
Dzięki. Co do wpłaty to pieniążki dla Kajtka potrzebne są głównie na karmę, bo wszelkie czynności weterynaryjne zostały już wykonane. Można wpłacać na tamto konto tylko proszę zaznaczyć dopisek [B]NA KAJTKA[/B]. Odzewu żadnego, nawet pół telefonu nie było. Nikt go nie chce, a ja tego nie rozumiem.
-
Dzwoniła Pani z Kołobrzegu i powiedziała, że nie przyjedzie po Bertę. Chciałam z nią porozmawiać i zapytać o powód, często jest nim transport, ale przecież dla nas to nie problem, ale niestety coś, z jakiś dziwnych przyczyn w trakcie rozmowy rozłączyło, a póżniej numer był już cały czas zajęty. Szkoda, ale co zrobić. Lepiej tak jakby póżniej miały być problemy.
-
Dzięki Yuki za odwiedziny na naszej stronie. Cóż zrobić, nie ma czasu się zamartwiać trzeba pomagać i brać się do pracy. [I][B][COLOR=Red]Za ogłoszenia wszystkim wątkowym Aniołom dziękuję. [/COLOR][/B][/I] Teraz czekamy z sercem wypełnionym nadzieją.
-
Przed zimą tak wielu zwierzakom trzeba znależć domki. Wystarczy, aby ludzkie serca ściśnięte mrozem obojętności wypełniło ciepło i chęć pomocy tym naszym mniejszym bracią. U nas w takiej sytuacji Kajtuś, a czas ucieka... [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/piekny-kajtus-uratuj-od-smierci-pomozcie-141321/[/url]
-
Tak wygląda nasza praca. Same bulwersujące sprawy. Dlatego tak bardzo cieszą się nasze serca jak uda nam się uratować jakieś zwierzę i umieścić je w dobrym kochającym domu, bo zazwyczaj wyciągamy je z takich piekieł. Siłę do działania dostarczają nam radosne oczka uratowanych czworonogów.