-
Posts
7884 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Temida
-
Schronisko jest ostatecznością. Jesteśmy w fazie negocjacji. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
-
Skazany na śmierć głodową i brak pomocy Czaruś CZEKA NA DOM
Temida replied to Temida's topic in Już w nowym domu
Jak to do kogo po ogłoszenia:lol: Do mnie. Jak będę mieć chwilkę zajmę się tym. Banerek mogę spróbować zrobić, bo statyczne potrafię, tylko, że na początki nowego tygodnia. -
behemotka ,,Dzięki za autora :smile:'' Nie ma za co;) Cała przyjemność po mojej stronie. Miło nam się prowadzi tą polemikę. Myślę, że na tyle poznaliśmy swoje poglądy, że dalsze, jakże przyjemne riposty są już zbędne. Moje zdanie poznałaś ja Twoje. Niestety, i ja i Ty jesteśmy osobami, które walczą o swoje poglądy wiernie i do końca. Nie jesteśmy wstanie się przekonać, więc możemy się wzajemnie uszanować. Pozdrawiam:lol:
-
[B]behemotka[/B] ,,Przy cierpliwej, spokojnej, pełnej miłości relacji ze zwierzem PÓŹNIEJ zacznie reagować. Ale ZANIM to później nastąpi, trzeba pilnować, by nikogo nie zjadł, prawda? Psa nie zamknę na 7 miesięcy w piwnicy, więc ponawiam: [B]GDY PIES JESZCZE NIE SŁUCHA, A ZAATAKOWAŁ, CO ROBISZ?'' [/B]Później reagować. Mój pies jest moim przyjacielem, więc będzie ze mną przez całe życie, nigdzie mi się nie śpieszy. Zgadzam się z Tobą, że pies nie może być odizolowany od wszystkiego, ale wszystko w granicach rozsądku. Myślę, że na Twoje pytanie udzieliłam już wyczerpującej odpowiedzi. Napisałam, jeśli nie pamiętasz, że ,,Psa, którego nie jestem pewna i nie panuje nad nim nie umieszczam w samym środku zagrożenia, bo to świadczy tylko o braku rozsądku.'' Dla dopełnienia gdyby zdarzyło się, że pies [B]próbuje[/B] zaatakować np. w lecznicy myślę, że nie miałby ku temu okazji, gdyż istnieją jeszcze zabezpieczenia w postaci kagańca. Raz miałam sytuację z bardzo skrzywdzonym, agresywnym dla zwierząt psem. ,,Niestety'' nie mogłam założyć mu, ani obroży, anu kolczatki, gdyż rany na szyi miały 2 cm głębokości od wgryzionego łańcucha. Musieliśmy dać sobie radę inaczej. Teraz sunia też chodzi tylko w szeleczkach, bo nic innego nie potrzebuje. [B],,Krytykować - to znaczy dowieść autorowi, że nie robi tego tak, jakbym ja to zrobił, gdybym potrafił.'' [/B]Cytat, bardzo ładny, bo mówi prawdę. Autor to czeski pisarz z przełomu XIX/XX [SIZE=2]Karel Čapek[/SIZE] ,,* określonych - tj. uzasadnionych, gdy łagodne metody po prostu nie zadziałały'' w określonych tj. uzasadnionych, gdy inne metody [B]jeszcze[/B] nie zadziałały, a pies musi znależć się w sytuacji z ewentualnym zagrożeniem. [B]Szanuję Twoje poglądy, ale pozostaję wierna własnym.[/B] Pozdrawiam.
-
Skazany na śmierć głodową i brak pomocy Czaruś CZEKA NA DOM
Temida replied to Temida's topic in Już w nowym domu
Spacerek z Czarusiem prawdziwa rozkosz:loveu: -
Proszę się nie czerwienić, bo to prawda. Tak mało, a jednak tak wiele. Samo to, że jest Pani z nami jest ogromnym plusem. To właśnie takie Dobre Serduszka dodają nam skrzydeł, gdy zapominają jak się lata.
-
Jest Pani naszym Cichym Aniołkiem, takim Kajtusiowym.
-
Zawsze warto walczyć do końca.
-
Skazany na śmierć głodową i brak pomocy Czaruś CZEKA NA DOM
Temida replied to Temida's topic in Już w nowym domu
Zapisz wątek i zaglądaj do nas często:lol: -
Bardzo się cieszę, że Pani do nas dołączyła i do Kajtusia przede wszystkim.
-
A dlaczego pies, który ,,chodzi jak w zegarku'' ma być izolowany? Żaden pies nie powinien być izolowany, ale z trzeba to robić z głową. Jak oswaja się dużego psa z małym to, co założyć mu kolce i puścić małego jak szarpnie to go nie ugryzie, tak. Niech się poobserwują, obwąchają i za miesiac, dwa staną się sobie obojętne. [B] Proszę mi nie wpierać zdania nie, bo nie. Nie na stałę. Tak w określonych przypadkach. [/B]
-
behemotka ,,Nigdzie nie piszę, że kolczatka jest przykładem wolności'' Ale też nie piszesz, że nim nie jest, a inne akcesoria podajesz za taki przykład. ,,JAK POWSTRZYMASZ PRZED ATAKIEM PSA, KTÓRY NIE REAGUJE NA GŁOS?'' Czy nie uważasz, ze skrzywdzony pies musi najpierw dojść do siebie, przejść okres resocjalizacji, stopniowej i cyklicznej pracy, a póżniej zacznie reagować na głos. Z psem, którego nie jestem pewna i nie panuje nad nim nie umieszczam w samym środku zagrożenia, bo to świadczy tylko o braku rozsądku. ,,Co ma sport obronny do opanowania skrajnej agresji u trudnego psa? Trzeba rozróżniać pojęcia, zanim zacznie się wypowiadać w danym temacie. A hodowca, znający swoje psy od szczeniaka, rzadko miewa pojęcie o pracy z psami po strasznych przejściach '';-) Ja nic o sporcie obronnym nie wspominałam. Mówię jedynie o panowaniu głosowym nad psem (wyszkolonym) w różnych sytuacjach. Nie mówię o hodowcach, którzy zajmują się tylko rozrodem i niczym więcej. ,,Naucz się czytać ze zrozumieniem, błagam. GDZIE napisałam, że preferuję wyższość kolczatki i siły? :cool1: Ja DOPUSZCZAM użycie kolczatki w sytuacjach, które to usprawiedliwiają. Rozumiesz różnicę?'' Czytam Cię bardzo uważnie. To, że preferujesz kolczatkę i tylko kolczatkę wynika z Twoich wypowiedzi. Widzisz, ja też dopuszczam użycie kolczatki w pewnych sytuacjach, ale z pewnością w tej sferze też mamy odmienne zdanie. [B],,Krytykować - to znaczy dowieść autorowi, że nie robi tego tak, jakbym ja to zrobił, gdybym potrafił.'' Do swojego zdania i tak mnie nie przekonasz, więc szkoda zachodu. [/B]
-
Życzę wszystkim zwierzakom, które wciąż poszukują swojego miejsca w świecie, aby otwierały się przed nimi drzwi domu, do serca. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/piekny-kajtus-uratuj-od-smierci-pomozcie-141321/[/url]
-
,,ad. 2 i 4 Truizm, frazes, komunał. To prawda oczywiście, ale nie zmienia faktu, że tego skrzywdzonego przez ludzi psa trzeba (chyba że wolisz go humanitarnie uśpić) wyprowadzić na prostą. A nie zawsze da się to zrobić wyłącznie psychologią, słodkimi słówkami i garścią pozytywów.'' Tak trzeba go wyprowadzić na prostą. Ale nie krzywdząc go dalej to po pierwsze. ,,ad. 1 Może Ty zakładasz skrzywdzonemu zwierzakowi obrożę, szelki, trzymasz na smyczy, nie pozwalasz mu zjadać noworodków (a on tak by chciał! ograniczasz mu wolność, dobijasz, FE! :diabloti:). Ogarnij się proszę. Prawidłowo użyta kolczatka nie "dobija" psa, tylko pomaga zapewnić jemu i otoczeniu bezpieczeństwo.'' Masz rację, nie pozwalam mu zjadać noworodków, ani pudelków też nie. Ograniczam mu wolność, za to kolczatka jest Twoim zdaniem przykładem wolności. Jeżeli nie będę panować nad psem nie zabiorę go do noworodka, pudelka i innych żywych istot. Trochę rozsądku, proszę. ,,Więc (bo może nie wiesz) uprzejmie informuję, że budowanie zaufania, dokładne poznanie psa, zmiana jego zachowań, nauka - to wszystko TRWA.'' A tu się z Tobą zgadzam. Tylko, że TRWA to ja mówię od początku, że nic nie jest na już. Więc przeczytaj dokładnie, a potem posądzaj mnie o niewiedzę. ,,Dobra, rozumiem, że Twój pies zaatakował innego, tak? [B]CO WTEDY ZROBIŁAŚ?'' [/B]Mój pies się zerwał, ale nie zaatakował innego. Wydanie komendy ,,stój'' zatrzymało go na metr przed. Siła perswazji.,,pies to dla Ciebie przeciwnik? Fajnie... A przy tym stopniowym i bez użycia siły oswajaniu damy piesiom pozagryzać ludzi/inne piesie/kotki/sarenki. I wszyscy będziemy żyli długo, szczęśliwie i pozytywnie'' Przeciwnik to przenośnia, ale trzeba jeszcze wiedzieć jak takie metafory funkcjonują. Mój pies jest dla mnie przyjacielem/ Nie ironizuj. Nigdy nie dopuściłam, aby żaden z moich psów kogoś pogryzł lub zaatakował, no chyba, że po komendzie na szkoleniu. Trzeba tak ułożyć psa, żeby rozgraniczał obronę od posłuszeństwa. Jak się tego nie potrafi to świadczy o nieudolności właściciela. Hodowca, który pomagał mi w szkoleniu zawsze mówił, że pierwszym stopniem do panowania nad własnym zwierzakiem jest pokora i rozsądek właściciela. Zanim zabierasz się za naukę psa naucz najpierw siebie i wtedy możesz być nauczycielem i wymagać czegoś od innych. Zauważ, że nadajemy na dwóch różnych biegunach. Ty preferujesz wyższość kolczatki i siły fizycznej, ja preferuję siłę inteligencji, poznanie psychiki. Spójrz na ankietę powyżej. Większość jest przeciw kolczatce. Ja uważam, że wszytko jest do użytku we właściwym przeznaczeniu i dlatego zaznaczyłam, że w niektórych przypadkach użycie kolczatki jest dopuszczalne. [B]Każdy ma prawo do własnego zdania. Ja nie przekonam Cię do swojego, a Ty mnie do swojego. Więc uszanujmy swoje własne poglądy. [/B]
-
,,Temida, odpowiedz mi proszę na pytanie: Gdy pracujesz z psem po przejściach, potencjalnie niebezpiecznym, agresywnym, nie reagującym (jeszcze ;-)) na głos człowieka, smaki, kliker oraz ŻADNE pozytywne metody, co robisz w momencie jego ataku? Inteligentnie i z poznaniem psychiki psa stosujesz komendę? Czyli prosisz go grzecznie, żeby naprawdę wypluł tego ślicznego pudelka?'' Czy kiedykolwiek widziałeś psa po przejściach? Może zakładasz na skrzywdzonego zwierzaka kolce, żeby go jeszcze dobić. Pies nie jest agresywny sam z siebie, to LUDZIE go kształtują. Jeżeli pies jest po przejściach i jest agresywny do ludzi to staram się najpierw odzyskać jego zaufanie i dać mu miłość. [B]Zwierze to nie maszyna bez uczuć. To czujące stworzenie, choć niektórzy tego nie dostrzegają.[/B] Po co mam brać agresywnego psa po przejściach do pudelka [B]trochę logiki[/B]. Jak poznam psychikę i zachowania psa, zacznę sobie z nim radzić to będąc go pewna zapoznam go z pudelkiem. Pytasz o atak, jeden z moich psów na początku był na spacerze w kolczatce i jak zobaczył psa pomimo,że był przycumowany przy płocie to kolczatka poszła w drobny mak. Jakbyś znał psychikę psa to byś miał odpowiedz. Adrenalina w takiej chwili ataku jest tak ogromna, że pies nie czuje kolczatki i nie myśli o niej. Trzeba więc starać się wychować psa na przyjaciela, a nie na mordercę. Chcielibyście wszystko od razu, szarpnę i już. A może trochę cierpliwej pracy i byłoby dobrze. Ja oswajałam swoje wielkie psy do małej uratowanej suni przez 2 miesiace. Nie na siłę, na już. Powoli stopniowo i są razem. Sztuką nie jest siła i przewaga fizyczna, a rozgryzienie wnętrza przeciwnika.
-
Skazany na śmierć głodową i brak pomocy Czaruś CZEKA NA DOM
Temida replied to Temida's topic in Już w nowym domu
Kiedyś się znajdzie;) -
[quote name='Kateczka']a mojego psa chodzenia przy nodze uczy komenda "równaj" :diabloti: tudzież "noga" w przypadku wyrównywania czy skręcania.... ale serio...moze mi ktoś powiedzieć jak wytłumaczyć ludziom, ze kolczatka to nie zwykłą obroża, która działa cuda jeśli pies ciągnie??[/quote] [B]BRAWO![/B] W końcu jakaś osoba co stosuje komendy. To jest właśnie przykład panowania nad psem. Nie siła, lecz inteligencja i poznanie, a chociaż chęć poznania psychiki zwierzęcia. Fajnie jak ma obrożę to ciągnie, jak ma kolczatkę to nie ciągnie. Czyli kompletny brak dyscypliny tylko metoda siłowa.
-
Myślę, że się zgodzą. Dzwoniłam, ale chwilowo zajęte, więc spróbuję wieczorem.
-
Pewnie, same sobie ból zadają, może też same ubierają się w kolczatki. ,, niektórzy piszą: nie na stałe. Tzn.? Że nie do końca życia, czy nie przez 24h/dobę?'' Widzę, że słownik pojęć by się przydał. Na stałe to znaczy ciągle, w dzień, w nocy, podczas snu, jedzenia, 24h, tydzień, dwa do końca itd. Kolczatka nie jest obrożą całodobową. Może być stosowana na spacery, szkolenia dla niektórych osobników. Zależy jeszcze jaki rodzaj kolczatki. Na pewno nie te tak powszechne, zwyczajne metalowe druty, które przy każdym większym szarpnięciu zaciskają się, zagrażając życiu zwierzęcia. Są jeszcze te skórzane, obrotowe i te do [B]szkoleń [/B]polecam. Jeżeli panuje się nad swoim psem to na prawdę kolczatka jest zbędna. Mój po przejściu szkolenia chodzi bez smyczy, a na spacery na zwykłej ringówce. Wszystko zależy od psychiki psa, ale przede wszystkim od właściciela.
-
Skazany na śmierć głodową i brak pomocy Czaruś CZEKA NA DOM
Temida replied to Temida's topic in Już w nowym domu
Ktoś wyjątkowy i dobry. :lol: -
Sunia jest u tych Państwa. Spróbuję ich dzisiaj przekonać, żeby zatrzymali ją do czasu znalezienia domku. Pani boi się jej zajrzeć do uszka, więc musi to zrobić jej narzeczony, albo ja. Będziemy na dniach wydawać szczeniaczka to zajrzę.
-
Odpowiedz nie wiem. To jest na zasadzie kamień drąży skałę. Ogłoszenia bardzo warto odświeżyć.