Jump to content
Dogomania

Gisic87

Members
  • Posts

    2718
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gisic87

  1. Maciaszku dostałam odpowiedź poprzez gumtree w sprawie Tobiego odpisałam by się kontaktował poprzez mail w ogłoszeniu bądź telefonicznie;)
  2. Ojej biedactwo:shake: a co na tej rehabilitacji ma dokładnie robione?
  3. Dostałam wiadomość o założeniu jamniorowi wątku więc tak na szybko zrobiłam parę ogłoszeń gumtree.pl alegratka.pl przygarnepsa.pl kupiepsa.pl ojej.pl cafeanimal.pl przygarnijzwierzaka.pl tablica.pl
  4. Niestety p. Iwona mimo zapewnień że nawet jak zrezygnuje z adopcji nie odezwała się:shake: Ehh już nawet nic nie będę mówić:roll: Agra dzisiaj była niegrzeczna, wyszłam z Milką na spacer i po powrocie w progu drzwi zawsze jest "wymiana" psów i Agra czekała a teraz nic i wołam i wołam a ona nie przychodzi więc zaglądam do kuchni a Agra otworzyła szafkę pod zlewem w której jest kosz na śmieci i wpierdziela resztkę ciasta zapakowanego w folię które wyrzuciłam a przecież godzinę wcześniej dałam im pełną michę jedzenia i jędza nawet zostawiła trochę:roll: Za to wracając ze spaceru przy wejściu do klatki prawie zawału dostałam bo coś skoczyło, to coś było ropuchą a Agra tylko dziwnie spoglądała co to tak skacze i przekręcała na boki głowę. Poza tym muszę się w końcu do lekarza udać i zrobić badania bo to już nie jest normalne żebym ciągle od ponad miesiąca w kilkudniowych odstępach miała ponad 38 stopni gorączki przez kilka dni a później jak ręką odjął i znów to samo:shake: Dzisiaj obudziłam się znów z gorączką bólem gardła i ledwo z łóżka wstałam nie mówiąc o dreszczach i innych takich:roll:
  5. Zadzwoniłam też przed chwilą do pani Iwony bo mi umknęło to i wtedy sobie nie zapisałam. Rozmawiałyśmy teraz ponad 15 minut nie chcę widzieć tego rachunku za telefon:lol: Pani Iwona już na początku kwietnia widziała ogłoszenie jednak teraz wynikła taka sprawa że jutro idzie na rozmowę o pracę i nie wiadomo czy nie będzie musiała się przeprowadzić. Więc nawet dobrze wyszło że akurat teraz się skontaktowałam. Kobieta mieszka w Czeladzi w bloku w mieszkaniu 3 pokojowym na 4 piętrze. Ma już jednego psa i wielokrotnie mi powtarzała że jest odpowiedzialna i nie sztuką jest adoptować psa ale adoptować go odpowiedzialnie. Do pani często przychodzi 4 letnia wnuczka którą miałam okazję słyszeć jak krzyczała że mucha z firanki uciekła:eviltong:. Pani zgadza się na wszystkie warunki jednak od razu powiedziała że teraz wszystko zależy od jutrzejszej rozmowy w sprawie pracy. Jeśli okaże się że będzie pracować na miejscu to adoptuje Agrę jeśli jednak będzie musiała się wyprowadzić to niestety. Jednak na pewno zadzwoni i poinformuje jak sprawy wyglądają bo nie chcę pochopnie podejmować decyzji jak również robić z ludzi wariatów i nawet jeśli nie będzie mogła Agry adoptować zadzwoni i poinformuje o tym. Ma zadzwonić jutro wieczorem bądź najpóźniej w piątek. Na razie nie cieszę się tylko czekam by nie robić sobie i innym zbędnych nadziei. Zobaczymy co przyniosą najbliższe 2 dni czas pokaże.
  6. Boże jacy Ci ludzie są nieodpowiedzialni:angryy: weszłam właśnie na dogo zadzwoniłam szybko do Foksia i Dżekuś mogła sprawdzić dziś o 16:30 dom, dzwonię od razu do kobiety a ona mi mówi że wczoraj mąż już przywiózł psa:angryy: Przedwczoraj do mnie dzwoniła wczoraj już psa miała ale nie raczyła nawet zadzwonić i odwołać a ja do tylu ludzi pisałam z prośbą o wizytę bo kobieta naprawdę wydawała się przez tel konkretna. Nie mam w zwyczaju ochrzaniać ale powiedziałam jej by następnym razem raczyła chociaż zadzwonić i odwołać a nie że ja szukam i stawiam ludzi na nogi na szybko by coś z tego wyszło:angryy:
  7. Poszukałam osób z Krakowa. Jak na razie wellington się zgodziła ale po 15 maja więc jeśli nikt inny się nie znajdzie to poczekamy spokojnie. Jeśli domkowi też zależy to poczeka te 2 tygodnie;)
  8. Witam Szukam osoby która mogłaby przeprowadzić wizytę przedadopcyjna dla naszej Agry która jest od grudnia u mnie na tymczasie. Potencjalny domek znajduje się w Baczkowie około 7km od Bochni
  9. Witam poszukuję kogoś do przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej w Baczkowie tj jakieś 7km od Bochni czy ktoś mógłby pomóc albo zna kogoś kto mieszka w tych rejonach?
  10. Właśnie wróciłam z pracy a w weekend byliśmy z psami na działce znajomej. Wczoraj przed południem dostałam telefon od pani Agnieszki w sprawie Agry, akurat wracałam z Jaworzna prosto do pracy i później oddzwoniłam ale że miałam tylko chwilę przerwy rozmowa nie była dość długa jednak tak: Pani jest zainteresowana adopcją Agry mają już jednego psa (suczkę) kotów nie więc ten problem całe szczęście odpada. Pani ma także dwójkę dzieci więc pytała czy Agra się z nimi dogaduje. Mieszkają w domu z ogrodem ale absolutnie w grę nie wchodzi buda czy kojec, psy będę mieszkać w domu z resztą powiedziałam pani że Agra jeśli ktoś jest w domu woli z nim siedzieć niż sama biegać po ogrodzie. Pani zgadza się na wszystkie procedury i jeśli tylko wizyta przebiegłaby pomyślnie pani przyjechała by do nas ze swoją suczką by psy się poznały bądź my pojedziemy do niej. Oczywiście wie ile lat ma Agra i w ogóle ją to nie zraża. Z tej krótkiej rozmowy pani wydaje się naprawdę fajna i poważnie podchodzi do całej sprawy. Pani dokładnie mieszka w Baczkowie jakieś 7km od Bochni. Muszę się także pochwalić że ostatnio Agra mnie zadziwiła pozytywnie, mianowicie podleciał do niej collie na którego z daleka zawsze szczekała zanim podszedł a ostatnio nic zero szczeku tylko ogon w ruch i obwąchiwały się dobrą chwilę. Za to Milka wczoraj widząc z daleka idącego bernardyna do którego zawsze ciągnęła do zabawy zaczęła pod nosem burczeć na niego
  11. agumka _bubu_ mi przesłała nr tel i adres do sprawdzenia bo nikogo nie znalazła, ja bym mogła sprawdzić w niedzielę jeśli tylko auto bym miała. Ale jeśli ty mieszkasz bliżej i mogłabyś to ponadm ci dane na pw
  12. Chętnie bym wpadła tylko teraz auto znów zepsute i muszę aku wymienić na nowy do tego czasu mało bo codziennie praca a jak wolne to odsypiam nockę:roll: Dzisiaj właśnie z nocki wróciłam i zajrzałam tylko bo jeszcze mnie zmęczenie nie bierze. Cieszę się że z łapką wszystko ok. A gdzie jedziecie do pani rehabilitantki? Bo wiem że Loluś to do pani Halinki do nas do Katowic jeździł PS. Teraz jeszcze raz przejrzałam zdjęcia Elwirki i zauważyłam że ona także ma na klatce kilka białych włosków:lol: A po wypłacie tj po 10maja postaram się wpłacić grosik bo widzę że dług jest, jakbym zapomniała to mnie upomnijcie;)
  13. Wczoraj już spać poszłam ale dzisiaj chcę tylko jeszcze wyjaśnić by nie było niedomówień. W chwili obecnej mam na tymczasie suczkę Agrę. Ojciec wraca z Niemiec na początku lipca więc niestety dopiero wtedy mogłabym adoptować Elwirkę bo to byłaby wspólna decyzja moja i ojca (ojciec dalej przeżywa stratę poprzedniej Milki) I to jest ten problem bo to 2 miesiące:roll: Elwirka jest piękna i właśnie te uchole ma cudowne:lol:
  14. Tak jest podobna i to bardzo, szczenięce zdjęcia mam tylko w albumie bo jeszcze nie miałam aparatu cyfrowego. Moja śp Milka ważyła ponad 30kg. Zmarła w 2007r Teraz także mam Milkę tylko goldenkę;) Jeśli będziesz tylko miała możliwość zapytaj weta, ja do większych psów mam, słabość a co dopiero dopiero do czarnuszków :oops: To zdjęcie śp Milki już dorosłej: [url]http://images45.fotosik.pl/111/d13ce7600a139f5b.jpg[/url] Nie ukrywam że szukam do adopcji "podobizny" mojej poprzedniej sucz dlatego pytam o docelową wagę:roll:
  15. togaa ja tak pytam czysto informacyjnie bo akurat znalazłam ten wątek a suczka wygląda jak moja śp. Milka (mój pierwszy pies). Myślisz że Elwirka będzie ważyć docelowo ok 30kg?
  16. Ja tak nieśmiało zapytam Elwirka na jakiej wielkości psiaka wyrośnie? Pytam na razie czysto informacyjnie:roll:
  17. Ten facet nie powiem jak nie stoi pod sklepem z koleżkami jest ok miły kulturalny itp jednak nie wiem jak z psem by było dlatego ostrzegam. A zaczęło się od tego że za moimi plecami mówili że śliczny pies (Agra) ale że on ma młodszego już zarezerwowanego w schronisku i tak to wszystko wyszło. Nie powiem znam kilku tych pijaczków którzy mają psy(pracowałam pół roku w jednym z tych osiedlowych sklepów) i psy mają super jednak na niego akurat wolę uważać bo jemu pies to chyba tylko potrzebny "bo tak":roll:
  18. Aha pytam bo na wieczornym spacerze zagadało do mnie dwóch facetów i od słowa do słowa wyszło że niby jeden z nich jest na czwartek umówiony po psa (niby pies na kwarantannie do czwartku). A pytam ponieważ znam tego faceta z widzenia i w razie czego prosiłabym o w miarę dokładne wypytanie (facet może i dom dla psa ok ale to taki pijaczyna co pod sklepem z kolegami piję i tacy to wystają z tymi psami pod tymi sklepami bądź puszczają psy luzem na cały dzień i mają je w nosie więc prosiłabym o zwrócenie uwagi:roll: Chciał mi nawet nr telefonu podać i trochę żałuję że nie wzięłam:roll:
  19. Dziękuję zapka:loveu: Ja nie widziałam jej w zimę na tym mrozie może to i dobrze:roll:wolę widzieć ją uśmiechniętą;) Aha bo bym zapomniała dzisiaj wróciłam z pracy po 22 i widzę na łóżku skorupki z jajka nie dało się nie zauważyć bo kolorowe:eviltong: i pytam ojca czy psom jajko dawał on na to że nie bo myślał że to ja zjadłam. Milka ze stołu nic nie ściąga bo nie jest w stanie stanąć na 2 łapkach gdyż łapki ma chore no i wyszło na to że Agra całe jajko wpierniczyła:roll: A ojciec właśnie znów do Niemiec pojechał z tekstem że jak przyjedzie ma Agry nie być czyli do lipca:roll: U niego to standardowy tekst chyba już jest:eviltong:
  20. Mam pytanie do dziewczyn które bywają w schronie czy wiecie coś może o rezerwacji jakiegoś rudego psiaka po którego potencjalny właściciel ma przyjechać w czwartek?
  21. Mamy 17kg karmy i na koncie 80zł więc w przyszłym miesiącu również worek zakupimy a i że po wypłacie będę to już mniejszym problemem karma będzie
  22. Hebanova o tym że jest chuda ja wiem ale ona jest taka od 4 miesięcy a karmiona jest normalnie i po schronie przytyła jakieś 3kg i stop więcej nie tyje. Teraz nawet daję jej większe porcje karmy to po prostu jeśli nie chce już jeść to zostawia a i łapczywie się na karmę nie rzuca ani nic. Może kiedyś była głodzona i teraz ma tak malutki żołądek że jej więcej się po prostu nie mieści nie wiem:roll: Ale w niczym jej to nie przeszkadza szaleje i bawi się na spacerach i w domu jak zawsze
  23. CD: Ten ogromny badyl Agra grzecznie niosła aż do samego domu a na zdjęciu uchwycony sprzeciw jak pańcia kazała zostawić:evil_lol: A Milka to standardowo ze spaceru wróciła czarna:evil_lol:
  24. Wróciliśmy ze spaceru w lasku. Oczywiście w domu teraz "pachnie" tak że aż dech zapiera:evil_lol: Zrobiliśmy ponad 70 zdjęć ale Agra jest tak ruchliwa a i aparat TZ ma wiele do życzenia więc zdjęcia prawie wszystkie poruszone. Wkleję może te co wyszły najlepiej:roll::
×
×
  • Create New...