-
Posts
2718 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Gisic87
-
Ja mam jakiegoś pecha by na akcje dojechać:roll: Była taka ładna pogoda tyle dni no i ja po prostu wiedziałam że zacznie lać jak mam gdzieś jechać:shake: Tych ramion nie udało mi się jednak wkręcić bo nie miałam też jak na złość klucza nasadowego, potrzebna była 13 i jej akurat w zestawie brakowało. Dopiero dzisiaj rano zamontowałam te ramiona z pomocą znajomego a i tak wydaje mi się że coś jest nie tak z jedną wycieraczką:eviltong: Do tego wczoraj wpadł mi telefon do miski z wodą dla psiaków i prawie się zepsuł całą noc go suszyłam i dopiero dzisiaj zaczął działać a tak jakiś error się wyświetlał i nie chciał się włączyć a jak już się włączył po kilku godzinach to klawisze nie działały( odbierania i odrzucania połączeń oraz blokady telefonu) bo tylko te posiadam bo dotykowy. Na szczęście nie zapeszając dzisiaj działa sprawnie i oby tak zostało. Ostatnie dni to chyba jakiś pech mnie prześladuje
-
Dodałam ogłoszenia na: 1. gumtree.pl 2. tablica.pl 3. alegratka.pl 4. adopcjapsa.pl 5. adoos.pl 6. ojej.pl 7. cwirek.pl 8. cafeanimal.pl 9. kupiepsa.pl 10. przygarnijzwierzaka.pl 11. petsy.pl Zaraz zrobię resztę;) Dostałam też wiadomość od Jomy że możemy zjawić się jutro z Agrą na dniach psa w Silesi:multi: Więc muszę wstać wcześniej i jakoś sama sobie poradzić i zamontować wycieraczki a dokładniej całe ramiona. Nie wiem jeszcze jak to zrobię bo nie mam klucza nasadowego ale jakoś muszę sobie poradzić:roll:
-
Miałam pierwsze zapytanie o Agrę w formie...smsa:shake: cytuję tak jak jest napisany sms: "Witam czy ogl z pieskiem.agra.jest aktualne.czy piesek jest za darmo, czy lubi dzieci i czy niejest agresywny. proszę o odp. dziekuje" Chciałam coś odpisać ale się powstrzymałam. Zaraz zabieram się za ogłaszanie Agry
-
Piękne allegro Anett dziękuję:loveu::loveu::loveu: Ja jutro zabiorę się za ogłoszenia pannicy na innych portalach dodając te nowe fotki. Mam nadzieje że coś ruszy, chociaż obawiam się jak Agra zniesie adopcję:roll: W przyszłym tygodniu będziemy zamawiać nowy worek karmy bo ten już się kończy pomalutku ale już nie w krakvecie bo pewnie znów nie będzie tego co chcemy a i stratni będziemy 5 zł bo tamtych dalej nie otrzymałam:roll: Jakbyście też przypadkiem słyszeli o jakiejś pracy dajcie znać, może być praca w sklepie cokolwiek. Ja na razie powysyłałam z 30 CV i kilka poroznosiłam ale na razie odzew zerowy:roll:
-
Jeśli można to my chętnie na listę rezerwową się z Agrą wpiszemy. Wiem że ostatnim razem nawaliliśmy z przyjazdem ale teraz auto jest sprawne i jeśli tylko padać nie będzie (bo wycieraczek nie mamy i musimy zamontować długa historia) to z chęcią przyjedziemy
-
Tyle nas tutaj nie było nikogo innego z resztą też więc może uda nam się zachęcić was zdjęciami z dzisiejszego spacerku:cool3: Agrę oczywiście trudno było uchwycić więc co jakiś czas zatrzymywaliśmy się na dłuższe przerwy by uchwycić panienkę, no nie powiem udało się ale komary nas pocieły równo:eviltong: a Milka oczywiście weszła do wyschniętego za to błotnistego bajorka i robiłyśmy furorę wracając przez osiedle do domu:evil_lol: Fot tym razem wyszło sporo może wybiorę najlepsze chociaż i tak jest ich dużo: początki trochę nieśmiałe: dam radę udźwignę patola: wezmę coś mniejszego niuchamy
-
No od poniedziałku zaczniemy intensywne poszukiwanie pracy bo tu to szkoda gadać. Do tego jak na złość doszły mi kolejne nieplanowane wydatki:roll: Brat pojechał do pracy do mojego ojca do niemiec i zostawił mi auto bo moje przecież niesprawne i się okazało że jakieś skurczy**** połamali i powyrywali wycieraczki a raczej ich ramiona nie wiem jakim cudem no ale wymiana to znów koszt ponad 100zł a przecież bez wycieraczek jeździć nie będę:roll: do tego majstrowali chyba coś przy drzwiach bo kluczyka nie można przekręcić i otwierają się od strony pasażera tylko:roll: Tyle dobrze że u Agry wszystko ok, dziewczyny właśnie śpią pojedzone chociaż ostatnio po powrocie do domu zastałam w pokoju bałagan bo Agra zrzuciła mi ze stolika wszystkie teczki i dokumenty bo tam w reklamówce żwacze leżały i chyba akurat miała na nie ochotę i później tylko chodziłam i resztki opakowań po domu zbierałam:eviltong:
-
Nie chciałam wcześniej o tym wspominać ale dzisiaj już wszystko jasne Nie mam już pracy:shake: Za poprzedni miesiąc powinnam dostać 1200zł na rękę +premia z której wyszło mi ponad 200zł a dostałam....900zł:angryy: nawet licząc minus manko które wyszło 70zł to i tak coś nie halo no ale nic nie powiedziałam i robiłam dalej. kij że umowę dostałam dopiero kilka dni temu :roll: i to tylko do 15 maja. Ale dzisiaj miarka się przebrała szefowa wezwała mnie mówiąc że tak dalej być nie może bo mam manka na ponad 200zł od maja (a w tym miesiącu specjalnie liczyłam i mi wyszło 25zł) Do tego zawsze jak kończę zmianę drukuje się raport kasowy na którym to manko się pokazuje z niego spisywałam sobie więc nie możliwością jest by nagle z 25zł zrobiło się 200. Szefowa zaczęła się motać i coś mówić że to razem z potrąceniem brakującego alkoholu i papierosów no ale zaraz za to potrącili po 30 zł w zeszłym miesiącu( to jest w tych 70zł) Normalnie tak się wkurzyłam nie dość że robię jak żadna dziewczyna staram się a ona mi z takim tekstem czyli co w tym miesiącu pewnie dostałabym z 500zł za 180h pracy:roll: Podziękowałam i zrezygnowałam. Wybaczcie że tak tutaj to piszę ale musiałam się wygadać
-
togaa no widzę widzę i co mam zrobić:roll: Ja mogłabym małą najwcześniej zaadoptować pod koniec czerwca/ początek lipca:shake:. Jednak domek zapowiada się dla Elwirki wyśmienity więc się cieszę razem z wami i trzymam kciuki bo ona jest cudna:loveu: Mam nadzieję że jeśli dojdzie do adopcji to oczywiście będziemy mogli oglądać zdjęcia z życia Elwirki w nowym domku:cool3: Przepraszam za opóźnienie jutro bądź pojutrze wpłacę pieniążki na pannice;)
-
Dzisiaj Agrula miała długi spacerek po tym jak wróciłam z pracy bo i pogoda dopisała. O dziwo spotkaliśmy Bako psa sąsiada (labka) dzisiaj grzecznie się z nim przywitała i spuszczona ze smyczy latała za nim chociaż nie da sie ukryć że wolała jak pańcia patole rzucała i kilka razy Bako pokazała zęby. Bako to jak na labka przystało adhd więc wyszłam później z Milką i ona z nim szalała a po nim nie było widać żadnego zmęczenia:evil_lol: Milka niestety jakoś gdzieś musiała źle skoczyć i kuleje a wiadomo że ma dysplazję i kurcze znów mi po przedpokoju dupsko ciągnie bo ciężko jej tyłek podnieść, tak było przed operacją:shake: Mam tylko nadzieję że to tylko chwilowe i po prostu coś sobie nadwyrężyła:roll: W sobotę mam wolne więc jesteśmy umówieni że wspólnie z Bako i jego panem wybierzemy się na jakąś polankę na dłuższy spacer. Aha pisałam ostatnio że w zamówieniu z krakvetu przy zmianie karmy z bosha na brita zapłaciliśmy za dużo o jakieś 6 zł no więc dziś do nich dzwoniłam powiedziałam co i jak i po godzinie mi oddzwaniają że bosh był droższy i zwrócą tylko 3 zł a właśnie że bosh kosztował 89zł a brit 94,99 więc jutro znów muszę do nich zadzwonić i wyjaśnić. Niby to tylko 3 zł jednak wiadomo dla psiaków każgdy grosz jest na wagę złota a że muszę się z tego rozliczyć to chcę to wyjaśnić
-
Właśnie Agrula zaczęła szamać karmę:lol: Właśnie spoglądam i cała zjedzona na szczęście;) Co do tej szyi jej nic nie boli w tych okolicach po prostu zaczyna latać jak galaretka kiedy ją obmacywałam dokładnie w poszukiwaniu intruzów tak to można ją po szyli głaskać i wymacywać ale jak siadłam centralnie na przeciwko niej i zaczęła macać równocześnie po obu stronach to pojawił się ten strach paniczny. TZ uważa że być może ktoś kiedyś ją podduszał i dlatego tak reaguje:roll: No sama nie wiem
-
Ja właśnie wróciłam po nocce do domu, psy wyprowadziłam i nakarmiłam ale coś Agra jakoś nie w sosie. Niby humor ma bo i szaleje i merda ogonem jak ją wołam i głaskam jednak karmy tknęła może z 3 granulki. Jak słyszałam jak milka pałaszuje i chrupie karmę tak od Agry cicho więc się odwracam( miskę ma w pokoju) a on a siedzi taka zamyślona nad tą miską. Dopiero jak się do niej odezwałam coś schrupała i znów zamyślenie i miska stoi praktycznie nietknięta. Trochę mi się to nie podoba zobaczymy jak do jutra nie będzie chciała jeść pójdziemy do weta bo nie dość że to chudzinka to jeść nie chce a wczoraj jeszcze apetyt jej dopisywał i nic takiego nie zjadła co by jej zaszkodziło chociaż w sumie na porannym spacerze próbowała jeść trawę więc może jej coś na żołądku siedzi:roll:
-
Tobi, 3-letni JAMNIK, już W NOWYM DOMU !!!! Powodzenia :))
Gisic87 replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Maciaszku a czy nie ma możliwości by pan spotkał się z Tobim jeszcze kilka razy jeśli oczywiście się zdecyduje? A co do karmy jeśli by już Tobi miał do pana trafić to brita mogę kupić panu i zapłaci na pewno mniej niż normalnie bo mam 30% zniżki;) -
[LEFT]Witaj kocurek u Agry:loveu: O właśnie mi się przypomniało miałam to już wcześniej napisać ale teraz choroba robi swoje (ostatnie 2 dni bez gorączki i dzisiaj nagle nie wiadomo skąd znów gorączkę mam):angryy: Jak byłyśmy teraz na wypadzie na domku w Jaworznie, po powrocie oglądałam psiaki czy kleszczy nie złapały. Zaaplikowałam im fiprex bo miałam kupiony jeszcze przed zimą 3 tubki ale wolę dmuchać na zimne i oglądnąć psiaki i na Milce znalazłam jednego kleszcza na szczęście był martwy jednak jak zaczęłam obmacywać Agrę w poszukiwaniu kleszczy w okolicy szyi pojawił się paniczny strach Agra dygotała jak galareta, posiusiała się przy tym a później nie chciała do mnie podejść. I to tylko w obrębie szyi jak ją macałam bo tak mogłam całą ją przemacać i nic ale szyja no horror tak trzęsącego się psa nie widziałam. Nie wiem czy ktoś jej coś w okół tej szyi kiedyś robił czy jak. Bo jak ją po niej głaszczę jest ok ale jak przy niej przysiadłam i z obu stron zaczęłam rękami jeździć po karku w formie głaskania, przebierałam po prostu w sierści to momentalnie ten paniczny strach:shake: [/LEFT]
-
Tobi, 3-letni JAMNIK, już W NOWYM DOMU !!!! Powodzenia :))
Gisic87 replied to maciaszek's topic in Już w nowym domu
Jak dla mnie pan wydaje się ok i co najważniejsze na miejscu więc domek można pilotować. Tylko ta karma no ale to można pana przekonać chociażby do brita czy puriny na pewno lepsza jakościowo i cenowo też nie droga -
Zdjęcia mam tylko te co tu wklejałam wszystkie jakie posiadam są na picasie: https://picasaweb.google.com/MilkaMila87/Agra# Agra nie jest po sterylce, po pierwsze funduszy nie było i wtedy leczona była poza tym na początku nie wiedzieliśmy w końcu ile ma lat. Tak ciągle myślę by zrobić jakiś bazarek i ją ciachnąć jednak to musiałabym weta zapytać, na koncie mamy teraz 80 zł więc troszkę jeszcze dozbierać i by było