teresz10
Members-
Posts
1337 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by teresz10
-
Suczka która miała chip została wyadoptowana z lubelskiego schronu półtora roku temu, jest prawdopodobnie po sterylce. Madi - możesz zapodac zdjęcie tej małej krótkowłosej z kropką na głowie i szczeniaków. I może przeslij mi na priv husky psa - dam go na znalezione, i tę małą z klateczki tez na znalezione - moze ktos szuka - ta mała wyglądała na zadbanego pieska. Myślę czy jej nie dac na dt do jakiejs babci - ona wyglada na babciowego pieska... Kosmo ma sie dobrze - podobno po niedzieli dostanę pulę na nastepne sterylki...i kastracje ...
-
Vega ON czyli jak spełniają się marzenia - Vega juz w domu:)
teresz10 replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Będę wiedziała w poniedziałek ile i od razu zapłacę - i wezme fakturę...bedzie raczej mniej bo mała nie była w hoteliku . -
VIKI czarnulka z Nowodworu znalazła swój domek !
teresz10 replied to *Gajowa*'s topic in Już w nowym domu
Dobre wieści - bede wiec drążyć temat z dzieciakami - chociaz spróbuję podrażyć jeszcze jeden... ludzie szukali dla leniwego labradora energicznej towarzyszki do rozkręcania zabawy. Mają ogród ... nie mam ich e- maila. Znając tych ludzi wiem ze posłuszna owczarkowata Viki byłaby jak miód na serce. Owczarek i labrador to super duecik. Czesto labrador jest psem - pani, owczarek - pana. Facet to jednak chciałby aby ten pies coś robił: stróżował, szczekał anie tylko chodził na spacery, merdał ogonem i wąchał ...Owczarki za to są zestresowane ciągłym poszukiwaniem i nasłuchiwaniem zagrożenia więc labradory z ich "spoko " do wszelkich obowiązków domowych są stymulujące ... lubię takie duety - owczarek trochę wyluzuje, ale wciąż pilnuje - a labrador zaczyna się słuchać , bo w duszy jednak rywalizuje z owczarkiem o względy. Dlatego po 2 niemal identycznych adopcjach pomyślałam o domu z tym labkiem. Do tego czarnym ... -
[quote name='Żunia']Teresz. Zrobiłaś kawał dobrej roboty, poświęciłaś kupę czasu. Dlaczego miałabyś wozić psa za darmo? jestem pełna podziwu dla Ciebie i Twoich działań.[/QUOTE] Dla idei - jak wiekszosc tego forum.
-
VIKI czarnulka z Nowodworu znalazła swój domek !
teresz10 replied to *Gajowa*'s topic in Już w nowym domu
Bede sie umawiac na wizyte przedadopcyjną . Pani wypatrzyła Viki w ogłoszeniach... domek z dzieciakami. Bedziemy próbować, choć wolałabym aby Viki zamieszkała w domu z ogródkiem - aby szalec z jakims innym psiakiem... -
[quote name='Żunia']Bernardynka już w DS. Dziękuję Teresz za przewiezienie suni a " Bernardynom " za opłacenie transportu.[/QUOTE] Głownym sprawcą adopcji tej suni jest Paulina Mickey z dogo. Paulina jest miłośnikiem bernardynów i załatwiła tymczas i ogłoszenia naszej Beni, z tego ogłoszenia zgłosiło sie kilka osób i postanowiłyśmy poszukac w okolicy innej beni - nasza juz miała DS , a drugi domek który sie zgłosił był też dobry. Moja kolezanka dała jakies rzeczy. Paulina bedzie je teraz bazarkować i pieniądze te beda przeznaczone na zwrot za transport - bo jak same wiecie mnie łatwo wsiąść i pojechac - tylko samochód nie na wodę ...Nie prosiłyśmy bernardynów o wsparcie - damy radę - to niewielka kasa. Dla mnie bardzo ważne zeby nie stracić okazji na dobry dom dla psa.
-
Miałam aparat - i zrobiłam kilka zdjęć ale komp nie czyta mi karty - a widok do zapamiętania ... raczej nie wiozłam nigdy beni w osobowym aucie... samej mi szkoda, ale mysle ze nowy dom zrobi jej kilka zdjęć albo ta osoba z dogo która ten dom sprawdzała, mieszkają kilka kilometrów obok siebie . Ja tez jestem zaproszona na wizyte poadopyjną to pewnie kilka zdjęć jeszcze bedzie.
-
Dzwoniłam dzisiaj w sprawie bernardynki do nowych właścicieli - byli wczoraj u weta , dostali leki na noge , dzisiaj ugotowana juz karma - kasza + mięso, przygotowane chrupki, kupiony identyfikator i tabliczka z wizerunkiem bernardyna pt. ja tu pilnuję. W niedzielę kąpanie, na razie muszą odpuścic ze względu na szwy po sterylce. Podobno mała czuje sie jak u siebie ...po przespanej nocy wyszła na obchód z panem jak by to robiła od lat. Ładnie chodzi na smyczy , przybiega bedąc na posesji luzem na gwizdanie - imię zmieniono na FIGA chociaż jeszcze dyskusję trwają... Czy FRAJDA czy FIGA - podobno na FiGA szybciej przychodzi, moze miała podobne krótkie imię ?
-
Bernardynka która miała schroniskowe imię Rata dostała na imię Frajda - w drodze zachowywała sie wzorcowo - przejechała bez klatki i leków całą trase z Zamościa pod Puławy. Dzisiaj poszli z nią juz do weta - mała ma prawdopodobnie ropien na nodze...dopiero zauwazyłam jak chodziła ze ma troche opuchnięta nogę. W domu czekała na nią cała rodzinka - z pełna michą zwykłego jedzenia, workiem z chrupkami , miska z wodą . Frajdzie spodobało sie bardzo... - kiedy ruszyłam w stronę samochodu, zawróciła i wlazła do domu... no cóż wam powiem - dla Frajdy został upieczony specjalny psi pasztet z przepisu z internetu... a ja dostałam bukiet kwiatów z ogródka. Frajda biegała z ogonem jak flaga pokazując całe swoje piękno. Ten ogon w górze i ta jej radość - bardzo przyjemny widok... Aha - Frajda na moich oczach została wyczesana i chetnie poddawała sie wszelkim czynnościom - jak zaglądanie do uszu, przecieranie oczu , czesanie nawet ogona...Nie wątpię ze ci ludzie zadbają o nią jak o dziecko...
-
Nami_młodziutka piękność zamieszkała pod Toruniem!
teresz10 replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
Oto i sens całego tego szalonego przedsięwzięcia... zadowolone pycho Majki ...ale fajny domek ... -
[quote name='Żunia']Parę słów o bernardynce. Dziś pracownik wyprowadził ją z boksu kwarantanny. Sunia lgnie do ludzi, nastawia łepetynę do pieszczot. Dziecko, które było z nami zlekceważyła. Jest bardzo chuda, ale budowa wskazuje na to, że po odkarmieniu będzie potężną suką ( duży łeb, gruby ogon ). Z merdającym ogonem ciągnęła do szczeniorków- na zasadzie: idę i was wszystkie będę lizała. Wyprowadzona z boksu załatwia się na trawce. Widać, że mieszkała w domu i była wyprowadzana na spacery, bo i na smyczy umie chodzić.Prawdopodobnie rodziła, bo 3 cycuszki trochę wyciągnięte. Przytulaśny duży misiek.Całą sobę daje znać, że szuka swojego człowieka. Mam nadzieję, że Lady S . zdąży przed wyjazdem wrzucić jej zdjęcia. A imienia oczywiście nie sprawdziłam.( Qrcze zawsze tak jest, że jak wchodzę na teren schroniska , to na widok tylu psich nieszczęść i w obliczu tak potężnej ludzkiej głupoty i bezduszności po prostu tracę głowę).[/QUOTE] Dzisiaj dzwonił pan który ją bedzie adoptował. Mówi ze nie moga sie doczekac - pytał jak sunia - juz wybrali imię , pytał co kupic do jedzenie - jaką karmę aby jej gwałtownie nie zmienic jadłospisu. Dobry to znak ... wysłałam mu nowe zdjęcia z wątku i czekamy na zdjęcie szwów. Jeszcze zupełnie nie wiem jak ją przewieżć na trasie zamosc - puławy. Przydałaby mi sie wiedza czy boi sie auta czy tez wsiądzie do osobowego jak złożę siedzenie. Jak macie jakies propozycje to piszcie - moze ktoś jeżdzi na pusto na trasie zamość - lublin, kurów, wawa po jakis towarek do w-wy, lublina?
-
[quote name='warsawmoo']Teresz10, a jest suczka w typie ratlerka?[/QUOTE] Jest jedna sunia drobniusia i miła jak ratlerka...jest po szczeniakach - podobno już oddane. Suczki wcześniej na oczy nie widziałam ...ani w ciąży ani szczeniaków ? To info dla Pauliny Mickey : z jej ogłoszenia o beni dzisiaj znalazła dom KAWA: KAWA Dzisiaj znowu byłam w schronie z ludźmi - wyadoptowałam sunię w typie owczarka...nowodworskiego...- uszy jej stoją jak ma humor - dobry domek z labradorem. Dzwoniłam już do nowego domku - bo byłam w schronie przed południem,. Szukali benki lub owczarki...było kilka typów... Sunia bardzo fajna, ale szczekająca i pilnująca ...takiej chcieli. Jest juz po kąpieli i podobno ustawia labka - czego tez bardzo chcieli - on młody i szalony...a ona podchodzi na zawołanie, dała sie wykapac, jechała ładnie autem . Kupiła ich całkiem tym wdzięcznym charakterkiem. Mają wielki ogród i kanapę pod dachem - taki punkt obserwacyjny między garażem a domem. [IMG]http://images50.fotosik.pl/1005/b484a130b2b8465emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1005/73a78e0df0415e40med.jpg[/IMG]
-
Vega ON czyli jak spełniają się marzenia - Vega juz w domu:)
teresz10 replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Jeżeli dacie sygnał ze macie całą kwote to działamy... -
Byłam dzisiaj w schronie...mało psów - jest 5 w boksie huskych( jest biała Hasia). Pojechałam po Japę - owczarkę niemiecką z jasnym pyszczkiem - jednak Japy nie było... pan który chciał ją adoptować powiedział ze napewno wróci tu po jakiegoś innego psiaka... a właściwie suczkę ...mam nadzieję ze Japa poszła w dobre ręce... W schronie kilka nowych szczeniaków, i właściciwie wszystkie "moje" psiaki oprócz Japy jeszcze są. Nie robiłam zdjęć bo nie było czasu...jest wiecej drobnicy - suczki, psiaki...takie nakolankowe , małe szczekaczki - w typie ratlerka , jamnika, i swoim włąsnym... najbardziej swoim własnym
-
Jak wszystko pójdzie dobrze to z początkiem sierpnia, po zdjęciu szwów Benia pójdzie do DT, a jezeli dogada sie z rodzinką to zostanie DS . Mam pytanie - czy Benia miała zaszczepioną wściekliznę? I jezeli nie - to czy mozna liczyc ze schronisko zaszczepi ? No i jakieś imię by sie tej waszej beniowej paniusi przydało ...
-
Po pierwszym sierpnia...na razie jak widac na dogo - pracuję w swej pracy intensywnie. Potem musze uskutecznic plan sterylek, mam jeszcze kilka psów w kolejce: Balbinka ,Lusia ,Kosmo, Korgusia, czarna kudłaczka podpalana, Felcia, no i Beza . Są też onki - które trzeba poogłaszac . Mam to wszystko w głowie po kolei ...Myślę tez o tym wyżełku - ze trzeba go światu pokazac, moze znajdzie sie miłośnik rasy który da mu spokojny dom na starość...ale po pierwszym bo nie bedzie kasy na papu...
-
Nasza VIKUSIA w koncu pojechała do Konstancina, A benia NAMI pod Toruń - torunianki jeszcze chyba nie miałysmy... znaczy tylko została się nam póki co CHOCO - lalunia. Jutro dzwonię w sprawie MAŁEJ MI - do jutra mieli sie zastanowic - czy zostaje na ds, czy tez nie. MIKUSIA zostaje bezwzlędnie w DS, BIANKA zostaje w DS... na razie ze względu na urlop mojej pani doktor - kastracje i sterylki wstrzymane.
-
Teraz mam wielką prośbę - jezeli ktos z Lublina byłby w stanie wystawic bazarek - głownie ubrania i biżuteria, kilka ksiązek. Ubran jest około 50. Zostałam obdarowana przez kolezankę która sie przeprowadza za granice i bierze tylko niezbedne rzeczy. Bazarek obiecała zrobić Paulina Mickey ale musiałabym wysyłac rzeczy do niej pocztą - a mozektoś z was ma doświadczenie w bazarkach i porobi szybko zdjęcia itd - ja to podrzuce chętnie. Czekam na wieści Celem bazarku bedą pieniadze na Nowodwór - głownie dopłaty do sterylek... a takze jedzenie dla tymczasów. Mam kilka domów które zobowiązały sie do opieki nad sukami po sterylkach, lecz nie chce obarczac ich kosztami zywienia...szcególnie duzych psiaków.
-
[quote name='Ty$ka']z Nowodworu z tego co kojarzę to nie ogłaszałyśmy - wiszą jedynie na forum - dziewczyny miały właśnie teraz ogłaszać...[/QUOTE] No to trzeba od nowa zobaczyc które zostały , wydaje mi sie ze jedna z nich była ogłaszana jako Tila... potrzebne mi ich chip-y , spróbuję po chip-ie dowiedziec sie co sie z nimi stało. Pamiętam ze przy okazji zdjęc, były zapisywane ich chip-y.