Jump to content
Dogomania

teresz10

Members
  • Posts

    1337
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by teresz10

  1. A czy ktoś tą boksię??? albo boksiowatą pannę zgłaszał do bokserów? Mała ma kopiowany ogonek...ona juz jest sporo ale ostatnio w te mrozy w ogóle nie wychodziła albo była schowana - albo ja nie zwróciłam uwagi... [IMG]http://images46.fotosik.pl/1324/d540983a317304aemed.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/1356/22d3c5569cd2273bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1312/7f92004bdaf61e53med.jpg[/IMG]
  2. Pies młody doberman - bardzo zdbany aczkolwiek chudy - może ktoś szuka? mają sprawdzic gdzie znaleziony, co w karcie napisane...na razie na kwarantannie. [IMG]http://images46.fotosik.pl/1324/7e4903d91d9d6325med.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1357/74657485fbbe7b0amed.jpg[/IMG]
  3. Napewno jest w sumie 3 fajne dziewczynki : biała(1 rok), ruda(1,5)ta wyżej na zdjęciu, szorstka(ma6lat)oraz bura z dłuższym włoskiem podobna w budowie do ratlerki tylko ma kłapciaste uszka. Jest jeszcze 2 łaciate biało-rude ale wieku nie znam, jedna gruba ale mówią ze nie w ciąży - chociaż ją z Ewajanka posądzałyśmy ...okaże się...
  4. Mała ratlerkowata sunia jest juz u mnie. Podczas wypakowywania z samochodu przechodził pan z synem i sunia pobiegła machając ogonkiem, wyraźnie ucieszyła sie na widok dziecka... Przywitanie było bardzo spokojne, przepraszała moje psy ze weszła w ich progi i w ogóle ze zyje. Położyła się niesmiało w przedpokoju a potem zaprowadziłam ją do mojego pokoju i pokazałam chodniczek pod biurkiem. Natychmiast położyła się i sobie leży ...i śmierdzi ... jest śliczna i subtelna. Prowadząc ją wprawdzie mały kawałek miałam nieodparte wrazenie ze smycz nie jest jej obca... wiecej bede wiedziec po pierwszym spacerku... DT bedzie dobrze ... sunia została odłowiona dobrych kilka miesięcy temu w okolicy Opola Lubelskiego. A to zdjęcie małej po pół godzinie od przybycia - zobaczcie jaki spokój w oczach, pies na swoim miejscu od zawsze... [IMG]http://images41.fotosik.pl/1311/a9aacc10e15349d5med.jpg[/IMG]
  5. [quote name='evel']Szukam małej (myślę, że max. 8-10kg) SPOKOJNEJ, raczej młodej suczki dla starszej pani. Dom na wsi, oczywiście sunia do domu, a nie na dwór. Poszukiwana najchętniej taka przylepka. Jakieś propozycje? :razz:[/QUOTE] Ta środkowa biała suczka, najbliżej rasy "corgi nowodworski" bardzo garnie się do człowieka, nie szczeka , nie wcszczyna bójek, raczej zagubiona i napewno młodziutka, bo w żąbki zaglądałam, no i ratlerkowata sunia która dzisiaj przyjeżdza na sterylkę, tez jest bardzo kontaktowa... ...ja takich wypatruję i umieszczam zdjęcia - jest tez jedna bardzo fajna buraska na wyższych łapkach, ale nie mam zdjęć jest od niedawna... [IMG]http://images43.fotosik.pl/1301/5841886d7eef93e7med.jpg[/IMG]
  6. Teraz napiszcie prosze - gdzie ją zgłosić? Suczki los bardzo smutny - jest to domowa suczka bardzo przyjacielska i juz niemłoda około 6 latek którą skłócone, rozwiedzione małżeństwo oddawało sobie na złość a na koncu facet przywióżł ją do schroniska... ludzka głupota nie ma granic - sunia jest bardzo kontaktowa, nie wie co się dzieje i za co została tak potraktowana...właściciel powiedział ze nazywa się SONIA , nie zostawił zadnego świadectwa szczepienia bo powiedział ze zona wszystko wyrzuciła tylko mu po sprzedazy mieszkania u sąsiadów psa zostawiła...a sama go przywlokła( CYTAT). [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-G13sxvzHY14/Ty1idSkWVCI/AAAAAAAACy8/Ulskc9lKGwo/s640/DSCN5525.JPG[/IMG]
  7. W schronisku w Nowodworze skąd zabraliście Bosco nie przetrwał by w te mrozy ...wasza akcja uratowała mu życie w to nie wątpię...dziękuję...
  8. Figusia pojechała do DT który za tydzien bedzie albo DS albo bedziemy szukac dalej...w domu są kotki i nie wiemy czy sie wszyscy zakolegują...
  9. UFF - wieści takie - dzisiaj mała pojechała do DT, jeszcze nie podpisałam ostatecznej umowy, tylko dt ... znajomi pana doktora szukali szczeniaka do domu - lecz Pan dotor bardzo polecał im Figusię i ją wzięli. Domek bardzo fajny ale są koty i nie wiadomo czy sie nie zezrą. Tak więc sunia ma pomieszkac w stadku i za tydzien podpiszemy umowę albo bedziemy domku szukac. Na razie wiec tylko dt - mam blisko , pewnie do środy juz tam bedę...nie wytrzymam...są takie psy które chwytają mnie za serce i to jet taki pies...
  10. Domku na razie ani widu ani słychu - ludzi w klinice mało bo znowu mrozy i nikomu sie nie chce z domu ruszac - jak jutro do wieczora nic sie nie wydarzy to zbieram Figusie i robimy ogłoszenia , chyba ze któras cioteczka zna kogoś kto chce taką grzeczniutką lalunię ...
  11. [quote name='aldona_b']jak ten staruszek foksterierek radzi sobie w te mrozy?? dajcie o nim znać dla rita60[/QUOTE] Foksik radzi sobie nawet nieźle - jest na boksach ogólnych ze spokojnymi psiakami. Byłam dzisiaj w schronie , duzo słomy w budach - widac ze świeza słoma dołożona. Dzisiaj pojechała onka do dt, jutro jedzie Rudasek do Komety Jutro tez mała ratrlerka przyjeżdza na sterylkę która bedzie juz w poniedziałek... Mała Figusia na razie jeszcze bez nowego domku...
  12. Paulina M. robi dzisiaj pakiet ogłoszen na podhalana i wyzełkę. Podhalan juz prawie ... poszedł na łancuch - ale powiedziałam ze pasterze go wezmą i ...szukam domu na cito !!! bo na razie zapsieni. Pies jest zabójczy. Szczeka informując ze ktos się zbliza ale moze mu obca osoba w misce grzebac. Nie ma złych zamiarów wobec ludzi - szczeka informacyjnie... jak dzwonek do drzwi...ma niewiele ponad rok A wyżełka to widac przecież ze przyjaciel wszystkich ludzi... Zobaczymy co bedzie z odzewu z ogłoszen i facebooka - w razie czego po niedzieli trzeba wątki zaczynac...
  13. Nic o niej nie wiemy oprócz tego ze łapie kontakt wzrokowy , ze nie jest szczekliwa - prawdopodobnie przywiozę ją na sterylkę ( jest gruba, boję sie ze w ciązy)- i chetnie skorzystałabym z bdt , prosze o kontakt nr.tel. na priv (SMS) - nie sądze by była złośliwa- w boksie nie konfrontuje sie z psami, nie wchodzi w relacje - myślę ze mogła byc jedynym pieskiem - i nie bardzo umie sie między psami zachować .
  14. Lubi starsze kobiety , jest ułożona - moze rodzina pozbyła sie psiaka bo nie wchodził w skład majątku... właściwie nie widze innego powodu... pozbycia sie psa. Figunia nie miała szczeniąt mimo iz ma napewno około 2 latek. Była upilnowana, ktoś o nią dbał, ma ładne ząbki i nie rzuca sie na jedzenie, głodu nie zaznała, kluseczki wylizywała z mięska powoli ...moje psy moga jej grzebac w misce - nie walczy o jedzenie. Była karmiona z reki , potrafi siedziec cierpliwie i czekac na swoją kolej... To wszystko świadczy ze miała dobry domek - az nastąpił jakis przełom i go straciła...
  15. Na razie nie mogę jej zdjęc zrobić , moze dzisiaj sie uda - powiem tak - poniewaz mróz nie odpuszcza a jam mam Figę na tymczasie i jeszcze kilka malizn w głowie - większe psy o długiej siersci na razie dadzą radę - jest jeszcze 3 suczki które trzeba wyciągnąc a jedną na cito - tę małą pinczerkę... ostatnio cała sie trzęsła - powiedzmy sobie ze psy są na dworze non stop - wprawdzie są budy i słoma ale po 25 min spaceru jest zimno jak diabli a co mówic po nocy... kilku nocach, tygodniu... huska jest w klinice i jest bezpieczna...
  16. Super - teraz 2 tygodnie i po nieokrzesanym Sucharku nie bedzie śladu - w chęc nauki Harrego nie wątpię - jest taki energiczny i kocha kontakt z człowiekiem ,no i młokos - wiec bedzie łapał szybko.
  17. NIE MOGE SIE NACHWALIC FIGUNI... cudna psinka. Noc przespała na kocyku koło łóżka - nawet do głowy jej nie przyszło sie pchac do łóżka, jak chce wejsc do kuchni to pyta wzrokiem czy moze i dopiero wchodzi jak sie pozwoli , zupełnie bezproblemowa,NIE SZCZEKA I NIE PILNUJE DRZWI - wpuści każdego tylko patrzy co ja robię , noc przespała a rano poszłyśmy na spacerek gdzie zrobiła kilka razy siku. A poniewaz byłam i z Zuzią, Zuzi zmarzły zaraz nogi wiec szybko do domu ...Figa nie chciała iść , stanęła na klatce i się zaparła . Zaprowadziłam Zuzię i wróciłyśmy gdzie Figa zrobiła Qpkę - i rzeczywiście mimo iż pije duzo w domu nie siknęła ani razu od początku. Te wszystkie zachowania swiadczą ze Figa miała domek który bardzo dbale ja wychował - jje tez bardzo delikatnie i nie łapczywie , lubi karmienie z reki, siada wtedy grzecznie zupełnie jak moje sunie...i czeka na smakołyk ale nie szczeka tylko czeka. Teraz kiedy piszę ten post lezy sobie pół metra ode mnie i śpi, w domu jakbym nie miała kolejnego psa... takich psów mozna miec na raz i 10 na tymczasie... MUSZE SZYBKO DOMU SZUKAC BO ZOSTANIE JESZCZE !!! są takie psy które ujmują ... Figa jest takim psem ... nie piękna , nie rasowa, ale ma to coś... inteligentna, pogodna, stonowana...
  18. Cały post mi wyrzuciło - godzinę go pisałam... no to jeszcze raz...tylko krócej... FIGUSIA bardzo grzeczna, była w klinice w klateczce adopcyjnej, ponieważ bardzo dobrze czułą sie po sterylce, w ogóle tak jakby nic sie nie stało. Klateczka adopcyjna to taka klatka kenelowa w korytarzu kliniki gdzie siedzi sobie delikwent/ka w oczekiwaniu na nowy domek. Kosztuje to tyle ile hotelik, a szansa na domek ... SIUSIA NA DWORZE, CHODZI NA SMYCZY (raczej wczesniej nie chodziła na smyczy ale przy samej nodze, to taki piesek o charakterze "osobistego" asystenta... i jest grzeczniutka , nie odstepuje mnie na krok w domu, siada mi przy nodze wpatrzona we mnie jak w obrazek... mozna jej grzebac w misce, zaglądac w zeby i uszy , mozna ją wykąpac i nie wykona zadnego najmniejszego gestu agresji wobec człowieka... Koty w klinice przed nią paradowały, podobno nie reagowała na nie - ale trzeba miec swiadomosc ze te koty nie boją sie nawet amstafów. Mała jutro rano pójdzie do klateczki znowu - i zostanie tez w niej w sobote i niedzielę . Wiem ze to okrutne, ale kilka psów znalazło tak szybko domek z tej klateczki, lekarze są FIGUSIĄ zachwyceni .Ktoś o nią mocno wypytaywał, ale na razie sie nie zdecydował... Wszystkie domki które wyadoptowały psiaki z Nowodworu z tej klateczki adopcyjnej to cudne domki - mam więc wielką nadzieję ze weekend przyniesie małej taki domek. Jeśli sie tak nie stanie bedę ogłaszac ...
  19. A jak ustliłyście z dt? Do końca pobytu w klinice mozna podac mój email. Jak ktos go bedzie chciał w klinice obejrzec to pomożemy . Czy dac go na kurier lubelski online? Imię Sucharek juz nie pasuje teraz pasuje mu jakies które doda mu powagi której mu brak. Ja mam suczkę Nutka - i pan kiedyś mnie gonił zeby sie zapytac czy wołałam Wódka? To jak ktos bedzie wołał Sucharka ? Wymyślcie mu ładne imię [B]BRUTUS zwany przez nas SUCHARKIEM znaleziony niespełna roczny mix owczarka niemieckiego młody psiak który uwielbia kontakt z człowiekiem, głaskanie , przytulanie. Jest w kontaktach z człowiekiem uległy i bardzo przyjazny. Psiak jest już gotowy do adopcji: odkarmiony, po zabiegach pielęgnacyjnych - odpchlony i odrobaczony (?) wykastrowany i zaszczepiony(?) posiada ksiażeczkę zdrowia. Jest dobrym stróżem, niezmordowanym sportowcem, potrzebuje dużo ruchu - raczej nie sprawdzi się w warunkach mieszkania w bloku, Zapraszamy do obejrzenia zdjęć tego przytulaka i poznania go osobiście. Pies jest w Lublinie. [/B]
  20. DZięki - bardzo sie ciesze ze się udało Zobaczcie jak pusto na boksach ...
  21. Mogę porozmawiac z kierownikiem aby pies dotarł do kliniki na konsultację. Pracownik mogłby go przywiezc po południu, a zabrac spowrotem do schronu nastepnego dnia rano . W czasie pobytu byłby zrobiony rentgen, badania które byłyby potrzebne do dalszego leczenia. Potrzebna na to kasa, bo kierownik ma swojego weta, i konsultacji mu nie trzeba. Jednak ja raz miałam sytuację ze sunia która miała ogłoszenia miała kłopoty skórne i pani chciała być pewna ze nie jest to grzybica ani świerzb. Sunia została przywieziona do kliniki i zrobiono na koszt pani badania. Choroby zostały wykluczone, sunia miała sterylkę i poszła do tego domku.
  22. Dalmatynka KINIA w DS od 28.01.2012 Mini piesek TOBI w DS aż w Toruniu Udało sie dzięki pomocy sos dalmatynczyki i szybkiej akcji DT w Warszawie.
  23. Mieliśmy opis zachowania z pierwszego domu i z 2 adopcji. Pies został wyadoptowany przez kierownika. Kierownik zabronił adopcji tego psa przez pracowników. Z kierownikiem nie rozmawiałam - pracownik mówił ze kierownik opisał wszystko co pies zrobił i ktoś pomimo to sie zdecydował.
  24. [quote name='jostel5']No to tak-Pani,która zainteresowała się Sucharkiem ,a o której napisała Anhelina-jakoś się na wątku psiaka nie chce odezwać mimo,że wysłałam jej link....No a psiak dalej siedzi w drogiej,hotelowej klatce! Myślę,że chyba nie ma sensu czekać na adopcję Sucharka wprost z hoteliku przy klinice,bo cuda rzadko się zdarzają.Trzeba go stamtąd zabrać-Anhelina -co Ty na to?[/QUOTE] to pewnie ja , ale jak przyszły mrozy trzeba było ratowac co w schronisku... SUCHARKOWI wczoraj zrobiliśmy zdjęcia do ogłoszeń , chociaz uważam ze dawno juz powinien siedziec w hoteliku i byc socjalizowany. Szczególnie ze pobyt w klinice na dzien dzisiejszy nic mu nie daje. Jego trzeba nauczyc komend, trochę w ogóle go nauczyc - popracowac z nim - psiak jest bardzo sympatyczny nawet do obcych ludzi przyjazny i bardzo zywiołowy. Ale brak mu ogłady - wiec na dzien dzisiejszy nie nada sie do domu z dziecmi, psami, kotami - no i nikogo sie nie posłucha... na smyczy nie chodzi za bardzo Takiego psa ktos wezmie tylko do kojca aby szczekał, szczekał, szczekał - szkoda zmarnować ten jego potencjał przyjacielski wobec ludzi. To jest młody pies , uległy wobec człowieka - napewno szybko i chetnie by sie uczył. Wtedy mógłby pójść do domu gdzie biegałby luzem i wyrzucić z siebie te pokłady energii... Co zobaczyłam, to zobaczy kazdy kto przyjdzie go zaadoptować - ze jest przyjazny do ludzi, nie przepada za innymi psami (moze kastracja go trochę wyciszy) i ze niczego nie potrafi, chociaż myślę ze w mig by się nauczył . Zupełnie inaczej byłoby gdyby potrafił chodzic na smyczy, siadac na komendę , przychodzic na zawołanie. Jak z ogłoszeniami? Czy pomóc czy robicie sami ? Przepraszam - nie barzdo czytam wątki, szczególnie po wizycie w schronie - musze rozsyłac zdjęcia schroniskowych bid gdzie sie da...
×
×
  • Create New...