Jump to content
Dogomania

teresz10

Members
  • Posts

    1337
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by teresz10

  1. Dzięki za pomoc - dzisiaj dzwoniłam do domku nr 1 - niestety nic się nie zmieniło - chociazmyślałam ze to bedzie tylko falstart - ale za bardzo chyba mu chciałam dogodzic - chciałam zeby mieszkał w domku , nie na dworze - ale on w kojcu cały czas czujny - robota jego stróżować i szczekac... moze on sie wychowywał z jakims owczarkiem - całkiem zachowuje sie jak owczarek...domek nr 2 czeka na niego ...
  2. Sunia ma już domek - ona nie jest w schronie - ona jest po sterylizacji i operacji oka w Lublinie - przy okazji ogłoszen Habra zgłosiła sie rodzinka która szukała psa lub suczki wysterylizowanej. Rodzinka ją juz poznała - chcą ją wziąć ,ale ona musi sie zagoić - bo miała zakładany 2 raz szew na oko - pomimo największego kołnierza dostała sobie oko tylna nogą... Dla Habra tez jest drugi dom - ale trzeba by go zawiezc a jeszcze 100zł brakuje w kasie za jego szpitalik...a zawiezc trzeba koło 50km w jedną stronę. Benia tez juz zostaje wszpitaliku dłużej ...a kierownik zapłacił Beni za sterylkę i operację oka, a za hotelik i leki bedzie dług. Mam wprawdzie zniżki - no ale ostatnią kasę wydaliśmy na Habra. Tak to wygląda...
  3. Niestety Haber narozrabiał w nowym domku i chcą go oddać - oczywiście nie do schronu a do "drugiego domu". Nie chciał być w domu, zdemolował pokój - więc wypuścili go na podwórko - to im zwiał przez ogrodzenie z siatki górą - mając przy tym tyle sprytu jak kot. Poprzedni bernardyn był dużo spokojniejszy więc nie spodziewali sie takiej akcji - po kilometrze gonitwy dał sie złapac. Nie jest przy tym agresywny do ludzi ale tez nie dają sobie z nim w ogóle rady ani na spacerze ani w domu . Tak więc na razie zamknęli go w kojcu - ale nikt z tego powodu nie jest szczesliwy...
  4. Na Habra było może do 30 telefonów - w tym 3 były ok - reszta to porażka - to trzeba nagrac i puścić w sejmie zeby posłuchac jakim jestesmy społeczenstwem, ile mamy wiedzy o zwierzetach. Dzwonili ludzie również młodzi, z Warszawy , do nowych domów...pan dom buduje za rok sie wprowadza, potrzebny mu stróż na ten rok(!!!), pańcio będzie na działce średnio co 2 dni, dom na pustkowiu - pytam sie wiec - to po co panu ten pies? a on wymyśla nazwy ze myślał o jużaku albo o dogu argentynskim... a jakiego pan miał kiedykolwiek psa? pekinczyka. Mówię przeciez jak na pustkowiu to i tak jak ktoś bedzie chciał coś ukraść to nikt psa nie usłyszy, albo otruje - i będzie miał jeszcze 2 dni zeby wszystko powynosić. Takie telefony naprawde osłabiają. Naczytał się biedak o rasach psów jak samochodów...
  5. Wiesz jak to jest ze mną - dzisiaj dr który operował Habra ma dyżur, wiec poprosiłam aby przywieżli Habra ze schronu do kliniki na wizytę kontrolną z oczami no i trochę był podziębiony ostatnio , więc tak aby go posłuchac czy nie pokasłuje...ale on zdrowy, nie kasłał, nos mokry i zimny - myślę ze on moze miec alergię od słomy...ale w nowym domu ma miec posłanie z gąbki - bo nawet pytałam...Dzisiaj Haberek a właścicwie Berni nocuje w hoteliku a jutro jedzie do domu...amen. Obawiam sie o jego koleżenstwo z innymi zwierzakami ...
  6. Witam - zadzwoniła do mniez ogłoszenia pani z Lubyczy Królewskiej w sprawie adopcji suczki w typie doga - szuka : molosowata, duża spokojna, dom z dziecmi - o szczegóły nie pytałam, wiem tylko ze pani co raz to zabiera od sąsiadów psiaki które ci chcą topić i sama im domów szuka . Moze Panią zwerbujecie na wyłapywanie suczek do sterylek...powiedziałam ze u nas można adoptować tylko wysterylizowane, nie miała nic przeciw. Jak macie dużą spokojną suczkę i jestescie w stanie sprawdzic domek to podam namiary na priv. Ja w Nowodworze na razie mam tylko większą bernardynkę.
  7. Wizyta PA zrobiona, niunia bedzie niemalże moją sąsiadką - 3-4 przystanki autobusem, ta sama czesc miasta. Domek śliczny z ogródkiem, ludzie - psiolubni , całe wzgórze domów po sąsiedzku albo znajdki albo schroniskowe, tak ze nie bedzie sie nudziła - towarzystwo dookoła doborowe. Napiszcie skąd ma przyjechac mała, bo nie czytałam watku - tylko mam jednego szczeniaka do wysłania w okolice warszawy , a jedni panstwo przyjezdzają po spokojną owczarka collie z warszawy do lublina - wszystko w piątek lub sobotę. Moze można to wszystko zgrac ?
  8. Na nich szczekał, na mnie machał ogonem - potem i na nich machał ogonem. Oni znają rasę, są spokojnymi ludzmi - nie wystraszyło ich jego zachowanie czy szczekanie - tylko o te koty mam obawę...
  9. Plan A wypalił. Panstwo przyjechali, pojechaliśmy do schronu, zdecydowali się. Podpisali umowę , pozostał transport na jutro. Dom gdzie bedzie zył jak członek rodziny, pod Lublinem 30km, bedzie mieszkał w domu i chodził po podwórku luzem. Jest to para , bezdzietna, pani nie pracuje - mąz pracuje w Lublinie tak wiec powiedział ze jak trzeba bedzie dokupic witaminy czy jakies krople na oczy to nie bedzie problemu. Jedyne czego się boję to koty które mają - zobaczymy czy ich Haber nie zeżre... ale tak sie umówiłam ze lepszy dla niego nawet DT niz schron, z czym się zgodzili. Nawet gdyby był do tych kotów bardzo zadziorny to do schronu go nie oddadzą tylko bedziemy dalej domu szukac z ich posesji... Najwyżej bedzie mieszkał w ganku bo koty śpią w kuchni. Koty są ulubiencami mamy pani więc nalezy sie z nimi liczyć...poprzedni bernardyn zył z nimi w zgodzie wiec liczą ze i ten sie przyzwyczai... oby.
  10. W niedzielę ludzie mają oglądac Haberka i decydować - przyjadą 30km , potem mam plan B i C . zobaczymy czy ktoś się zdecyduje. Jeden dom jest juz z sunią benią tez wziętą ze schroniska. A jako że mamy jeszcze teraz benię to czekamy na dalsze wydarzenia. Wszystkie domy w woj lubelskim.
  11. A widzicie - pośpieszyłyście się - jeszcze ze starego ogłoszenia pan dzwonił ze właśnie mu podhalanka cieczkę zaczęła i czy bym Beja nie pożyczyła lub oddała w dobre rece lecz z jajkami... jak powiedziałam ze kastracik to się zaczął śpieszyc z zakonczeniem rozmowy... A jak bedą telefony jeszcze ale jakies sensowne to komu dawac namiary na chętnych ? Jakiś Pan z Warszawy dzwonił - szukał... nawet wydawał się sensowny.
  12. COLLIE miała już sterylkę - okazało sie ze była w ciąży. Jutro sterylka i oczy bernardynki - potem powinna zostac w szpitaliku kilka dni. Sunia prawdopodobnie (po wstępnym badaniu) tez jest w ciąży.
  13. Dzisiaj znowu seria telefonów od rzeczy ale 2 były całkiem całkiem.
  14. Dziewuszka ma sie dobrze a nawet bardzo dobrze...happy end
  15. Osoba niepełnosprawna powinna zdawac sobie sprawę ze pies musi byc bardzo posłuszny - poprostu reagowac na kazdą komendę - a ten pies taki nie jest. Nie mam nic przeciwko psu dla osoby niepełnosprawnej tylko poprostu nie ten pies. Pan miał 30 lat temu takiego psa - i chodził...i pies był od szczeniaka ...amen
  16. W tamtym roku na ogłoszenie bernardynki zgłosili sie sami konkretni ludzie - ale juz wiem gdzie klucz to zagadki - trzeba w ogłoszeniu pisac ze kastrowany a suka sterylizowana - i wizyta poadopcyjna - własnie miałam telefon od ludzi którzy mają 1 bernardyna, chcą wziąc drugiego...osobiście myślę ze na podmiankę - bo tamten za spokojny - a pytam co bedzie jak sie beda gryzły? No to odpowiedź - najwyzej jednego oddamy. Oczywiście niechodzący dziadek juz dzwonił znowu...
  17. Są telefony - ale na razie jeden był sensowny, pan ma mi podac maila a ja mu wysłąć zdjęcia psa - powiedziałam ze utyka ale psu w niczym nie przeszkadza - 50km od Lublina. Chce stróża energicznego nie ciapę. Mówisz i masz... Po kilku telefonach musiałam wziąc oddech ,...3 starsze osoby - przywiez im psa juz - bo on nie ma auta i nie chodzi albo ledwo chodzi , a jednego juz mu przywiezli z animalsa ale nie szczekała a to ja oddał - a komu pytam? a takiemu co przyszedł ... pies po kastracji to nie pies , ...amen
  18. No to pomyślałyśmy o tym samym, jest kilka zdjęc w linku - ja tez dzisiaj wysłałam sms pani z Lublina która pomagała adoptowac rudą seterkę w tamtym roku. Mam nadzieję ze sie odezwie - na razie pies jest na kwarantannie - a ja dzisiaj umiesciłam go na zaginionych ale jeszcze w "oczekiwanych" Co do wieku to nie mam pojęcia. Jezeli nikt go nie odbierze bedziemy działac.
  19. COLLIe ma jechac do Warszawy do dt - ale wolałabym ją oddac tutaj - myślę ze znajdą się chętni szybko - dzisiaj sesja z Muzzym - i puszczamy ogłoszenia.
  20. Suczka collie jest przełagodna, przemiła i posłuszna. Przyjechała autem do kliniki bez większych ekscesów, przeszła przez drzwi , usiadła na komendę i chciała byc głaskana, głaskana, głaskana. Sunia ma dobre badania, jutro sterylka. Pani doktor która ją oglądała powiedziała ze to młoda sunia i okaz zdrowia. Do tego bardzo kontaktowa i przełagodna - oczy jej sie zaświeciły do psiaka...suczka wygląda na domowego psiaka - jest na zaginionych,jednak nikt nie szukał ani w schronie ani nigdzie... [IMG]http://lh3.googleusercontent.com/-jbMjr8neE2A/T1jdpLsyxII/AAAAAAAADZs/kkqiASD7GN8/s600/DSCN6030.JPG[/IMG]
  21. Teraz wieści aktualne: [IMG]http://lh3.googleusercontent.com/-GCVw_V1Yfqs/T2Si6PMKXlI/AAAAAAAADpE/WIdDfhV6XcY/s512/DSCN6314.JPG[/IMG] Ta mała ma pół roku i dzisiaj pojechała do dt/ds do Lublina. na razie musi byc poszczepiona potem dopiero sterylka...pojechała do domu z dzieckiem, mam nadzieję ze nie zaliże i nie zadepcze tej dziewczynki...gdyby była zbyt szalona bieżemy pod uwagę ze bedzie to tylko dt - czekamy...póki co żyją wszyscy. Ogłosze ją na zaginione choc nie wyglądało na to ze sie zgubiła - nie miała obroży, i okoliczni nie rozpoznawali psa sąsiada, ona nie wiedziała gdzie jest , nie szukała - poprostu przycupnęła przerażona.
  22. Widziałam dzisiaj haberka w schronie, oczy w porządku, noga też, ma lekki katar, dostał leki. 2 osoby które go oglądały nie zdecydowały sie na niego, jutro rusza drugie ogłoszenie w anonsach. Jeszcze zaatakuję tych coo mi nie odpowiedzieli na sms.Odzew z ogłoszenia był spory...
  23. [quote name='ewajanka']Paulina_mickey, ta suczka (trikolorka) na przedostatniej fotce wklejonej przez Ciebie, jest w schronie od połowy stycznia. To psina która początkowo siedziała sama, była ogromnie przerażona, piszczała na widok człowieka ze strachu. Postanowiono przenieść ją na boksy ogólne, jak widać na dobre jej to wyszło. Pobyt wśród psów pokazał, jej że człowiek to nie zawsze to najgorsze. Ona chyba młodziutka jest, nie?[/QUOTE] [IMG]http://images46.fotosik.pl/1281/d412aa00523f4100med.jpg[/IMG] [IMG]http://lh3.googleusercontent.com/-nT99-3NedQQ/T2Si5gWcqyI/AAAAAAAADpA/XF4ksfnsPaI/s512/DSCN6313.JPG[/IMG] TO TA SAMA??? mówili ze jej nie ma w schronie, Kometa jej szukała jak zabierała sunie pierwszym razem ??? Może wróciła z adopcji ?
  24. [quote name='rita60']Witajcie,coś więcej o tej rudej mamuśce...i Gai,czy ma coś z oczkiem,bo fota ciemna.[/QUOTE] Mamuśka ruda jest bardzo , bardzo wesołym terierkiem i ogromną przylepą, zupełnie nieagresywna i absolutnie ufna. Jedynym jej przestępstwem była zapewne niechciana ciąża...została odłowiona w okolicy schroniska tak ze nawet bez kwarantanny ją wydadzą bo z takim maluchem sama tam nie przyleciała... Gaja i info o niej u Komety - teraz psinka jest pod jej opieką , właściwie nikt oprócz Komety nawet o nią nigdy nie zapytał - a była w schronie bardzo długo i tak naprawde nic o niej nie wiedzieliśmy...
  25. Tak, tak bardzo czekamy na wieści co wam zżarły? a moze juz wam palce z rąk poodgryzały na początek i juz nam nie napiszecie... to stuknijcie choc łokciem w klawisz domki tymczasowe...czekamy na wieści...
×
×
  • Create New...