Jump to content
Dogomania

teresz10

Members
  • Posts

    1337
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by teresz10

  1. Jeżeli sunia będzie jeszcze w schronie to chcę ją wziąć na sterylkę. Potem do mnie na bdt 2-3 dni lub do hoteliku - wtedy sprawdzimy na koty. Zobaczymy co tam w skarbonce jeszcze zostało ?
  2. Jest w schronie - dałam go na zaginione-znalezione.
  3. Nie odbierze, zrzekł się psa. Jest to pies problematyczny, również na dzień dzisiejszy nikt go ze schroniska nie wyda.
  4. Info na dzień dzisiejszy - zbieramy informacje o psie i zachowaniu psa, pies ma tatuaż i rodowód. Informacje od pierwszego właściciela i ze schroniska. Nie znam się na rasie , nie jestem ekspertem - gdy już bedziemy miec opis sytuacji bedziemy prosić o pomoc kogoś z forum briardów. Na razie wstępnie napisze im info.
  5. Może hotelik U MURKI pod Janowem Lubelskim ? wątek jest na dogo : [url]http://www.dogomania.pl/threads/216789-HOTELIK-U-MURKI-wątek-informacyjny-[/url])
  6. Mała na góre - moze ktoś wypatrzy... i weźmie do domku to maleństwo...
  7. Domek dla Cynamonka dobry. Ładne te kociaki macie...takie wszystkie wypielęgnowane
  8. Szukamy dogomaniaka z Torunia do sprawdzenia domu dla Tobiego. Toruń, osiedle Małachowskiego. Jak znacie kogoś to przeslijcie prosze moje zapytanie.
  9. Tobiaszek i Hasia juz dotarli do dt ... Tobi podobno szaleje ... bardzo podekscytowany przebywaniem w domku...
  10. [quote name='zaginiona sara']Kto jest z Lublina i porozmawiałby z panem i pokazał mu zdjęcia?[/QUOTE] Ja przywiozę małą do kliniki w Lublinie na sterylkę w przyszłym tygodniu - Będzie prawdopodobnie po sterylce kilka dni u mnie czyli w Lublinie na bdt , w tym czasie bedziemy mocno ogłaszac, szukac dt lub ds. Jak skontaktujesz mnie z tym panem to moglby ją poznac, wziąć na dt po wizycie PA - jezeli wszystko by pasowało to zostanie na ds. Wszystko to lepsze niż schron...
  11. Pozwolicie ze skopiuję wszystkie zdjęcia "agresywnej" Zuli ... może macie jakies zdjęcia odgryzionych rąk albo innych kończyn - Murka czy zgadza ci się stan sąsiadów czy jakiegoś nie ubyło odkąd Zula przebywała u Ciebie ? Wyślę zdjęcia do gminy ... amen. Niech sobie popatrzą w jej szczesliwe oczy...
  12. Tobi i Haska pojechali .... Hasia jest młodym około rocznym psiakiem... Tobi wyglądał jak księciunio w kołnierzu, bo jeszcze kołniez ma nosić kilka dni .
  13. [quote name='rita60']Jaka szorstka,śliczna malizna:loveu:że tez nikt jeszcze jej nie wypatrzył....[/QUOTE] zawsze przy kratach na widok człowieka, nawet pracownik powiedział ze jak daje jedzenie psom z boksu to ona wykorzystuje sytuację ze psy jedzą na to zeby miec człowieka dla siebie ....woli nie zjesc ale zeby ją pogłakał ... Juz kilka miesiecy temu ją wypatrzyłyśmy ale spodziewałyśmy sie ze tak mała 5 kilowa suczka z miłym do człowieka charakterkiem znajdzie szybko dom z adopcji schroniskowych...
  14. Jutro czyli w niedzielę Tobi jedzie na dt do Warszawy. Hasia tez jedzie. Oby pogoda dopisała...
  15. Rozmawiałam z kierownikiem dzisiaj - ktos zrezygnował - kolakowi potrzebny dt- mam nadzieje ze tu ktos zajrzy - psu potrzeba opatrywac ranę w higienicznych warunkach. Czy znacie kogoś kto siedzi w domu i lubi owczarki collie. Pies jest przyjazny , niekonfliktowy, radosny. Nawet starsza osoba bez trudu da sobie z nim rade, on ledwo sie porusza i potrzebuje min. ruchu. Potrzebne mi zdjęcia, nie wiem czy ma wątek? pogubiłam się
  16. Tobiego wstawiłam na znalezione, wstawiłabym i colaka ale nie mam zdjęcia... colakowi potrzebny dt i to pilnie...
  17. Tobi - mały biały kudłaczek jest juz po kastracji - wszystko jest ok - psiak zostaje na noc w klinice. Czeka go podróż do dt w Warszawie w najbliższych dniach.
  18. No on tak to właśnie odebrał i wytłumaczył kto tu rządzi ... czekamy na ten tatuaż - napewno jednak pies juz nie zostanie wydany do adopcji. Jedyna jego szansa - powrót do właściciela. Jednak prawdopodobnie nie jest to ten psiak ... Tu musiałaby byc kastracja i hotelik - ale kto pokryje koszty hoteliku ? Najgorsze to ze nie złapał ze strachu tylko złapał i trzymał ...
  19. Pies wrócił z adopcji...Ustaliłam z kierownikiem ze po przywiezieniu psa sprawdzi ten tatuaż Pies (słowa kierownika) zaatakował bez warknięcia, długo nie chciał puścic - poszedł do adopcji do domu z dziecmi - na szczescie nic sie nie stało. 2 dni zachowywał sie nienagannie - pani która go adoptowała zna rase, jest jej szkoda psa ale nie chce go zatrzymac ze względu na dzieci...
  20. Dzwoniłam - twierdzi ze jego pies nigdy by nie zaatakował - wychowany był z dzieckiem - i był przyjacielski do wszystkich, nigdy nie okazał agresji... poza tym podobno !!! ten nasz briard nie był odłowiony koło Lubartowa tylko pod Krasnymstawem - a pan oddał briarda w okolice Lubartowa , gdzie rzekomo go odłowiono. Potem jak była wypisywana karta okazało sie ze to kolejna bzdura i ze pies był odłowiony 80 km od schronu... Ustaliłam z kierownikiem ze po przywiezieniu psa sprawdzi ten tatuaż Pies( słowa kierownika) zaatakował bez warknięcia, długo nie chciał puścic - poszedł do adopcji do domu z dziecmi - na szczescie nic sie nie stało. 2 dni zachowywał sie nienagannie - pani która go adoptowała zna rase, jest jej szkoda psa ale nie chce go zatrzymac ze względu na dzieci...
  21. Pies poszedł z ogłoszenia - przyjechała Pani z Chełma - Pani która strzyże psy , zna rasę ... tak powiedział kiero - pan właściciel nie odpowiedział na mojego sms-a w którym pytałam czy chce kontaktu z nowym właścicielem w celu sprawdzenia tatuażu... tak wiec stanęło na tym ze kiero ma poinformować panią ze gdyby podczas strzyzenia objawił sie jej tatuaż to aby sie skontaktowała - to ustalimy co dalej.
  22. Witam - świetny pomysł , porozsyłam ... zapisuję
  23. Napiszcie mi sms kto jutro sie wybiera do schronu
  24. Briarda ma pan zobaczyc - znalazłam w ogłoszeniach ze ktos chciał oddac na poczatku roku 4 latka - wiec zadzwoniłam czy oddał i czy ten pies nie zwiał przypadkiem nowym włascicielom - no i pan powiedział ze nie bedzie do nich dzwonił tylko pojedzie do schronu sprawdzic czy to nie ten jego"były " pies. Jezeli jego"były" pies to zabiera go. Oddał go w dobrej wierze dobrym ludziom i w ogóle mi podziękował za informację. Szczerze zainteresowany - ten napewno pojedzie do schronu.
  25. Ma podawac mu zastrzyki, i dostał instrukcje - pies jest własnością schroniska. W świetle faktów pies był do uśpienia - więc pan mógł go zostawic w lecznicy i nie zabierac - pies nalezy do schroniska i koszt uśpienia poniosło by schronisko. Postanowił go jednak zabrac i leczyc... zobaczymy. Nie mam jeszcze zdania - zobaczymy jak te deklaracje bedą wyglądac w zyciu ...pies jest głuchy i ślepy, kilkunastoletni - i musi przejsc wkrótce operację.
×
×
  • Create New...