teresz10
Members-
Posts
1337 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by teresz10
-
VIKI czarnulka z Nowodworu znalazła swój domek !
teresz10 replied to *Gajowa*'s topic in Już w nowym domu
Nie wiem czy mam - wczoraj rozpoczęłam temat ale bez odzewu - mam wrazenie ze oni juz tak ratują swiat ze pies jak VIKI nie wzbudza w nich emocji - oni muszą wziąć takiego ledwo zywego psa ze schronu - uratowac mu zycie i przyjąc do rodziny. Taki scenariusz im zawsze towarzyszył i ... własciwie dobrze - bo jakiś bidulec napewno dostanie swoją szansę... -
Czy uważacie ze dla pana samotnego emeryta 62l Lusia byłaby dobrym towarzyszem ? Macie jakies widoki na domek ?
-
Nami_młodziutka piękność zamieszkała pod Toruniem!
teresz10 replied to Paulina_mickey's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny prosze o cierpliwość - niestety klatka do auta nie weszła, a drugiej nie moge pozyczyc bo osoba która ją posiada nie jest w lublinie. Czekam na odpowiedz od kolegi z wiekszym autem...sama jestem juz zestresowana - liczyłam ze nie bedzie problemów z inna klatką... -
Dziewczyny -mam prośbę - potrzebuję kogoś kto zrobi bazarek na nowodworskie psiaki- mam kilka fantów, ale czasu nie...- sterylkowa skarbonka juz nie finansuje sterylek - ma pod swoja opieką przytulisko niczym w Rachowie - i bedzie tam wszystko sterylizowac, szczepic itd - tak wiec pozostał mi w klinice na szczescie niewielki dlug po sterylce malamutki ALMY - AZY i czarnulki VIKI. ALMA została AZĄ po skojarzeniu ze sklepem ...i dziewczyny zmieniły - dostałam sms-a ze jest bardzo grzeczna w domu a szaleje na spacerach . W domu leży, łazi powoli, wącha, raczej nie naprasza sie bardzo o pieszczoty i jest stonowana - na spacerach wywala brzuch w trawie, włącza sie jej piąty bieg, jakby była innym psem. Po wejsciu do domu - przełącznik się uruchamia i jest znowu flegmatycznym misiem... Jest jeszcze w Lublinie, w piątek jadą do domu - gdzie czeka na nią w salonie wywleczony z garazu fotel... AZA trafiła naprawde fajną rodzinkę ...bardzo sie cieszę - siedziała od listopada - niemalże nie wychodziła z budy...
-
VIKI czarnulka z Nowodworu znalazła swój domek !
teresz10 replied to *Gajowa*'s topic in Już w nowym domu
VIKI nie jest obcy kontakt z dzieckiem w wózku - podczas spaceru podbiegła do wózka machając ogonem na przywitanie - - musiała miec kontakt z takim" bubu " - bo 10 letni chłopcy gdy ją głaskali nie było takich emocji. Do mojego dorosłego syna - tez nie ma zbytniej sympatii, ale mojego męża wylizała po rekach. Tak z obserwacji myślę ze miała dobry domek - nie boi sie facetów, nie boi sie reki , odgłosów domu, zagląda mi czasem "w garnki" jak gotuję a wczoraj chciała sie wpakowac do łóżka bo zobaczyła ze jamniczka Zuzia sie pakuje. Bardzo szybko łapie wszystko co sie dookoła dzieje. Wczoraj podczas spaceru jechała dość blisko karetka, VIKI tylko popatrzyła, idąc na spacer przechodzimy wzdłuż ruchliwej ulicy - i tez nie ma z jej strony jakichs nerwowych reakcji. Jezeli chodzi o inne psy - to póki co ustepuje jamniczce , VIKI w ogóle nie jest nachalna , lekkie warknięcie innej suczki powoduje ze VIKI odchodzi. Wczoraj tez podczas spaceru popatrzyła na kota który wygrzewał sie w słońcu i chciała do niego podejść aby go poznać. Kot patrzył nieprzyjażnie, VIKI pobiegła dalej, ominęła kota . Gdyby moje suki były na spacerze to kot by już siedział na drzewie a one jazgotały na całe osiedle - dlatego mówiłam przez telefon ze spacer z VIKI jest bardzo relaksujący - nie martwię się o kontakt z dziećmi, psami, kotami - delektuję się widokami i nie mam zadnego stresu o zachowanie psa ... -
VIKI czarnulka z Nowodworu znalazła swój domek !
teresz10 replied to *Gajowa*'s topic in Już w nowym domu
W to ze sunia znajdzie dobrych ludzi nie wątpię - taka z niej przylepa. Myślę ze miała dobry kontakt z ludżmi - nie wiem co sie stało ze straciła dom....nie widze zadnej przyczyny, zadnego problemu z tym psem. Od pierwszego momentu nie miałam zadnej obawy przed jej reakcjami - jest zrelaksowana w kontakie z człowiekiem... i kontakt z nią jest bardzo relaksujący. Bardzo fajna z niej paniusia ... świadkiem psi fotograf któremu pozowała wdzięcznie od pierwszego momentu - urodzona modelka ... [IMG]http://images35.fotosik.pl/783/bd41617a19e9f46e.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/960/b62c21de316bc585.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/783/dad8492fe5fa631f.jpg[/IMG] -
Wycofane airedale terriery już w domkach !!!!!!!!
teresz10 replied to rita60's topic in Już w nowym domu
TOMUŚ - SYNUŚ ma sie coraz lepiej , dzwoniłam i pytałam czy wszystko ok - podobno robi ogromne postępy - przede wszystkim sypia juz spokojnym snem, zdarza mu sie spac mimo jakiegoś hałasu wokół... odszczekał obcemu psu który zaszczekał bedąc w odwiedzinach na sasiedniej posesji...byli zachwyceni ze usłyszeli jego szczekanie... no i ganiał sie ze swoim panem - zabrał mu kapcia i chodu... chce sie bawić, najedzony, wyspany , wygłaskany, wyprzytulany i w koncu bardzo kochany... powiedzieli ze odkąd Tom jest - mówią ciszej i spokojniej by sie Tomuś nie denerwował - syńcio... -
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
teresz10 replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj zadzwoniła do mnie pani z Urzedowa w sprawie adopcji psa z Nowodworu. w trakcie rozmowy okazało sie ze ma do Rachowa 30 km a do Lublina 70 a przyjedzie do Lublina bo chce wysterylizowaną sukę na posesję...suka jej nie bedzie obsikiwac tak jak pies posesji a skoro po sterylizacji to po kłopocie...tak rozmawiała ze mną starsza osoba - powiedziałam zeby pojechała do Rachowa, jezeli znajdzie dla siebie suczkę to ją wysterylizujemy - była zdziwiona ze w Rachowie ? No i pomyślałam ze trzeba nagłośnić akcję w mediach lokalnych kraśnika, annopola ze w przytulisku nastąpiły zmiany i ze suki przed wydaniem są sterylizowane - ludzie nie wiedzą co sie tam dzieje....informacje z telewizji nie są dla nich jasne. Może jakies ogłoszenia, dzien otwarty - ale kilka suk musi byc po sterylkach a psów po kastracji - kasy !!! -
Benia NAMI pojedzie do domku pod Toruniem... w przyszłym tygodniu, jak uzbiera sie kasa na transport - domek juz sprawdzony i benkowy... pisze o tym bo malamutka ALMA tez wyadoptowała sie na ogłoszeniu bernardynki NAMI - poprostu w trakcie rozmowy wynikł fakt ze szukaja psa spokojnego , wielkiego, przytulaśnego. Nasza cielęcinka właśnie dokładnie taka jest ufna i spokojna...siedziała w schronie od listopada...
-
ALMA- AZA malamutka jeszcze w schronie ale już z nowymi właścicielami, jest to rodzinka z nastoletnimi dziecmi...mieli łajkę 16 lat...ALMA -AZA sobie ich wybrała...poszła z nimi na spacer a potem...wskoczyła do mojego auta i wgramoliła sie na tylne siedzenie. O innym psie nie było mowy... [IMG]http://images39.fotosik.pl/950/6512832f7e1fed4fmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/957/3ec98e4f0c4efac7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/967/e127a3b00abe12fcmed.jpg[/IMG]
-
Dziewczyny - mam pytanie - podobno macię sukę bernardyna w schronie w Zamościu - jezeli tak to prosze na [email]teresz10@wp.pl[/email] jakies foto i jakiś skoromny rys charakteru np.wiek, energiczna czy spokojna... nasza nowodworska benia Nami znalazła domek a mamy jeszcze jeden namiar na benkowy domek w Lublinie
-
No właśnie pani zadzwoniła ze Mi zrobiła na trawce...i nie nasikała w domku - pomogło chyba tez to ze podpowiedziałam aby chodzili blisko w takie miejsce gdzie ona juz zna, i tak po piątym spacerku tą samą drogą zdecydowała sie zrobic w trawie. Chodzi o to ze ona np.podczas pobytu na działce siedziała na tarasie - nie chciała chodzic po trawie i...zrobiła siku na tarasie. Jej kolega z działki z którym sie bawiła na tarasie oczywiscie wybiegał w trawę w gonitwie a ona tylko po tarasie ...czasami jak sie przywiezie psa z kojca to w klinice nie umie chodzic po płytkach, bo zna tylko trawę i ziemię - a tu jest dokładnie odwrotnie. Mała MI jest jak domowy kotek kuwetkowy, któremu ktos otworzył drzwi na ogród ... w czwartek bedzie zdjęcie szwów i decyzja czy zostaje - widze ze chca aby została, ale tez rozumiem ich zaskoczenie sytuacją...
-
A ja mam do transportu LUBLIN - KONSTANCIN do hoteliku Gajowej średnią suczkę (Konstancin pod w-wa). Sunia srednia, będzie w moim transporterku, spokojna w podróży...właśnie spamuję po okolicznych wątkach - szukając transportu ...
-
Paulinka CHOCO nadal w dt - wznów ogłoszenia gdzie sie da... BOKSIA i MAŁA MI po sterylce wczoraj... Mała MI sprawia kłopoty - byłam dzisiaj u pani i sama nie wiem jak pomóc...Mała Mi ma roczek, z tego od maja jest w schronie wiec trafiła tam mając około 10 m-cy. Sika w domu z uporem maniaka w jedno miejsce, kope robi na dworze, Pilnuje sie na dworze przy nodze jakby miała 10 lat...słowo spacerek na nią nie działa - nie lubi chodzic na dworze - woli wrócić i nasikac w domu w swoje miejsce. jest szczeniakiem - to nie jest strach tylko takie wychowanie - mam nieodparte wrazenie jakbym widziała jakąs babcię która nie wyprowadza psa, tylko on robi na tarasie lub w kuwetę, ? bo Mała MI robi to siku na terakotę. Na dwór w ogóle mogłaby nie wychodzić...chodzi ze swoją panią z musu na spacer...i nie wie po co... Poradziłam zeby na tym dworze ją karmiła smaczkami, i wygłaskiwała( to jedno lubi)... i zeby po nocy ją wzięła na dwor na rece i wyniosła na trawkę... ale zupełnie pies nie wie ze na dworze sie wącha i sika - byłam ze swoim , a MI patrzyła na moją Zuzię jak na debilka , ze wchodzi w trawę , MAŁA MI stała na chodniku, i stała i poszła 5 kroków. To co robi drugi piesek MAŁA MI w ogóle miała gdzieś, to ze jest na dworze tez miała gdzieś...RATUNKU !!! Do ludzi nie jest dzika, do psów tez nie płocha, woli samczyków niż dziewczynki - ot niezbyt towarzyska - ale na spacerki nie chodzić ? fuj!
-
VIKI czarnulka z Nowodworu znalazła swój domek !
teresz10 replied to *Gajowa*'s topic in Już w nowym domu
VIKUSIA jest bardzo grzeczną suńką. Bez problemu jechała samochodem, zapewne nie pierwszy raz - nie miała choroby lokomocyjnej ani nie denerwowała sie - z samochodu wyskoczyła bez problemu - troche niepewnie poruszała sie po płytkach w klinice, miała dredy i długie pazury - tak wiec przed sterylką troche porządku trzeba było zrobić. Zostały zrobione podstawowe badania wszystko ok. Jest zrównoważona, pogodna, przyjacielska wobec ludzi - wobec psów w schroniskowym boksie tez nie zauważyłam aby była w jakis sposób agresywna - wydaje sie ze Gajowa wypatrzyła superaśną psinkę... gdyby nie to jej zainteresowanie nie wiadomo ile jeszcze mała siedziałaby w schronie... [IMG]http://images41.fotosik.pl/953/0151aa7762d06299.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/960/4e4fb810bb36bbbd.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/953/ca7c677a17102572.jpg[/IMG] -
VIKI czarnulka z Nowodworu znalazła swój domek !
teresz10 replied to *Gajowa*'s topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images45.fotosik.pl/971/bff2b325feaa8ca1.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/783/dad8492fe5fa631f.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/928/816f87dd0262455c.jpg[/IMG] -
Balbinka-WŁAŚCICIEL WOLAŁ GRECKIE WAKACJE-wywalona pod schronem W CIĄŻY
teresz10 replied to E-S's topic in Już w nowym domu
Mam dokumenty schroniskowe Balbinki - komu oddac? -
Dziękujemy za sesję zdjęciową która tak dokładnie oddała charakterek "Śrubki-Mikusi" ,skutek : MIKUSIA ma DS . Dzisiaj zadzwoniła pani i powiedziała ze Mikusia pięknie bawi sie z dziećmi, przestrzega czystości, chodzi na smyczy bez problemów - pani powiedziała ze dokładnie taką MIKUSIE chciała, imię tez nie zostanie zmienione...Mikusia od soboty zamieszkała w Chełmie. [IMG]http://images39.fotosik.pl/932/9df0dfc741b135ff.jpg[/IMG]
-
Wycofane airedale terriery już w domkach !!!!!!!!
teresz10 replied to rita60's topic in Już w nowym domu
[quote name='an-na']Czekałam na takie słowa:multi:. A jak stosunki z Miśkiem, uległy poprawie?[/QUOTE] To na moje oko jest tak ze oni maja zaufanie do Miśka bo on nie jest agresorem z natury, raczej przyjaciel całego świata. Ale np. Tom łapie jakby ukradkiem smakołyk i ucieka tak jak by bał się ze Misiek go ugryzie - to jest zachowanie Toma który sie boi ... my wiemy ze niepotrzebnie - ale Tom się wciąż boi - potrzeba mu czasu... Z kolei Misiek był nauczony ze dopiero jak oba psy przyszły to dostawały jeść - bo sunia była głucha i Misio ją wyszukiwał na posesji i przyprowadzał do jedzenia. Więc Misio czeka az Tom przyjdzie do misek... Misiek to taki już starszy ale bardzo łaskawy ...cieszy się ze ma towarzysza , chciałby mu pokazac wszystko - ale Tom sie go obawia... Nie wiem jak Jerry reaguje na hałasy - ale Tom jest wyciszony, spokojny a np. jakiś stukot na zewnątrz powoduje od razu taki odruch - chodzenie niespokojne, nerwowość - strasznie mi go szkoda... Rozmawialiśmy ze Tom na początku nie spał w nocy, biegał w tą i spowrotem - tak jak pies na łańcuchu, albo w kojcu. Biegał po domu - teraz już śpi w nocy. Na spacery chodzi co 2 godziny, juz nawet przychodzi w okolicy godziny spacerowej aby go wyprowadzic... -
MIKUSIA - DT=DS . Dzisiaj zadzwoniła pani i powiedziała ze Mikusia pięknie bawi sie z dziećmi, przestrzega czystości, chodzi na smyczy bez problemów. Przypadli sobie do gustu - pani powiedziała ze dokładnie taką MIKUSIE chciała , zostaje nawet imię...prosze PaulinkaM zmien w zaginione ze ma dom, i husky RUNA też. Poproszę do ogłoszen ładne zdjęcia białej Hasi i tej dużej malamutowej - niebieskookiej na [email]teresz10@wp.pl[/email] -zdjęcia bez obróbki. Musze je przesłac do zainteresowanej osoby...albo link może - nie widze w swoich zdjęciach a wiem ze sesja była...
-
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
teresz10 replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
Wysłałam info ze zdjęciami do straży miejskiej i schroniska. Poinformowałam radio taxi przekazali info przez cb - ale wczoraj było zimno - puste ulice , nawet nie było kogo spytac czy nie widział psa - to okolica blokowiska - myślę ze trzeba zrobic ogłoszenia takie papierowe gdzies na tablice, sklepy , przy kościele. Nie wiadomo gdzie poszła...mogła w każdą stronę...są blokowiska a dalej zalew i pola...po drugiej stronie dzielnica przemysłowa...pustkowia. Czy ktoś chce pomóc? -
Wycofane airedale terriery już w domkach !!!!!!!!
teresz10 replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Witajcie - byłam dzisiaj z wizyta u Toma - niestety nie mam zdjęć. Tom na pocztku sie mnie bał ale potem nakarmiłam go nawet serkiem. Byliśmy wszyscy na spacerze, posiedziałam trochę u nich. Tom jeszcze jest wycofany - ale myslę ze oni bedąc z nim cały czas dadzą mu poczucie bezpieczeństwa. Są wobec niego bardzo cierpliwi - pan mówi do niego "syńciu" . Tom stał z opartą głową na kolanach i głaskany przysypiał. Śpi już w nocy , coraz mniej reaguje na hałasy z zewnątrz. Rzeczywiście nie reaguje na kury . Do mnie przekonał sie po "serku". Chodzi już z panem na spacery , daje sie mu głaskac i przytulać. Kładzie głowę na kolanach - oboje mówią ze teraz jego zachowanie to jak "dzień do nocy". Każdego dnia widać wielkie postępy. Mówią ze na początku byli załamani - ale teraz uważają ze on robi codziennie takie postępy aż miło patrzeć. Właściwie poświęcaja mu całą uwagę - taki syńcio ...