Jump to content
Dogomania

Monday

Members
  • Posts

    7730
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Monday

  1. doddy, czyli zajmiecie się Sofią ???:multi: Nie zostawicie nas samych ??? Cieszę się. BeataM, albo ewab może coś wymyślą na tekst. Zdjęcia do ogłoszeń myślę, że z hoteliku będą lepsze niż te ze schronu. Ja tymczasem zapraszam na bazarek dla Sofii. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=13421376#post13421376[/URL]
  2. BeataM, a czy rozmawiałaś z kierowniczką w schronie o Sofii? Musimy to wszystko poważnie zrobić, musimy mieć pewność, że Sofia będzie miała odnawiane ogłoszenia, musi być odpowiednia osoba do kontaktów...musimy mieć pieniądze na kolejne miesiące na hotel. Chciałabym bardzo, żeby fundacja zajmująca się astkami zajęła się Sofią. Boję się, że same możemy niezbyt dobrze dopilnować wszystko:cool1: Co z cegiełkami? Da radę? I jakiś bazarek????
  3. Misiek dzisiaj znów u mnie na klatce. Mam poważny problem, bo Misiek ze mną chodzi...nie zawsze idę na spacer, kiedy on może iść ze mną. Dzisiaj wybrał się coprawda niedaleko, ale już ulice, samochody, ludzie...:shake: A w ogóle dzisiaj Misiek jakiś smutny:-( Robię mu ogłoszenia, ale nikt go nie chce:placz:
  4. tak "po łepkach" przeczytałam wątek Jednak media to media - trzeba człowiekowi podstawić pod nos biednego psa, a on dowie się, że tak właściwie to może temu psiakowi pomóc, może się nim zająć. Nie miałam pojęcia że w szydłowcu taka tragedia !!! Szydłowiec figuruje na liście miast o największym bezrobociu - z tego co kojarzę. Myślę, że może być to w jakiś sposób powiązane z tyloma bezdomnymi psami...(sama świadomość, wiedza i współczucie ludzi mogą być wypaczone,chociaż czy ma to z tym związek?). Kiedy planujecie wyjazd po psiaki z Szydłowca? I w końcu nie doczytałam, ktoś wam powiedział, że psów zabrać nie możecie, bo mogą być czyjeś...??? Zamiast pomóc, bo miasto pozbędzie się problemu przez was, to jeszcze kłody pod nogi.
  5. ech...psy chyba trochę inaczej myslą niż my... Zobaczymy czy misiek wróci. Jestem przynajmniej zadowolona, że z niego nie jest "bida", skóra i kości...tylko dość masywny pies, który jest przyjazny w stosunku do ludzi. Mam nadzieję, że da sobie radę...mądry jest, chyba potrafi żyć na dworze. Zawsze to lepiej niż schron. Bo tam ograniczenie wolności...nie dla Miśka. On robi co chce. Kojarzy mi się z takim "kotem dachowcem" z Kociej arystokracji.
  6. Szarotka, ja jutro posiedzę nad ogłoszeniami....tamte przeznacz dla innego psiaka. Wczoraj widziałam Miśka rano jak wychodziłam do pracy. Jak wróciłam to nigdzie się nie plątał, a wieczorem nie przyszedł. Nie spał dziś na klatce:shake: Być może gdzie indziej sunia ma cieczkę i poszedł ją adorować. Ale wiem, że właściciele takich suczek z cieczką nie znoszą psów napastujących ich sunie i niestety, ale przepędzają takie psiaki.
  7. lilith...może to był proroczy sen:razz: Śliczna jest ta lady...biało-czarna...ech, co ludzie myślą sobie o psach? Że to jakieś zabawki...że jak im się znudzą to je wywalą ???
  8. schron...mowy nie ma Jak "wolnego" psa zamknąć w klatce... Z resztą, u nas ludzie interesujący się schonem - i nie czerpiący z tego tytułu żadnych korzyści materialnych też są zdania, że jak pies radzi sobie na dworze, to niech lepiej do schronu nie trafia. Jest straszne przepełnienie...miejsc 300, a psów 500 Ale pies to mądre stworzenie i nie za każdego psa trzeba myśleć...szukać mu noclegu, jedzenia itp. Pies nauczony żyć na dworze powinien sobie jakoś radę dać. Chciałabym przekonać się do tego co piszę:oops: Ale po części to jest prawda. Niemniej każdą pomoc przyjmę...ogłoszenia, rozsyłanie wątku...podpowiedzi, pomysły...
  9. Misiuniek śpi na klatce...na wycieraczce sąsiadów. Codziennie dostaje ode mnie kolację...ale jak pisałam wcześniej je tyle ile potrzebuje, często nie zjada wszystkiego. Jest fajny, ale skacze na ludzi...żeby go pogłaskali...niestety za mną chodzi...jak mnie tylko gdzieś dojrzy to mi towarzyszy, za nic nie da się odgonić. Raz jak weszłam do kogoś, to stał pod klatką i czekał na mnie...nawet jakoś do tej klatki wszedł i czekał pod drzwiami:cool1: Nie jest to dobre !!!! Mój TZ uparcie twierdzi, że Misiek da sobie radę...że jak nie w tej to w innej klatce znajdzie miejsce, że zawsze ktoś coś do jedzenia mu da...może ma rację, ja już nie wiem:shake: tylko to taka tułaczka. A ja chciałabym, żeby on miał już swoje miejsce...najlepiej podwórko, żeby nie był ograniczony siedzeniem w domu...a szczególnie w nim zostawianym. Martwię się o niego, z ogłoszeń nikt nie dzwonił :( Nie chcę oddać go do schronu. Ale nie wiem co z nim będzie jak ktoś go przegoni. Może faktycznie, w każdj klatce znajdzie się ktoś, kto da mu coś do jedzenia i kilka nocy tam prześpi... Jestem z tym wszystkim sama... Teraz, jak jest zimno na dworze, to Misiek częściej przesiaduje w klatce niż na dworze. A ja mam już wizjer w drzwiach i podglądam Miśka - bo śpi pod drzwiami na przeciwko. Całą noc ładnie przespał - a ja wstawałam kilka razy, żeby zobaczyć czy jest.
  10. ten lisek nie jest rudy tylko brązowy:crazyeye:
  11. A ja to rozliczenie podaję: Pieniądze po Floydzie - 944zł Wpłaty miesięczne za listopad: malibo57 - 50zł Razem 994zł Deklaracje miesięczne: malibo57 - 50zł andzia69 - 50zł ewab - 100zł BeataM - 30zł Tula - 30zł a.piurek - 30zł bumerang - 30zł zebrazebra - 10zł razem 330zł
  12. A ja mimo wszystko mam nadzieję, że to jakaś pomyłka, może wyolbrzymienie tematu. Ivette, szczerze współczuję... Myślałam, że z partyzantem już wszystko dobrze - ale nawet tytuł nie zmieniony, że już nie szuka domu:shake: Sama kiedyś w necie na jakimś głupim forum onetu przeczytałam wpis jakiejś osoby, że sąsiad trzyma psa przywiązanego do płotu i go bije...ten ktoś na forum podał nawet dokładny adres - była to częstochowa. Znalazłam na dogo Floridę z częstochowy i opowiedziałam o tym psiaku i poprosiłam żeby to sprawdziła (bo mógł być to tylko żart, albo jakiś sąsiad mógł się zemścić na drugim) ale to była prawda. Zabrali tego psa...to jest Snoopi. Ale mimo wszystko mam nadzieję, że wszystko teraz z nim dobrze i czeka na dom w hoteliku...bo sama rozsyłałam wątki z prośbą o deklaracje na utrzymanie snoopiego:oops: Ivette oby jak najszybciej twoja sprawa się wyjaśniła...i sprawa partyzanta też...mam mimo wszystko nadzieję, że to niekompetencja fundacji w postaci olewania tematu, a nie ukrywanie prawdy i zgrywanie bohaterów. Teraz to nie tylko dobro psów się liczy, ale również Ivette, która niewiadomo jak się w tym wszystkim czuje... Ivette, nie znam się niestety na prawie, ale tutaj padło już kilka rad i myślę, że każdy podpowie ci jak i gdzie to zgłosić. Jakby co to poszukam dowiem się, podzwonię i mogę mówić co trzeba zrobić, sama z tym nie zostaniesz...tylko pisz na pw.
  13. Ciekawa jestem, czy Sofia to rodowity amstaff czy mieszaniec
  14. malibo, nie przeszkadza...bo chyba pieniądze Sofii będą jednak na moim koncie. Rozliczenie będzie...jak ewab go wpisze:evil_lol:, ja wkleję tutaj w kolejnym wątku, a w miarę bieżących wpłat i wydatków raz w miesiącu będzie rozliczenie, które ewab będzie podmieniać w pierwszym poście. BeataM, nie chodziło mi o sam fizyczny fakt zmieszczenia się z Sofią na tylnym siedzeniu:evil_lol:, tylko raczej o wpakowanie się tam z nią...co byłoby wynikiem twojej ogromnej odwagi i poradności w stosunku do okiełznania i dogadania się z potencjalnie groźnym psem:razz: Mam nadzieję, że Sofia okaże się pieskiem przytulaskiem;)
  15. Szarotka - proszę pomóż rozsyłać wątek. Może ktoś pomoże w ogłoszeniach. Misiek wczoraj wieczorem znów przyszedł upomnieć się o jedzenie. Ale nie zjadł wszystkiego...Nuce to nie przeszkadzało, bo dojadła po nim:evil_lol: Jest on dla mnie trochę uciążliwy, bo potrafi przybiec do mnie na dworze i mi towarzyszyć. Nie słucha się za bardzo:cool1: więc boję się, że przy ulicy może się zapomnieć i wybiec na nią nagle - choć jest to dość mądry psiak, umie sobie radzić...nie to co moja czarna u której trzeba przewidywać każdy ruch i jakby co wcześniej reagować:cool1:. Ale może to tylko moje przewrażliwienie z Miśkiem.
  16. Myślę że 10 listopada możemy jechać, ja mam wolne :) Mogę zbierać pieniądze na Sofię (też przed Floydem nigdy tego nie robiłam;))- później powysyłam numer konta...albo jutro dopiero:cool1: BeataM, ale musisz coś wymyślić jak zabrać Sofię. Najlepsza byłaby klatka, żeby dziewczyna sobie w niej spokojnie siedziała. Chyba że masz chęć zmieścić się z nią na tylne siedzenie:cool3: I prośba o te bazarki, aukcje cegiełkowe...bo lepiej mieć wcześniej uzbierane pieniądze - gdyby nowe deklaracje się nie pojawiły, lub co gorsze...gdyby ktoś wycofał swoje
  17. Beata M, do mnie wyślij numer konta...przekażę Floydzikowe pieniądze. Niektóre osoby zostawiły swoje deklaracje z Floyda na Sofię, trzeba będzie im PW wysłać, że zmienia się numer konta, to może ja to zrobię, żeby wiedziały że ja wiem, że już nie na moje konto będzie wpływać kasa. Oby Sofii się udało :) I jakie plany w sprawie zawiezienia suni? Czy w klatce będzie wieziona? Ja mogę użyczyć swojego auta (kombi jakby miało to jakieś znaczenie) i siebie jako kierowcy:razz: Gdyby była taka potrzeba...
  18. Podniosę Miśka...nikt do niego nie zagląda, nikt mu nie chce pomóc:placz: A ja nie wiem co robić:shake:
  19. Wczoraj widziałam jak jakiś gość przeganiał Miśka:placz: Później mimo wszystko pojawił się u mnie pod drzwiami i spał na klatce...ale coraz więcej ludzi jest do niego źle nastawionych. Misiek czasem obszczekuje ludzi na dworze...ale nie wiem od czego to zależy, chyba tylko jak jest ciemno i on widzi zarys człowieka. Moja ma tak samo...więc to chyba ze strachu.
  20. Moja sunia jest wysterylizowana...to sunia z innego piętra nie jest. Ale Misiek już nie koczuje u niej pod drzwiami...teraz pod moimi. Mnie nie przeszkadza...ale martwię się, że zaraz ktoś się przyczepi. Już widziałam jak sąsiedzi przeganiali psiaka spod klatki. On nie chodzi do domu...naprawdę od długiego czasu jest widziany na dworze, tylko w różnych miejscach przebywał. Tak mi szkoda tego wesołego czekajacego i machającego swoim kikutkiem ogonka Misia. On zasługuje na swoje podwórko. Moze gdyby je miał, to by się nie włóczył? Proszę pomóżcie. Ja dziś znów przesiedziałam kawał czasu nad robieniem mu ogłoszeń...bo może ktoś zadzwoni? Proszę o pomoc w ogłoszeniach. Kontakt tel jaki można podawać to 516-088-927. Proszę, Misiek czeka.
  21. Dokładnie,BeataM, czy możesz na swoje konto zbierać pieniążki dla Sofii? Nadal brakuje nam deklaracji...:-( Proszę też o jakies bazarki...musimy już zbierać pieniądze, bo niewiadomo czy uda nam się zebrać deklaracje :(
  22. Czy ktoś zauważy Miśka:placz: Może ma ktoś na podwórku pustą budę...w której mógłby zamieszkać Misiek???????
  23. Czy nikt nie dzwoni w sprawie Lady???
  24. Misiek lubi karmę zarówno suchą jak i gotowane jedzonko, konserwy czy psie batony. Ale jak nie jest głodny to nie je...przeważnie wieczorem ma apetyt. Jak karmię go w ciągu dnia, to czasem nawet nie tknie jedzenia. Po prostu nie chce...
×
×
  • Create New...