Jump to content
Dogomania

marysia55

Members
  • Posts

    9747
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marysia55

  1. [quote name='Asior']doopa, nie od nieznajomych bo mam ją w telefonie :p[/QUOTE] to tym bardzie nie rozumiem:shake:. Asia:loveu:, a może Anita ściemnia, że dzwoniła :cool3:
  2. [B]Mój ukochany :loveu: młodszy synuś .. tylko czemu leje do mojego łóżka ??:cool3:[/B] [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/5874/zdjcie0266u.jpg[/IMG]
  3. [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/102/obraz0231r.jpg[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/1691/obraz0251.jpg[/IMG]
  4. [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/4331/obraz0121.jpg[/IMG] [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/3426/obraz0131.jpg[/IMG] [IMG]http://img7.imageshack.us/img7/1739/obraz0061n.jpg[/IMG] [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/42/obraz0171.jpg[/IMG] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/2154/obraz0181.jpg[/IMG]
  5. [quote name='Asior']nie prawdaaaaaa :placz:... nic nie wiedziałam, o żadnej wizycie... przecież się do mnie Anita nie dodzwoniła :placz:[/QUOTE] cholero:diabloti: ... nie chciałaś odbierać telefonu od nieznajomych:cool3: Dobrze, że jestem znana na dogomanii :B-fly::B-fly::B-fly: )wrodzona skromność przeze mnie przemawia:diabloti:) i można było to załatwić przez telefon + spotkanie na miejscu z Anitą :lol::lol::lol:
  6. [quote name='Asior']wprawdzie ja tylko malibu u Marysi spożywam, no ale się chyba skuszę ;) [B]To kiedy pijemy??? [/B]:)[/QUOTE]Asia Malibu tez będzie:p ..jak tylko ustalimy datę to Ci 'uprzejmie doniosę':evil_lol: Ale , że broniłaś się od zrobienia u mnie wizyty PA ... to :shake:
  7. [B]Teraz już wiem dlaczego na spacerze ludzie pytają się czy to młody mieszaniec amstaffa[/B]:evil_lol: [IMG]http://img838.imageshack.us/img838/4442/obraz0011b.jpg[/IMG] [B]„dumny i blady”[/B]:lol: [IMG]http://img842.imageshack.us/img842/964/obraz0141.jpg[/IMG] [B]Przemek „ruchy … ruchy” … jak długo można czekać [/B]:cool3: [IMG]http://img201.imageshack.us/img201/9714/obraz0151.jpg[/IMG]
  8. [quote name='Asior']ehehehe no tak Marysia mieszka w fajnym małym domku na wsi :loveu:, gdzie tam blok :megagrin: bożeszty mój ulubiony kaktus Ginki :loveu: Po czym teraz się biedula będzie teraz wspinać :) W sumie to ja podświadomi wiedziałam, że Marysia nie weźmie po prostu zwykłego szczeniaka, kiedy Przemek prosił mnie o poszukanie jakiegoś, to tak sobie gdybałam, ze to będzie musiał być jakiś mega biedny psiak :) no i jest mega skrzywdzony psiak ;) To taki "mój" Dropsik w większym wydaniu ;) [B][/B]:evil_lol::eviltong:Fajnie... sama chciała bym zamieszkać u Marysi ;) ale po co, skoro już mnie adoptowała [/QUOTE]Asiu:lol: witaj u Boryska ... wiesz, że u mnie łóżko masz zawsze (sprawdzone:diabloti:) i o każdej porze :evil_lol: zrób mi te przyjemność i wpadnij na chwilę do nas. Powiedz Borysowi jak u mnie fajnie ... bo on nie do końca chyba w to wierzy:roll:
  9. [quote name='marysia55'][B]Borys dalej nie je przy nas .. nawet przysmaki znikaja jak wychodzę z pokoju. [/B] Dzisiaj dał głos tzn. poskuczał sobie na swój widok w lustrze. Przed chwilą po raz pierwszy ruszył się ze swojego miejsca gdy zobaczył, że Przemek sie ubiera i ruszył do drzwi ... no i doopa bo Przemek wyszedł tylko na zakupy. Teraz stoi pod drzwiami i tez skuczy tym razem chyba z pretensjami w głosie. Te ciemniejsze plamy na skórze Borysa to wyłysienia. Dzisiaj zamówiłam witaminy z cynkiem na polepszenie stanu sierści ..... mam nadzieje, że pomogą bo urody to one mu nie dodają jak nie to trzeba będzie przeszczepy robić[/QUOTE] [B] Skłamałam [/B] :evil_lol:.. okazało się, że jak każdy facet poszedł w końcu na szyneczkę, ale zjadł tak szybko, że nawet nie zdążyłam zrobić zdjęcia:roll: … wisi mu tylko kawałek u pyszczydła:diabloti: [IMG]http://img152.imageshack.us/img152/7673/obraz0211.jpg[/IMG]
  10. [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/5090/obraz0031.jpg[/IMG] [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/8736/obraz0051v.jpg[/IMG] [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/4692/obraz0071.jpg[/IMG]
  11. [quote name='magda222']Marysia i Asior napiszcie coś więcej o Waszych nowych nabytkach :)[/QUOTE] Madziu nie wiem czy jesT sens pisać o tym cudnym psiaku Borysie na wątku Amora. Jak znam siebie to pewnie historia Amorka utonęłaby w postach i zdjęciach. Powiem tylko jedno ... to pies bez przeszłości , przeszłości jeśli chodzi o kontakt z człowiekiem (od szczeniaka w schronisku). Nie wie o życiu nic, więc nawet nie wie za czym ma tęsknić. Jak ma sobie wyobrazić świat. Przeszłość dla niego to 'czarna dziura' i nie wie czego może pragnąć. To takie psie dziecko, któremu odebrano wszystko ... do dzisiaj. Przyszłość będę ja mu 'rysować' i Przemek. Postaramy sie chociaż to na prawdę trudny 'przypadek'. Jeżeli interesują Cię jego losy .. te wcześniejsze i te bieżące , zapraszam na jego wątek [url]http://www.dogomania.pl/threads/198447-BORYS-szczeniak-LabraDoRar-**********ma-dom***********[/url]
  12. [B]To się nazywa kamuflaż, przećwiczyłem to z Jamorem … jakby się kto pytał to mnie tu nie ma[/B]:evil_lol: [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/4028/1002819y.jpg[/IMG] [B]O matko .. weźcie ode mnie te Marysię … nawet zdrzemnąć się człowiekowi nie da[/B]:cool3: [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/4258/zdjcie0248x.jpg[/IMG] [B]Podwieczorek czeka, a mnie się nie chce jeść ... znowu podglądają [/B]:lol: [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/426/zdjcie0252x.jpg[/IMG] [B]Ja tego nie zrobiłem .. jakby co to pewnie koty .. widziałem je w pobliżu[/B]:diabloti: [IMG]http://img687.imageshack.us/img687/9205/1002821m.jpg[/IMG]
  13. Borys dalej nie je przy nas .. nawet przysmaki znikaja jak wychodzę z pokoju. Dzisiaj dał głos tzn. poskuczał sobie na swój widok w lustrze. Przed chwilą po raz pierwszy ruszył się ze swojego miejsca gdy zobaczył, że Przemek sie ubiera i ruszył do drzwi ... no i doopa bo Przemek wyszedł tylko na zakupy. Teraz stoi pod drzwiami i tez skuczy tym razem chyba z pretensjami w głosie. Te ciemniejsze plamy na skórze Borysa to wyłysienia. Dzisiaj zamówiłam witaminy z cynkiem na polepszenie stanu sierści ..... mam nadzieje, że pomogą bo urody to one mu nie dodają jak nie to trzeba będzie przeszczepy robić
  14. [quote name='panbazyl']wiecie co - ta suczka labka Happy co dawałam wcześniej linka - juz za TM..... Uśpili ją weci w wawie....[/QUOTE] matko na niebie :-( ... panbazyl jesteś pewna tych informacji. Nie moge uwierzyć :shake:
  15. [b]Najpierw schowałem się za Marysię … skoro ja nic nie widziałem to mnie pewnie też nikt nie widział[/b] ;) [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/1723/zdjcie0223f.jpg[/IMG] [b]A potem to już ‘jazda bez trzymanki’[/b] 8) [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/7625/obraz018ep.jpg[/IMG] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/4691/obraz021r.jpg[/IMG] [IMG]http://img831.imageshack.us/img831/8649/obraz022gp.jpg[/IMG] [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/5402/obraz023t.jpg[/IMG] [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/3250/obraz025qr.jpg[/IMG] [b]... ale dotarłem cały i zdrowy w dodatku bez żadnych dopalaczy[/b] ;) ;)
  16. [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/7738/zdjcie0218o.jpg[/IMG]
  17. [quote name='rita60']marysiu napisz coś wiecej o tym swoim cudnym białasku:loveu:[/QUOTE] nie białasek tylko biszkopcik :mad::mad::mad::diabloti:
  18. Pierwsze 24 godzin Borysa na nowych śmieciach Jak już wiadomo Borysem ma już pierwsze osiągnięcia. Pięknie poradził sobie ze schodami, które widział pierwszy raz w życiu i jego szczęście bo nie wiem jak długo można by było nosić królewicza w ramach bezstresowego wychowywania. W końcu zjadł ‘co nie co’ . Łaskawie pozwolił sobie podać kurczaka z ryżem i marchewką. Suche jest ‘be’ i nie będzie się jego dostojność paprać chrupkami. Oczywiście zjadł dopiero jak ‘służba’ wyszła z pokoju. Gdy wróciłam po jakimś czasie micha była pusta, a oczy Borysa skromnie spuszczone w dół jakby chciał powiedzieć „zjadłem, ale na drugi raz się lepiej postaraj” … skubaniec jeden. Na spacerach ciągnie, ale jest to ciągnięcie spowodowane (według mnie) z zapoznawaniem się z nowym otoczeniem i nowymi ludźmi, którzy trzymają drugą końcówkę linki. Nie jest to już ucieczka w tył z mocnymi szarpnięciami. Patrzy z zaciekawieniem na mijających ludzi i samochody. Załapał, że świetnym miejscem na spędzanie miło czasu jest moja sypialnia, więc mam „dzikiego lokatora”. Tylko patrzeć jak wskoczy na wyrko i powie „posuń się kobieto”. Ja mu tłumaczę, że chłopaki powinni spać razem, ale na dzień dzisiejszy jak „grochem o ścianę” …. Nieeee słyszęęęęęę, mam coś z uszami, ‘trza’ mi się udać do laryngologa. Są też jeszcze niedoróbki nad, którymi pracujemy. Spacer w dalszym ciągu nie służy do załatwiania swoich potrzeb. Nie ma to jak załatwić się w domu. Jedynie stara się, żeby go nikt na tym nie przyłapała, a więc po cichu i w ustronnym miejscu. Nastąpiła też pierwsza dewastacja (oprócz opróżniania się) polegająca na ograniczaniu ilości kwiatów w moim mieszkaniu. Poleciał pierwszy kaktus, który rósł sobie spokojnie 15 lat. Na delikatne zwrócenie uwagi zobaczyłam oczy oprawcy, które powiedziały mi wprost „a na cholerę ci tyle kwiatów w domu … będziesz miała mniej podlewania … cieszysz się ??? I tak właśnie minęła pierwsza nasza wspólna doba. Mamy osiągnięcia i troszkę porażek, ale wszystko przed nami. Jak mi zadziała ImageShack to wkleję zdjęcia.
  19. Pierwsze 24 godzin Borysa na nowych śmieciach Jak już wiadomo Borysem ma już pierwsze osiągnięcia. Pięknie poradził sobie ze schodami, które widział pierwszy raz w życiu i jego szczęście bo nie wiem jak długo można by było nosić królewicza w ramach bezstresowego wychowywania. W końcu zjadł ‘co nie co’ . Łaskawie pozwolił sobie podać kurczaka z ryżem i marchewką. Suche jest ‘be’ i nie będzie się jego dostojność paprać chrupkami. Oczywiście zjadł dopiero jak ‘służba’ wyszła z pokoju. Gdy wróciłam po jakimś czasie micha była pusta, a oczy Borysa skromnie spuszczone w dół jakby chciał powiedzieć „zjadłem, ale na drugi raz się lepiej postaraj” … skubaniec jeden. Na spacerach ciągnie, ale jest to ciągnięcie spowodowane (według mnie) z zapoznawaniem się z nowym otoczeniem i nowymi ludźmi, którzy trzymają drugą końcówkę linki. Nie jest to już ucieczka w tył z mocnymi szarpnięciami. Patrzy z zaciekawieniem na mijających ludzi i samochody. Załapał, że świetnym miejscem na spędzanie miło czasu jest moja sypialnia, więc mam „dzikiego lokatora”. Tylko patrzeć jak wskoczy na wyrko i powie „posuń się kobieto”. Ja mu tłumaczę, że chłopaki powinni spać razem, ale na dzień dzisiejszy jak „grochem o ścianę” …. Nieeee słyszęęęęęę, mam coś z uszami, ‘trza’ mi się udać do laryngologa. Są też jeszcze niedoróbki nad, którymi pracujemy. Spacer w dalszym ciągu nie służy do załatwiania swoich potrzeb. Nie ma to jak załatwić się w domu. Jedynie stara się, żeby go nikt na tym nie przyłapała, a więc po cichu i w ustronnym miejscu. Nastąpiła też pierwsza dewastacja (oprócz opróżniania się) polegająca na ograniczaniu ilości kwiatów w moim mieszkaniu. Poleciał pierwszy kaktus, który rósł sobie spokojnie 15 lat. Na delikatne zwrócenie uwagi zobaczyłam oczy oprawcy, które powiedziały mi wprost „a na cholerę ci tyle kwiatów w domu … będziesz miała mniej podlewania … cieszysz się ??? I tak właśnie minęła pierwsza nasza wspólna doba. Mamy osiągnięcia i troszkę porażek, ale wszystko przed nami. Jak mi zadziała ImageShack to wkleję zdjęcia.
  20. [quote name='Evelka']No z tym DT to faktycznie może być problem...:shake: Ale tak czy inaczej strasznie się cieszę, że pojawił się jakiś sensowny domek dla Dropsa! Wierzę, że Pani będzie wytrwała i że z czasem wszystko się dobrze ułoży![/QUOTE] wierzyłam w to .... i jak się okazało z tego co pisze Asior ... miałam racje :)
  21. [B]a tutaj dołaczam jeszcze cos na zdrówko Szczoteczka o d Gonii66 [/B] [img]http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTMdyi4yBcRMcAQ1UOS9-wUxb1f6bh4vyn0d3fp3Db6Megf3c6k[/img]
  22. [quote name='coronaaj']Nie obawiaj sie do Krakowa nie dojechalam ale w lecie ciebie odwiedzimy z Wanda , a Janeczek (ten od Pakusia) moze nas odwiedzi...bedziemy razem podrozowac jak sie uda.[/QUOTE] czekam z niecierpliwością ... drink w doborowym towarzystwie smakuje dużo lepiej :)
  23. Danusia, Saszka:loveu: .. został w moim sercu i duszy na zawsze ... nic nie jest w stanie tego zmienic ani wymazać . Codziennie o nim myślę i zastanawiam się jak mu teraz jest za Tęczowym Mostem. Wierzę, że jest szczęśliwy i nie czuje bólu. Był, jest i będzie w moim sercu. Ale tyle jest tych psiaków, które czekają na odrobine miłości, że nie potrafię "powiedzieć NIE" Sasza to jedno moje życie , kolejny bezdomniak to następne ... jedno nie wyklucza drugiego .. w końcu to zrozumiałam. [B]Tyle razy życie przeżyję , ile psich serc koło mego bije !!!![/B] oby jak najwięcej :loveu:
  24. [quote name='greatmadwomen']Tu napewno coś znajdziesz: http://www.aurea.org.pl/ http://wartagoldena.org.pl/ wiem że u nas w schronie był psiak mix goldena, trochę mniejszy niż normalny golden, lecz nie wiem na jego temat, nawet czy to pies czy suczka [quote name='paoiii']marysia55 w krakowskim schronisku jest suczka tak jak piszegreatmadwoman mix gldena, jest bardzo urocza.. moge się wiecej dowiedziec o niej ale najwczesniej w poniedziałek lub wtorek :) [quote name='greatmadwomen']marysia55 poszukaj jeszcze tu: http://www.dogomania.pl/forums/1316-Goldeny-w-potrzebie i znalazłam takie ogłoszenie: http://www.morusek.pl/ogloszenie/43504/oddam-goldenka/[quote name='Asior']w kielcach są do pilnej adopcji półtoraroczne dwie suki po sterylce -biszkoptowe mix GOLDENA I LABRADORKA!!!!!!!! kobietki:loveu: barzdo dziękuje za odzew.... jutro przekaże te informacje koleżance ... może któryś z tych bezdomniaków dzieki Wam znajdzie dom:p
  25. Moje nowe adoptowane schroniskowe szczęście, tyle ‘złego’ za nim … i mam nadzieje, że wiele ‘dobrego’ przed nim :loveu: [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/7738/zdjcie0218o.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...