Jump to content
Dogomania

marysia55

Members
  • Posts

    9747
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marysia55

  1. Dzisiaj na spacerze ćwiczyliśmy hasło "Borys .. stop" ... i o dziwo słuchał . Tylko nie wiem czy bardziej reagował na imię czy na słowo 'stop' . W każdym razie już nie tak mocno robił za "traktor" . Jest nadzieja, że jednak dożyję do emerytury, ale sie ZUS zdziwi jak będą musieli mi ją wypłacać :lol: . Z ludźmi dalej na dystans, ale i to rozpracujemy .... nie ma mocnych. Pewnie będę się powtarzać … ale w domu Borys to naprawdę cudowny pies oprócz tego, że molestuje koty. Zagląda już wszędzie gdzie tylko może. Chodzi za nami ‘krok w krok’ … szuka stałego i bezpośredniego kontaktu z nami. Nie chce już być sam gdy my jesteśmy w innym pomieszczeniu. Kładzie łepetynkę na naszych nogach. Chce aby go cały czas głaskać. Bardzo lubi pieszczoty. Dzisiaj mimo, że patrzyłam wrąbał cały obiadek chociaż ewidentnie woli jak tego nie robię. Aha na obiad były gołąbki … farsz na pierwszy strzał , ale kapustką włoską później też nie pogardził. Sucha karma ewidentnie ‘królewiczowi’ nie leży. Dzisiaj w nocy złapałam go na tym, że przyszedł do mojej sypialni i położył się za kwiatkiem (widocznym na pierwszych zdjęciach Borysa w naszym domu) czyli można powiedzieć, że noc spędziłam z facetem chociaż jeszcze nie w jednym łóżku. Zaczyna też w domu robić porządki … znosi na swoje legowisko wszystko co znajduje się na podłodze w innych pomieszczeniach … szczególnie upodobał sobie pokój Przemka ponieważ tam jest co wynosić jak u każdego faceta (przepraszam w tym miejscu tych porządnych facetów co to wszystko od razu wrzucają do kosza do prania). Wachlarz męskiej garderoby jaką można znaleźć w jego legowisku jest naprawdę szeroki.
  2. żyje ... chociaz trudno to nazwać zyciem. Juz od roku mam taka czarna serię. Otworzyła się dla mnie PUSZKA PANDORY i za cholere nie chce sie zamknąć. Jakby mało było to co juz przezyłam to od 3 tygodni mam mame w szpitalu. Najpierw biegunka i ostre zapalenie oskrzeli, potem zawał. Jakby tego było mało to przyczepiło sie zapalenie płuc. Teraz znowu biegunka ... samo życie. Więcej czasu spędzam w szpitalu u mamy niz w domu. Zaniedbałam tez przez to Borysa chociaz nie do końca
  3. [quote name='magda222']Niestety jeszcze nie wiem kiedy będę mogła odwiedzić Patoska. W tym tygodniu pracuję do późna, a że nie mam samochodu to wiecie jaka to wyprawa jest. Nawet tak blisko jak do Mikołowa muszę mieć jednak 2-3 godziny. Zaproponowałam Państwu Patoskowemu sobotę i pan Michał ma jutro oddzwonić do mnie czy jest taka możliwość.[/QUOTE] mam nadzieje Madziu, że jednak dostąpisz zaszczytu zobaczenia Patolińskiego w jego domowych pieleszach :)
  4. .. i żeby nie było, że nie ma zdjęć Boryska to wklejam 'co nieco':roll: [B]Ciekawe co tym razem Marysia schowała mi pod poduszką[/B]:cool3: [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/5421/zdjcie0442h.jpg[/IMG] [B]„leżakowanie’ jest dobre dla przedszkolaków … jak ja tego nie lubię[/B]:diabloti: [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/364/zdjcie0443.jpg[/IMG] [B]W ‘tłusty czwartek’ Borysek załapał się na’ faworki’ lub jak kto woli ‘chrust’[/B]:lol: [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/9995/zdjcie0449a.jpg[/IMG]
  5. Nowiny z ostatniej chwili odnośnie zachowania Borysa poza domem. Na spacerze zbliżył sie do nas znajomy, który zna sytuacje Boryska ponieważ wcześniej rozmawialiśmy na ten temat. Podchodził bardzo powoli, mówił do niego ciepłym, cichym głosem, gdy był blisko przykucnął i wyciągnął w kierunku Borysa rękę aby go pogłaskać. Borys spanikował .... wzięłam go między nogi aby przytulic i uspokoić.... wtedy Borys zadarł głowę do góry czyli w moją stronę i klapnął zębami ... nie zdążyłam uchylić głowy i zęby Borysa wylądowały na mojej brodzie. Ale od razu mówię było to tylko kłapnięcie, które poczułam ale nie zostawiło żadnych śladów ... może jedynie przez pól godziny ślad po zębach ale nie ugryzienie. Dałam na razie spokój z tym podchodzeniem ponieważ to jednak za wcześnie. Jednocześnie przyszedł do domu kolega Przemka, którego Borys widział po raz pierwszy ... żadnej paniki, sam przyszedł do nas do pokoju i wlazł od razu pod ławę .... żadnych oznak paniki ale i radości tez nie było. Po prostu totalna 'olewka' gościa na zasadzie skoro przyszedłeś to już bądź mogę cię chwilę tolerować i na pewno sie ciebie nie boję bo jestes na moim terenie.
  6. [quote name='panbazyl']zafunduj mu koniecznię tą smycz z gumą w środku - taką amortyzującą - dawałam wcześniej chyba link do bazarku - co prawda bazarek się skończył, ale jego autorka ma sklep w necie z takim sprzętem - sami go produkują - wieć mozęsz u niej po prostu złożyć zamówienie na to co Cię doklądnie interesuje - dla mnie zrobila taką linke z gumą na moje 3 labki - jedna dzielona na 3 zakończenia - rewelacja! Juz nie ciągną jak traktory. teraz czekam na pojedyncża smycz w tym stylu - to na prawdę pomaga przy ciągnikach. Nie zmęczysz się, masz ręce w miejscu gdzie byc powinny i tej długości co byc powinny. Bo ta guma w środku dziala również na ciągnika - przyciąga gada na miejsce. Polecam, bo sama to wypróbowałam, i się w tym wynalazku zakochałam - jesli można tak nazwać ten stan.[/QUOTE]Dziękuję ... na pewno skorzystam, żeby ujarzmić tego mojego URSUSA :)
  7. [B]Taki jestem ‘słodziak’ w domku[/B]:lol: [IMG]http://img33.imageshack.us/img33/8325/zdjcie0428.jpg[/IMG] [B]I takie mam wielkie łapska .. chyba będę duży chłopak [/B]:razz: [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/6526/zdjcie0433r.jpg[/IMG] [B]A tak sobie śpiocham po spacerku, na którym wykańczam Marysię i Przemka[/B]:diabloti: [IMG]http://img813.imageshack.us/img813/8880/zdjcie0437.jpg[/IMG]
  8. Dzieki Madziu :) na razie zaczniemy chodzi na krótkiej lince i będziemy 'stopować' Boryska. Rozpoczynamy pracę nad problemem 'robienia za traktor' bo jak to nie pomoże to zmieniam mu imię na URSUS. Pozostaje drugi problem "panicznego strachu" przed obcym człowiekiem. Ciągle się zastanawiam co takiego okrutnego spotkało Borysa ze strony 'człowieka', że ten lęk tak głęboko w nim tkwi. Nas zaakceptował. Ludzi, którzy do nas przychodzą ... toleruje, ale każdy obcy to chyba w dalszym ciągu "koszmar przeszłości".
  9. mam chwile czasu więc napisze cos o Borysku. W domu Borys przeszedł prawdziwą metamorfozę. Zaczął się zachowywać jak na młodego labradora przystało. Sygnalizuje gdy ktoś zbliża sie do drzwi wejściowych. Wyczuwa kiedy wracamy z pracy. Biegnie do drzwi i szczekając daje znak, że jest i czeka. Cieszy się gdy wchodzimy do domu. Potrafi z radości nawet popuścić parę kropelek na przedpokoju (jest mu to wybaczone). Pięknie przychodzi po smakołyki i bierze je z ręki. Jednak jedzenie z miski je wtedy gdy się na niego nie patrzymy tzn. możemy być w pokoju, ale nie patrzeć. Rozszerzył swoje 'pole manewru' czyli wchodzi juz sam bez zaproszenia do pokoju Przemka i do dużego pokoju. Gości, którzy bywają często np. moja mama toleruje. Nie boi się, jednak do pokoju gdzie przebywamy wchodzi na zasadzie "szpiega z krainy deszczowców" czyli szybko, na paluszkach wpada pod ławę tak żeby nikt nie zdążył na niego popatrzeć. Szuka kontaktu z człowiekiem czyli z nami na zasadzie , że trąca łebkiem w rękę żeby go głaskać i potrafi sie odwdzięczyć liżąc po ręce lub nodze. Kładzie sie u stóp i patrzy nam głęboko w oczy. Często zasypiając próbuje leżeć na grzbiecie czyli brzuszkiem do góry ... nie zawsze to sie udaje ponieważ to jednak duży psiak lecz świadczy to o tym, że zaczyna sie w domu czuć coraz bezpieczniej czyli "u siebie". Widać na prawdę wielkie postępy jeśli chodzi o przebywanie w domu. Jednak na spacerach to dalej 'sodomia i gomoria' ... panicznie boi się każdego napotkanego człowieka. To co już nie robi w domu w ogóle czyli załatwianie się ze strachu pod siebie to niestety na spacerze gdy widzi "wroga" czyli obcego człowieka jeszcze mu sie zdarza. Ciągnie jak 'parowóz' ... nawet my na spacerze jesteśmy traktowani jak "wrogowie nr 1". W domu na imię Borys reaguje cudownie .. na spacerze zachowuje sie tak jakby tego imienia nie znał. Zaczynam skracać linkę tak aby za każde dobre zachowanie móc go pogłaskać i pochwalić, dać przysmaczek .... jednak to słabo działa. Tak więc jeszcze sporo pracy przed nami, zwłaszcza poza domem. W domciu to już się z niego robi 'przytulak', ale jak znaleźć sposób na Borysa na spacerach to jak na razie 'nieodgadniona księga' ? Ma ktoś jakieś pomysły ?
  10. [quote name='wenucja']Brakuje tu Irenki ściągnijcie jej tego bana za cokolwiek go dostala![/QUOTE] zostaje nam tylko cierpliwie czekać. Trzeba by zostać adminem aby móc jej go anulować .... a tego żadna z nas nie dostąpi .
  11. Też zaglądam do dziewczynek i nie bardzo wiem jak w tej chwili mogę im pomóc. Finansowo jestem na 'dnie'.
  12. zniknęła nam karusiap :placz: .... zniknął też watek z pierwszej strony :-( ... ahhhh ci moderatorzy... nawet nie zdają sobie sprawy jaką krzywdę robią psiakom :shake:
  13. To ja przypomnę Barabaszka tak wedle 'północy' :ghost_2: ... jakby nie było to moja pora :evil_lol:
  14. to ja przypomnę wszystkim Majeczkę wedle 'północy' :ghost_2:
  15. [quote name='panbazyl']ja miałam wieki temu szarego onka ze schronu - jak wilk wyglądał, staruszek byl jak go wzięłam - poł roku głosu z siebie nie wydał!!!! Myślałam, ze to psia niemowa. A on po prostu [B]tyle czasu potrzebowal zeby uwierzyć, ze jest u nas na zawsze![/B][/QUOTE]czyli Borysek szybciej się zadomowił skoro już reaguje szczeknięciem jak wchodzę do domu ??? ciekawe czy on taki pojętny czy to może mój urok osobisty tak działa:evil_lol: ... dobrze, że Asior:loveu: zbanowany bo na pewno by mi w tym momencie 'dołożyła' :diabloti: czyli 'odszczeknęła':eviltong:
  16. pokazuj się ślicznoto bo coś mi na dół subskrypcji spadasz :)
  17. [quote name='panbazyl']Pozdrów Asior od nas! I na topiku administracji w "dawnych" czasach - jak nie było cenzury - całkiem fajnie mi się tam z nią gadało - ale potem całe topiki zdjęli... To szybko się Borys przyzwyczaja! [B]jak szczeka to znaczy że już jego jesteście![/B] Gratulacje![/QUOTE] :crazyeye: ooo to dobra wiadomość od kogoś bezstronnego :lol: bo myslałam, że to tylko moje 'płonne' nadzieje :cool3: A Asiora pozdrowie oczywiście ... mogę tez wymiętolić :evil_lol: [quote name='anita_happy']ale mu stopy urosły:P[/QUOTE] że cooo ... że stopy urosły ... toszzzzz on ma małe stópki jak królewicz jaki :diabloti:
  18. Dzisiaj gdy wróciłam z pracy do domu i przekręcałam klucz w zamku po drugiej stronie drzwi usłyszałam dwa całkiem głośne szczęknięcia ... chyba 'nasz' system alarmowy zaczyna działać :diabloti:
  19. [B]Wolne stanowisko komputerowe … chyba je zajmę [/B] :) [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/2280/zdjcie0407g.jpg[/IMG]
  20. W domu Borys robi coraz bardziej widoczne postępy (opiszę je dokładnie jak tylko znajdę chwilę ‘dla siebie’) … jednak ten ‘świat zewnętrzny’ jest dalej dla niego pełen ‘złych emocji’. [B]Pierwsza futerkowa miłość Boryska … kotka Gina[/B]:loveu: [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/2453/zdjcie0408.jpg[/IMG] [B]Mała nie uciekaj … przecież wiesz, że cię kocham [/B]:evil_lol: [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/3245/zdjcie0409.jpg[/IMG]
  21. [quote name='coronaaj']Juz wyslalam pw do ciebie....z kontem, daj znac czy dostalas ??? [/QUOTE] dostałam, dziekuję ... przekazałam dalej :)
  22. Stefcio .. ja wiem , że u Iwonki ci dobrze jak w niebie, ale 'trza' zrobić skok na DT :)
  23. no i poczęstowałam sie banerkiem :)
  24. Majka nie zapominam o tobie ... zagladam ... na razie tyle mogę...
  25. [quote name='AMIGA']Przecież Ty mu dajesz przykład. Bo niby dlaczego Ty możesz podlewać kwiatki, a on nie? Po prostu przestań je podlewać, to on biedak nie będzie musiał od nowa zaznaczać je swoim zapachem[/QUOTE]AMIGA:loveu: ja podlewam kwiaty 'życiodajną wodą' a ten skurczybyk 'chemią' :evil_lol: . Już mi zaczynają listki żółknąć i opadać:cool3:. Nastepnego kwiatka 'wziął na celownik' :razz: [quote name='anita_happy']marysia - cos sie tak zapracowała???? cooooooooooo a moze opłakujesz??[IMG]http://i1100.photobucket.com/albums/g420/bezdomneradom10/2011-02-23_205511.jpg[/IMG][/QUOTE]eee tam od razu opłakujesz :diabloti: ... a od czego są telefony, internet no i w końcu spotkania "tete-a-tete":evil_lol: [quote name='panbazyl']link do bazarku [url]http://www.dogomania.pl/threads/202349-!!PRZEBAZAR-akcesoria-psie-sport-legowiska-dla-koni-ciuchy-na-Grey-Animals-27.02[/url] a co Asior narozrabiała??????[/QUOTE]Dzieki wielkie ... zaraz tam polecę i może pewnie coś wybiorę :razz: dla tego swojego 'zbója':diabloti: [quote name='magda222']Ja pierd..e!!! Asior też ma bana?! Co się stało?![/QUOTE]za całokształt :diabloti: a tak na poważnie to za 'szczerość' i zadawanie niewygodnych pytań :cool3: [quote name='panbazyl']kurcze - wyjaśnijcie mi to - za co teraz dają?[/QUOTE]ojjj to jest jak wróżenie z fusów lub 'dziecięca wyliczanka' ... "entliczek, pentliczek, czerwony guziczek ... na kogo wypadnie .... " .... tak na prawdę regulamin jest tak sformułowany, że każdemu moderatorowi zostawia dowolność interpretacji jego punktów. Wszystko zależy od moderatora. Są tacy, którzy w pełni nadają sie do tej funkcji - sa profesjonalni i obiektywni. Niestety zdarzają się tacy, którzy kierują się emocjami i indywidualnym podejściem do 'pacjenta'. Znam wątki na których bany dostawały osoby tylko po to aby nie zadawać im niewygodnych pytań ... no cóż nasza dogomaniacka rzeczywistość :shake: [quote name='dana']No, no, no, chwilkę mnie nie było, a tu takie newsy... [B]Borysek[/B] nalał na kwiatki Marysi :shake:, [B]Asior[/B] banned :crazyeye:. Co się dzieje na tym świecie ;). [B]Marysiu[/B], może to Ci się przyda, będzie jakąś wskazówką: [URL]http://pies.onet.pl/13,57234,42,ponoc_psy_tego_nie_robia,ekspert_artykul.html[/URL].[/QUOTE]dziekuje [B]dana[/B] za linka .... przyda sie na pewno ... Borys to taka 'księga tajemnic' z nie odczytanymi stronami, ale wiem że do nich dotrę chociaz to wymaga jeszcze sporo czasu.
×
×
  • Create New...