-
Posts
9747 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by marysia55
-
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
marysia55 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
W końcu doczekałam się urlopu …. [B]cały tydzień[/B] … boszeee jakiego ja mam ‘ludzkiego’ szefa:evil_lol:. Oczywiście pogoda piękna więc wybraliśmy się całą trójką na ryby:p. Postanowiłam wykorzystać dzień i nauczyć Borysa pływania:cool3:. -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
marysia55 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='danka4u1']O [I]córeczko [/I]Ty moja!!! Matki się nie wybiera...ja tutaj sama zawitałam z ..chlebem i solą, chociaż Borys zjadłby pewnie coś pożywniejszego po tych własnomordnie złowionych rybkach:evil_lol: Borys szczęśliwy wybaczy. Proszę, zajrzyjcie.. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/213315-krzyk-cierpienia-......TeSSA-.......błaga-o-pomoc/page5[/URL][/QUOTE] Witam [I][I]mamuśkę[/I][/I]... jak zwykle nie zawodna ... zaraz wkleję relacje z dnia dzisiejszego ... a trochę się działo :crazyeye: a potem zaglądnę do tej kolejnej bidy chociaż serce się kraje, że czasami tak mało mogę pomóc :-( -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
marysia55 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='dana'][B][B]Marysiu[/B], Ty tak przepięknie opisujesz Wasze przejścia z Boryskiem. Serce się po prostu raduje, jak dobrze, że [B]Borysek [/B]jest właśnie u Was :loveu:. Minęło pół roku, aż, a może dopiero ? Jeszcze wiele pracy Was czeka, ale będzie coraz lepiej, Borysek Wam już zaufał, a to bardzo dużo, jak na to, co przeszedł... co do labkowej sierści, najlepszy jest olej z pestek winogron, dodany do karmy. Zamierzam też wypróbować olej z ogórecznika, podobno jest doskonały w przypadkach psich pododermatoz.[/QUOTE]miło Cie widzieć [B]dana[/B] z powrotem na wątku Boryska:loveu: Zdaje sobie sprawę, że jeszcze wiele pracy przed nami ale i tak cieszy każdy nawet najmniejszy postęp w jego zachowaniu. Bardzo sobie cenię to, że nam zaufał. Tak jak pisałam to dobry psiak tylko za dużo w nim lęków i strachu. Czy ten olej z pestek winogron ma jakąś nazwę ??? -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
marysia55 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewa gonzales'][FONT=Arial Black][COLOR=deepskyblue]Maryniu kochana przybyalm ku wam i z radoscia czytam[IMG]http://www.e-gify.com/gify/2033.gif[/IMG]wszystkie troski i obawy , juz najgorsze za wami , pieknyyyyy cudnyyyyyyyyy mortuniekkkkkkkk bladuniek:loveu::loveu::iloveyou:Borysek! Pozdrawiam goraco stokroc Maryniu - cale twoje stadko urocze! .... dlaczegoz ach dlaczegozzz dop terraz se zostalam zaproszona:shake:ku wateczkowi ...ech , a tu od lutego takie szczesliwosciiiiiiiiiiii![/COLOR][/FONT][/QUOTE]Ewunia ... od lutego to nie były 'szczęśliwości' ..... szczęście zaczęło się dużo później. Na początku to było kupę pracy aby Borys mógł odzyskać wiarę w 'człowieka' i tak jeszcze nie wszystko jest tak jak powinno być .. ale jest dużo lepiej . A poza tym to watek dla wybrańców:loveu: Witaj w 'klubie':lol: -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
marysia55 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='panbazyl']tiiaaaa..... drogo???? nie, mam promocję ;) Tylko proszę nie reklamować potem, ze coś nie wyszło, albo ze wyszło inaczej :) Tylko sami musicie do mnie dojechać, potem wyjechać a w międzyczasie coś możemy popracować. :) ja się nadal uczę jak z psami pracować. Idzie mi to dużo lepiej jak z ludźmi. [B]Mam tu nawet rzekę za domem, jakieś ze 100 metrów od chałupki, więc i rybki powinny być (ostatecznie mam 3 glonojady w akwarium).[/B][/QUOTE]propozycja kusząca ... nie powiem ... zwłaszcza gdy widze juz te 3 glonojady na haczyku:evil_lol: tylko poproszę o dokładny adres .. jako księgowa muszę skalkulować koszty paliwa i szkolenia :diabloti: ... mam właśnie tydzień urlopu więc wszystko może sie zdarzyć :lol::lol: -
Dwupak - Meggi i Peggi - Pilne - wizyta poadopcyjna - Wrocław
marysia55 replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
W końcu może i ja tak z lekka późną porą zabiorę dziewczyny na wirtualny spacerek po dogomanii. Moje psisko udaje, że śpi ( i tak wiem że czeka na swojego pańcia), więc mam czas dla innych psiaków :). -
[quote name='sylwiairys']popieram popieram Irenka popraw popraw bo u mnie od dwóch tygodni pustki [B]Amor się spakował dawno temu i wyjechał[/B] :)[/QUOTE]noooo następny 'krzyczkowiak' znalazł dom . Trzeba na 'gwałt' Sylwi roboty poszukać :) niech tłamsi nastepnego. Ja od pewnego czasu mam teorie, że dom Sylwi to jak wyrzutnia rakietowa . Jaki psiak tam wpadnie to niedługo odpalanie i sru do własnego M-? jak pocisk "DT - DS".
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
marysia55 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Bardzo wspaniałe są te wieści. Wyczekało się chłopisko ( a my razem z nim) a teraz "włodarz nad włodarze" :) -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
marysia55 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='panbazyl']no co zrobić - uwielbiam ten wątek. :) Za to ciepło co daliście Borysowi. a mogę go podszkolić. [B]Tylko pewnie biedaczysko by mnie znienawidził, [/B]bo ja jestem z tych co nie wiedzą o bezstresowym wychowaniu (nie żebym coś wymachiwała łapami czy jakieś tam inne, ale jak się uprę na coś że pies ma zrobić, to on musi, po prostu musi to zrobić - jedyne co mi dobrze wychodzi jak na razie, to pilnowanie przez psa pełnej michy z żarciem - moje bez pozwolenia - "prosze, smacznego" nie mogą nic z michy wziąć, żadnego mięska, nic). Przeważnie szkolę praktycznie bez słów, poza tymi "proszę, smacznego" reszta tylko gesty i jakieś dziwne dźwięki a słowa jako nagroda. ale cała reszta wychowania moich futrzakow leży w gruzach. Na razie tylko miskowe wychowanie mamy opanowane na doskonałą.[/QUOTE]I o to właśnie chodzi :evil_lol: lepiej żeby Ciebie znienawidził :diabloti: a nie mnie :roflt::roflt: Bardzo dobra mysl mnie naszła:p:p ... tylko zadam jedno pytanie : "ile to będzie kosztować i dlaczego tak drogo ?????" :diabloti: [quote name='danka4u1']Ależ Borys to pies do kochania:loveu:, do przytulania.:loveu:..czasem ma służyć jako łowca pożywienia nad akwenami, odwiedzanymi z ukochanym Przemkiem:evil_lol:- wychowaniu, nawet bezstresowemu- mówimy[COLOR=red] [B]NIE![/B][/COLOR][B]!![/B] [B][I]Macie mnie tylko i wyłącznie kochać[/I][/B], a ja już Was wychowam:evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] SIE robi Danusiu :lol::lol: tylko żebyś miała świadomość, że Borys to okrutnik ... ostatnio mnie zdeptał :mad: w moim własnym, rodzonym łóżku ponieważ chciał sie połozyc na tym samym 'jasku' co ja :cool1: -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
marysia55 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[B]W samochodzie już pełen luzik :lol:….. nooo gdzie ten Przemek .. ile można czekać:mad:.[/B] [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/5180/zdjcie0919.jpg[/IMG] [B]Na pocieszenie Marysia kupiła mi nowego kumpla – szczura Aleksandra … ciekawe jak długo pożyje:cool3:[/B] [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/8382/zdjcie0922.jpg[/IMG] [B]W terenie Borys pokazał swoje prawdziwe oblicze. Tak właśnie wygląda pozycja „samoobrona Pana przed agresywnym psem-napastnikiem”:diabloti::diabloti:[/B] [IMG]http://img807.imageshack.us/img807/3001/zdjcie0910.jpg[/IMG] [B]A wieczorem relaksująca kąpiel i masaż :p... życie bywa piękne gdy nie trzeba chodzić do weterynarza ;)[/B] [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/7053/zdjcie0923o.jpg[/IMG] -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
marysia55 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
W czwartek byliśmy z Borysem u weterynarza ponieważ znowu zaczyna się problem z wypadającą sierścią. Nastąpiła ‘powtórka z rozrywki’ czyli ‘nie tak łatwo zapomnieć stare urazy’. Mieliśmy pecha ponieważ poczekalnia była pełna psów i ich właścicieli. Tłok, gwar, telefony na rejestracji i to wystarczyło aby Borys wpadł w panikę i załatwił się pod siebie. Cały tyłek, łapy i ogon umazany rzadką kupą. Nie było sensu tam trwać. Zrobimy następne podejście w przyszłym tygodniu. Udało się tylko chłopaka zważyć i okazało się, że waży już całe 24 kg. Czyli kawał chłopa z niego. Już nie będę narzekać, że chuderlak z niego. Po prostu ma sportową sylwetkę jak Przemek ( nie wdał się w panią/matkę). Reszta dnia już była przyjemna:lol:. Tak chyba właśnie wygląda BEZSTRESOWE wychowywanie dzieci:diabloti:. -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
marysia55 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='panbazyl']no musicie go potrenować :) w tym łowieniu rybek. Choć pewnie jest tak , ze biedne [B]Borysisko nałapie rybek a potem inni się chwalą jakie to ryby złapali.[/B] [/QUOTE]Wiesz, że ja podejrzewam to samo:cool3:. Ostatnio przywieziony karp miał ślady zębów na sobie , a Przemek powiedział że to pewnie szczupak go zaatakował:diabloti: [QUOTE] Dzis już zabrali mi chwilowego wielkiego tymczasa. Przyznam się tu, ze mi sie zrobiło smutno, bo [B]to był pierwszy obcy dla mnie pies na którym szlifowałam swoje umiejętności w szkoleniu psów[/B] i ten pies mnie rozumiał i nawet sluchał i jakoś tam dał się wyszkolić. Oby jego państwo też z nim trenowali, bo fajny gośc z tego psa.[/QUOTE]żeby nie było Ci :loveu: smutno to podrzucę Ci Borysa ... bo mnie jakos to jego szkolenie nie idzie :shake: ciagle mam wrażenie, że to on mnie szkoli :lol: [quote name='danka4u1']Nie było mnie trochę na Dogo, ale dziś znalazłam sposobniejszą - oczywiście nocną- chwilę, zeby Was odwiedzić. Pięknie piszesz o o Borysie, Marysiu.Ja odczytuję ten post nie tylko jako sprawozdanie z półrocznego pobytu Borysa u Ciebie.:loveu: [B][COLOR=red]To post o Twoim sercu i dobroci. :loveu:Taka juz jesteś.:loveu: Dziękujemy. Wraca mi wiara w człowieka.:loveu:[/COLOR][/B][/QUOTE][I]mamuśka[/I]:loveu: ale mnie wpędzasz w zakłopotanie :oops::oops::oops::oops: przecież ja wcale nie jestem taka dobra ... wszyscy (prawie) o tym wiedzą :evil_lol:. No tak, ale u własnego dziecka wad sie nie widzi :diabloti: -
[quote name='agata51']Te psy mają naprawdę dobrze. A swój udział mam - może mizerny, ale tylko na tyle mnie stać. Wpłacam regularnie swoje deklaracje na Kładkę i Spajka. I fundnęłam im szczepienia przeciw wściekliźnie. [B]I na tym kończę swoją obecność na wątku Kładki. Bujajcie się dalej same.[/B][/QUOTE]no cóż .. można i tak. My się bujać możemy .... a Kładka ???? tez ma sie bujać ????
-
małe BIAŁE CUDO -- KLARA -- została góralką -- MA swoją RODZINĘ
marysia55 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='anita_happy']A ja wam moge tylko 1000buziakow poslac z borow tucholskich.dogo przez pol.komorkowe to porazka;)wiecej napisze jak wroce.jak na razie potwierdzam-ze klaruch w domu,dziekuje wszystkim,kt dali szanse malej i ma ona swoj kawalek szczesliwej ziemi i swoich ludzi.[B]dziekujemy transportowcom:)donce,anhacie,agnieszce kowalskiej,marysi55 i przemkowi-to drajwerzy klary [/B]:)[/QUOTE]zapomniałaś o Borysku :mad:, który dzielnie sekundował Klarci w podróży:evil_lol: Faktycznie uszyska ma pięknie sterczące :lol: co to znaczy luzik :razz:. W samochodzie i po wyjściu były 'plaskate' :roll: -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
marysia55 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='panbazyl']czyta się to cudownie :) Pięknie opisujesz Borysa i jego metamorfozę. I wiesz co - choć Borysa nie znam osobiści, ale cieszę się w jego imieniu, że sie odważyłaś na adopcję tak trudnego psa i że udało się go zmienić w kochanego choc jeszcze wystraszonego futrzaka. Dajesz innym piekny przykład, ze można, tylko trzeba chcieć. [B]Przyznaj się - ile razy klęłaś na decyzję o adopcji? Ile razy miałaś dość?[/B] Trzymam kciuki za dalsze małe i duże sukcesy Borysa :) Pamiętaj - to labek, on bedzie szalony dośc długo a potem się uspokoi. Ja swojego 1.5 rocznego nie mogę jeszcze samego zostawić w domu jak gdzieś wychodzę bez psów. Nadal pakuje go do klatki. Ale wiem, ze za pół roku się uspokoi. a że Borys woli pluszaki a nie piszczki to dobrze :) Bo piszczki mogą wywolywać atawistyczną chęć do zabijania ptaków czy innych piszczących istot. Niestety moje psy potrafia polowac na ptaki (kury, kaczki, gołębie - bez problemu dadzą sobie radę ze znalezieniem obiadu...). oby kolejne pół roku było jeszcze piękniejsze![/QUOTE][B]zaklęłam[/B] tylko raz jak wyświeciłam w zimie orła na chodniku gdy ta bestia ruszyła z kopyta, a [B]dość[/B] to miałam sporo razy, łzy w oczach też, ale nigdy nie ogarnęły mnie wątpliwości w temacie adopcji chociaż na początku często zadawałam sobie pytanie "czy podołam wyzwaniu". Z tego co piszesz Panbazylku to te Twoje futra zdały na piątkę egzamin ze "szkoły przetrwania":evil_lol:. Faktycznie brakuje im tylko 'prawa jazdy' żeby robić jeszcze za zaopatrzeniowców bo jak sie doczytałam 'mięsko' na obiad już same dostarczają :diabloti: No widzisz ???? a Borys nawet małej rybki nie chce złowić :evil_lol: to dopiero próżniak :mad: -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
marysia55 replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='KrystynaS']Taaak, dawne czasy na Dogo- ............ Zdradzę Ci Moniko, że spotkałyśmy się z marysia55 kiedyś na pewnym wątku. Ponieważ obie byłyśmy wtedy te wieczorno-nocne (mnie to zostało do dziś, Marysia nie wiem) to byłyśmy tzw. 'nocną zmianą'. Rozmowy najlepiej się rozkręcały ok. godz. 24:00, a ile to miałyśmy tematów do omówienia. :evil_lol: No ale to było tzw. dawne Dogo- ................. i chyba 'to se ne wrati' Marysia nie palniesz mnie nie palnę :diabloti: Ja tu zaglądam, a Ty pewnie juz smacznie śpisz :lol: Franuś pewnie też :p:p więc nie przeszkadzam i życzę kolorowych snów :calus: -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
marysia55 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[B]I na zakończenie dzisiejszych dywagacji oraz rozluźnienie atmosfery zdjęcia na których widać jak chłopaki spędzają czas przed telewizorem oglądając ‘męskie programy’ czyli mecze piłki nożnej:crazyeye:. Przemek leży (jak zwykle):evil_lol:, a Borys na nim siedzi też jak zwykle:diabloti:[/B] [IMG]http://img6.imageshack.us/img6/2950/borys12082011003.jpg[/IMG] [IMG]http://img811.imageshack.us/img811/893/borys12082011001.jpg[/IMG] -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
marysia55 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
Cały czas się zastanawiam kto kogo ‘uwiódł’ w tym związku ??? tzn. Borys i reszta rodziny. I tak na prawdę nie wiem. Gdyby świat kończył się na progu naszego mieszkania to już dzisiaj powiedziałabym, że faktycznie udało mi się ‘odczarować’ Borysa. Bez prawienia sobie komplementów (bo na nie, nie zasłużyłam) powiedziałabym TEN pies przeszedł niesamowitą metamorfozę i wyszedł na prostą. Do dzisiaj pamiętam jak Borys załatwiał się pod siebie gdy się do niego zbliżaliśmy. Jak potrafił cały dzień nie jeść i nie pić. Wychodził z ukrycia dopiero gdy gasiliśmy światło i szliśmy spać. Wtedy dopiero było słychać w całym mieszkaniu jak pił wodę i jadł z miski. Każdy kontakt wzrokowy z człowiekiem powodował u niego drgawki jakby miał Parkinsona’. Chował się za firanki i zasłony tak żeby nie było go widać. Pamiętam jak długo czekałam na moment gdy w końcu opuści pokój w którym się zaszył w pierwszy dzień i wszystkie pozostałe pomieszczenia w mieszkaniu były ‘wrogiem’ nr 1. Każde nasze spotkanie na przedpokoju gdy wychodziliśmy z innych pomieszczeń czyli jak to określałam ‘zderzenie na czołówkę’ w momencie gdy Borys próbował opuścić ‘swój’ pokój kończyło się podkulonym ogonem i zwrotem do kąta , w którym cały czas siedział. Pamiętam ile czasu wymagało przeniesienie jego misek do kuchni do której bał się wejść żeby cokolwiek zjeść. Pamiętam ile wysiłku wymagało wyjście z nim na spacer ponieważ panicznie bał się klatki schodowej i ubieranie w szelki plus obroża. Pamiętam swoje poparzone ręce. Na których wyskakiwały bąble jak przy poparzeniu trzeciego stopnia gdy Borys rwał ze strachu do przodu, a linka z prędkością światła przesuwała mi się przez dłonie. Pamiętam ile razy udało mu się mnie przewrócić na śliskim chodniku ( w lutym) gdy w panice uciekał przed każdym człowiekiem jakiego mijaliśmy na spacerze. Do dzisiaj pamiętam jak bardzo był wystraszony, wycofany, nieufny i jak bardzo bał się całego świata. Pamiętam też ile czasu wymagało aby sam dobrowolnie wszedł do łóżka, wywalił się na plecy żeby go podrapać po brzuszku, podszedł z własne woli aby go podrapać za uszami, wziął jakiś przysmak z ręki. Dzisiaj to nie ten sam psiak. Chodzi po całym mieszkaniu. Mogę patrzeć na niego gdy wyjada coś z miski, a nawet mogę go przekroczyć gdy je, a ja musze wyjść z kuchni. Gdy mijamy się przedpokoju to Borys patrzy na mnie jakby się pytał „kto ma prawo pierwszeństwa przejazdu”. Sam podchodzi i doprasza się o pieszczoty i zainteresowanie jego osobą. Wręcz potrafi być natarczywy gdy nie mam czasu. Szturcha moją rękę , podszczypuje mi tyłek aby tylko zwrócić na siebie uwagę chociaż za swojego ‘przewodnika’ wybrał Przemka. Jest z nim nierozłączny jak ‘pępowina’. Nawet nie wiecie ile kilometrów potrafi wystukać za Przemkiem po mieszkaniu. Porusza się za nim jak cień. Nawet jak Przemek idzie do kibelka to Borys siedzi pod drzwiami i czeka. Nie mówiąc już ile czasu spędza w jego łóżku. Chociaż do mojego też zagląda. Nawet potrafi przepędzić koty żeby leżeć jak ‘pan na włościach’. Pilnuje swojego terenu jak strażnik . Jest szybszy jak system wczesnego ostrzegania. Ledwo Przemek zajedzie samochodem pod blok, a Borys już sygnalizuje że się zbliża. Gdy otwieram drzwi to Borys leci jak strzała po schodach w dół żeby się przywitać z Przemkiem i przyprowadzić go do mieszkania. A jaki wtedy jest szczęśliwy. Jednak każdego gościa (nawet takiego, który często bywa u nas) wita warczeniem i ‘irokezem’ na grzbiecie. Dopiero po pewnym czasie się przekonuje do niego i podchodzi żeby go pogłaskać. Nawet zaczął już z pewna dozą nieśmiałości wyglądać na balkon. Jednak poza domem dalej jest nieufny i reaguje na obcym ludzi strachem i paniką. Na spacerze potrafi go wystraszyć nawet najdrobniejsza, nieznana mu sytuacja. Boi się nawet dzieci. Zabawy z nim polegają na rzucaniu piłeczki, ale od dołu. Piłka rzucona z nad głowy powoduje natychmiastową panikę. To samo dotyczy rzucenie patykiem. Nie toleruje piszczących zabawek. Najlepsze są pluszaki, które można rozszarpać. Każdy gwałtowny ruch ręką jest ‘wrogiem’. To samo dotyczy podniesionego głosu. Nawet jak biorę miotłę lub mopa do ręki to Borys ucieka w najdalszy kąt. Dlatego staram się te sprawy załatwiać jak Borys wychodzi z Przemkiem na spacer. Gdy wyjeżdżamy w plener Borys pilnuje miejsca w którym się ‘rozbijamy’ każdy kto przechodzi obok jest witany głośnym szczekaniem i warczeniem. Tak naprawdę to przekochany psiak, który bardzo pragnie człowieka, ale jednocześnie się go bardzo boi. Bardzo pragnie zaufać, ale zarazem strach mu tak do końca na to nie pozwala. Żyje w dwóch światach. Jeden świat to świat w naszym domu, który już zaakceptował i pokochał. Drugi świat to świat za progiem naszego i jego mieszkania, który w dalszym ciągu jest światem w stosunku do którego jest pełen dystansu. Czasami zachowuje się jak autystyczne dziecko. Jest otwarty, szczęśliwy, morda mu się śmieje od ucha do ucha, a za chwilę potrafi przejść niesamowitą metamorfozę. Staje bokiem, uszy kładzie po sobie, patrzy z pod zmrużonych powiek i ja już wtedy wiem, że wraca w swoje ‘zaklęte rewiry’. Wtedy pozwalam mu trwać w tym stanie skoro taka jest jego potrzeba i spokojnie czekam aż wróci z powrotem do nas. Wraca bardzo szybko zwłaszcza gdy jest przy nim Przemek. Przed nami jeszcze wiele pracy, ale wiem że warto. Wiem, że ten pies zasłużył jak mało który na godne życie i nie staram się nawet wyobrazić co musiał przeżyć w tym swoim krótkim jeszcze życiu, że tak bardzo się tego życia boi. Każdy ma jakąś drogę do przebycia. Borys też ją ma i my (ja i Przemek) pomożemy mu w tym samospełnieniu się. Będzie dobrze. Musi być. Nie ma innej opcji przed nami. Oj chyba udało mi się w końcu zrobić podsumowanie tych 6-ciu miesięcy jakie Borys spędził w naszym domu. Dziękuje wam na tym wątku za wszystkie rady i wsparcie. Jesteście tak fajnie zakręceni, że bycie z wami tutaj to sama przyjemność. -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
marysia55 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='panbazyl']wiesz co - to dobry pomysł - [B]zaraz pakuję swoje futrzaste i DHL wysyłam do Ciebie na szkolenie,[/B] bo moje to nieroby i próżniaki a w dodatku jeszcze ogród mi przekopują w miejscach zupełnie innych niż ja bym chciała...[/QUOTE]powstrzymaj swoje zapędy :evil_lol: najpierw muszę na Borysie sprawdzić jak Przemkowi pójdzie ta "nauka jazdy" z Borysem :diabloti: [quote name='anita_happy']Marysi-Przemkowi I borysowi!!dziekuje sie za pomoc w transporcie klary.gracias:)[/QUOTE]no Anita chyba najbardziej to pewnie dziękujesz Boryskowi :diabloti: (pupilkowi). Nam tak przy okazji :evil_lol: Ale i tak najważniejsza była Klarunia i jej dotarcie do domku w Zakopanem ( nie mylić z Zakopałer:eviltong:) -
[quote name='bakusiowa']Kamień jest bardzo chudy. [B]Nie wiem czy mam zwidy[/B] czy na niektórych zdjęciach odznaczają mu się żebra. Wygląd jego ratuje grube futro. A tak a propos to nie ma ani słowa o Farcie.[/QUOTE] nie, nie masz żadnych 'zwidów' ... ja również na niektórych zdjęciach pomimo futra u Kamienia widzę żebra ... stąd tez mój wcześniejszy post.
-
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
marysia55 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[quote name='panbazyl']no no, najpierw każe psu łapac sobie sniadanie, obiad i kolację, teraz jeszcze [B]każe biedulkowi samemu jeździć po zaopatrzenie....[/B] ;)[/QUOTE] no w końcu musi jakoś zapracować na czynsz :diabloti::diabloti::drink1::drink1: -
ooo kurcze :crazyeye::crazyeye::crazyeye: dobrze, że tu weszłam i zobaczyłam co jest grane bo miałam dzisiaj dzwonić do Irenki w całkiem innej sprawie... a toć nie wypada solenizantce d***y zawracać :oops::oops::oops: Wszystkiego co w życiu najlepsze i najpiękniejsze kochana :calus::calus::calus:
-
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
marysia55 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[B][COLOR="#000080"]Borys szkolony przez Przemka jako kierowca:cool3:. Wiadomo o co chodzi ;)… jak będziemy wracać z imprezy Borys prowadzi:diabloti:[/COLOR][/B] [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/4650/zdjcie0918.jpg[/IMG] -
BORYS//szczeniak LabraDoRar//**********ma dom***********
marysia55 replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
[B][COLOR="#0000ff"]Taki przychodzi Borys ze spaceru do domu w deszczowe dni :crazyeye: gdy spotyka w parku kolegę-boksera z którym goni się i tarza w trawie… wygląda wtedy jak 'górnik po szychcie':evil_lol:[/COLOR][/B] [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/1821/zdjcie0911.jpg[/IMG] [IMG]http://img685.imageshack.us/img685/3629/zdjcie0915.jpg[/IMG]